Sąd Najwyższy: legitymowanie nie jest dowolną władzą Policji

Czy obywatel ma obowiązek podać swoje dane osobowe zawsze, gdy funkcjonariusz tego zażąda? Sąd Najwyższy w wyroku z 17 grudnia 2025 r. (II KK 473/25) odpowiada jednoznacznie: nie.
Policjant z bronią i kajdankami
Policjant z bronią i kajdankami / pixabay.com

Co musisz wiedzieć:

  • Policja nie może legitymować „profilaktycznie” – obowiązek podania danych osobowych powstaje tylko wtedy, gdy istnieje konkretna i legalna podstawa prawna, a nie samo polecenie funkcjonariusza.
  • Odmowa podania danych nie zawsze jest wykroczeniem – art. 65 § 2 k.w. ma zastosowanie wyłącznie wtedy, gdy obywatel miał uprzedni obowiązek prawny ujawnienia tożsamości.
  • To władza musi uzasadnić ingerencję – Sąd Najwyższy potwierdził, że ciężar wykazania legalności legitymowania spoczywa na Policji, a nie na obywatelu.

 

Legitymowanie nie jest czynnością automatyczną ani neutralną. Jest ingerencją w sferę wolności jednostki i wymaga konkretnej, rzeczywistej podstawy prawnej. Samo polecenie funkcjonariusza tej podstawy nie tworzy.

  • Art. 65 k.w. ma granice
  • Art. 65 § 2 k.w. nie penalizuje samej odmowy podania danych osobowych. Odpowiedzialność wykroczeniowa powstaje wyłącznie wtedy, gdy po stronie obywatela istniał uprzedni, legalny obowiązek ich podania.

Sąd Najwyższy przypomina wprost: obowiązek identyfikacji nie powstaje dowolnie. Nie powstaje dlatego, że funkcjonariusz chce ustalić tożsamość. Nie powstaje „profilaktycznie”. Nie powstaje z ostrożności ani na przyszłość. Prawo nie dopuszcza mechanizmu: najpierw wylegitymujemy, a podstawę prawną znajdziemy później.

 

„Dziwne zachowanie” nie jest podstawą prawną

W sprawie rozpoznawanej przez Sąd Najwyższy legitymowanie uzasadniono tym, że obywatel „dziwnie się zachowywał”, „przebywał bez wyraźnego celu”, „znajdował się w rejonie infrastruktury krytycznej”. Sąd Najwyższy stwierdził jednoznacznie: żadne z tych twierdzeń nie wskazywało na naruszenie prawa. Obywatel zachowywał się spokojnie, nie był agresywny, nie popełnił wykroczenia ani przestępstwa.

Jedynym powodem eskalacji interwencji była odmowa podania danych osobowych i zakwestionowanie jej podstawy prawnej. Sąd Najwyższy przesądził: subiektywne oceny funkcjonariuszy, ogólne odwołania do bezpieczeństwa oraz nieokreślone kategorie zachowań nie stanowią podstawy do legitymowania.

 

Ciężar uzasadnienia spoczywa na władzy

Wyrok ten potwierdza podstawową zasadę państwa prawa: to organ władzy publicznej ma obowiązek wykazać legalność swojej ingerencji, a nie obywatel obowiązek usprawiedliwiać swoją obecność, zachowanie czy decyzję o odmowie.

Nie stanowią podstawy prawnej: powołanie się na „zadania służbowe”, ogólne hasła o bezpieczeństwie, rutyna działania, prewencyjna ostrożność. Działanie Policji musi opierać się na konkretnych przesłankach ustawowych, a nie na intuicji czy schemacie.

 

Odmowa nie jest wykroczeniem

Sąd Najwyższy jednoznacznie stwierdził: jeżeli żądanie podania danych osobowych nie ma podstawy prawnej, obywatel ma prawo odmówić. Taka odmowa nie wypełnia znamion wykroczenia.

Legitymowanie nie jest neutralną formalnością. Jest ingerencją w wolność osobistą i podlega ścisłej kontroli legalności. Prawo do odmowy w sytuacji braku podstawy prawnej nie podważa porządku prawnego. Jest jego elementem.

To nie jest anarchia. To jest państwo prawa takie, w którym władza zna granice swoich kompetencji, a obywatel nie jest podejrzanym z definicji.

[Sędzia Kamila Borszowska-Moszowska, zastępca rzecznika dyscyplinarnego przy Sądzie Okręgowym w Świdnicy, wykładowca KSSiP i Akademii Nauk Stosowanych im. Angelusa Silesiusa]

[Tytuł, sekcje "Co musisz wiedzieć" i "Co to oznacza dla obywatela" od Redakcji]

 

Co to oznacza dla obywatela

  • Masz prawo zapytać o podstawę prawną legitymowania – funkcjonariusz powinien wskazać konkretny powód i przepis, który uzasadnia żądanie podania danych.
  • Możesz odmówić podania danych, jeśli Policja nie wykaże legalnej podstawy do legitymowania – taka odmowa nie stanowi wykroczenia.
  • Nie musisz tłumaczyć swojego zachowania ani obecności, jeśli nie naruszasz prawa – „dziwne zachowanie”, rutyna czy ogólne hasła o bezpieczeństwie nie są wystarczające.
  • Ciężar legalności interwencji spoczywa na Policji, a nie na Tobie – to organ władzy musi uzasadnić swoje działania.
  • Korzystanie z tych praw nie jest naruszeniem porządku publicznego – jest elementem państwa prawa, w którym władza działa w granicach prawa, a obywatel nie jest podejrzanym z definicji.

 

Najczęściej zadawane pytania (FAQ)

  1. Czy Policja może mnie wylegitymować „bez powodu”? Nie. Legitymowanie wymaga konkretnej podstawy prawnej, np. uzasadnionego podejrzenia popełnienia wykroczenia lub przestępstwa. Samo polecenie funkcjonariusza nie wystarcza.
  2. Czy muszę zawsze podać swoje dane osobowe? Nie zawsze. Obowiązek podania danych powstaje tylko wtedy, gdy żądanie Policji jest legalne. Bez podstawy prawnej masz prawo odmówić.
  3. Czy odmowa podania danych to wykroczenie z art. 65 k.w.? Nie, jeśli nie istniał uprzedni obowiązek prawny ich podania. Sąd Najwyższy potwierdził, że sama odmowa nie wypełnia znamion wykroczenia.
  4. Czy „dziwne zachowanie” albo względy bezpieczeństwa są wystarczającą podstawą? Nie. Subiektywne oceny funkcjonariusza, rutyna służbowa czy ogólne hasła o bezpieczeństwie nie stanowią samodzielnej podstawy prawnej do legitymowania.
  5. Kto musi udowodnić legalność legitymowania – obywatel czy Policja? Policja. Ciężar wykazania podstawy prawnej ingerencji zawsze spoczywa na organie władzy publicznej, a nie na obywatelu.

 

POLECANE
Zdrowe państwo strzela do najeźdźców. Upadające – atakuje obrońców granic tylko u nas
Zdrowe państwo strzela do najeźdźców. Upadające – atakuje obrońców granic

Prokuratura postawiła żołnierzowi broniącemu granic zarzuty, a nielegalny imigrant domaga się odszkodowania. Agresor jest chroniony, a obrońca granic atakowany z urzędu. Ten scenariusz znamy z krajów Zachodu, a jest on elementem głębokiej inżynierii społecznej mającej na celu uczynienie wojska i obywateli niezdolnymi do obrony granic.

Rada Europy nie uderza w terapie konwersyjne tylko w wolność tylko u nas
Rada Europy nie uderza w "terapie konwersyjne" tylko w wolność

Rada Europy przyjęła właśnie rezolucję, która zakazuje „terapii konwersyjnych”. Nawet na Zachodzie Europy, gdzie było to częstą praktyką nie stosuje się od dawna niebezpiecznych praktyk "konwersyjnych", za to Rada Europy wrzuca nieszkodliwe praktyki religijne do jednego worka z torturami. Nowa rezolucja wspiera też ideologię gender, zaprzeczając ludzkiej biologii.

Sąd Najwyższy: legitymowanie nie jest dowolną władzą Policji tylko u nas
Sąd Najwyższy: legitymowanie nie jest dowolną władzą Policji

Czy obywatel ma obowiązek podać swoje dane osobowe zawsze, gdy funkcjonariusz tego zażąda? Sąd Najwyższy w wyroku z 17 grudnia 2025 r. (II KK 473/25) odpowiada jednoznacznie: nie.

Byłem na obchodach wyzwolenia Auschwitz. Karol Nawrocki stanął na wysokości zadania tylko u nas
Byłem na obchodach "wyzwolenia" Auschwitz. Karol Nawrocki stanął na wysokości zadania

Jak co roku 27 stycznia, pragniemy uczcić pamięć naszych Przodków w Muzeum Auschwitz-Birkenau. Jak co roku, towarzyszą nam te same procedury. Nikt bez zgody muzeum nie zostaje wpuszczony, by oddać hołd wszystkim ofiarom niemieckich zbrodni, w tym także Polakom. Świadczy temu szereg procedur, które działają tam od dłuższego już czasu. Procedur, które w żadnym innym byłym obozie czy to w Polsce czy na zachodzie, nie są praktykowane.

Mjr Rocco Spencer o zarzutach dla żołnierza: Wojsko musi stanąć i dać tym kretynom znać, że to oni dowodzą tylko u nas
Mjr Rocco Spencer o zarzutach dla żołnierza: Wojsko musi stanąć i dać tym kretynom znać, że to oni dowodzą

„Jeśli podążał za ROE (zasady użycia siły), to potknięcie się nie ma z tym nic wspólnego. Jeśli takie ściganie zostanie dopuszczone, podważy to morale żołnierzy i poczucie obowiązku” - skomentował mjr Rocco Spencer, były oficer US Army, zarzuty wobec broniącego granicy żołnierza, który od prokuratury Waldemara Żurka usłyszał zarzuty.

Opóźnienie startu telewizji Kanału Zero na ostatniej prostej. Jest komunikat Krzysztofa Stanowskiego Wiadomości
Opóźnienie startu telewizji Kanału Zero na ostatniej prostej. Jest komunikat Krzysztofa Stanowskiego

Zaplanowany na 1 lutego start telewizji Kanału Zero nie dojdzie do skutku. O opóźnieniu projektu poinformował Krzysztof Stanowski, zaznaczając, że decyzja wynika z powodów niezależnych od zespołu redakcyjnego.

Ukrainka ukradła z Kościoła Ewangeliarz i go spaliła z ostatniej chwili
Ukrainka ukradła z Kościoła Ewangeliarz i go spaliła

Jak poinformował portal epoznan.pl w połowie stycznia z Kościoła Najświętszego Serca Pana Jezusa w Nowym Tomyślu skradziono Ewangeliarz. Po przeanalizowaniu nagrań z monitoringu okazało się, że sprawcą była kobieta.

Awaria w policyjnej sieci. Jest oficjalny komunikat Wiadomości
Awaria w policyjnej sieci. Jest oficjalny komunikat

Doszło do awarii urządzeń policyjnej sieci transmisji danych – poinformowała w piątek policja. Dodała, że serwery, na których działają systemy policyjne, funkcjonują normalnie, a komunikacja między jednostkami a KGP odbywa się na bieżąco. Wstępnie wykluczono zewnętrzną ingerencję.

Znany dziennikarz Gazety Wyborczej dołącza do Kanału Zero Wiadomości
Znany dziennikarz Gazety Wyborczej dołącza do Kanału Zero

Grzegorz Sroczyński zdecydował się na istotną zmianę w swojej karierze medialnej. Po kilku latach współpracy żegna się z portalem Gazeta.pl oraz radiem Tok FM i dołącza do grupy Zero, projektu stworzonego przez Krzysztofa Stanowskiego. Jednocześnie nie znika z anteny RMF FM, z którym nadal pozostaje związany.

Fico w poufnej rozmowie z Macronem wsparł projekt niepodległej UE gorące
Fico w poufnej rozmowie z Macronem wsparł projekt niepodległej UE

Premier Republiki Słowackiej Robert Fico (Smer-SD) spotkał się w czwartek w Paryżu z prezydentem Francji Emmanuelem Macronem. Poinformował, że odbyli poufną rozmowę, która trwała prawie dwie godziny. Rozmawiano o energetyce jądrowej, obronności, konkurencyjności UE i Ukrainie. Premier Słowacji uchylił rąbka tajemnicy w poście na portalu społecznościowym.

REKLAMA

Sąd Najwyższy: legitymowanie nie jest dowolną władzą Policji

Czy obywatel ma obowiązek podać swoje dane osobowe zawsze, gdy funkcjonariusz tego zażąda? Sąd Najwyższy w wyroku z 17 grudnia 2025 r. (II KK 473/25) odpowiada jednoznacznie: nie.
Policjant z bronią i kajdankami
Policjant z bronią i kajdankami / pixabay.com

Co musisz wiedzieć:

  • Policja nie może legitymować „profilaktycznie” – obowiązek podania danych osobowych powstaje tylko wtedy, gdy istnieje konkretna i legalna podstawa prawna, a nie samo polecenie funkcjonariusza.
  • Odmowa podania danych nie zawsze jest wykroczeniem – art. 65 § 2 k.w. ma zastosowanie wyłącznie wtedy, gdy obywatel miał uprzedni obowiązek prawny ujawnienia tożsamości.
  • To władza musi uzasadnić ingerencję – Sąd Najwyższy potwierdził, że ciężar wykazania legalności legitymowania spoczywa na Policji, a nie na obywatelu.

 

Legitymowanie nie jest czynnością automatyczną ani neutralną. Jest ingerencją w sferę wolności jednostki i wymaga konkretnej, rzeczywistej podstawy prawnej. Samo polecenie funkcjonariusza tej podstawy nie tworzy.

  • Art. 65 k.w. ma granice
  • Art. 65 § 2 k.w. nie penalizuje samej odmowy podania danych osobowych. Odpowiedzialność wykroczeniowa powstaje wyłącznie wtedy, gdy po stronie obywatela istniał uprzedni, legalny obowiązek ich podania.

Sąd Najwyższy przypomina wprost: obowiązek identyfikacji nie powstaje dowolnie. Nie powstaje dlatego, że funkcjonariusz chce ustalić tożsamość. Nie powstaje „profilaktycznie”. Nie powstaje z ostrożności ani na przyszłość. Prawo nie dopuszcza mechanizmu: najpierw wylegitymujemy, a podstawę prawną znajdziemy później.

 

„Dziwne zachowanie” nie jest podstawą prawną

W sprawie rozpoznawanej przez Sąd Najwyższy legitymowanie uzasadniono tym, że obywatel „dziwnie się zachowywał”, „przebywał bez wyraźnego celu”, „znajdował się w rejonie infrastruktury krytycznej”. Sąd Najwyższy stwierdził jednoznacznie: żadne z tych twierdzeń nie wskazywało na naruszenie prawa. Obywatel zachowywał się spokojnie, nie był agresywny, nie popełnił wykroczenia ani przestępstwa.

Jedynym powodem eskalacji interwencji była odmowa podania danych osobowych i zakwestionowanie jej podstawy prawnej. Sąd Najwyższy przesądził: subiektywne oceny funkcjonariuszy, ogólne odwołania do bezpieczeństwa oraz nieokreślone kategorie zachowań nie stanowią podstawy do legitymowania.

 

Ciężar uzasadnienia spoczywa na władzy

Wyrok ten potwierdza podstawową zasadę państwa prawa: to organ władzy publicznej ma obowiązek wykazać legalność swojej ingerencji, a nie obywatel obowiązek usprawiedliwiać swoją obecność, zachowanie czy decyzję o odmowie.

Nie stanowią podstawy prawnej: powołanie się na „zadania służbowe”, ogólne hasła o bezpieczeństwie, rutyna działania, prewencyjna ostrożność. Działanie Policji musi opierać się na konkretnych przesłankach ustawowych, a nie na intuicji czy schemacie.

 

Odmowa nie jest wykroczeniem

Sąd Najwyższy jednoznacznie stwierdził: jeżeli żądanie podania danych osobowych nie ma podstawy prawnej, obywatel ma prawo odmówić. Taka odmowa nie wypełnia znamion wykroczenia.

Legitymowanie nie jest neutralną formalnością. Jest ingerencją w wolność osobistą i podlega ścisłej kontroli legalności. Prawo do odmowy w sytuacji braku podstawy prawnej nie podważa porządku prawnego. Jest jego elementem.

To nie jest anarchia. To jest państwo prawa takie, w którym władza zna granice swoich kompetencji, a obywatel nie jest podejrzanym z definicji.

[Sędzia Kamila Borszowska-Moszowska, zastępca rzecznika dyscyplinarnego przy Sądzie Okręgowym w Świdnicy, wykładowca KSSiP i Akademii Nauk Stosowanych im. Angelusa Silesiusa]

[Tytuł, sekcje "Co musisz wiedzieć" i "Co to oznacza dla obywatela" od Redakcji]

 

Co to oznacza dla obywatela

  • Masz prawo zapytać o podstawę prawną legitymowania – funkcjonariusz powinien wskazać konkretny powód i przepis, który uzasadnia żądanie podania danych.
  • Możesz odmówić podania danych, jeśli Policja nie wykaże legalnej podstawy do legitymowania – taka odmowa nie stanowi wykroczenia.
  • Nie musisz tłumaczyć swojego zachowania ani obecności, jeśli nie naruszasz prawa – „dziwne zachowanie”, rutyna czy ogólne hasła o bezpieczeństwie nie są wystarczające.
  • Ciężar legalności interwencji spoczywa na Policji, a nie na Tobie – to organ władzy musi uzasadnić swoje działania.
  • Korzystanie z tych praw nie jest naruszeniem porządku publicznego – jest elementem państwa prawa, w którym władza działa w granicach prawa, a obywatel nie jest podejrzanym z definicji.

 

Najczęściej zadawane pytania (FAQ)

  1. Czy Policja może mnie wylegitymować „bez powodu”? Nie. Legitymowanie wymaga konkretnej podstawy prawnej, np. uzasadnionego podejrzenia popełnienia wykroczenia lub przestępstwa. Samo polecenie funkcjonariusza nie wystarcza.
  2. Czy muszę zawsze podać swoje dane osobowe? Nie zawsze. Obowiązek podania danych powstaje tylko wtedy, gdy żądanie Policji jest legalne. Bez podstawy prawnej masz prawo odmówić.
  3. Czy odmowa podania danych to wykroczenie z art. 65 k.w.? Nie, jeśli nie istniał uprzedni obowiązek prawny ich podania. Sąd Najwyższy potwierdził, że sama odmowa nie wypełnia znamion wykroczenia.
  4. Czy „dziwne zachowanie” albo względy bezpieczeństwa są wystarczającą podstawą? Nie. Subiektywne oceny funkcjonariusza, rutyna służbowa czy ogólne hasła o bezpieczeństwie nie stanowią samodzielnej podstawy prawnej do legitymowania.
  5. Kto musi udowodnić legalność legitymowania – obywatel czy Policja? Policja. Ciężar wykazania podstawy prawnej ingerencji zawsze spoczywa na organie władzy publicznej, a nie na obywatelu.


 

Polecane