Sprawa ENA Ziobry u "nieodpowiedniego" sędziego. Nerwowo w resorcie
Co musisz wiedzieć:
- Prokuratura Krajowa złożyła wniosek o ENA
- Sprawa trafiła do sędziego Dariusza Łubowskiego
- W sieci pojawiły się wpisy o panice w resorcie
Sędzia Dariusz Łubowski mówiąc prawdę w KRS naraził się na szykany. Odwołano go z funkcji kierownika sekcji i koordynatora ds. obrotu międzynarodowego
- czytamy we wpisie na platformie X Dagmary Pawełczyk-Woickiej, przewodniczącej KRS.
Wniosek o ENA wobec Ziobry
Decyzją sędzi Beaty Najjar, pełniącej obowiązki prezesa Sądu Okręgowego w Warszawie mimo osiągnięcia wieku emerytalnego, sędzia Dariusz Łubowski został wczoraj odwołany z funkcji kierownika sekcji do spraw międzynarodowych. Zanim jednak pozbawiono go stanowiska, do jego referatu trafił wniosek Prokuratury Krajowej o wydanie Europejskiego Nakazu Aresztowania (ENA) wobec Zbigniewa Ziobry.
Sędzia ten do niedawna kierował jednoosobową Sekcją Postępowania Międzynarodowego przy VIII Wydziale Karnym SO w Warszawie, zajmującą się m.in. wnioskami o ENA.
Chyba nie skoordynowali działań, bo do wczoraj był on jedynym sędzią orzekającym w tej sekcji. Ciekawe, jakie teraz będą kombinacje, aby sędziemu Łubowskiemu odebrać sprawę Ziobry
- portal niezależna.pl cytuje wypowiedzi prawników.
- ZUS wydał pilny komunikat
- NFZ wydał pilny komunikat
- Makabra w Wielkopolsce. Zgłosił na komendzie, że zabił kobietę
- Nowy komunikat IMGW. Oto co nas czeka
- Komunikat dla mieszkańców woj. podkarpackiego
- Wyłączenia prądu na Śląsku. Ważny komunikat dla mieszkańców
- Gwiazda Kanału Zero odchodzi. Mówi wprost
- "Nadajecie się tylko do tępienia ludzi!". Pracownicy Silesii pikietowali w obronie miejsc pracy
Wpis w serwisie X
W mediach społecznościowych pojawiły się sugestie o nerwowej reakcji w Ministerstwie Sprawiedliwości.
Żurek wydzwania i naciska na szefową sądu okręgowego bo przeraził się tym, że niezależny sędzia Łubowski będzie orzekał w sprawie Zbigniewa Ziobro. Do przestępczych nacisków na sędziów włączył się także wiceminister Mazur. W ministerstwie straszna panika! Biegają po gabinetach jak poparzeni!
- czytamy we wpisie użytkownika Jack Strong.
Odwołanie z funkcji i zarzuty o represje
We wtorek informowano, że sędzia Łubowski został odwołany z funkcji kierownika sekcji ds. międzynarodowych i miał wrócić do orzekania w sprawach karnych.
Podczas obrad Krajowej Rady Sądownictwa sędzia mówił o pogorszeniu swojej sytuacji po uchyleniu Europejskiego Nakazu Aresztowania wobec Marcina Romanowskiego.
Spotykają mnie sytuacje, które w moim 30-letnim okresie orzekania nigdy mnie nie spotkały. Sytuacje te odbieram jako szykany i represje. Po ogłoszeniu na konferencji prasowej przez rzecznik SO, że uchyliłem ENA, po godzinie na konferencji prasowej pojawił się minister Waldemar Żurek, który pozwolił sobie na komentarz dotyczący postępowania karnego. Użył w tej sprawie ordynarnych kłamstw, także wobec mnie
- poinformował Łubowski.
Żurek odwołał sędziego Dariusza Łubowskiego, bo nie chciał, by zajął się on wnioskiem prokuratury o wydanie za ministrem Ziobro Europejskiego Nakazu Aresztowania. Ale odwołanie było tak pokraczne jak cała dotychczasowa działalność ministra Żurka i sędziemu… jednak przydzielono sprawę ENA do rozpatrzenia. No to się Tuskowi nie spodoba
- napisał Marcin Warchoł, poseł PiS.
Odpowiedź ministra
O sprawę pytany w Radiu ZET minister sprawiedliwości Waldemar Żurek stwierdził, że „od dawna mieliśmy problem z tą sekcją”, która „w przypadku, gdy sędzia brał urlop lub szedł na L4 - zamierała”. Podkreślił, że decyzja o odwołaniu nie należała do niego, lecz do kierownictwa sądu.
- Nikt nie rozumie, że miał dokumenty wobec pana Romanowskiego i na podstawie tych dokumentów wydał ENA, potem, minęło kilka miesięcy, może był pod jakąś presją, może należało go zaprosić tutaj i zapytać: "panie sędzio, dlaczego mając te dokumenty, jednego dnia pan uwzględnia ENA, a za kilka miesięcy, gdy zmienia się optyka, pisze w uzasadnieniu, że mamy kryptodyktaturę, i to sformułowanie polityczne, nie prawne" - stwierdził Żurek.
Zapytany, czy za tę sprawę sędzia Łubowski stracił stanowisko, minister odpowiedział:
- Moim zdaniem nie za to zapłacił, ale nagle - mam wrażenie - był pod ogromną presją, że zmienił to zdanie
- stwierdził minister.




