Proboszcz alpejskiej parafii spowiada na wyciągu narciarskim
Co musisz wiedzieć:
- Proboszcz alpejskiej parafii spowiada zabierając penitentów na wyciąg narciarski;
- Ks. Geoffroy Génin uważa, że spowiedź w otoczeniu górskiej przyrody pomaga łatwo i dobrze „cofnąć się o krok”;
- Wg proboszcza to również „świetna okazja do poznania ludzi, którzy nie chodzą do kościoła i którzy w przeciwnym razie nie pomyśleliby o pójściu do księdza”.
Na osoby pragnące się wyspowiadać wysportowany 69-letni kapłan czeka w każdy poniedziałek rano w pobliżu wyciągów narciarskich ośrodka Val Cenis w dolinie Maurienne w Sabaudii. Jego parafia, Notre-Dame de l’Alliance, obejmuje liczne górskie wioski, których liczba ludności podwaja się wraz z napływem turystów.
Z braku czasu: spowiedź na wyciągu narciarskim
Podczas pewnej niedzielnej Mszy św. narciarze poprosili kapłana o spowiedź. Z powodu ograniczeń czasowych, duchowny zaproponował spotkanie z nimi następnego dnia przy wyciągu. - Następnego ranka pojechałem z każdym z nich wyciągiem krzesełkowym, aby dyskretnie, szeptem mógł się wyspowiadać, co trwało sześć lub siedem minut. Po udzieleniu rozgrzeszenia zjechałem razem z nimi na nartach, wpatrując się w ośnieżone góry – opowiada proboszcz.
Dla ks. Génina spowiedź dobrze komponuje się z jazdą na nartach, ponieważ w górach można łatwo i dobrze „cofnąć się o krok”. Spowiedź rozwesela serce.
To, co zaczęło się jako jednorazowe wydarzenie, stało się regularną posługą: ksiądz spowiada na wyciągu krzesełkowym osoby, które przychodzą na Mszę św. w niedzielę. - Umawiamy się na następny dzień, żeby mieć pewność, że nie zapomną.
Często po takiej formie spowiedzi swoich znajomych kontaktują się z księdzem inni zainteresowani. Dlatego dla ks. Génina sport to „świetna okazja do poznania ludzi, którzy nigdy nie chodzą do kościoła i którzy w przeciwnym razie nigdy nie pomyśleliby o pójściu do księdza”.
- „Cuda są potrzebne do życia” – Dzień Chorego na Jasnej Górze
- Bp Kleszcz do chorych: Nie traktujcie Sakramentu Chorych w sposób magiczny
- Program ONZ dąży do cenzury i kar za treści pro-life
- Czy dojdzie do schizmy? Przełożony FSSPX na rozmowie w Dykasterii Nauki Wiary
- Raport o diecezji sosnowieckiej. Bp Ważny: bolesne wyznanie wiary, że tylko prawda może nas wyzwolić
- Wraz z Wielkim Postem rozpocznie się Festiwal Nowe Epifanie
- Must have świadomych katolików. Ukazało się „Vademecum katolickiej nauki społecznej”
- Orędzie papieskie na Wielki Post: Prośmy o moc postu, która dotknie naszego języka
Od zarządzania produkcją do księdza
Ks. Génin pochodzi z Lyonu i początkowo pracował w zarządzaniu produkcją. W wieku około 35 lat zapragnął nadać swojemu życiu głębszy sens. Niezatarte wrażenie pozostawiła na nim wizyta turystyczna w opactwie Cîteaux, klasztorze założycielskim Zakonu Cystersów. - Byłem pod głębokim wrażeniem spokoju, jaki emanował z tych mnichów – powiedział w rozmowie z OSV News. -Zrobiło to na mnie tak wielkie wrażenie, że odwiedziłem ich później jeszcze kilkukrotnie. W końcu mnisi poradzili mi, abym spotkał się z księdzem w mojej parafii. Musiałem go poszukać, bo nie miałem pojęcia, gdzie go znaleźć.
W 2000 roku, w wieku 43 lat, przyjął święcenia kapłańskie. W 2014 roku przeniósł się z Lyonu do Sabaudii, do znacznie bardziej wiejskiej diecezji. Został proboszczem w Bourg-Saint-Maurice, miasteczku w znanej z alpejskich ośrodków narciarskich dolinie Tarentaise. Obecnie mieszka w Val Cenis w dolinie Maurienne, gdzie ośrodki narciarskie są mniejsze i bardziej kameralne.
Ks. Génin przyznał, że uwielbia poznawać ludzi podczas uprawiania sportów górskich i lubi wędrować, wspinać się, latać na paralotni, lotni i jeździć na nartach. - Lubię spotykać ludzi tam, gdzie są.
Na specjalnych nartach tandemowych zabiera osoby starsze lub niepełnosprawne, które nie mogą jeździć same na nartach. Cieszy się, że może podzielać radość tych, którzy nie mogą jej doświadczyć sami.
ts




