Burza wokół śmierci Adama Chełstowskiego. Jest oświadczenie
Co musisz wiedzieć:
- Nie żyje Adam Chełstowski, od lat związany z Polską Agencją Fotografów Forum.
- Według relacji świadków zasłabł nagle podczas spotkania ZPAF w Warszawie.
- W sieci pojawiły się sprzeczne informacje o czasie dojazdu karetki.
- Zespół prasowy wojewody mazowieckiego wydał komunikat w tej sprawie.
Nie żyje Adam Chełstowski
Informację o śmierci Chełstowskiego potwierdziła na Facebooku Polska Agencja Fotografów Forum.
"Wczoraj wieczorem odszedł nagle Adam Chełstowski. Najlepszy polski fotograf swego pokolenia. Od 25 lat był związany z naszą agencją. Nie usłyszymy już jego perlistego śmiechu, stukotu kowbojskich butów. I nie zobaczymy nowych, jak zawsze trafionych w punkt zdjęć. Za wcześnie odszedłeś, Adasiu. Żonie i synowi składamy wyrazy najgłębszego współczucia" – czytamy.
Dramatyczna relacja
Fotograf Jan Wojtek Łaski przekazał na portalu społecznościowym, że Adam Chełstowski zmarł nagle w poniedziałek wieczorem podczas spotkania Związku Polskich Artystów Fotografików w Warszawie.
"Znany, pięćdziesięcioletni fotoreporter nagle osunął się na ziemię; było nas około trzech tuzinów fotoreporterów, ludzi, którzy na co dzień dokumentują cudze dramaty, a tym razem klęczeliśmy na bruku, prowadząc reanimację i w panice szukając defibrylatora, którego w najbardziej reprezentacyjnym miejscu stolicy nie potrafiliśmy znaleźć" – napisał na Facebooku.
Łaski napisał, że "ambulans przyjechał po ponad trzydziestu minutach, a mimo naszych wysiłków serce Adama zatrzymało się na zawsze". Reporter przyznał później, że jego wpis powstał pod wpływem dużych emocji. "Taki był mój odbiór czasu w tamtym momencie – w ogromnych emocjach i stresie każda minuta dłuży się niewyobrażalnie. Jeśli rzeczywisty czas dojazdu był krótszy, przyjmuję to i nie mam problemu z doprecyzowaniem tej informacji po dokładnym sprawdzeniu" – dodał w kolejnym wpisie.
- W ramach SAFE dostaniemy sprzęt z demobilu? Gen. Wroński: Nigdzie nie wyartykułowano, że będzie nowy
- Kto stoi za największym załamaniem oglądalności w historii TVP Info?
- Niemcy w tarapatach. Wracają niebezpieczne Tapinoma magnum
- Burza w Tańcu z Gwiazdami. Ta decyzja zaskoczyła widzów
- Komisja Wenecka akceptuje segregację sędziów. Ekspert: To przekracza granicę, której przekraczać nie wolno
- Netanjahu: "Wiele wskazuje, że najwyższego przywódcy Iranu Alego Chamenei już nie ma"
Jest oświadczenie zespołu prasowego wojewody
Do sprawy odniósł się zespół prasowy wojewody mazowieckiego, który wysłał serwisowi Onet oświadczenie.
"Wbrew doniesieniom medialnym o późnym dotarciu pomocy, czas przyjazdu karetki wczoraj późnym popołudniem do poszkodowanego przy Placu Zamkowym w Warszawie trwał 7 minut i kilkanaście sekund (17:17-17:25)" – przekazano.
Jak dodano, "dyspozytorzy po przyjęciu zgłoszenia niezwłocznie wysłali zespół ratownictwa medycznego na miejsce zdarzenia".




