W. Jakubowski, szef oświatowej „Solidarności”: Zaniedbań w oświacie przybywa, nie ubywa

- Nauczyciele nie do końca są świadomi co im przysługuje, co im wolno, a czego nie wolno. Przykładem jest Fundusz Zdrowotny, który bardzo różnie funkcjonuje w różnych ośrodkach samorządu terytorialnego. Do tego stopnia różnie funkcjonuje, że w niektórych samorządach po prostu go nie ma - mówi w rozmowie z portalem tysol.pl dr Waldemar Jakubowski, Przewodniczący Krajowa Sekcja Oświaty i Wychowania NSZZ „Solidarność" w siedzibie Regionu Konińskiego.
Waldemar Jakubowski w środku
Waldemar Jakubowski w środku / Jakub Pacan/Tygodnik Solidarność

Co musisz wiedzieć?

  • W w siedzibie Regionu Konińskiego NSZZ „Solidarność” odbyło się posiedzenie Międzyregionalnej Sekcji Pracowników Oświaty i Wychowania z Wielkopolski
  • W spotkaniu brał udział dr Waldemar Jakubowski, Przewodniczący Krajowa Sekcja Oświaty i Wychowania NSZZ „Solidarność" 
  • Nauczyciele rozmawiali i pogłębiającym się chaosie w szkole i coraz trudniejszych warunkach wykonywania zawodu

Panie Przewodniczący jesteśmy po spotkaniu oświatowej „Solidarności” Regionu Konińskiego. Widać po problemach poruszanych przez nauczycieli, że takie rozmowy są bardzo potrzebne.
To kolejne spotkanie ze strukturami regionalnymi. Staram się jak najczęściej spotykać z ludźmi, którzy bezpośrednio są na froncie, pracują na pierwszej linii. To oni tak naprawdę znają wszystkie problemy. Działacze związkowi muszą się spotykać, by wiedzieć jaka jest sytuacja na dole. Musimy stale monitorować jak wygląda sytuacja w oświacie także z poziomu lokalnego, gminnego wymieniać się informacjami, pokazać co robimy, jakie odnosimy sukcesy, a gdzie trzeba zainterweniować, bo nauczycielom dzieje się krzywda. Nawet z tym rządem udało nam się coś uzyskać, chociażby sześciomiesięczne odprawy emerytalne.

 

Niż demograficzny wyzwaniem

Ważnym punktem rozmów były problemy demograficzne i coraz częstsza rzeczywistość, gdzie nauczyciel musi jeździć po różnych szkołach w powiecie, by dopiąć etat.
Problemów w oświacie jest bardzo dużo, ale to prawda, że te związane z demografią są bardzo istotne. Do tego dochodzą kwestie płacowe, ale także te dotyczące wyposażenia stanowisk pracy, warunków pracy. Zaniedbań w oświacie jest bardzo wiele i niestety ich przybywa, nie ubywa. Wśród nich na pewno należy wskazać łamanie w szkołach uchwalonego prawa. Nauczyciele nie do końca są świadomi co im przysługuje, co im wolno, a czego nie wolno. Przykładem jest Fundusz Zdrowotny, który bardzo różnie funkcjonuje w różnych ośrodkach samorządu terytorialnego. Do tego stopnia różnie funkcjonuje, że w niektórych samorządach po prostu go nie ma.

Kwestia uświadamiania nauczycieli w regionach ma tutaj ogromne znaczenie.
Dokładnie, tym bardziej, że ustawa nakłada taki obowiązek. Trzeba ze związkowcami szeregowymi rozmawiać, żeby po prostu domagali się tego, co im się słusznie należy. W tym miejscu chciałbym pochwalić Międzyregionalną Sekcję Pracowników Oświaty i Wychowania z Wielkopolski, która w tym kierunku bardzo dużo robi dobrego.

 

W tym miejscu chciałbym pochwalić Międzyregionalną Sekcję Pracowników Oświaty i Wychowania z Wielkopolski, która w tym kierunku bardzo dużo robi dobrego.

 

Czy jest świadomość elit politycznych, ale też opinii publicznej, że tylko 4% absolwentów studiów wyższych myśli o tym, żeby obrać karierę nauczyciela? Czy społeczeństwo ma świadomość, że grozi nam zapaść w tym zawodzie?
Ta świadomość w społeczeństwie wzrasta, jest większa niż jeszcze dwa lata temu, ale też nie jest taka, żebyśmy byli całkowicie zadowoleni. Wśród polityków też ta świadomość wzrasta. Swego czasu miałem wrażenie, że politycy grali na niż demograficzny i to bardzo wyraźnie. Wydawało im się, że wszystkie problemy rozwiąże niż demograficzny. Nie będę już oceniał moralnie takiego podejścia, bo jest złe. Ale się przeliczyli, to sprawy braku kadr nie rozwiąże. Rzeczywiście niż demograficzny może coś „rozwiązać” na prowincji, ale w największych aglomeracjach miejskich nie rozwiąże. Tam wciąż nauczycieli brakuje i trudno pozyskać nowych. Pracują emeryci jeszcze czas jakiś, ale jak ktoś jest w wieku emerytalnym, ma powiedzmy 66-67 lat, to jak długo jeszcze będzie pracował? Rok? Dwa?

Są pomysły jak to rozwiązać?
Ja tu nie widzę innych możliwości, jak działanie w trzech kierunkach. Poprawa finansów, to jest do zmiany, to wszyscy o tym mówią, ale także poprawa warunków pracy, bo nie wszędzie one są takie, jak powinny być. Jeśli przychodzi rodzic i nie ma gdzie z nim usiąść, by porozmawiać, to nie są właściwe warunki pracy. A to bardzo często tak w szkołach jest. No i kwestia zdrowia nauczycieli. Myśmy zwracali się do Ministerstwa Zdrowia po to, by utworzyć specjalny program zdrowotny dla nauczycieli, zdrowia i fizycznego, i psychicznego, bo to wsparcie jest konieczne. Jednak resort zdrowia nie jest otwarty na takie rozmowy.

 

Rodzice też mają obowiązki

Na dzisiejszym spotkaniu poruszono punkt orzeczeń psychologicznych dla uczniów. To dzisiaj zjawisko niemal masowe. Czy poradnia psychologiczna powinna mieć większy kontakt ze szkołą? Teraz rodzic idzie po orzeczenie, psycholog daje często orzeczenie takie, jak oczekuje rodzic, a nauczyciel musi się rozliczać z realizacji tego co w orzeczeniu, tylko, że on często nie jest w stanie tego realizować.
To problem bardzo złożony. On zaczyna się od tego, że poradnie psychologiczno-pedagogiczne są przeładowane pracą, bo wielu rodziców się do nich zwraca. Następny problem, wiele orzeczeń, czy opinii wydawanych jest pochopnie, nie ma zrozumienia między psychologami a nauczycielami. Bardzo często psychologowie nie rozumieją realiów pracy w szkole. Trzeba też przypominać, że w każdej opinii jest napisane nie tylko, co powinna robić szkoła, ale także co powinni robić rodzice. Bardzo często jest taki mechanizm, że jak dziecko dostaje opinię, to i rodzice, i samo dziecko wychodzą z założenia, że ono już nic nie musi robić. Ne ma takich opinii. Zalecenia są w każdej. To jeden z elementów opinii. Wielu rodziców niestety czuje się zwolnionych z tej części zupełnie i wymagają tylko i wyłącznie od szkoły. A tak to nie wygląda. W opiniach są takie rzeczy, których szkoła nie jest w stanie zorganizować. Na przykład dodatkowe zajęcia, które są konieczne dla jakiegoś ucznia. Dyrektor szkoły rozkłada ręce, a mówi, że nie ma na to pieniędzy. Samorząd mu nie da, no i sprawa się jakby zamyka. Nie ma obligatoryjności, że jeśli coś jest zapisane w opinii poradni, to powinno być zorganizowane i trzeba by obarczyć tym zobowiązaniem i dyrektorów i jednostki samorządu terytorialnego.


 

POLECANE
Ważna wiadomość dla klientów T-Mobile. Otrzymają zwrot pieniędzy z ostatniej chwili
Ważna wiadomość dla klientów T-Mobile. Otrzymają zwrot pieniędzy

T-Mobile przyzna rekompensatę klientom, których rachunki wzrosły przez utratę rabatu po nieterminowej płatności – poinformował w czwartek w komunikacie Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Operator zaznaczył, że zakwestionowanego przez Urząd rozwiązania nie stosuje od prawie trzech lat.

Jak Polacy uratowali Wielki Zderzacz Hadronów z ostatniej chwili
Jak Polacy uratowali Wielki Zderzacz Hadronów

Wyłączenie jednego z poddetektorów systemu FIT mogło sparaliżować eksperyment ALICE w CERN. Po zakończeniu współpracy z Rosją i jej sprzętem zabrakło dokumentacji i wsparcia technicznego dla kluczowego urządzenia. Odpowiedzialność przejęli polscy inżynierowie i naukowcy.

Komunikat dla mieszkańców woj. śląskiego z ostatniej chwili
Komunikat dla mieszkańców woj. śląskiego

Ferie za złotówkę z Kolejami Śląskimi! Od 13 lutego do 1 marca dzieci i młodzież w wieku 4-18 lat będą podróżować pociągami Kolei Śląskich za 1 zł – informuje Województwo Śląskie.

Jest wyrok TSUE w sprawie WIBOR. Ważna decyzja dla milionów Polaków z ostatniej chwili
Jest wyrok TSUE w sprawie WIBOR. Ważna decyzja dla milionów Polaków

Trybunał Sprawiedliwości UE orzekł w czwartek, że klauzula umowy na kredyt mieszkaniowy, zawierająca wskaźnik taki jak WIBOR, nie powoduje znaczącej nierównowagi między stronami na niekorzyść konsumenta. Według TSUE bank nie musi przekazywać konsumentowi szczegółowych informacji na temat metodologii tego wskaźnika.

Wiadomości
Amerykańska kongresmenka: Czas przywrócić suwerenność narodom Europy

Kongresmenka Anna Paulina Luna – konserwatywna polityk Partii Republikańskiej i członek Izby Reprezentantów USA – wezwała w mediach społecznościowych do „przywrócenia suwerenności narodom Europy” oraz do odejścia od scentralizowanych struktur politycznych, takich jak Unia Europejska. Jej słowa wywołały szeroką dyskusję na temat roli instytucji ponadnarodowych i prawa państw do decydowania o własnej polityce.

Co w przypadku ataku Rosji na przesmyk suwalski? Szef NATO odpowiada gorące
Co w przypadku ataku Rosji na przesmyk suwalski? Szef NATO odpowiada

Przesmyk suwalski znów znalazł się w centrum uwagi. Szef NATO Mark Rutte jasno zadeklarował, że jakakolwiek próba jego zablokowania przez Rosję spotka się z natychmiastową i zdecydowaną reakcją całego Sojuszu.

Pilne doniesienia z granicy. Jest komunikat Straży Granicznej z ostatniej chwili
Pilne doniesienia z granicy. Jest komunikat Straży Granicznej

Straż Graniczna publikuje raporty dotyczące wydarzeń na polskiej granicy z Białorusią. Ponadto zaraportowano także o sytuacji na granicy z Litwą i Niemcami w związku z przywróceniem na nich tymczasowych kontroli.

Gwiazda TVN przeszła do TVP. Będzie miała własny program z ostatniej chwili
Gwiazda TVN przeszła do TVP. Będzie miała własny program

Była dziennikarka TVN Gabi Drzewiecka, która od roku związana jest z Telewizją Polską, będzie miała własny program. W TVP2 wiosną wystartuje "Gabi Drzewiecka zaprasza".

Rozpoczął się strajk Lufthansy. Odwołano setki lotów z ostatniej chwili
Rozpoczął się strajk Lufthansy. Odwołano setki lotów

Całodniowy strajk pilotów i personelu pokładowego Lufthansy sparaliżował ruch lotniczy w Niemczech. Przewoźnik odwołał niemal wszystkie wyloty, w tym rejsy do Polski. Utrudnienia objęły dziesiątki tysięcy pasażerów.

WhatsApp i YouTube już niedostępne w Rosji. Zaostrza się kontrola informacji Wiadomości
WhatsApp i YouTube już niedostępne w Rosji. Zaostrza się kontrola informacji

Rosyjskie władze rozszerzyły internetową blokadę na całe usługi WhatsApp i YouTube. Decyzja weszła w życie 11 lutego i oznacza faktyczne odcięcie milionów użytkowników od popularnych platform komunikacyjnych i wideo.

REKLAMA

W. Jakubowski, szef oświatowej „Solidarności”: Zaniedbań w oświacie przybywa, nie ubywa

- Nauczyciele nie do końca są świadomi co im przysługuje, co im wolno, a czego nie wolno. Przykładem jest Fundusz Zdrowotny, który bardzo różnie funkcjonuje w różnych ośrodkach samorządu terytorialnego. Do tego stopnia różnie funkcjonuje, że w niektórych samorządach po prostu go nie ma - mówi w rozmowie z portalem tysol.pl dr Waldemar Jakubowski, Przewodniczący Krajowa Sekcja Oświaty i Wychowania NSZZ „Solidarność" w siedzibie Regionu Konińskiego.
Waldemar Jakubowski w środku
Waldemar Jakubowski w środku / Jakub Pacan/Tygodnik Solidarność

Co musisz wiedzieć?

  • W w siedzibie Regionu Konińskiego NSZZ „Solidarność” odbyło się posiedzenie Międzyregionalnej Sekcji Pracowników Oświaty i Wychowania z Wielkopolski
  • W spotkaniu brał udział dr Waldemar Jakubowski, Przewodniczący Krajowa Sekcja Oświaty i Wychowania NSZZ „Solidarność" 
  • Nauczyciele rozmawiali i pogłębiającym się chaosie w szkole i coraz trudniejszych warunkach wykonywania zawodu

Panie Przewodniczący jesteśmy po spotkaniu oświatowej „Solidarności” Regionu Konińskiego. Widać po problemach poruszanych przez nauczycieli, że takie rozmowy są bardzo potrzebne.
To kolejne spotkanie ze strukturami regionalnymi. Staram się jak najczęściej spotykać z ludźmi, którzy bezpośrednio są na froncie, pracują na pierwszej linii. To oni tak naprawdę znają wszystkie problemy. Działacze związkowi muszą się spotykać, by wiedzieć jaka jest sytuacja na dole. Musimy stale monitorować jak wygląda sytuacja w oświacie także z poziomu lokalnego, gminnego wymieniać się informacjami, pokazać co robimy, jakie odnosimy sukcesy, a gdzie trzeba zainterweniować, bo nauczycielom dzieje się krzywda. Nawet z tym rządem udało nam się coś uzyskać, chociażby sześciomiesięczne odprawy emerytalne.

 

Niż demograficzny wyzwaniem

Ważnym punktem rozmów były problemy demograficzne i coraz częstsza rzeczywistość, gdzie nauczyciel musi jeździć po różnych szkołach w powiecie, by dopiąć etat.
Problemów w oświacie jest bardzo dużo, ale to prawda, że te związane z demografią są bardzo istotne. Do tego dochodzą kwestie płacowe, ale także te dotyczące wyposażenia stanowisk pracy, warunków pracy. Zaniedbań w oświacie jest bardzo wiele i niestety ich przybywa, nie ubywa. Wśród nich na pewno należy wskazać łamanie w szkołach uchwalonego prawa. Nauczyciele nie do końca są świadomi co im przysługuje, co im wolno, a czego nie wolno. Przykładem jest Fundusz Zdrowotny, który bardzo różnie funkcjonuje w różnych ośrodkach samorządu terytorialnego. Do tego stopnia różnie funkcjonuje, że w niektórych samorządach po prostu go nie ma.

Kwestia uświadamiania nauczycieli w regionach ma tutaj ogromne znaczenie.
Dokładnie, tym bardziej, że ustawa nakłada taki obowiązek. Trzeba ze związkowcami szeregowymi rozmawiać, żeby po prostu domagali się tego, co im się słusznie należy. W tym miejscu chciałbym pochwalić Międzyregionalną Sekcję Pracowników Oświaty i Wychowania z Wielkopolski, która w tym kierunku bardzo dużo robi dobrego.

 

W tym miejscu chciałbym pochwalić Międzyregionalną Sekcję Pracowników Oświaty i Wychowania z Wielkopolski, która w tym kierunku bardzo dużo robi dobrego.

 

Czy jest świadomość elit politycznych, ale też opinii publicznej, że tylko 4% absolwentów studiów wyższych myśli o tym, żeby obrać karierę nauczyciela? Czy społeczeństwo ma świadomość, że grozi nam zapaść w tym zawodzie?
Ta świadomość w społeczeństwie wzrasta, jest większa niż jeszcze dwa lata temu, ale też nie jest taka, żebyśmy byli całkowicie zadowoleni. Wśród polityków też ta świadomość wzrasta. Swego czasu miałem wrażenie, że politycy grali na niż demograficzny i to bardzo wyraźnie. Wydawało im się, że wszystkie problemy rozwiąże niż demograficzny. Nie będę już oceniał moralnie takiego podejścia, bo jest złe. Ale się przeliczyli, to sprawy braku kadr nie rozwiąże. Rzeczywiście niż demograficzny może coś „rozwiązać” na prowincji, ale w największych aglomeracjach miejskich nie rozwiąże. Tam wciąż nauczycieli brakuje i trudno pozyskać nowych. Pracują emeryci jeszcze czas jakiś, ale jak ktoś jest w wieku emerytalnym, ma powiedzmy 66-67 lat, to jak długo jeszcze będzie pracował? Rok? Dwa?

Są pomysły jak to rozwiązać?
Ja tu nie widzę innych możliwości, jak działanie w trzech kierunkach. Poprawa finansów, to jest do zmiany, to wszyscy o tym mówią, ale także poprawa warunków pracy, bo nie wszędzie one są takie, jak powinny być. Jeśli przychodzi rodzic i nie ma gdzie z nim usiąść, by porozmawiać, to nie są właściwe warunki pracy. A to bardzo często tak w szkołach jest. No i kwestia zdrowia nauczycieli. Myśmy zwracali się do Ministerstwa Zdrowia po to, by utworzyć specjalny program zdrowotny dla nauczycieli, zdrowia i fizycznego, i psychicznego, bo to wsparcie jest konieczne. Jednak resort zdrowia nie jest otwarty na takie rozmowy.

 

Rodzice też mają obowiązki

Na dzisiejszym spotkaniu poruszono punkt orzeczeń psychologicznych dla uczniów. To dzisiaj zjawisko niemal masowe. Czy poradnia psychologiczna powinna mieć większy kontakt ze szkołą? Teraz rodzic idzie po orzeczenie, psycholog daje często orzeczenie takie, jak oczekuje rodzic, a nauczyciel musi się rozliczać z realizacji tego co w orzeczeniu, tylko, że on często nie jest w stanie tego realizować.
To problem bardzo złożony. On zaczyna się od tego, że poradnie psychologiczno-pedagogiczne są przeładowane pracą, bo wielu rodziców się do nich zwraca. Następny problem, wiele orzeczeń, czy opinii wydawanych jest pochopnie, nie ma zrozumienia między psychologami a nauczycielami. Bardzo często psychologowie nie rozumieją realiów pracy w szkole. Trzeba też przypominać, że w każdej opinii jest napisane nie tylko, co powinna robić szkoła, ale także co powinni robić rodzice. Bardzo często jest taki mechanizm, że jak dziecko dostaje opinię, to i rodzice, i samo dziecko wychodzą z założenia, że ono już nic nie musi robić. Ne ma takich opinii. Zalecenia są w każdej. To jeden z elementów opinii. Wielu rodziców niestety czuje się zwolnionych z tej części zupełnie i wymagają tylko i wyłącznie od szkoły. A tak to nie wygląda. W opiniach są takie rzeczy, których szkoła nie jest w stanie zorganizować. Na przykład dodatkowe zajęcia, które są konieczne dla jakiegoś ucznia. Dyrektor szkoły rozkłada ręce, a mówi, że nie ma na to pieniędzy. Samorząd mu nie da, no i sprawa się jakby zamyka. Nie ma obligatoryjności, że jeśli coś jest zapisane w opinii poradni, to powinno być zorganizowane i trzeba by obarczyć tym zobowiązaniem i dyrektorów i jednostki samorządu terytorialnego.



 

Polecane