Jutro protest przed PG Silesia. Zwolniony górnik: Mam zakaz wejścia na kopalnię. Brakuje jeszcze "milicji"!

– Od początku utrudniano mi życie. Zaraz po powrocie z protestu zmieniono mi brygadę, później się dowiedziałem, że prezes sprawdzał też, czy nie opuściłem stanowiska pracy – tak o kulisach swojego zwolnienia z pracy opowiedział portalowi niezależna.pl Patryk Iwaniec, jeden z protestujących w grudniu w PG Silesia górników.
Protest w PG Silesia
Protest w PG Silesia / fot. NSZZ "S" Region Podbeskidzie

Co musisz wiedzieć:

  • Pod koniec grudnia 2025 roku zakończył się ośmiodniowy protest górników z PG Silesia. Pracownicy kopalni strajkowali pod ziemią w okresie Bożego Narodzenia w obronie swoich miejsc pracy. 
  • Stronie społecznej udało się wtedy doprowadzić do podpisania porozumienia, którego stroną było Ministerstwo Energii oraz właściciel kopalni, spółka Bumech.
  • W styczniu 2026 roku Solidarność postanowiła ogłosić Pogotowie Strajkowe w przedsiębiorstwie. Była to reakcja związkowców na wypowiedzenia, jakie otrzymała część pracowników PG Silesia.
  • Zdaniem Solidarności doszło do złamania grudniowego porozumienia, dlatego związkowcy organizują 10 lutego pikietę pod zakładem.

 

"Od początku utrudniano mi życie"

Otrzymałem (…) naganę, bo rzekomo obraziłem dwóch innych liderów związkowych, którzy podpisali to pseudoporozumienie w cieniu gabinetów. Usłyszałem: "To nie za protest, panie Patryku, pan złamał regulamin pracy"

– mówi Patryk Iwaniec, jeden z górników protestujących w grudniu w PG Silesia, w rozmowie z portalem niezależna.pl.

Odwołałem się od tej decyzji. Od początku utrudniano mi życie. Zaraz po powrocie z protestu zmieniono mi brygadę, później się dowiedziałem, że prezes sprawdzał też, czy nie opuściłem stanowiska pracy. Prawnik powiedział mi, że jeśli napisałem w zamkniętej grupie, jako członek zarządu NSZZ "Solidarność", opinię o szkodliwym działaniu innych związków, to nic złego się nie stało. Miałem nawet obowiązek informować załogę o takich rzeczach. Użyłem barwnego języka górniczo-związkowego, a ktoś wyniósł to i dostarczył członkom tych pozostałych dwóch związków

– relacjonuje zwolniony górnik i działacz NSZZ "Solidarność".

To nie koniec problemów. Mam zakaz wejścia na kopalnię. Nawet po rzeczy osobiste. Brakuje jeszcze "milicji"!

– dodaje.

Nie wiem, w jakim państwie my żyjemy. Mam rodzinę i jeśli nie zapłacę najmu, wylądujemy na bruku. Każdy z nas coś ma. Każdy coś postawił na jednej szali dla dobra wszystkich i teraz wychodzi inaczej. 13 lutego będzie kolejna tura rozmów w Ministerstwie Energii. Jestem już tym zmęczony, od 21 grudnia – gdy wyszedłem z domu na nockę – nie wróciłem do domu na święta, prowadząc protest; ciągle na pierwszej linii frontu. Już prawie dwa miesiące. Jestem trzecią kadencję w zarządzie Solidarności przy PG Silesia, ale tak ciężkich czasów jak teraz jeszcze nie było

– zaznacza Patryk Iwaniec. 

 

"Rozumiemy, że związkowcy patrzą z zazdrością"

Rozumiemy, że związkowcy patrzą z zazdrością na kolegów ze spółek górniczych, w których akcjonariuszem jest Skarb Państwa, którzy miesiącami mogą strajkować i zgłaszać kolejne żądania. Tylko tam przyjedzie minister i dosypie kolejne setki milionów złotych. U nas alternatywą dla funkcjonowania jest zamknięcie zakładu i zwolnienia grupowe. Jako spółka prawa handlowego domagamy się wyłącznie równego traktowania. Gwarancja równości wobec prawa, niedyskryminowanie w życiu gospodarczym jest konstytucyjnym prawem. (…) Działania przedstawicieli jednego ze związków zawodowych traktujemy jako nadużycie zaufania do zawartych porozumień

– tak m.in. odpowiedział z kolei przedstawiciel firmy Bumech na zadane przez Niezależną pytania o zwolnienia i represje wobec uczestników grudniowego protestu.

 

"To jest skandal"

Przypomnijmy, jutro pod bramą zakładu PG Silesia odbędzie się pikieta Solidarności. Związkowcy będą protestować przeciwko zwolnieniom, jakie są przeprowadzane w czechowickiej kopalni. Pracownicy są oburzeni złamaniem porozumienia, które strona społeczna, rządowa i pracodawca podpisali w grudniu 2025 roku.

W związku z tą sprawą odbyło się w ubiegłym tygodniu w Katowicach spotkanie przedstawicieli związkowców, pracodawcy oraz wiceministra energii Mariana Zmarzłego.

Podczas rozmów pracodawca się motał. Największy argument, jaki podniósł na pytanie, dlaczego nie realizuje porozumienia, był taki, że było późno, był zmęczony i nie wiedział, co podpisywał. To jest skandal. Szanowni państwo, to jest skandal

– powiedział po zakończeniu rozmów Grzegorz Babij, przewodniczący NSZZ "Solidarność" w PG Silesia.

Oni doskonale wiedzieli, co podpisują, i doskonale wiedzieli, że tego nie będą realizować. To jest moja ocena tej sytuacji

– dodał.

 

Pikieta pod PG Silesia

10 lutego pod bramą PG Silesia zorganizują pikietę i zapraszają wszystkich chętnych do udziału i wsparcia ich walki o miejsca pracy.

Wasza obecność ma znaczenie – razem jesteśmy silniejsi! Nie bądźmy obojętni. Solidarność to nie hasło – to działanie!

– napisali w mediach społecznościowych związkowcy z Regionu Podbeskidzie NSZZ "S".

Domagamy się respektowania podpisanych ustaleń! Domagamy się szacunku dla pracowników! Domagamy się odpowiedzialności!

– zaznaczyli.


 

POLECANE
Biały Dom: Trump nie weźmie udziału w tegorocznej konferencji CPAC z ostatniej chwili
Biały Dom: Trump nie weźmie udziału w tegorocznej konferencji CPAC

Prezydent USA Donald Trump nie weźmie udziału w tegorocznej konferencji środowisk konserwatywnych CPAC w Teksasie – przekazał w środę Biały Dom. Oznacza to, że Trump nie spotka się w Dallas z prezydentem RP Karolem Nawrockim, który w sobotę wystąpi na konferencji.

Samuel Pereira: Ten proces, to Wasz proces, Koalicjo Obywatelska tylko u nas
Samuel Pereira: Ten proces, to Wasz proces, Koalicjo Obywatelska

Mężczyzna spotykał się z dziewczynkami pod pretekstem badań nad wadami postawy. Miał im kazać się rozbierać, dotykać je oraz fotografować. Twierdził, że zdjęcia są po prostu elementem dokumentacji medycznej. Śledczy zajęli się sprawą po tym, jak matka jednej z ofiar złożyła zawiadomienie. Szefa złotowskiej Platformy Obywatelskiej i działacza sportowego Piotra P. zatrzymano pod zarzutem pedofilii 1 grudnia 2023 roku.

Copa-Cogeca: Ustępstwa poczynione przez KE wobec Australii są nie do przyjęcia z ostatniej chwili
Copa-Cogeca: Ustępstwa poczynione przez KE wobec Australii są nie do przyjęcia

„Ogłoszenie zawarcia umowy o wolnym handlu między UE a Australią w Canberze przez przewodniczącą Komisji Europejskiej von der Leyen i premiera Australii Albanese budzi liczne i poważne obawy dotyczące europejskiego rolnictwa, które jest wyraźnie i po raz kolejny kartą przetargową strategii UE mającej na celu zabezpieczenie szerszych celów handlowych i politycznych” – stwierdzają Copa-Cogeca.

Uzależniła się od mediów internetowych. Meta i YouTube mają jej wypłacić 3 mln dol. z ostatniej chwili
Uzależniła się od mediów internetowych. Meta i YouTube mają jej wypłacić 3 mln dol.

Ława przysięgłych w sądzie w Los Angeles uznała, że Meta i YouTube są odpowiedzialne za szkody dla zdrowia psychicznego 20-letniej kobiety, która oskarżyła je o przyczynienie się do uzależnienia, kiedy była dzieckiem. Firmy mają wypłacić kobiecie 3 mln dol. odszkodowania.

Biały Dom: Trump rozpęta piekło, jeśli Iran nie zawrze porozumienia z ostatniej chwili
Biały Dom: Trump "rozpęta piekło", jeśli Iran nie zawrze porozumienia

– Jeśli Iran nie zawrze porozumienia i nie zrozumie, że został pokonany, prezydent Donald Trump gotowy jest rozpętać piekło – zapowiedziała rzeczniczka Białego Domu Karoline Leavitt. Potwierdziła, że doniesienia o 15-punktowej propozycji USA są tylko częściowo prawdziwe.

Warszawa przegrała konkurs na siedzibę Urzędu Celnego UE z ostatniej chwili
Warszawa przegrała konkurs na siedzibę Urzędu Celnego UE

W środę Parlament Europejski i Rada UE podjęły decyzję o utworzeniu przyszłego Urzędu Celnego UE w Lille we Francji. O lokalizację unijnej instytucji ubiegała się Warszawa.

Nawrocki odpowiedział Tuskowi zdjęciem. W sieci zawrzało z ostatniej chwili
Nawrocki odpowiedział Tuskowi zdjęciem. W sieci zawrzało

Węgry zapowiadają zakręcanie kurka z gazem dla Ukrainy. Donald Tusk postanowił powiązać tę decyzję z niedawną wizytą Karola Nawrockiego na Węgrzech. Polski prezydent odpowiedział mu zdjęciem.

Sławomir Nowak złożył zawiadomienie na prokuratora, który wcześniej stawiał mu zarzuty z ostatniej chwili
Sławomir Nowak złożył zawiadomienie na prokuratora, który wcześniej stawiał mu zarzuty

Jak poinformował TVN24, Sławomir Nowak złożył zawiadomienie o możliwości popełnienia serii przestępstw przez prokuratora Jana Drelewskiego, który prowadził śledztwa przeciwko niemu.

ZUS wydał pilny komunikat z ostatniej chwili
ZUS wydał pilny komunikat

ZUS zapowiada poradnik dla kobiet w ciąży i uruchamia specjalny adres mailowy dla przyszłych mam. Instytucja podkreśla też, że nadal prowadzi kontrole zgodnie z obowiązującymi przepisami.

ONZ: Konflikt USA i Izraela z Iranem wymyka się spod kontroli z ostatniej chwili
ONZ: Konflikt USA i Izraela z Iranem wymyka się spod kontroli

Sekretarz generalny ONZ Antonio Guterres oświadczył w środę, że konflikt na Bliskim Wschodzie wymyka się spod kontroli i może się rozwinąć w jeszcze większą wojnę. Wezwał też USA i Izrael do zakończenia tego konfliktu zbrojnego, a Iran - do zaprzestania ataków na inne kraje.

REKLAMA

Jutro protest przed PG Silesia. Zwolniony górnik: Mam zakaz wejścia na kopalnię. Brakuje jeszcze "milicji"!

– Od początku utrudniano mi życie. Zaraz po powrocie z protestu zmieniono mi brygadę, później się dowiedziałem, że prezes sprawdzał też, czy nie opuściłem stanowiska pracy – tak o kulisach swojego zwolnienia z pracy opowiedział portalowi niezależna.pl Patryk Iwaniec, jeden z protestujących w grudniu w PG Silesia górników.
Protest w PG Silesia
Protest w PG Silesia / fot. NSZZ "S" Region Podbeskidzie

Co musisz wiedzieć:

  • Pod koniec grudnia 2025 roku zakończył się ośmiodniowy protest górników z PG Silesia. Pracownicy kopalni strajkowali pod ziemią w okresie Bożego Narodzenia w obronie swoich miejsc pracy. 
  • Stronie społecznej udało się wtedy doprowadzić do podpisania porozumienia, którego stroną było Ministerstwo Energii oraz właściciel kopalni, spółka Bumech.
  • W styczniu 2026 roku Solidarność postanowiła ogłosić Pogotowie Strajkowe w przedsiębiorstwie. Była to reakcja związkowców na wypowiedzenia, jakie otrzymała część pracowników PG Silesia.
  • Zdaniem Solidarności doszło do złamania grudniowego porozumienia, dlatego związkowcy organizują 10 lutego pikietę pod zakładem.

 

"Od początku utrudniano mi życie"

Otrzymałem (…) naganę, bo rzekomo obraziłem dwóch innych liderów związkowych, którzy podpisali to pseudoporozumienie w cieniu gabinetów. Usłyszałem: "To nie za protest, panie Patryku, pan złamał regulamin pracy"

– mówi Patryk Iwaniec, jeden z górników protestujących w grudniu w PG Silesia, w rozmowie z portalem niezależna.pl.

Odwołałem się od tej decyzji. Od początku utrudniano mi życie. Zaraz po powrocie z protestu zmieniono mi brygadę, później się dowiedziałem, że prezes sprawdzał też, czy nie opuściłem stanowiska pracy. Prawnik powiedział mi, że jeśli napisałem w zamkniętej grupie, jako członek zarządu NSZZ "Solidarność", opinię o szkodliwym działaniu innych związków, to nic złego się nie stało. Miałem nawet obowiązek informować załogę o takich rzeczach. Użyłem barwnego języka górniczo-związkowego, a ktoś wyniósł to i dostarczył członkom tych pozostałych dwóch związków

– relacjonuje zwolniony górnik i działacz NSZZ "Solidarność".

To nie koniec problemów. Mam zakaz wejścia na kopalnię. Nawet po rzeczy osobiste. Brakuje jeszcze "milicji"!

– dodaje.

Nie wiem, w jakim państwie my żyjemy. Mam rodzinę i jeśli nie zapłacę najmu, wylądujemy na bruku. Każdy z nas coś ma. Każdy coś postawił na jednej szali dla dobra wszystkich i teraz wychodzi inaczej. 13 lutego będzie kolejna tura rozmów w Ministerstwie Energii. Jestem już tym zmęczony, od 21 grudnia – gdy wyszedłem z domu na nockę – nie wróciłem do domu na święta, prowadząc protest; ciągle na pierwszej linii frontu. Już prawie dwa miesiące. Jestem trzecią kadencję w zarządzie Solidarności przy PG Silesia, ale tak ciężkich czasów jak teraz jeszcze nie było

– zaznacza Patryk Iwaniec. 

 

"Rozumiemy, że związkowcy patrzą z zazdrością"

Rozumiemy, że związkowcy patrzą z zazdrością na kolegów ze spółek górniczych, w których akcjonariuszem jest Skarb Państwa, którzy miesiącami mogą strajkować i zgłaszać kolejne żądania. Tylko tam przyjedzie minister i dosypie kolejne setki milionów złotych. U nas alternatywą dla funkcjonowania jest zamknięcie zakładu i zwolnienia grupowe. Jako spółka prawa handlowego domagamy się wyłącznie równego traktowania. Gwarancja równości wobec prawa, niedyskryminowanie w życiu gospodarczym jest konstytucyjnym prawem. (…) Działania przedstawicieli jednego ze związków zawodowych traktujemy jako nadużycie zaufania do zawartych porozumień

– tak m.in. odpowiedział z kolei przedstawiciel firmy Bumech na zadane przez Niezależną pytania o zwolnienia i represje wobec uczestników grudniowego protestu.

 

"To jest skandal"

Przypomnijmy, jutro pod bramą zakładu PG Silesia odbędzie się pikieta Solidarności. Związkowcy będą protestować przeciwko zwolnieniom, jakie są przeprowadzane w czechowickiej kopalni. Pracownicy są oburzeni złamaniem porozumienia, które strona społeczna, rządowa i pracodawca podpisali w grudniu 2025 roku.

W związku z tą sprawą odbyło się w ubiegłym tygodniu w Katowicach spotkanie przedstawicieli związkowców, pracodawcy oraz wiceministra energii Mariana Zmarzłego.

Podczas rozmów pracodawca się motał. Największy argument, jaki podniósł na pytanie, dlaczego nie realizuje porozumienia, był taki, że było późno, był zmęczony i nie wiedział, co podpisywał. To jest skandal. Szanowni państwo, to jest skandal

– powiedział po zakończeniu rozmów Grzegorz Babij, przewodniczący NSZZ "Solidarność" w PG Silesia.

Oni doskonale wiedzieli, co podpisują, i doskonale wiedzieli, że tego nie będą realizować. To jest moja ocena tej sytuacji

– dodał.

 

Pikieta pod PG Silesia

10 lutego pod bramą PG Silesia zorganizują pikietę i zapraszają wszystkich chętnych do udziału i wsparcia ich walki o miejsca pracy.

Wasza obecność ma znaczenie – razem jesteśmy silniejsi! Nie bądźmy obojętni. Solidarność to nie hasło – to działanie!

– napisali w mediach społecznościowych związkowcy z Regionu Podbeskidzie NSZZ "S".

Domagamy się respektowania podpisanych ustaleń! Domagamy się szacunku dla pracowników! Domagamy się odpowiedzialności!

– zaznaczyli.



 

Polecane