Powstaje europejski konkurent dla platformy X. Będzie działać zgodnie z wymogami unijnej cenzury
Co musisz wiedzieć:
- Platforma „W” została przygotowana specjalnie na potrzeby Brukseli i wprowadzanej przez nią restrykcyjnej cenzury.
- Ma ona być konkurencją dla „X” Elona Muska, któremu KE zarzuca szerzenie „dezinformacji”.
- „W” ma również być krokiem w stronę ograniczenia technologicznej zależności Europy od Stanów Zjednoczonych.
„Platforma 'W', jak dubeltowe V, (Values + Verified = VV) ma w zamyśle wyeliminować boty, anonimowe konta, farmy trolli oraz dezinformacje generowane przez sztuczną inteligencję. Według zapowiedzi Zeiter platforma ma być tworzona, zarządzana i hostowana w Europie zaś zebrane dane mają podlegać decentralizacji i być przechowywane w różnych miejscach przez różne firmy europejskie. Priorytetem euro-platformy 'W' mają być dwa hasła na W - 'wolność słowa' oraz 'wysoka ochrona danych'”
- wyjaśnia ekspert do spraw bezpieczeństwa dr Rafał Brzeski.
- Komunikat dla mieszkańców Lublina
- Francja przechwyciła tankowiec rosyjskiej floty cieni na Morzu Śródziemnym
- Komunikat dla mieszkańców woj. kujawsko-pomorskiego
- Sprawa Iwony Wieczorek wciąż budzi emocje. Prokuratura zabiera głos
- IMGW wydał komunikat. Oto co nas czeka w najbliższych dniach
- Coś pękło w Niemczech. Przełomowy raport Fundacji Adenauera ws. multikulturalizmu
- Wyłączenia prądu. Ważny komunikat dla mieszkańców woj. pomorskiego
- Komunikat Straży Granicznej. Pilne doniesienia z granicy
- Zwróciła się od transseksualisty per "pan". Pielęgniarka zawieszona po incydencie w szpitalu
Cenzura
Platforma „W” ma działać zgodnie z unijnym Aktem o Usługach Cyfrowych (Digital Services Act), co oznacza, że publikowane na niej treści będą oceniane przez zespół ekspertów Unii Europejskiej, który będzie decydował, czy doszło do dezinformacji czy też nie. Przy czym „dezinformacja” w języku unijnym oznacza każdą treść niezgodną z narracją europejskiego mainstreamu.
Zresztą, jak podkreślała sama Anna Zeiter w rozmowie z Bilanz, istotnym sukcesem byłoby przeniesienie komunikacji publikowanej dziś przez „polityczną Brukselę” z platformy X właśnie na W, jako środowisko lepiej dostosowane do europejskich standardów prawnych i instytucjonalnych. Wyjaśniała, że platforma „W” powstała jako odpowiedź na narastające problemy związane z nadużyciami i dezinformacją w przestrzeni cyfrowej, dominujących na ten moment serwisów społecznościowych. „W” ma również być krokiem w stronę ograniczenia technologicznej zależności Europy od Stanów Zjednoczonych oraz budowania własnej, suwerennej infrastruktury komunikacyjnej.
Coraz większa inwigilacja
O ile w sieci w ogóle trudno jest mówić o anonimowości, to Platforma W idzie zdecydowanie dalej niż wszystkie inne media społecznościowe.
„W trosce o tę ochronę oraz eliminację dezinformacji obowiązywać będzie weryfikacja 'ludzkiej tożsamości' dysponenta konta, przy pomocy pełnego zestawu danych osobowych i zdjęcia (selfie) w czasie rzeczywistym oraz porównania ich z dowodem tożsamości zaopatrzonym w zdjęcie (dowód osobisty, paszport). Szczegółowa procedura zakładania konta nie jest jeszcze znana”
- zauważa dr Brzeski.
Ideologiczne konotacje
„Formalnie i prawnie spółka, która tworzy 'W' jest zależna od klimatycznej platformy medialnej 'We Don’t Have Time' założonej przez Ingmara Rentzhoga, człowieka, który wykreował Gretę Thunberg z jej histerycznymi wystąpieniami zwanymi popularnie 'atakami gretynizmu'. Prace nad 'W' nadzoruje rada doradcza (advisory board), w której kluczową rolę odgrywa Philipp Rösler były wicekanclerz Niemiec z czasów Angeli Merkel a członkami są Sandrine Dixson-Declève, przewodnicząca globalistycznego Klubu Rzymskiego, Cristina Caffara, ekonomistka, o której Politico pisało, że 'kształtuje Brukselę', a także dwóch byłych ministrów szwedzkich, których nazwisk dotychczas nie ujawniono”
- uwrażliwia ekspert.
Innowacyjność w ideologii
Należy przypomnieć, że Komisja Europejska opublikowała projekt rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady Europejskiej w sprawie unijnej Agencji ds. Cyberbezpieczeństwa (ENISA). Dokument ten obok ważnych i potrzebnych regulacji zawiera jednak zapisy pozwalające na domknięcie systemu cenzury w Europie. Jedną z ról unijnej Agencji ds. Cyberbezpieczeństwa ma być „zwalczanie zagrożeń dla bezpieczeństwa i integralności demokracji, instytucji, wyborów i innych procesów, oraz infrastruktury krytycznej, zgodnie z Europejską Tarczą Demokracji”. Zdaniem KE ten zapis ma sprawić, że demokracje staną się „odporne”. W rzeczywistości jednak będą się staczać w totalitaryzm, ponieważ Europejska Tarcza Demokracji wprowadza cenzurę.
Nie jest wykluczone, że w dłużej perspektywie czasu amerykańska platforma „X” zostanie zgodnie z powyższymi przepisami usunięta z przestrzeni internetowej Europy - pod pretekstem niespełniania warunków nie otrzyma certyfikatu cyberbezpieczeństwa. Wówczas zastąpi ją platforma „W”.
Na początku Światowego Forum Ekonomicznego w Davos, 20 stycznia, profesor Anna Zeiter otrąbiła uruchomienie nowej europejskiej platformy społecznościowej o nazwie “W”. Euro-platforma ma być konkurencją dla “X”, który ponoć szerzy “dezinformację systemiczną”.
Wszechstronnie…




