Koalicja chaosu. Rząd nie może się już dogadać w podstawowych sprawach

Państwo się zwija – słyszymy coraz częściej. Rząd łamie zasady społeczne, prawo rozumie po swojemu. Jak jednak koalicja mogłaby dobrze rządzić państwem, skoro nie potrafi nawet zapanować sama nad sobą?
Donald Tusk, Włodzimierz Czarzasty, Robert Biedroń, Władysław Kosiniak-Kamysz, Szymon Hołownia
Donald Tusk, Włodzimierz Czarzasty, Robert Biedroń, Władysław Kosiniak-Kamysz, Szymon Hołownia / Wikipedia

Co musisz wiedzieć:

  • Autorka opisuje atmosferę konfliktu jaka panuje zarówno między ugrupowaniami koalicyjnymi tworzącymi aktualny rząd, jak i wewnątrz każdej partii z osobna.
  • Wskazuje też, że nieumiejętność zapanowania premiera nad ministrami powoduje, że zaczynają oni działać samowolnie.
  • Brak wspólnego stanowiska rzutuje również na niemożność prowadzenia dialogu ze stroną społeczną.

 

Koalicja rządząca, złożona z aż siedmiu ugrupowań, miała być dowodem na dojrzałość polskiej demokracji. Jej wyborcom zapewne wydawało się, że mogła to być szeroka reprezentacja różnych wrażliwości społecznych, różnych punktów widzenia i władza dążąca do tego, by różne spojrzenia spotykały się w miejscu, które jest najbardziej korzystne dla obywateli.

 

Bałagan

W praktyce to chyba od początku nie mogło się udać, a na pewno nie udaje się z premierem, który sam nie umie lub nie chce zapanować nad siłami politycznymi tworzącymi koalicję. Coraz wyraźniej widać, że mamy do czynienia z instytucjonalnym bałaganem, w którym konflikty nie są rozwiązywane, tylko wystawiane na widok publiczny.

Awantury na posiedzeniach Rady Ministrów, publiczne reprymendy premiera wobec własnych ministrów, wzajemne podważanie projektów ustaw, twitterowe polemiki między resortami – to codzienność, która przenika do mediów, a następnie nastroje społeczne wpływają na dalsze decyzje premiera. Tak było choćby w przypadku słynnej afery o środki z KPO, które miały iść m.in. na luksusowe jachty. Premier najpierw ogłosił sukces, a potem pod naciskiem opinii publicznej korygował swój przekaz.

 

„Róbta, co chceta”

Skoro premier nie może zapanować nad tym, co dzieje się wokół rządu, nic dziwnego, że ministrowie działają według zasady „róbta, co chceta”. Szczególnie, że stawką są wyborcy, których każdy chce przecież przyciągnąć do swojej konkretnej formacji politycznej. Ten chaos na poziomie rządu jest dodatkowo wzmacniany przez bałagan wewnątrz samych partii koalicyjnych. Nowa Lewica od miesięcy funkcjonuje w stanie permanentnego kryzysu tożsamościowego. Raz wydaje się podkreślać swoją niezależność, by chwilę później grzecznie podporządkować się koalicyjnej większości.

Jeszcze bardziej jaskrawy przykład to Polska 2050. Ugrupowanie, które miało wnieść do polityki nową jakość, obecnie zjada się samo. Zamieszanie wokół kierunku partii i napięcia między liderami pokazują jasno, że nawet sami jej działacze nie wiedzą, w którą stronę zmierzają. A przecież współrządzą państwem.
Rząd częściowo składa się więc z partii, które same nie potrafią się uporządkować. Skoro panuje chaos w ich strukturach, to trudno oczekiwać spójności w zarządzaniu państwem.

 

Spięcia

W efekcie media co jakiś czas obiegają informacje o kolejnych spięciach czy konfliktach wewnątrz rządu. Najbardziej spektakularnym symbolem tego stanu była awantura wokół Krajowego Planu Odbudowy. Kluczowy dokument dotyczący wydawania miliardów euro z Unii Europejskiej stał się przedmiotem publicznej kłótni na posiedzeniu rządu.

Podobny mechanizm widać w sporze o reformę Państwowej Inspekcji Pracy. Minister pracy ogłasza projekt. Do mediów przenikają informacje o spięciach podczas dyskusji nad nim. Chwilę później premier publicznie dystansuje się od własnego ministra, uznając pomysł za niewarty kontynuowania.

 

Nie ma zasad, nie ma odpowiedzialności

Jeśli ministrowie wzajemnie się podważają, jeśli projekty są ogłaszane, a potem wycofywane, jeśli partie same nie wiedzą, jakie mają priorytety, to administracja dostaje jasny sygnał: nie ma jednej linii, każdy interpretuje rzeczywistość po swojemu.

W tym kontekście zupełne zarzucenie dialogu społecznego przestaje być zaskoczeniem. Rząd, który nie potrafi dogadać się wewnętrznie, nie jest ani skłonny, ani zdolny do rozmów z partnerami społecznymi. W efekcie Rada Dialogu Społecznego istnieje głównie formalnie, a decyzje są w zasadzie narzucane odgórnie.

Powstaje więc model państwa improwizowanego. Bez jasnych procedur, stabilnych zasad, bez wyraźnej odpowiedzialności. Jeśli jeden minister zapowiada, drugi dementuje, trzeci „ma inne zdanie”, a premier próbuje w tym czasie gasić pożar w mediach, trudno oczekiwać spójnej polityki państwa. Zaczyna ona przypominać nie zarządzanie, lecz ciągłą walkę frakcyjną transmitowaną na żywo. A bałagan w rządzie automatycznie zamienia się w bałagan w państwie.

[Tytuł, niektóre śródtytuły i sekcja "Co musisz wiedzieć" pochodzą od redakcji]


 

POLECANE
Biały Dom: Trump nie weźmie udziału w tegorocznej konferencji CPAC z ostatniej chwili
Biały Dom: Trump nie weźmie udziału w tegorocznej konferencji CPAC

Prezydent USA Donald Trump nie weźmie udziału w tegorocznej konferencji środowisk konserwatywnych CPAC w Teksasie – przekazał w środę Biały Dom. Oznacza to, że Trump nie spotka się w Dallas z prezydentem RP Karolem Nawrockim, który w sobotę wystąpi na konferencji.

Samuel Pereira: Ten proces, to Wasz proces, Koalicjo Obywatelska tylko u nas
Samuel Pereira: Ten proces, to Wasz proces, Koalicjo Obywatelska

Mężczyzna spotykał się z dziewczynkami pod pretekstem badań nad wadami postawy. Miał im kazać się rozbierać, dotykać je oraz fotografować. Twierdził, że zdjęcia są po prostu elementem dokumentacji medycznej. Śledczy zajęli się sprawą po tym, jak matka jednej z ofiar złożyła zawiadomienie. Szefa złotowskiej Platformy Obywatelskiej i działacza sportowego Piotra P. zatrzymano pod zarzutem pedofilii 1 grudnia 2023 roku.

Copa-Cogeca: Ustępstwa poczynione przez KE wobec Australii są nie do przyjęcia z ostatniej chwili
Copa-Cogeca: Ustępstwa poczynione przez KE wobec Australii są nie do przyjęcia

„Ogłoszenie zawarcia umowy o wolnym handlu między UE a Australią w Canberze przez przewodniczącą Komisji Europejskiej von der Leyen i premiera Australii Albanese budzi liczne i poważne obawy dotyczące europejskiego rolnictwa, które jest wyraźnie i po raz kolejny kartą przetargową strategii UE mającej na celu zabezpieczenie szerszych celów handlowych i politycznych” – stwierdzają Copa-Cogeca.

Uzależniła się od mediów internetowych. Meta i YouTube mają jej wypłacić 3 mln dol. z ostatniej chwili
Uzależniła się od mediów internetowych. Meta i YouTube mają jej wypłacić 3 mln dol.

Ława przysięgłych w sądzie w Los Angeles uznała, że Meta i YouTube są odpowiedzialne za szkody dla zdrowia psychicznego 20-letniej kobiety, która oskarżyła je o przyczynienie się do uzależnienia, kiedy była dzieckiem. Firmy mają wypłacić kobiecie 3 mln dol. odszkodowania.

Biały Dom: Trump rozpęta piekło, jeśli Iran nie zawrze porozumienia z ostatniej chwili
Biały Dom: Trump "rozpęta piekło", jeśli Iran nie zawrze porozumienia

– Jeśli Iran nie zawrze porozumienia i nie zrozumie, że został pokonany, prezydent Donald Trump gotowy jest rozpętać piekło – zapowiedziała rzeczniczka Białego Domu Karoline Leavitt. Potwierdziła, że doniesienia o 15-punktowej propozycji USA są tylko częściowo prawdziwe.

Warszawa przegrała konkurs na siedzibę Urzędu Celnego UE z ostatniej chwili
Warszawa przegrała konkurs na siedzibę Urzędu Celnego UE

W środę Parlament Europejski i Rada UE podjęły decyzję o utworzeniu przyszłego Urzędu Celnego UE w Lille we Francji. O lokalizację unijnej instytucji ubiegała się Warszawa.

Nawrocki odpowiedział Tuskowi zdjęciem. W sieci zawrzało z ostatniej chwili
Nawrocki odpowiedział Tuskowi zdjęciem. W sieci zawrzało

Węgry zapowiadają zakręcanie kurka z gazem dla Ukrainy. Donald Tusk postanowił powiązać tę decyzję z niedawną wizytą Karola Nawrockiego na Węgrzech. Polski prezydent odpowiedział mu zdjęciem.

Sławomir Nowak złożył zawiadomienie na prokuratora, który wcześniej stawiał mu zarzuty z ostatniej chwili
Sławomir Nowak złożył zawiadomienie na prokuratora, który wcześniej stawiał mu zarzuty

Jak poinformował TVN24, Sławomir Nowak złożył zawiadomienie o możliwości popełnienia serii przestępstw przez prokuratora Jana Drelewskiego, który prowadził śledztwa przeciwko niemu.

ZUS wydał pilny komunikat z ostatniej chwili
ZUS wydał pilny komunikat

ZUS zapowiada poradnik dla kobiet w ciąży i uruchamia specjalny adres mailowy dla przyszłych mam. Instytucja podkreśla też, że nadal prowadzi kontrole zgodnie z obowiązującymi przepisami.

ONZ: Konflikt USA i Izraela z Iranem wymyka się spod kontroli z ostatniej chwili
ONZ: Konflikt USA i Izraela z Iranem wymyka się spod kontroli

Sekretarz generalny ONZ Antonio Guterres oświadczył w środę, że konflikt na Bliskim Wschodzie wymyka się spod kontroli i może się rozwinąć w jeszcze większą wojnę. Wezwał też USA i Izrael do zakończenia tego konfliktu zbrojnego, a Iran - do zaprzestania ataków na inne kraje.

REKLAMA

Koalicja chaosu. Rząd nie może się już dogadać w podstawowych sprawach

Państwo się zwija – słyszymy coraz częściej. Rząd łamie zasady społeczne, prawo rozumie po swojemu. Jak jednak koalicja mogłaby dobrze rządzić państwem, skoro nie potrafi nawet zapanować sama nad sobą?
Donald Tusk, Włodzimierz Czarzasty, Robert Biedroń, Władysław Kosiniak-Kamysz, Szymon Hołownia
Donald Tusk, Włodzimierz Czarzasty, Robert Biedroń, Władysław Kosiniak-Kamysz, Szymon Hołownia / Wikipedia

Co musisz wiedzieć:

  • Autorka opisuje atmosferę konfliktu jaka panuje zarówno między ugrupowaniami koalicyjnymi tworzącymi aktualny rząd, jak i wewnątrz każdej partii z osobna.
  • Wskazuje też, że nieumiejętność zapanowania premiera nad ministrami powoduje, że zaczynają oni działać samowolnie.
  • Brak wspólnego stanowiska rzutuje również na niemożność prowadzenia dialogu ze stroną społeczną.

 

Koalicja rządząca, złożona z aż siedmiu ugrupowań, miała być dowodem na dojrzałość polskiej demokracji. Jej wyborcom zapewne wydawało się, że mogła to być szeroka reprezentacja różnych wrażliwości społecznych, różnych punktów widzenia i władza dążąca do tego, by różne spojrzenia spotykały się w miejscu, które jest najbardziej korzystne dla obywateli.

 

Bałagan

W praktyce to chyba od początku nie mogło się udać, a na pewno nie udaje się z premierem, który sam nie umie lub nie chce zapanować nad siłami politycznymi tworzącymi koalicję. Coraz wyraźniej widać, że mamy do czynienia z instytucjonalnym bałaganem, w którym konflikty nie są rozwiązywane, tylko wystawiane na widok publiczny.

Awantury na posiedzeniach Rady Ministrów, publiczne reprymendy premiera wobec własnych ministrów, wzajemne podważanie projektów ustaw, twitterowe polemiki między resortami – to codzienność, która przenika do mediów, a następnie nastroje społeczne wpływają na dalsze decyzje premiera. Tak było choćby w przypadku słynnej afery o środki z KPO, które miały iść m.in. na luksusowe jachty. Premier najpierw ogłosił sukces, a potem pod naciskiem opinii publicznej korygował swój przekaz.

 

„Róbta, co chceta”

Skoro premier nie może zapanować nad tym, co dzieje się wokół rządu, nic dziwnego, że ministrowie działają według zasady „róbta, co chceta”. Szczególnie, że stawką są wyborcy, których każdy chce przecież przyciągnąć do swojej konkretnej formacji politycznej. Ten chaos na poziomie rządu jest dodatkowo wzmacniany przez bałagan wewnątrz samych partii koalicyjnych. Nowa Lewica od miesięcy funkcjonuje w stanie permanentnego kryzysu tożsamościowego. Raz wydaje się podkreślać swoją niezależność, by chwilę później grzecznie podporządkować się koalicyjnej większości.

Jeszcze bardziej jaskrawy przykład to Polska 2050. Ugrupowanie, które miało wnieść do polityki nową jakość, obecnie zjada się samo. Zamieszanie wokół kierunku partii i napięcia między liderami pokazują jasno, że nawet sami jej działacze nie wiedzą, w którą stronę zmierzają. A przecież współrządzą państwem.
Rząd częściowo składa się więc z partii, które same nie potrafią się uporządkować. Skoro panuje chaos w ich strukturach, to trudno oczekiwać spójności w zarządzaniu państwem.

 

Spięcia

W efekcie media co jakiś czas obiegają informacje o kolejnych spięciach czy konfliktach wewnątrz rządu. Najbardziej spektakularnym symbolem tego stanu była awantura wokół Krajowego Planu Odbudowy. Kluczowy dokument dotyczący wydawania miliardów euro z Unii Europejskiej stał się przedmiotem publicznej kłótni na posiedzeniu rządu.

Podobny mechanizm widać w sporze o reformę Państwowej Inspekcji Pracy. Minister pracy ogłasza projekt. Do mediów przenikają informacje o spięciach podczas dyskusji nad nim. Chwilę później premier publicznie dystansuje się od własnego ministra, uznając pomysł za niewarty kontynuowania.

 

Nie ma zasad, nie ma odpowiedzialności

Jeśli ministrowie wzajemnie się podważają, jeśli projekty są ogłaszane, a potem wycofywane, jeśli partie same nie wiedzą, jakie mają priorytety, to administracja dostaje jasny sygnał: nie ma jednej linii, każdy interpretuje rzeczywistość po swojemu.

W tym kontekście zupełne zarzucenie dialogu społecznego przestaje być zaskoczeniem. Rząd, który nie potrafi dogadać się wewnętrznie, nie jest ani skłonny, ani zdolny do rozmów z partnerami społecznymi. W efekcie Rada Dialogu Społecznego istnieje głównie formalnie, a decyzje są w zasadzie narzucane odgórnie.

Powstaje więc model państwa improwizowanego. Bez jasnych procedur, stabilnych zasad, bez wyraźnej odpowiedzialności. Jeśli jeden minister zapowiada, drugi dementuje, trzeci „ma inne zdanie”, a premier próbuje w tym czasie gasić pożar w mediach, trudno oczekiwać spójnej polityki państwa. Zaczyna ona przypominać nie zarządzanie, lecz ciągłą walkę frakcyjną transmitowaną na żywo. A bałagan w rządzie automatycznie zamienia się w bałagan w państwie.

[Tytuł, niektóre śródtytuły i sekcja "Co musisz wiedzieć" pochodzą od redakcji]



 

Polecane