Prof. Boštjan M. Turk: Europa powinna odzyskać suwerenność i stopniowo uwolnić się spod kurateli Brukseli

W miarę upływu XXI wieku zachodni przywódcy wydają się coraz mniej zdolni do wypełniania swoich misji. Coraz więcej z nich jest niepokojąco słabych, ciągnąc za sobą w słabość cały Zachód. Ta rosnąca słabość jest jednym z powodów mnożenia się konfliktów.
"Flaga" UE / Pixabay.com

W latach dziewięćdziesiątych, gdy władzę sprawowało inne pokolenie przywódców, świat cieszył się względnym pokojem. W latach 1992-1994 duże kontyngenty wojsk radzieckich opuściły rozległe terytoria, które okupowały, od Morza Bałtyckiego po Europę Środkową i Wschodnią oraz Morze Czarne. Około pół miliona żołnierzy wycofało się z byłej NRD. Wycofanie to było wynikiem cywilizacyjnie silnego Zachodu, który rozszerzył swoje wpływy, zmuszając Rosjan do wycofania się tam, skąd przybyli w 1945 roku z radzieckimi czołgami. Było to naprawienie wielkiej historycznej niesprawiedliwości. Narody znajdujące się pod jarzmem Układu Warszawskiego żywiły głęboko zakorzenioną wrogość wobec Rosji - uczucie to było dalekie od bezpodstawności.

Czytaj również: Pocztowcy zdecydowali. Są wyniki referendum strajkowego w Poczcie Polskiej

Ogromne zaskoczenie w danych GUS. Ekonomiści: "Konsument umarł"

 

Wojna na Ukrainie

Dziś, wraz z wojną na Ukrainie, ta wrogość przekształciła się w strach. Kruche zawieszenie broni na polu bitwy nie zmienia układu sił: Europa jest słaba i to właśnie ta słabość zachęciła Rosjan do zaatakowania jej. Francuska prasa często nazywa Ukrainę „bramą do Europy”. To niepokojący obraz: gdyby te drzwi ustąpiły pod naporem napastnika, cały dom byłby w niebezpieczeństwie. Scenariusz ten jest tym bardziej prawdopodobny, że Europa, podobnie jak Zachód, została głęboko osłabiona. W naturze drapieżnik zawsze atakuje najbardziej bezbronne zwierzę i to samo dotyczy geopolityki, gdzie siła jest dominującym prawem. Stéphane Courtois, jeden z największych specjalistów w dziedzinie komunizmu, przypomniał nam o tym, wspominając Stalina: gdyby Stalin nie wiedział w 1945 r., że Amerykanie mają broń atomową, pchnąłby swój walec parowy aż do brzegów Atlantyku. Putin, podobnie jak Stalin, zatrzyma się tam, gdzie zostanie zmuszony. Bez żadnego zdecydowanego sprzeciwu będzie kontynuował swoją drogę do ostatecznego celu.

W tej chwili, biorąc pod uwagę miękkość zachodnich przywódców, Putin może osiągnąć niektóre ze swoich celów. Co więcej, Chiny mają interes w tym, by wojna w Ukrainie trwała nadal. Każdy dzień konfliktu jeszcze bardziej wyczerpuje Europę. Czy już tego nie odczuliśmy? W ciągu zaledwie dwóch lat nasze koszty utrzymania wzrosły o jedną trzecią w wyniku wojny i pandemii Covid-19.

 

"Przywódcy"

Architektura, która gwarantowała bezpieczeństwo Europy, wydaje się uginać pod presją, co pokazał ostatni szczyt NATO. Joe Biden, choć nie ubiega się już o reelekcję, pozostanie na stanowisku do stycznia 2025 roku. Podczas szczytu pomylił rosyjskiego przywódcę z ukraińskim prezydentem i podziękował Donaldowi Trumpowi za pomoc jako wiceprezydent. Takie pomyłki, pochodzące od najwyższych władz największego mocarstwa na Zachodzie, są niepokojące. Nie trzeba dodawać, że NATO jest jedyną strukturą gwarantującą bezpieczeństwo Europy, a prezydent Stanów Zjednoczonych odgrywa w niej bardziej decydującą rolę niż sekretarz generalny.

Można to bagatelizować, mówiąc, że Biden jest tylko wyjątkiem, ale tak nie jest. Jean-Claude Juncker, były przewodniczący Komisji Europejskiej, wykazał się podobnym poziomem nieodpowiedzialności, zataczając się na kolejny szczyt NATO w 2018 r., rzekomo z powodu ataku rwy kulszowej. Są to niepokojące przykłady, przypominające późny Związek Radziecki, kiedy to przywódcy tacy jak Breżniew i Andropow wyraźnie podupadali na zdrowiu.

Wśród tych osłabionych przywódców możemy również wymienić papieża Franciszka, który wykazuje wyraźne oznaki słabości. Zamiast zajmować się kryzysem chrześcijaństwa na Zachodzie, Europejczycy zajmują się pogarszającym się stanem zdrowia prałata, co jest jednym z symptomów powszechnej słabości dzisiejszych przywódców.

Przykłady te dają niewielką nadzieję na przyszłość. Historia zaczyna się od nowa, nawet jeśli niewielu ludzi na Zachodzie zdaje sobie z tego sprawę.

 

Krytyczna sytuacja Europy

W Stanach Zjednoczonych Donald Trump cieszy się odradzającym się poparciem, zgodnie z ostatnim sondażem Gallupa (pod koniec września), który ujawnił, że po raz pierwszy więcej Amerykanów identyfikuje się z Partią Republikańską (48%) niż z Partią Demokratyczną (45%). Niezadowolenie z Bidena rośnie, szczególnie w kwestiach gospodarczych i migracyjnych. Taka słabość w Stanach Zjednoczonych jest rzadkością w ich najnowszej historii, ale sytuacja jest jeszcze bardziej krytyczna dla Europy.

Obecna przewodnicząca Komisji Europejskiej, Ursula von der Leyen, ponosi dużą odpowiedzialność za to pogorszenie. Europejczycy żyją dziś drożej niż pięć lat temu i cierpią z powodu bezprecedensowej inflacji. Polityka Komisji, w szczególności transformacja ekologiczna, podkopuje filary gospodarcze, takie jak niemiecki przemysł samochodowy, podczas gdy kwestia migracji nadal destabilizuje europejskie społeczeństwa. Co gorsza, von der Leyen rządzi wbrew woli wyborców wyrażonej w wyborach z 9 czerwca, w których socjaliści ponieśli historyczną porażkę, ale nadal dyktują politykę europejską.

Ignorowane są fundamenty Unii Europejskiej. Traktat lizboński, który działa jak konstytucja UE, nie zawiera żadnej z polityk, które są dziś w centrum europejskich obaw: żadnej transformacji ekologicznej, żadnych kwot płci, żadnych migrantów. A jednak pod rządami von der Leyen Europa pogrąża się w bezprecedensowym kryzysie.

 

Uwolnić się spod kurateli Brukseli

Aby z niego wyjść, Europa powinna rozważyć stopniowe wyrwanie spod kurateli Brukseli. Unia Europejska nie jest państwem; należy do jej suwerennych członków. „Bruxit” staje się konieczny, aby ponownie skoncentrować UE na jej funkcjach gospodarczych i ograniczyć jej prerogatywy polityczne.

Idea ta zyskuje na znaczeniu z każdym dniem. W Austrii partie suwerenne wygrały wybory 29 września 2024 roku. We Francji Rassemblement National staje się głównym graczem politycznym. W całej Europie sytuacja się zmienia. Jeśli Europa ma przetrwać, będzie musiała znacznie ograniczyć władzę Brukseli. To jedyna droga naprzód.


[Boštjan Marko Turk, profesor uniwersytecki, członek Europejskiej Akademii Nauk i Sztuk]
 


 

POLECANE
Upadek polskiego skoczka. Tomasiak zniesiony ze skoczni w Norwegii z ostatniej chwili
Upadek polskiego skoczka. Tomasiak zniesiony ze skoczni w Norwegii

Kacper Tomasiak, który jako pierwszy skakał w kwalifikacjach do niedzielnego konkursu Pucharu Świata na mamucim obiekcie w norweskim Vikersund, miał po lądowaniu upadek. Polak nie podniósł się samodzielnie, został zniesiony ze skoczni przez służby medyczne.

Ceny paliw ostro w górę. Czarnek apeluje do rządzących z ostatniej chwili
Ceny paliw ostro w górę. Czarnek apeluje do rządzących

– Moja ustawa, projekt ustawy Prawa i Sprawiedliwości od prawie dwóch tygodni leży w Sejmie. Trzymany jest przez Tuska i Czarzastego w jakichś konsultacjach jeszcze do 8 kwietnia. A ludzie dziś potrzebują obniżki cen paliw – mówi na nagraniu opublikowanym w mediach społecznościowych poseł PiS Przemysław Czarnek.

Jest petycja do prezydenta Stargardu ws. referendum dot. Centrum Integracji Cudzoziemców Wiadomości
Jest petycja do prezydenta Stargardu ws. referendum dot. Centrum Integracji Cudzoziemców

Do władz Stargardu trafiła petycja w sprawie przeprowadzenia lokalnego referendum dotyczącego lokowania migrantów oraz utworzenia Centrum Integracji Cudzoziemców. Jej autorem jest Dariusz Matecki, poseł na Sejm RP.

Problemy z wodą w Zamościu. Trwa usuwanie awarii Wiadomości
Problemy z wodą w Zamościu. Trwa usuwanie awarii

W niedzielę mieszkańcy Zamościa musieli zmierzyć się z poważnymi utrudnieniami. W wyniku awarii magistrali wodociągowej w wielu częściach miasta zabrakło wody lub pojawiły się problemy z jej ciśnieniem.

Awaryjne lądowanie na A1. Duże utrudnienia z ostatniej chwili
Awaryjne lądowanie na A1. Duże utrudnienia

Awaryjne lądowanie awionetki na autostradzie A1 wywołało utrudnienia w kierunku Łodzi. Na pokładzie było dwóch pilotów, nikt nie ucierpiał – informuje w niedzielę Polsat News.

Niemcy w kłopocie. Małe i średnie sklepy znikają na potęgę Wiadomości
Niemcy w kłopocie. Małe i średnie sklepy znikają na potęgę

Handel w Niemczech przeżywa trudny moment - i widać to gołym okiem na ulicach miast. Coraz więcej lokali stoi pustych, a liczba tradycyjnych sklepów szybko się kurczy.

Ceny paliw powyżej 10 zł. Ekspert ostrzega z ostatniej chwili
Ceny paliw powyżej 10 zł. Ekspert ostrzega

Ropa po 150, a nawet 200 dolarów za baryłkę i paliwo kosztujące grubo ponad 10 zł za litr? – Nie mówię o 10 zł, tylko niestety więcej – twierdzi analityk surowcowy Michał Staniak w rozmowie z RMF FM.

Iran chce zaatakować Europę? Wielka Brytania zabrała głos z ostatniej chwili
Iran chce zaatakować Europę? Wielka Brytania zabrała głos

– Nie ma żadnych raportów potwierdzających doniesienia, że Iran planuje zaatakować Europę rakietami balistycznymi, ani że w ogóle ma ku temu możliwości – powiedział w niedzielę w rozmowie ze stacją BBC Steve Reed, minister ds. mieszkalnictwa Wielkiej Brytanii.

Łukasz Jasina: Żarcik o Pearl Harbor tylko u nas
Łukasz Jasina: Żarcik o Pearl Harbor

Wizyta premier Japonii w Białym Domu pokazuje, jak ważny pozostaje sojusz USA–Japonia – mimo zmieniającej się polityki globalnej i rosnącej roli Chin.

Jak panu nie wstyd?. Bogucki puścił nagranie i przypomniał słowa polityka KO z ostatniej chwili
"Jak panu nie wstyd?". Bogucki puścił nagranie i przypomniał słowa polityka KO

Emocje w niedzielnym programie Bogdana Rymanowskiego sięgnęły zenitu. Zbigniew Bogucki zarzucił Bartoszowi Arłukowiczowi okłamywanie wyborców w sprawie limitów w NFZ.

REKLAMA

Prof. Boštjan M. Turk: Europa powinna odzyskać suwerenność i stopniowo uwolnić się spod kurateli Brukseli

W miarę upływu XXI wieku zachodni przywódcy wydają się coraz mniej zdolni do wypełniania swoich misji. Coraz więcej z nich jest niepokojąco słabych, ciągnąc za sobą w słabość cały Zachód. Ta rosnąca słabość jest jednym z powodów mnożenia się konfliktów.
"Flaga" UE / Pixabay.com

W latach dziewięćdziesiątych, gdy władzę sprawowało inne pokolenie przywódców, świat cieszył się względnym pokojem. W latach 1992-1994 duże kontyngenty wojsk radzieckich opuściły rozległe terytoria, które okupowały, od Morza Bałtyckiego po Europę Środkową i Wschodnią oraz Morze Czarne. Około pół miliona żołnierzy wycofało się z byłej NRD. Wycofanie to było wynikiem cywilizacyjnie silnego Zachodu, który rozszerzył swoje wpływy, zmuszając Rosjan do wycofania się tam, skąd przybyli w 1945 roku z radzieckimi czołgami. Było to naprawienie wielkiej historycznej niesprawiedliwości. Narody znajdujące się pod jarzmem Układu Warszawskiego żywiły głęboko zakorzenioną wrogość wobec Rosji - uczucie to było dalekie od bezpodstawności.

Czytaj również: Pocztowcy zdecydowali. Są wyniki referendum strajkowego w Poczcie Polskiej

Ogromne zaskoczenie w danych GUS. Ekonomiści: "Konsument umarł"

 

Wojna na Ukrainie

Dziś, wraz z wojną na Ukrainie, ta wrogość przekształciła się w strach. Kruche zawieszenie broni na polu bitwy nie zmienia układu sił: Europa jest słaba i to właśnie ta słabość zachęciła Rosjan do zaatakowania jej. Francuska prasa często nazywa Ukrainę „bramą do Europy”. To niepokojący obraz: gdyby te drzwi ustąpiły pod naporem napastnika, cały dom byłby w niebezpieczeństwie. Scenariusz ten jest tym bardziej prawdopodobny, że Europa, podobnie jak Zachód, została głęboko osłabiona. W naturze drapieżnik zawsze atakuje najbardziej bezbronne zwierzę i to samo dotyczy geopolityki, gdzie siła jest dominującym prawem. Stéphane Courtois, jeden z największych specjalistów w dziedzinie komunizmu, przypomniał nam o tym, wspominając Stalina: gdyby Stalin nie wiedział w 1945 r., że Amerykanie mają broń atomową, pchnąłby swój walec parowy aż do brzegów Atlantyku. Putin, podobnie jak Stalin, zatrzyma się tam, gdzie zostanie zmuszony. Bez żadnego zdecydowanego sprzeciwu będzie kontynuował swoją drogę do ostatecznego celu.

W tej chwili, biorąc pod uwagę miękkość zachodnich przywódców, Putin może osiągnąć niektóre ze swoich celów. Co więcej, Chiny mają interes w tym, by wojna w Ukrainie trwała nadal. Każdy dzień konfliktu jeszcze bardziej wyczerpuje Europę. Czy już tego nie odczuliśmy? W ciągu zaledwie dwóch lat nasze koszty utrzymania wzrosły o jedną trzecią w wyniku wojny i pandemii Covid-19.

 

"Przywódcy"

Architektura, która gwarantowała bezpieczeństwo Europy, wydaje się uginać pod presją, co pokazał ostatni szczyt NATO. Joe Biden, choć nie ubiega się już o reelekcję, pozostanie na stanowisku do stycznia 2025 roku. Podczas szczytu pomylił rosyjskiego przywódcę z ukraińskim prezydentem i podziękował Donaldowi Trumpowi za pomoc jako wiceprezydent. Takie pomyłki, pochodzące od najwyższych władz największego mocarstwa na Zachodzie, są niepokojące. Nie trzeba dodawać, że NATO jest jedyną strukturą gwarantującą bezpieczeństwo Europy, a prezydent Stanów Zjednoczonych odgrywa w niej bardziej decydującą rolę niż sekretarz generalny.

Można to bagatelizować, mówiąc, że Biden jest tylko wyjątkiem, ale tak nie jest. Jean-Claude Juncker, były przewodniczący Komisji Europejskiej, wykazał się podobnym poziomem nieodpowiedzialności, zataczając się na kolejny szczyt NATO w 2018 r., rzekomo z powodu ataku rwy kulszowej. Są to niepokojące przykłady, przypominające późny Związek Radziecki, kiedy to przywódcy tacy jak Breżniew i Andropow wyraźnie podupadali na zdrowiu.

Wśród tych osłabionych przywódców możemy również wymienić papieża Franciszka, który wykazuje wyraźne oznaki słabości. Zamiast zajmować się kryzysem chrześcijaństwa na Zachodzie, Europejczycy zajmują się pogarszającym się stanem zdrowia prałata, co jest jednym z symptomów powszechnej słabości dzisiejszych przywódców.

Przykłady te dają niewielką nadzieję na przyszłość. Historia zaczyna się od nowa, nawet jeśli niewielu ludzi na Zachodzie zdaje sobie z tego sprawę.

 

Krytyczna sytuacja Europy

W Stanach Zjednoczonych Donald Trump cieszy się odradzającym się poparciem, zgodnie z ostatnim sondażem Gallupa (pod koniec września), który ujawnił, że po raz pierwszy więcej Amerykanów identyfikuje się z Partią Republikańską (48%) niż z Partią Demokratyczną (45%). Niezadowolenie z Bidena rośnie, szczególnie w kwestiach gospodarczych i migracyjnych. Taka słabość w Stanach Zjednoczonych jest rzadkością w ich najnowszej historii, ale sytuacja jest jeszcze bardziej krytyczna dla Europy.

Obecna przewodnicząca Komisji Europejskiej, Ursula von der Leyen, ponosi dużą odpowiedzialność za to pogorszenie. Europejczycy żyją dziś drożej niż pięć lat temu i cierpią z powodu bezprecedensowej inflacji. Polityka Komisji, w szczególności transformacja ekologiczna, podkopuje filary gospodarcze, takie jak niemiecki przemysł samochodowy, podczas gdy kwestia migracji nadal destabilizuje europejskie społeczeństwa. Co gorsza, von der Leyen rządzi wbrew woli wyborców wyrażonej w wyborach z 9 czerwca, w których socjaliści ponieśli historyczną porażkę, ale nadal dyktują politykę europejską.

Ignorowane są fundamenty Unii Europejskiej. Traktat lizboński, który działa jak konstytucja UE, nie zawiera żadnej z polityk, które są dziś w centrum europejskich obaw: żadnej transformacji ekologicznej, żadnych kwot płci, żadnych migrantów. A jednak pod rządami von der Leyen Europa pogrąża się w bezprecedensowym kryzysie.

 

Uwolnić się spod kurateli Brukseli

Aby z niego wyjść, Europa powinna rozważyć stopniowe wyrwanie spod kurateli Brukseli. Unia Europejska nie jest państwem; należy do jej suwerennych członków. „Bruxit” staje się konieczny, aby ponownie skoncentrować UE na jej funkcjach gospodarczych i ograniczyć jej prerogatywy polityczne.

Idea ta zyskuje na znaczeniu z każdym dniem. W Austrii partie suwerenne wygrały wybory 29 września 2024 roku. We Francji Rassemblement National staje się głównym graczem politycznym. W całej Europie sytuacja się zmienia. Jeśli Europa ma przetrwać, będzie musiała znacznie ograniczyć władzę Brukseli. To jedyna droga naprzód.


[Boštjan Marko Turk, profesor uniwersytecki, członek Europejskiej Akademii Nauk i Sztuk]
 



 

Polecane