Ceny paliw powyżej 10 zł. Ekspert ostrzega
Co musisz wiedzieć:
- Analityk XTB Michał Staniak ostrzega, że przedłużający się konflikt na Bliskim Wschodzie może wywołać gwałtowny wzrost cen ropy i paliw.
- Według części prognoz ropa mogłaby kosztować nawet 180-200 dolarów za baryłkę, jeśli zakłócenia w cieśninie Ormuz się utrzymają.
- W tle narastają też spekulacje o możliwym rozszerzeniu działań USA wobec Iranu, choć Biały Dom podkreśla, że decyzja jeszcze nie zapadła.
Ekspert mówi o czarnym scenariuszu
Analityk surowcowy i wicedyrektor działu analiz XTB Michał Staniak był gościem sobotniej rozmowy w RMF FM, gdzie został pytany o kryzys na Bliskim Wschodzie i wywołany przez niego wzrost cen ropy naftowej na światowych rynkach.
Ekspert zwrócił uwagę, że "wszystko wskazuje na to, że będziemy musieli przygotować się na dłuższy konflikt". – Jeśli sytuacja nie ulegnie poprawie w ciągu tygodnia lub dwóch, rezerwy ropy na świecie nie wystarczą, by zrekompensować deficyt – stwierdził Staniak.
Analityk podkreślił, że taka sytuacja mogłaby doprowadzić do wzrostu cen ropy nawet do 150-200 dolarów za baryłkę. Staniak stwierdził, że w takim przypadku ceny paliw mogłyby wejść na poziomy dwucyfrowe.
– Nie mówię o 10 zł, tylko niestety więcej – ekspert. – To jest absolutnie zabójcze dla przedsiębiorstw, zabójcze dla konsumenta. To jest odczuwalne praktycznie od razu, jeżeli chodzi o portfele – dodał.
Diesel w hurcie ostro w górę
Sytuacja na Bliskim Wschodzie nieustannie odbija się na cenach paliwa w hurcie. W sobotę 21 marca 2026 r. cena oleju napędowego w hurcie wzrosła o 52 grosze względem 20 marca 2026 r.
W sobotę cena oleju napędowego ekodiesel wynosi 7258 zł/m3. Jeszcze w piątek było to 6737 zł/m3.
Lepiej wygląda sytuacja z benzyną bezołowiową (Eurosuper 95), gdzie ceny się ustabilizowały. 21 marca 2026 r. popularna 95-ka kosztuje 5733 zł/m3. Od początku konfliktu na Bliskim Wschodzie ceny w hurcie poszybowały jednak o około 1,3 zł na litrze.
- Komunikat Straży Granicznej. Pilne doniesienia z granicy
- Warszawa: Ogromny pożar na Białołęce. Kłęby dymu nad miastem
Saudyjczycy mówią o 180 dolarach za baryłkę
Napięcie potęgują prognozy gospodarcze. Amerykański dziennik "Wall Street Journal", cytując saudyjskich urzędników, alarmuje, że jeśli zakłócenia w cieśninie Ormuz potrwają do końca kwietnia, ceny ropy mogą przebić 180 dolarów za baryłkę.
USA i Izrael od 28 lutego bombardują Iran, który w odpowiedzi atakuje Izrael i państwa Zatoki Perskiej, uderzając zarówno w położone tam amerykańskie bazy, jak i w cele cywilne. Irański Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej (IRGC) ogłosił w odwecie także zamknięcie cieśniny Ormuz, przez którą w normalnych warunkach transportowane jest około 20 proc. światowego wolumenu ropy naftowej, co spowodowało gwałtowny wzrost cen tego surowca na całym świecie.
- IMGW wydał nowy komunikat. Oto co nas czeka
- Nie żyje Tadeusz Surdy. Małopolskie władze wydały komunikat
- USA otworzyły archiwa z pełnymi kartotekami członków NSDAP
- Ogromny meteoryt eksplodował nad Ohio. Nagrania obiegły sieć
- Przewodniczący "S" w Solinie dla Tysol.pl: Protest głodowy trwa, morale jest wysokie
USA przygotowują się na operację lądową w Iranie
Według źródeł prezydent USA Donald Trump rozważa, czy rozmieścić amerykańskie siły lądowe w regionie, a wysokiej rangi dowódcy złożyli konkretne prośby, przygotowując się do takiego wariantu. Nie wiadomo jednak, pod jakim warunkiem Donald Trump wyda rozkaz wykorzystania sił.
Wojsko przeprowadziło też spotkania poświęcone przygotowaniom do tego, jak zorganizować potencjalne zatrzymania irańskich żołnierzy i członków sił paramilitarnych. Rozmawiano o tym, dokąd Irańczycy zostaliby skierowani – przekazały źródła.
W czwartek Trump powiedział, że nie wysyła wojsk do Iranu. – Nie, nigdzie nie wysyłam wojsk. Gdybym wysyłał, na pewno bym ci nie powiedział, ale nie wysyłam wojsk – podkreślił.
Rzeczniczka Białego Domu Karoline Leavitt zaznaczyła w oświadczeniu, że "zadaniem Pentagonu są przygotowania się w taki sposób, aby dać naczelnemu dowódcy maksymalną swobodę działania". Dodała, że "nie oznacza to, że prezydent podjął już decyzję". – Jak powiedział wczoraj w Gabinecie Owalnym, nie planuje obecnie wysyłania wojsk lądowych w żadne miejsce – oznajmiła.




