„Propagandowe kłamstwa mają krótkie nogi”. Burza wokół programu SAFE
Co musisz wiedzieć:
- Europoseł PiS Michał Dworczyk zarzuca rządowi, że deklarowane 80–89 proc. środków z programu SAFE dla polskiego przemysłu obejmuje także spółki-córki zagranicznych koncernów działające w Polsce.
- Szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz doprecyzował na konferencji prasowej, że za polski przemysł uznawane są firmy produkujące w Polsce, także jeśli należą do zagranicznych koncernów.
- Program SAFE ma zapewnić Polsce 43,7 mld euro na rozwój potencjału obronnego, przy czym są to środki zwrotne, a nie dotacje.
- Rząd przyjął ustawę wdrażającą SAFE, a pierwsze środki mogą trafić do Polski jeszcze w marcu, jednak lista projektów pozostaje niejawna.
Zapowiedzi rządu ws. programu SAFE
Do tej pory rząd informował opinię publiczną, że program SAFE to nie tylko inwestycje w bezpieczeństwo, ale wielki program rozwojowy, który napędzi całą polską gospodarkę.
80 procent z tych środków trafi do polskich firm, do Polskiej Grupy Zbrojeniowej, do prywatnych państwowych podmiotów. Będą to bezpośrednie inwestycje w gospodarkę
– zapowiadał w styczniu premier Donald Tusk.
Polska, jako największy beneficjent, otrzyma z programu SAFE blisko 200 mld zł. Przypomnijmy, że nie są to klasyczne dotacje czy granty jak część środków z KPO czy funduszy strukturalnych, tylko instrumenty zwrotne, czyli pieniądze, które trzeba oddać z oprocentowaniem.
- Komunikat dla mieszkańców woj. podkarpackiego
- Burza po niedzielnej „Familiadzie”. Widzowie podzieleni
- IMGW wydał komunikat. Oto co nas czeka w najbliższych dniach
- Gwiazda Kanału Zero odchodzi. Mówi wprost
- Komunikat dla mieszkańców Poznania
- Pilne doniesienia z granicy. Jest komunikat Straży Granicznej
- Nowy ruch obrony Zbigniewa Ziobry. Ważny wniosek trafił do sądu
- Wyłączenia prądu. Ważny komunikat dla mieszkańców Dolnego Śląska
- Kurierzy będą musieli udawać biznesmenów
- Nie żyje Edward Linde-Lubaszenko. Będzie pogrzeb państwowy?
- Ekspert: Za obchodzenie Konstytucji przez Sąd Najwyższy obywatel zapłaci wysoką cenę
Zaskakująca wypowiedź Kosiniaka-Kamysza
Dziennikarz i ekspert ds. obronności Tomasz Dmitruk zwrócił uwagę po środowej konferencji prasowej szefa MON Władysława Kosiniaka-Kamysza na ważne doprecyzowanie, jakie padło ze strony wicepremiera. Chodzi o możliwość ubiegania się o finansowanie z programu SAFE, a konkretnie fakt, że wg zapowiedzi rządu 80 procent z tych środków miało trafić do polskich firm.
Ważne doprecyzowanie ze strony szefa MON, jaka jest definicja polskiego przemysłu (w kontekście 89% udziału w 🇵🇱 wniosku SAFE). Są to firmy które prowadzą produkcję na terenie Polski niezależnie od tego jaka jest struktura udziałowców/właścicieli. Np. PZL-Świdnik się zalicza [należący do włoskiego giganta zbrojeniowego Leonardo Helicopters – red.]
– zauważył Tomasz Dmitruk.
Michał Dworczyk: Propagandowe kłamstwa mają krótkie nogi
Informacje te ostro komentuje były sekretarz stanu w ministerstwie obrony i szef Kancelarii Premiera, a obecnie europoseł PiS Michał Dworczyk. Jak podkreśla polityk, "propagandowe kłamstwa mają krótkie nogi" i "szkoda, że tym razem widać to w fundamentalnej sprawie bezpieczeństwa narodowego".
Zgodnie z przypuszczeniami, upadła dziś rządowa narracja o ponad 80 czy 89% funduszy SAFE dla polskiego przemysłu obronnego - przez kilka tygodni nie potrafili nawet ustalić jednej liczby. Okazuje się, że w podawane kwoty wliczają się również zarejestrowane w Polsce spółki-córki zagranicznych przedsiębiorstw
– podkreśla Dworczyk. Dodaje, że nie wiadomo, ile tak naprawdę pieniędzy realnie zostanie zainwestowanych w budowę polskich linii produkcyjnych, rozwój polskich technologii i innowacji, ponieważ lista projektów pozostaje niejawna.
Dostęp do niej mają liczni urzędnicy w Komisji Europejskiej, ale nie zwykli Polacy, którzy będą przez najbliższe dekady spłacać zaciągnięty w ich imieniu dług
– wskazuje polityk i zaznacza, że "dzisiaj nie wiemy nawet czy większy wpływ na podejmowane decyzje miał nasz MON czy Bruksela".
Konkretnie Komisja Europejska, bo wybierany głosami wyborców Parlament Europejski został wycięty z całej procedury
– zauważył.
"To wykracza poza bieżący spór polityczny"
Michał Dworczyk podkreśla, że sprawa programu SAFE wykracza poza bieżący spór polityczny, bo "mowa o tym jak zabezpieczymy nasze Siły Zbrojne, jak wydamy nasze 200 mld zł i czy pozwolimy na oddanie przyszłości polskiej polityki obronnej Komisji Europejskiej, z pominięciem traktatów unijnych".
Warto bić na alarm, bo KE szykuje już kolejną edycję programu, prawdopodobnie z większym budżetem. Sprawa musi stanąć na Radzie Bezpieczeństwa Narodowego, zaś rząd musi jasno odpowiedzieć na podstawowe pytania:
1) Jaki udział zaciągniętego przez Polskę długu trafi do prawdziwie polskich przedsiębiorstw?
2) Jaka kwota będzie wydatkowana na polskie produkty, których rozwój i eksploatacja będzie pod kontrolą naszych przedsiębiorców i inżynierów?
3) Czy rząd planuje wprowadzenie transparentnych zasad dofinansowania projektów zbrojeniowych z kolejnych środków unijnych? Choćby konsultacje publiczne jakie były prowadzone przy planowaniu Krajowego Planu Odbudowy?
4) Czy budżet MON zostanie wreszcie uchroniony przed spłatą krajowego zadłużenia na poczet modernizacji armii? Czy oszczędzono mu tylko spłaty pożyczek unijnych?
– pyta Michał Dworczyk.
"To kpina z demokratycznych standardów zarządzania państwem"
Na zakończenie polityk apeluje o "wyjście poza propagandę o „dodatkowych 200 mld złotych na zbrojenia”.
Na razie nie wiemy kto, na jakich zasadach i co konkretnie kupił na koszt polskiego podatnika. Będę się cieszyć z każdego kontraktu dla polskich przedsiębiorstw, ale jak zorganizowano kredytowanie i zakupy w ramach SAFE to kpina z demokratycznych standardów zarządzania państwem
– podsumował Michał Dworczyk.
Rząd przyjął projekt ustawy wdrażającej program SAFE
Rząd przyjął projekt ustawy wdrażającej program SAFE - poinformował w środę wicepremier, szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz. Pierwsze środki z tego programu - jak dodał - mogą popłynąć do Polski jeszcze w marcu.
„Rząd przyjął ustawę wdrażającą SAFE. Wbrew wszystkim, którzy źle życzyli Polsce, udało się ten projekt doprowadzić do tego etapu. Pierwsze środki mogą popłynąć już w marcu” – poinformował szef MON na platformie X po posiedzeniu rządu.
Program SAFE
Polska jest największym beneficjentem unijnego programu mającego wspierać rozwój europejskiego potencjału obronnego i zmniejszać uzależnienie od uzbrojenia z USA. Spośród 150 mld euro wsparcia na zakup sprzętu wojskowego, Polska otrzyma 43,7 mld euro.
„Lista zakupów” polskiego MON, która ma zostać sfinansowana z SAFE nie jest jawna, wiadomo jednak, że obejmuje 139 projektów, w tym najprawdopodobniej inwestycje w najważniejsze produkty polskiej zbrojeniówki, jak przeciwlotnicze wyrzutnie Piorun, wozy bojowe piechoty Borsuk czy armatohaubice Krab; w planach ma być także m.in. zakup tankowców powietrznych produkowanych przez europejski koncern Airbus.
Część projektów ma być realizowana we współpracy z innymi partnerami europejskimi, a także z Ukrainą. Poza zakupami sprzętu wojskowego swój udział w programie mają mieć także inne resorty – jak MSWiA czy resort infrastruktury – na inne wydatki związane z szeroko rozumianym bezpieczeństwem.
Propagandowe kłamstwa mają krótkie nogi. Szkoda, że tym razem widać to w fundamentalnej sprawie bezpieczeństwa narodowego. Zgodnie z przypuszczeniami, upadła dziś rządowa narracja o ponad 80 czy 89% funduszy SAFE dla polskiego przemysłu obronnego - przez kilka tygodni nie… https://t.co/UxLtdNHSgI
— Michał Dworczyk (@michaldworczyk) February 11, 2026




