Karol Gac: Chwila bez Kaczyńskiego i w PiS skaczą sobie do gardeł

Wystarczyła chwila nieobecności Jarosława Kaczyńskiego, by politycy PiS publicznie skoczyli sobie do gardeł. I choć sam spór w tak dużym obozie jest czymś naturalnym, to pozostają pytania o jego cel i konsekwencje. Wyborcy, co pokazują ostatnie sondaże, także mają swoje granice.
Karol Gac
Karol Gac / Tygodnik Solidarność / rys. Barbara Sadowska

Co musisz wiedzieć:

  • W Prawie i Sprawiedliwości narasta wieloletni konflikt frakcyjny, który po utracie władzy w 2023 roku przybrał na sile i dziś wybucha publicznymi sporami między politykami.
  • Główna linia podziału przebiega między środowiskiem Mateusza Morawieckiego, a jego przeciwnikami (m.in. Patrykiem Jakim), którzy chcą bardziej wyrazistego, prawicowo-tożsamościowego zwrotu partii.
  • Strategia równoważenia frakcji przez Jarosława Kaczyńskiego słabnie, a przedłużające się konflikty mogą zniechęcać wyborców.

 

To, co widzieliśmy w poprzednich tygodniach, u wyborców PiS może budzić niesmak i frustrację. Trudno bowiem nie odnieść wrażenia, że w sytuacji katastrofalnych rządów Donalda Tuska politycy PiS postanowili zająć się czymś, co ostatnio bardzo polubili, czyli sami sobą. I nie zmienią tego zaklęcia Jarosława Kaczyńskiego oraz apele do mediów prawicowych, by bardziej eksponowały aktywność PiS, bo jest jej o wiele więcej niż wewnętrznych sporów. Może i tak, ale niestety prawdą jest, że to sam PiS potrafi ją skutecznie przykrywać. Zwłaszcza gdy się wie, że nieprzychylne media będą to bezlitośnie wykorzystywać i podgrzewać. Po co więc dostarczać im regularnie paliwo?

Spór, który obserwujemy w PiS, nie jest oczywiście niczym nowym. Trwa on – z różną częstotliwością – już od blisko dziesięciu lat. Warto sobie przypomnieć, jak wyglądały relacje na linii Mateusz Morawiecki – Solidarna/Suwerenna Polska. Owszem, łączyła ich koalicja i władza, ale dzieliło niemal wszystko inne. Dziś widzimy echo tego sporu, którego najnowsza odsłona zaczęła się po wyborach parlamentarnych w 2023 roku i utracie władzy przez PiS.

Wielu polityków domagało się wówczas bowiem wewnętrznej dyskusji i rozliczeń za taki stan rzeczy, a więc w praktyce odsunięcia na boczny tor Mateusza Morawieckiego i jego środowiska. Prezes PiS, w obawie przed pęknięciami w partii, temat momentalnie uciął, a winę wziął na siebie. To oczywiście nie sprawiło, że problem zniknął, a wręcz przeciwnie – zaczął on coraz mocniej zatruwać partię. W efekcie co jakiś czas obserwujemy jego kolejne odsłony, jak ta ostatnia, przy okazji spięcia na Ryszarda Terleckiego z Sebastianem Kaletą.

 

Polityczne przedszkole w PiS

Faktem jest, że w największej partii opozycyjnej mamy obecnie dwie główne frakcje – Mateusza Morawieckiego oraz jego zaciekłych przeciwników, którzy zawarli taktyczny sojusz. W ślad za tym, mamy dwie różne koncepcje polityczne na przyszłość partii. Środowisko byłego premiera przekonuje, że PiS powinien skupić się przede wszystkim na gospodarce i programach prorozwojowych oraz być partią centroprawicową. Z kolei przeciwnicy Morawieckiego (np. Patryk Jaki, Przemysław Czarnek czy Jacek Sasin) argumentują, że Polska się zmienia i – podobnie jak Europa i świat – skręca w prawo, w związku z czym kurs partii powinien być bardziej wyrazisty, tożsamościowy i ideowy, by zatrzymać odpływ wyborców.

Jarosław Kaczyński, w myśl zasady dziel i rządź, do tej pory starał się równoważyć obie frakcje i żadnej nie faworyzować, ale jednocześnie widać, że ta taktyka zaczyna się wyczerpywać. Przed prezesem PiS jest więc trudny orzech do zgryzienia, choć nie z takimi już sobie radził. Politycy PiS powinni jednak pamiętać, że jest ktoś, kto z uwagą śledzi wszystkie te spory i zaciera ręce. To Donald Tusk.

[Tytuł i sekcja "Co musisz wiedzieć" pochodzą od redakcji]


 

POLECANE
Turyści w Barcelonie zapłacą więcej. Nowa decyzja lewicy Wiadomości
Turyści w Barcelonie zapłacą więcej. Nowa decyzja lewicy

Od 1 kwietnia pobyt w Barcelonie stanie się wyraźnie droższy. Regionalny parlament Katalonii zatwierdził podwyżkę podatku turystycznego do poziomu, który stawia miasto wśród najdroższych w Europie.

Tusk zaczepił Orbana po węgiersku. Dostał szybką ripostę - po niemiecku pilne
Tusk zaczepił Orbana po węgiersku. Dostał szybką ripostę - po niemiecku

Publiczna wymiana zdań między premierami Polski i Węgier pokazała, jak głęboki jest dziś spór między Warszawą a Budapesztem. Viktor Orban odpowiedział Donaldowi Tuskowi jednym zdaniem - i zrobił to w języku niemieckim.

Samochody spoza UE mogą jeździć w Polsce bez przeglądów technicznych Wiadomości
Samochody spoza UE mogą jeździć w Polsce bez przeglądów technicznych

Przez lata zagraniczne samochody mogły poruszać się po polskich drogach bez obowiązkowych badań technicznych. Teraz Ministerstwo Infrastruktury zapowiada zmiany, które mogą objąć kierowców spoza Unii Europejskiej.

Niemcy chcą być suwerenne tylko u nas
Niemcy chcą być suwerenne

Cyfrowa suwerenność stała się jednym z kluczowych haseł niemieckiej polityki. Kanclerz Friedrich Merz zapowiada ograniczanie technologicznych zależności, a eksperci z Deutsche Gesellschaft für Auswärtige Politik ostrzegają przed strategiczną podatnością Europy na USA i Chiny. O co naprawdę chodzi w sporze o kontrolę nad danymi i infrastrukturą cyfrową?

Pilny komunikat dla klientów PKO BP Wiadomości
Pilny komunikat dla klientów PKO BP

PKO BP poinformował o utrudnieniach w korzystaniu z części swoich usług elektronicznych. Bank zapewnia, że karty płatnicze działają bez zakłóceń i trwają prace nad usunięciem problemu.

Prezydent Częstochowy usłyszał zarzuty ws. korupcji. Jest wniosek o areszt pilne
Prezydent Częstochowy usłyszał zarzuty ws. korupcji. Jest wniosek o areszt

Prezydent Częstochowy Krzysztof M. usłyszał zarzuty przyjmowania korzyści majątkowych. Prokuratura skierowała do sądu wniosek o jego tymczasowe aresztowanie.

Prezydent: Niemcy powinny zapłacić reparacje, wtedy nie trzeba byłoby SAFE z ostatniej chwili
Prezydent: Niemcy powinny zapłacić reparacje, wtedy nie trzeba byłoby SAFE

Prezydent Karol Nawrocki wrócił do tematu reparacji wojennych od Niemiec i powiązał go z bieżącą debatą o bezpieczeństwie. - Gdyby Berlin rozpoczął spłatę należnych Polsce reparacji, dyskusja o programie SAFE mogłaby wyglądać inaczej - podkreślił prezydent Karol Nawrocki.

Bank Pekao S.A. ostrzega klientów. Oszuści nie próżnują Wiadomości
Bank Pekao S.A. ostrzega klientów. Oszuści nie próżnują

Klienci bankowości internetowej powinni zachować wzmożoną ostrożność. Bank Pekao S.A. poinformował o nasilających się próbach wyłudzeń, w których przestępcy podszywają się pod instytucję finansową i rozsyłają spreparowane wiadomości e-mail.

Barbara Nowacka: zamiast prac domowych poleca kartkówki Wiadomości
Barbara Nowacka: zamiast prac domowych poleca kartkówki

Zmiany w pracach domowych miały odciążyć uczniów, ale pojawiają się wątpliwości co do efektów. Minister edukacji Barbara Nowacka przyznaje wprost, że część młodzieży „przestała się uczyć”.

Pracownica gabinetu stomatologicznego podejrzana o wyłudzenia. Grozi jej 8 lat więzienia Wiadomości
Pracownica gabinetu stomatologicznego podejrzana o wyłudzenia. Grozi jej 8 lat więzienia

Policjanci z Garwolina zatrzymali 29-letnią pracownicę gabinetu stomatologicznego, która według ustaleń śledczych manipulowała wycenami planów leczenia i przywłaszczała różnice w płatnościach. Oszustwa spowodowały straty przekraczające 200 tys. zł – poinformowała w czwartek policja.

REKLAMA

Karol Gac: Chwila bez Kaczyńskiego i w PiS skaczą sobie do gardeł

Wystarczyła chwila nieobecności Jarosława Kaczyńskiego, by politycy PiS publicznie skoczyli sobie do gardeł. I choć sam spór w tak dużym obozie jest czymś naturalnym, to pozostają pytania o jego cel i konsekwencje. Wyborcy, co pokazują ostatnie sondaże, także mają swoje granice.
Karol Gac
Karol Gac / Tygodnik Solidarność / rys. Barbara Sadowska

Co musisz wiedzieć:

  • W Prawie i Sprawiedliwości narasta wieloletni konflikt frakcyjny, który po utracie władzy w 2023 roku przybrał na sile i dziś wybucha publicznymi sporami między politykami.
  • Główna linia podziału przebiega między środowiskiem Mateusza Morawieckiego, a jego przeciwnikami (m.in. Patrykiem Jakim), którzy chcą bardziej wyrazistego, prawicowo-tożsamościowego zwrotu partii.
  • Strategia równoważenia frakcji przez Jarosława Kaczyńskiego słabnie, a przedłużające się konflikty mogą zniechęcać wyborców.

 

To, co widzieliśmy w poprzednich tygodniach, u wyborców PiS może budzić niesmak i frustrację. Trudno bowiem nie odnieść wrażenia, że w sytuacji katastrofalnych rządów Donalda Tuska politycy PiS postanowili zająć się czymś, co ostatnio bardzo polubili, czyli sami sobą. I nie zmienią tego zaklęcia Jarosława Kaczyńskiego oraz apele do mediów prawicowych, by bardziej eksponowały aktywność PiS, bo jest jej o wiele więcej niż wewnętrznych sporów. Może i tak, ale niestety prawdą jest, że to sam PiS potrafi ją skutecznie przykrywać. Zwłaszcza gdy się wie, że nieprzychylne media będą to bezlitośnie wykorzystywać i podgrzewać. Po co więc dostarczać im regularnie paliwo?

Spór, który obserwujemy w PiS, nie jest oczywiście niczym nowym. Trwa on – z różną częstotliwością – już od blisko dziesięciu lat. Warto sobie przypomnieć, jak wyglądały relacje na linii Mateusz Morawiecki – Solidarna/Suwerenna Polska. Owszem, łączyła ich koalicja i władza, ale dzieliło niemal wszystko inne. Dziś widzimy echo tego sporu, którego najnowsza odsłona zaczęła się po wyborach parlamentarnych w 2023 roku i utracie władzy przez PiS.

Wielu polityków domagało się wówczas bowiem wewnętrznej dyskusji i rozliczeń za taki stan rzeczy, a więc w praktyce odsunięcia na boczny tor Mateusza Morawieckiego i jego środowiska. Prezes PiS, w obawie przed pęknięciami w partii, temat momentalnie uciął, a winę wziął na siebie. To oczywiście nie sprawiło, że problem zniknął, a wręcz przeciwnie – zaczął on coraz mocniej zatruwać partię. W efekcie co jakiś czas obserwujemy jego kolejne odsłony, jak ta ostatnia, przy okazji spięcia na Ryszarda Terleckiego z Sebastianem Kaletą.

 

Polityczne przedszkole w PiS

Faktem jest, że w największej partii opozycyjnej mamy obecnie dwie główne frakcje – Mateusza Morawieckiego oraz jego zaciekłych przeciwników, którzy zawarli taktyczny sojusz. W ślad za tym, mamy dwie różne koncepcje polityczne na przyszłość partii. Środowisko byłego premiera przekonuje, że PiS powinien skupić się przede wszystkim na gospodarce i programach prorozwojowych oraz być partią centroprawicową. Z kolei przeciwnicy Morawieckiego (np. Patryk Jaki, Przemysław Czarnek czy Jacek Sasin) argumentują, że Polska się zmienia i – podobnie jak Europa i świat – skręca w prawo, w związku z czym kurs partii powinien być bardziej wyrazisty, tożsamościowy i ideowy, by zatrzymać odpływ wyborców.

Jarosław Kaczyński, w myśl zasady dziel i rządź, do tej pory starał się równoważyć obie frakcje i żadnej nie faworyzować, ale jednocześnie widać, że ta taktyka zaczyna się wyczerpywać. Przed prezesem PiS jest więc trudny orzech do zgryzienia, choć nie z takimi już sobie radził. Politycy PiS powinni jednak pamiętać, że jest ktoś, kto z uwagą śledzi wszystkie te spory i zaciera ręce. To Donald Tusk.

[Tytuł i sekcja "Co musisz wiedzieć" pochodzą od redakcji]



 

Polecane