Ursula von der Leyen: Niepodległa Europa wymaga nowej strategii bezpieczeństwa
Co musisz wiedzieć:
- Komisja Europejska wbrew zapisom traktatów traktuje UE jako niepodległy monolit państwowy.
- Nowa strategia bezpieczeństwa ma odnosić się do Europy jako całości, nie zaś poszczególnych państw członkowskich.
- Ursula von der Leyen domaga się zniesienia jednomyślności w podejmowaniu decyzji na forum UE.
Krok w kierunku centralizacji UE
„Stoimy w obliczu bardzo wyraźnego zagrożenia ze strony sił zewnętrznych próbujących osłabić naszą Unię od wewnątrz. Powrót jawnie wrogiej konkurencji i stosunków władzy. Europejski styl życia – nasze demokratyczne podstawy i zaufanie naszych obywateli – jest kwestionowany na nowe sposoby. Na wszystko, od terytoriów po taryfy i przepisy technologiczne. Zasadniczo wszystko to wskazuje na prostą rzeczywistość dzisiejszego podzielonego świata. Europa musi stać się bardziej niepodległa – nie ma innego wyboru. Niepodległa w każdym wymiarze, który wpływa na nasze bezpieczeństwo i dobrobyt. Obrona i energia. Gospodarka i handel. Surowce i technologia cyfrowa. Niektórzy mogą powiedzieć, że słowo 'niepodległość' jest sprzeczne z naszą więzią transatlantycką. Ale jest odwrotnie. Właśnie usłyszeliśmy to od sekretarza stanu Rubio. Niepodległa Europa to silna Europa. A silna Europa tworzy silniejszy sojusz transatlantycki”
- oświadczyła Ursula von der Leyen.
- Zwiększenie obecności wojsk amerykańskich w Polsce. Kosiniak-Kamysz zdradził nowe informacje
- Sprawa ENA Ziobry u "nieodpowiedniego" sędziego. Nerwowo w resorcie
- Makabra w Wielkopolsce. Zgłosił na komendzie, że zabił kobietę
- Nowy komunikat IMGW. Oto co nas czeka
- Wyłączenia prądu na Śląsku. Ważny komunikat dla mieszkańców
- Gwiazda Kanału Zero odchodzi. Mówi wprost
- "Nadajecie się tylko do tępienia ludzi!". Pracownicy Silesii pikietowali w obronie miejsc pracy
„Wymagało to terapii szokowej”
„Dziś jest czas na działanie i chcę skupić się na europejskim planie niepodległości. Aby pomóc w sformułowaniu tego, zapożyczę zdanie Jerry'ego Friedheima – zastępcy sekretarza obrony USA – wypowiadane tutaj, w Monachium, w latach 70.: ‘Jeśli naród nie poczuje się przede wszystkim odpowiedzialny za własne bezpieczeństwo i dobrobyt, pozostawi to zadanie innym i nie zgromadzi swoich zasobów i woli politycznej we własnej obronie'. Wybrałem tę linię, ponieważ odzwierciedla ona pewne niewygodne prawdy na przestrzeni wielu dziesięcioleci. O tym, że bezpieczeństwo Europy nie zawsze było postrzegane jako nasza główna odpowiedzialność”
- kontynuowała.
W ocenie przewodniczącej Komisji Europejskiej Europa musi zintensyfikować działania i wziąć na siebie odpowiedzialność. Ursula von der Leyen przyznała, że „wymagało to terapii szokowej. Przekroczono także pewne linie, których nie można już nie przekroczyć”.
„Europejskie przebudzenie”
„Wydatki na obronę w Europie w 2025 r. wyniosły blisko 80% w porównaniu z okresem sprzed wojny na Ukrainie. UE mobilizuje do 800 miliardów euro. Dzięki naszemu programowi SAFE inwestujemy w potrzebne nam możliwości. Od obrony powietrznej i rakietowej. Do dronów i mobilności militarnej. Pozostaliśmy nieustępliwi i kreatywni w sposobie, w jaki utrzymujemy nasze wsparcie dla Ukrainy. Obejmuje to ostatnio naszą pożyczkę w wysokości 90 miliardów euro, którą Ukraina musi spłacić tylko wtedy, gdy Rosja zapłaci reparacje. Przewiduje się nawet, że do 2028 r. inwestycje obronne w Europie przekroczą kwotę, jaką Stany Zjednoczone wydały na taki sprzęt w zeszłym roku. To prawdziwe europejskie przebudzenie”
- perorowała.
„Europejska klauzula wzajemnej obrony”
Zdaniem von der Leyen „to dopiero początek tego, co musimy zrobić”.
„Musimy rozwijać europejski kręgosłup strategicznych czynników umożliwiających: w przestrzeni kosmicznej, wywiadu i zdolności do głębokiego uderzenia. Żadne tabu nie może pozostać niekwestionowane. Uważam, że nadszedł czas, aby wcielić w życie europejską klauzulę wzajemnej obrony. Wzajemna obrona nie jest dla UE opcjonalna. Jest to obowiązek wynikający z naszego Traktatu – Artykuł 42(7). Nie bez powodu. Naszym wspólnym zobowiązaniem jest wspieranie się nawzajem w przypadku agresji. Albo mówiąc najprościej, jeden dla wszystkich i wszyscy dla jednego. Takie jest znaczenie Europy. Ale to zaangażowanie ma znaczenie tylko wtedy, gdy opiera się na zaufaniu i możliwościach”
- przekonywała.
Artykuł 42 ust. 7 Traktatu o Unii Europejskiej (TUE) to klauzula wzajemnej obrony wprowadzona Traktatem z Lizbony. Stanowi ona, że w przypadku zbrojnej agresji na terytorium państwa członkowskiego, pozostałe państwa UE mają obowiązek udzielenia mu pomocy i wsparcia wszelkimi dostępnymi środkami.
KE domaga się rezygnacji z jednomyślności
„Dlatego musimy być gotowi wspólnie. Musimy podejmować decyzje szybciej. A to może oznaczać poleganie na wyniku większości kwalifikowanej, a nie jednomyślności. Nie musimy w tym celu zmieniać Traktatu. Musimy wykorzystać ten, który mamy. I musimy być kreatywni”
- stwierdziła.
Nowa współpraca w zakresie bezpieczeństwa
„Musimy jednak teraz sformalizować doraźne początki nowej współpracy w zakresie bezpieczeństwa. Zaczyna się to oczywiście od współpracy z naszymi najbliższymi partnerami, takimi jak Wielka Brytania, Norwegia, Islandia czy Kanada. UE ma obecnie pełen zakres partnerstw w dziedzinie obronności i bezpieczeństwa z krajami na całym świecie. Chcemy zwiększyć naszą ofertę dla wielu z tych ważnych partnerów. Oznacza to, że w tym niezwykle niestabilnym czasie Europa, a w szczególności Wielka Brytania, powinny zbliżyć się do siebie – w kwestii bezpieczeństwa, gospodarki lub obrony naszych demokracji. Dziesięć lat po Brexicie – nasza przyszłość jest tak ograniczona jak zawsze. Zatem w naszym wspólnym interesie leży ambitne podejście do naszego partnerstwa. Ponieważ UE, Wielka Brytania – a właściwie cała Europa – jesteśmy w tym razem. I zawsze będziemy trzymać się razem”
- mówiła von der Leyen.
Nowa europejska strategia bezpieczeństwa
Podkreślała, że potrzeba nowej europejskiej strategii bezpieczeństwa. W jej ocenie należy „pilnie ponownie skalibrować sposób, w jaki wykorzystujemy cały nasz zestaw narzędzi politycznych. Handel, finanse, standardy, dane, infrastruktura krytyczna, platformy technologiczne i informacje. Zasadniczo każda z naszych polityk potrzebuje jasnego wymiaru bezpieczeństwa w tym nowym porządku świata”.
„My w Europie powinniśmy być gotowi i chętni do asertywnego i proaktywnego wykorzystania naszej siły w celu ochrony naszych interesów bezpieczeństwa. Potrzebujemy do tego nowej doktryny – z prostym celem: zapewnić Europie możliwość ciągłej obrony własnego terytorium, gospodarki, demokracji i stylu życia. Ponieważ ostatecznie takie jest prawdziwe znaczenie niepodległości”
- oświadczyła.
Monachijska Konferencja Bezpieczeństwa
W stolicy Bawarii trwa Monachijska Konferencja Bezpieczeństwa, najważniejsze coroczne europejskie spotkanie dotyczące polityki bezpieczeństwa. Udział w wydarzeniu wezmą m.in. sekretarz generalny NATO Mark Rutte i amerykański sekretarz stanu Marco Rubio. Polskę reprezentują premier RP Donald Tusk oraz szef dyplomacji Radosław Sikorski.




