Anna Bryłka na spotkaniu z pocztowcami. „Konkurencja po prostu wycina z rynku Pocztę Polską”
3Co musisz wiedzieć:
- Sytuacja pracowników Poczty Polskiej jest bardzo trudna, a spółka jest w kryzysie.
- Przedstawiciele NSZZ "Solidarność" Poczty Polskiej spotkali się w warszawskiej siedzibie Komisji Krajowej z europosłanką, Anną Bryłką.
- W czasie spotkania strony ustalały wspólne działania na rzecz poprawy sytuacji Poczty Polskiej i pracujących w niej ludzi.
Zarządowi Poczty nie zależy dialogu
Rok temu odbyły się bardzo ważne dla Poczty Polskiej protesty, pod centralą spółki gromadzili się pocztowcy, parlamentarzyści, społeczne grupy wsparcia. Kryzys chwilowo został zażegnany. Minął rok, czy coś się zmieniło?
Wiesław Królikowski, Przewodniczący Krajowego Sekretariatu Łączności: Podjęliśmy protest w czasie trwającej transformacji Poczty, którą zaczął wprowadzać zarząd od sierpnia 2024 roku. Walczyliśmy wtedy o podjęcie dialogu, by ratować miejsca pracy i tę strategiczną dla państwa spółkę. Niestety nikt z zarządu nie chciał z nami w ogóle rozmawiać. I nic się od roku nie zmieniło, ponieważ trudno oczekiwać od tego zarządu, który jest obecnie, żeby cokolwiek się zmieniło, skoro oni są zdeklarowanym przeciwnikiem dialogu. Oni tylko są zdolni do tego, żeby pozorować dialog i wypełniać pewne formuły prawne. Natomiast nie są nastawieni na efekt społeczny, by tutaj w zakładzie pracy zafunkcjonowały podstawowe formy współżycia społecznego. Kryzys w Poczcie Polskiej nie dotyczy tylko pracowników, w tej chwili obserwujemy spadającą jakość usług i to w zastraszającym tempie. Zresztą na ostatniej podkomisji sejmowej pan prezes Poczty Polskiej sam raczył ujawnić, że straty na rynku KEP, czyli tej czysto dochodowej dla każdego operatora w Polsce, „Kurier, Ekspres, Paczka” rok do roku wyniosły stratę 13,4 czy 13,6%. To jest realny wskaźnik utraty rynku w KEP-ach Poczty Polskiej. Mamy firmy francuskie, niemieckie, również ukraińskie, co ciekawe tam się toczy wojna, a w rozwoju na polski rynek nie przeszkadza.
Marcin Gallo, Zastępca Przewodniczącego: Mamy też Amerykanów, natomiast jakości nie widać. Pomimo tego, że mamy tak wieloletnią tradycję jako firma, nie widać, by Poczta Polska w którymkolwiek roku chociaż spróbowała zainicjować jakiś szerszy rozwój poza granic polskim. I wciąż walczymy w swoich granicach o swoje usługi i o narodowość samej firmy.
- Cenckiewicz nie odpuścił. Jest sądowy zakaz dla "Gazety Wyborczej"
- Dariusz Piechowicz nowym przewodniczącym NSZZ "S" w ZG Sobieski
- Prezydent Niemiec: Ramadan stał się częścią życia religijnego naszego kraju
- SAFE: kto kontroluje kody źródł3owe uzbrojenia i czy Polska może je utracić
- Von der Leyen ostrzega przed masową migracją. Znany europoseł nie wytrzymał
- ZUS wydał pilny komunikat
Pojawiają się głosy, że kłopoty Poczty Polskiej są intencjonalnie po to, by tak pocztę osłabić, żeby zacząć ją prywatyzować po kawałku?
MG: Wszystkie znaki na to wskazują i projekty, które próbował przeprowadzić ten zarząd, skłaniały ku takiemu myśleniu. Na szczęście działania NSZZ „Solidarność” przyczyniły się do zaprzestania tych projektów. Mam tu na myśli np., przemienne doręczanie, czyli listonosz miał do społeczeństwa chodzić co drugi dzień, co było niezgodne z zapisami prawa pocztowego, bo z tych zapisów wynika jasno, że doręczanie korespondencji do obywatela ma się odbywać 5 dni w tygodniu, a nie co drugi dzień. Udało nam się to zatrzymać. Teraz pojawił się kolejny pomysł wewnętrznej restrukturyzacji, czyli odejście listonosza z urzędu pocztowego do logistyki, co tak naprawdę nie przyczyniłoby się do poprawy jakości świadczonych usług, tylko generowałoby dodatkowe koszty wewnątrz spółki. To jest kolejny projekt, który udało się zatrzymać związkom zawodowym.
WK: Cały czas walczymy o, można powiedzieć, dekalog pracownika, czyli o zakładowy układ zbiorowy pracy i jego zapisy, by pracownik poczty był szanowany, pracował w godnych warunkach i był godnie wynagradzany za tą służbę, bo pracownicy poczty nie przychodzą do pracy, tylko przychodzą na służbę. W czasie COVID-u listonosze każdego dnia docierali do społeczeństwa z korespondencją, z emeryturami, z rentami, narażając swoje zdrowie, ale świadczyli swoją pracę, swoją misję na rzecz społeczeństwa, a byli jedyną grupą zawodową, która nie została wynagrodzona za ten aspekt pracy w COVID-zie. Udało nam się zwrócić uwagę Pani europoseł na problemy, które poczta przeżywa pod auspicjami tego zarządu, czyli pozbawienie pracowników swoich przedstawicieli w radzie nadzorczej, w zarządzie spółki, wypowiedziany układ zakładowy pracy, gdzie dyrektywy unijne mówią zupełnie co innego, że powinno się jak największe grupy pracowników obejmować zakładowymi układami zbiorowymi i dążenie do stanu, gdy 80% pracowników objętych jest układem zbiorowym pracy. W Polsce jest to troszeczkę ponad 10%. Zwróciliśmy uwagę na nasze skargi złożone w Parlamencie Europejskim. Pani europoseł Anna Bryłka na poważnie i ze zrozumieniem przyjęła te informacje oraz zapewniła nas o swoim poparciu i upominaniu się o interesy pracowników Poczty Polskiej i interes spółki jako firmy ważnej dla gospodarki, dla społeczeństwa i dla państwa polskiego. Odbieramy to spotkanie jako bardzo dobre i rzeczowe i mamy nadzieję, że walka, która czeka jeszcze na arenie europejskiej, będzie z szerszym wsparciem, politycznym.
W czasie COVID-u listonosze każdego dnia docierali do społeczeństwa z korespondencją, z emeryturami, z rentami, narażając swoje zdrowie, ale świadczyli swoją pracę, swoją misję na rzecz społeczeństwa, a byli jedyną grupą zawodową, która nie została wynagrodzona za ten aspekt pracy w COVID-zie.
MG: Mamy poparcie Pani europoseł w jeszcze dwóch sprawach, czyli umowy śmieciowe, a konkretnie chodzi o B2B w obszarze usług kurierskich, gdzie kurierzy są na samozatrudnieniu. B2B polega tutaj na wyeksploatowaniu człowieka. Popatrzmy na firmy kurierskie, które doręczają nam paczki, czy tam jest ktoś zatrudniony powyżej 50 roku życia? To naprawdę wielka rzadkość. Kolejna kwestia, która się toczy w tej chwili, jest po etapie konsultacji, to prawdopodobnie tworzenie dyrektywy, która ureguluje we wszystkich krajach Unii Europejskiej kwestie związane z usługą powszechną.
WK: Obywatele wszystkich krajów europejskich powinni być zainteresowani tym, by coś takiego, jak usługa powszechna funkcjonowała, bo to jest gwarancja dostępu powszechnego do usługi pocztowej w standardowym obszarze. Tutaj będzie się mieścić obsługa e-doręczeń, więc to będzie istotne w kwestiach kontaktu obywatel-państwo, państwo-obywatel. Jeżeli to się wyłączy z usługi powszechnej i pójdzie się na pełną komercję, to nie każdego może być stać na to, żeby załatwiać swoje sprawy urzędowe. Mówię o usłudze powszechnej, bo to cała infrastruktura. To jest właśnie dostępność. To, że punkt pocztowy czy urząd pocztowy znajduje się w danej gminie, w danym powiecie, gdzie każdy wie, że jest poczta, jest kierunek i nawet tablica informacyjna, gdzie jest poczta i że można skorzystać z tej usługi, bo operatorzy prywatni nie mają takich obowiązków. Oni po prostu tam idą, gdzie są pieniądze i gdzie mogą je zarobić. Natomiast Poczta Polska poprzez stosowne regulacje prawne jest zobowiązana, aby w danym promieniu znajdowała się placówka pocztowa czy urząd pocztowy.
MG: Ważnym punktem, który dzisiaj został poruszony i który interesował panią europoseł, to część Polski gminnej i powiatowej i możliwości dotarcia do usługi powszechnej w mniejszych miejscowościach. To, że są duże kolejki na urzędach pocztowych wynikające nie z tego, że pracownicy są niedobrzy czy źle pracują, tylko po prostu z tego względu, że ten zarząd zrobił takie cięcia i redukcje zatrudnienia, że teraz brakuje tych pracowników.
Utrzymanie Poczty Polskiej jest w interesie narodowym
Europosłanka Anna Bryłka zapytana o spotkanie odpowiedziała:
Trudna sytuacja w Poczcie Polskiej jest wynikiem zaniedbani wielu, wielu ostatnich lat i kolejnych koalicji rządzących, które nie chcą przyjrzeć się temu tematowi. Natomiast ja uważam, że Poczta Polska pełni bardzo ważną funkcję społeczną, ale też funkcję dotyczącą bezpieczeństwa państwa, dlatego, że w wielu małych miejscowościach, gminach miejsko-wiejskich, placówka pocztowa jest obok kościoła i mikrosklepu pewnego rodzaju kontaktem, pomocą dla zwłaszcza osób starszych, które potrzebują pomocy w zapłaceniu rachunków czy w kwestiach administracyjnych. Utrzymanie Poczty Polskiej jest w interesie narodowym państwa polskiego. Bardzo ubolewam, że przez wiele lat doprowadzono do sytuacji, w której konkurencja po prostu wycina z rynku Pocztę Polską, ubolewam, że dopuszczono w ogóle do sytuacji, gdy Poczta Polska nie stała się podmiotem na równi konkurencyjnym wobec innych podmiotów świadczących bardzo podobne usługi.




