„To zdrada państwa wobec ludzi w mundurach”. Burza w sieci po zarzutach karnych dla żołnierza broniącego granicy

„Sprawa żołnierza, który otrzymał zarzuty za obronę granicy opisana dziś przez Onet, to skandal państwowy i akt zdrady państwa Tuska wobec ludzi w mundurach” – pisze w mediach społecznościowych były szef MON Mariusz Błaszczak. Sprawa wywołała w piątek prawdziwą burzę, a komunikat wydało Ministerstwo Obrony Narodowej.
Żołnierz na granicy z Białorusią, zdjęcie poglądowe
Żołnierz na granicy z Białorusią, zdjęcie poglądowe / PAP/Artur Reszko | screen x.com

Co musisz wiedzieć:

  • Żołnierz Wojska Polskiego usłyszał zarzuty karne po incydencie na granicy z Białorusią z listopada 2023 roku, gdy podczas pościgu doszło do przypadkowego postrzelenia nielegalnego migranta z Syrii.
  • Sprawa wywołała gwałtowną reakcję w mediach społecznościowych i ostrą krytykę ze strony polityków opozycji, którzy zarzucają rządowi ściganie żołnierza wykonującego rozkazy.
  • Były szef MON Mariusz Błaszczak oraz inni politycy mówią o skandalu państwowym i akcie zdrady wobec mundurowych.
  • Ministerstwo Obrony Narodowej wydało oświadczenie, w którym zapewnia, że żołnierz ma pełne wsparcie prawne resortu, a obecne kierownictwo MON nie zgadza się z zarzutami i zapowiada składanie środków odwoławczych.

 

Zarzuty karne dla żołnierza broniącego granicy

Chodzi o sprawę z listopada 2023 r., gdy jeden z żołnierzy wspierających Straż Graniczną i Policję w ochronie granicy z Białorusią przypadkowo postrzelił obywatela Syrii z grupy, która nielegalnie przekroczyła granicę. Sprawę opisał m.in. portal Onet; według tej publikacji, do wystrzału, który zranił Syryjczyka miało dojść przypadkowo, gdy żołnierz podczas pościgu w lesie potknął się i upadł.

W wyniku niekontrolowanego wystrzału został ranny obywatel Syrii, któremu - jak podaje Onet, powołując się na świadków - żołnierze od razu udzielili pomocy; sprawą zajęli się śledczy z Żandarmerii Wojskowej, nie mieli jednak podstaw do zatrzymania żołnierza. Zawiadomienie do prokuratury miało zostać skierowane przez prawnika, który otrzymał pełnomocnictwo od rannego Syryjczyka. 

Rozpoczęte w ten sposób postępowanie doprowadziło do postawienia żołnierzowi zarzutu - jak pisze Onet - z art. 354 par. 1 Kodeksu karnego, dotyczącego nieostrożnego obchodzenia się z bronią. Grozi za to kara pozbawienia wolności do trzech lat; obecnie postępowanie toczy się przed Wojskowym Sądem Garnizonowym w Warszawie.

 

Burza w sieci

Zarzuty dla żołnierza broniącego granicy wywołały potężne oburzenie w sieci. Liczni internauci domagają się reakcji państwa, a politycy komentujący tę sprawę ostro krytykują rządzących.

Sprawa żołnierza, który otrzymał zarzuty za obronę granicy opisana dziś przez Onet, to skandal państwowy i akt zdrady państwa Tuska wobec ludzi w mundurach. Żołnierz Wojska Polskiego, działający na rozkaz, w trakcie pościgu za grupą nielegalnych migrantów, przy realnym zagrożeniu, nie popełnił żadnego przestępstwa. Tak wynika z opinii biegłych, dokumentów, nagrań i relacji świadków. A mimo to upolityczniona prokuratura nielegalnie przejęta przez Tuska stawia mu zarzuty karne. Całe postępowanie - w tym ostateczna decyzja o zarzutach - zostało przeprowadzone już po tym, gdy w prokuraturze rządzili nominaci obecnego rządu. I co robi państwo? Zamiast stać po stronie żołnierza broniącego granicy, rządowa prokuratura staje po stronie nielegalnego migranta, który dziś domaga się odszkodowania od polskiego oficera.

– pisze Mariusz Błaszczak i dodaje, że "to szczególnie bulwersujące w kontekście słów ministra obrony Władysława Kosiniaka-Kamysza, który po wcześniejszych skandalach zapewniał publicznie, że „żołnierze stojący na straży bezpieczeństwa państwa muszą być pewni, że procedury prawne ich chronią”.

Dziś widzimy, ile te deklaracje były warte. Donald Tusk przecież wielokrotnie mówił, o tym że jest murem za polskim mundurem. To były puste słowa i hipokryzja. Tak nie buduje się bezpieczeństwa państwa. Tak łamie się kręgosłup armii. Tak zdradza się tych, którzy mają odwagę stanąć na pierwszej linii. Sytuacja na granicy z Białorusią przypomina poligon doświadczalny, w którym rządzący testują swoją nieudolność. Zarzuty dla żołnierzy i regularne wtargnięcia w polską przestrzeń powietrzną balonów – nikt nad niczym nie panuje. Żołnierz nie może się bać prokuratora bardziej niż agresora na granicy. A rząd, który na to pozwala, nie ma moralnego prawa mówić o bezpieczeństwie Polski

– podsumował były szef MON.

Żołnierz ma postawione zarzuty, bo wykonywał swoje obowiązki. Tak właśnie wygląda szacunek do munduru w wykonaniu obecnej ekipy rządzącej. Kpina to mało powiedziane. Wymiar sprawiedliwości wspiera Syryjczyka, który jest przestępcą i nie dość, że dostał się do naszego kraju nielegalnie, to jeszcze ma czelność domagać się odszkodowania. Niestety to nie jest Monty Python, ale polska rzeczywistość‼️

– wskazuje z kolei polityk Konfederacji i były doradca Andrzeja Dudy, Łukasz Rzepecki.

Żołnierz broni granic RP i życia Polaków, a rząd KO-PSL zamiast zapewnić mu wsparcie, wrzuca go pod prokuratorski młyn. Zarzuty karne za obronę granicy to hańba dla szefa MON. Murem za polskim mundurem? Patrząc co robią rządzący, chyba murem więziennym. Skandal!

– wskazuje poseł Andrzej Śliwka.

Państwo Tuska ściga polskich żołnierzy za obronę naszej granicy z Białorusią. To jest po prostu zdrada – wobec ludzi którzy ryzykują życie, żebyśmy byli bezpieczni. Takie są fakty i żadne piękne słowa Donalda Tuska (...) i reszty tej bandy tego nie przykryją. Bezpośrednią odpowiedzialność ponosi prokurator generalny Waldemar Żurek – za to  powinna być natychmiastowa dymisja!

– podsumował poseł Paweł Jabłoński.

 

Jest oświadczenie MON

W związku z burzą jaka się przetoczyła przez media społecznościowe, oświadczenie w sprawie wydało Ministerstwo Obrony Narodowej.

Informujemy, że żołnierz, który w listopadzie 2023 roku w trakcie służby na granicy z Białorusią przypadkowo postrzelił migranta, na początku nie otrzymał żadnej pomocy z resortu kierowanego jeszcze przez ponad miesiąc przez min. M. Błaszczaka

– poinformowano w oświadczeniu. MON dodaje, że "po objęciu resortu przez W. Kosiniaka-Kamysza powstał Zespół Ochrony Praw Żołnierzy, który kompleksowo pomaga w takich sytuacjach", a "żołnierz ten ma dziś pełne wsparcie dowódców Wojska Polskiego i prawników z Zespołu Ochrony Praw Żołnierzy".

W maju ub. roku żołnierz udzielił pełnomocnictwa do obrony prawnikom współpracującym z resortem. Szef MON nie zgadza się z zarzutami karnymi prokuratury. Pomoc prawna będzie udzielana żołnierzowi do czasu wyjaśnienia i zakończenia tej sprawy, a w przypadku niekorzystnego rozstrzygnięcia będą składane środki odwoławcze. Żaden żołnierz w podobnej sytuacji nie pozostanie bez pomocy prawnej resortu

– podsumowuje MON.


 

POLECANE
Znany sportowiec ogłosił koniec kariery Wiadomości
Znany sportowiec ogłosił koniec kariery

Czołowy przed laty kolumbijski kolarz Nairo Quintana ogłosił w niedzielę, że z końcem tegorocznego sezonu w wieku 36 lat zakończy sportową karierę. Przez lata był jednym z najlepszych na świecie górali w peletonie, ale jego sukcesy były przerywane przez skandale dopingowe.

Nieukończony wątek w „Na Wspólnej”. Co postanowią scenarzyści? Wiadomości
Nieukończony wątek w „Na Wspólnej”. Co postanowią scenarzyści?

Bożena Dykiel przez ostatnie 20 lat była stałą postacią w serialu „Na Wspólnej”, wcielając się w rolę Marii Zięby. Choć od roku nie pojawiała się na planie z powodu problemów ze zdrowiem, jej wątek fabularny wciąż nie został zakończony.

Tragiczna śmierć żołnierza w Sulechowie. Żandarmeria prowadzi postępowanie Wiadomości
Tragiczna śmierć żołnierza w Sulechowie. Żandarmeria prowadzi postępowanie

W niedzielę Żandarmeria Wojskowa poinformowała o śmierci żołnierza z jednostki wojskowej w Sulechowie. Komunikat pojawił się po południu na platformie Facebook.

IMGW wydał komunikat. Oto co nas czeka w najbliższym czasie Wiadomości
IMGW wydał komunikat. Oto co nas czeka w najbliższym czasie

Jak informuje IMGW, nad północną Europą dominować będą niże znad Morza Północnego i Oceanu Arktycznego. Wpływ niżów zaznaczy się także na krańcach południowych kontynentu. Nad pozostałą częścią Europy dominować będzie obszar wyżowy rozciągający się od Wysp Azorskich po Rosję. Polska będzie pod wpływem tego obszaru. Po południu na północnym zachodzie kraju zaznaczy się wpływ rozmywającego się chłodnego frontu atmosferycznego, związanego z niżem znad Morza Barentsa. Napływać będzie powietrze polarne morskie.

Nagła decyzja w Vikersund. Konkurs odwołany z ostatniej chwili
Nagła decyzja w Vikersund. Konkurs odwołany

Z powodu zbyt silnego wiatru, zagrażającemu bezpieczeństwu zawodników, odwołano niedzielny konkurs Pucharu Świata w skokach narciarskich na mamucim obiekcie w norweskim Vikersund. W kwalifikacjach, które wcześniej próbowano przeprowadzić, upadek miał Kacper Tomasiak.

Nie żyje dziennikarz TVP3. Miał zaledwie 23 lata Wiadomości
Nie żyje dziennikarz TVP3. Miał zaledwie 23 lata

Środowisko dziennikarskie pogrążone jest w żałobie po śmierci Kryspina Sandaka. 23-letni reporter był związany z TVP3 Katowice i programem „Aktualności”, gdzie zajmował się głównie tematami społecznymi.

Pilne doniesienia z Pałacu Buckingham. Ważna decyzja króla Karola III Wiadomości
Pilne doniesienia z Pałacu Buckingham. Ważna decyzja króla Karola III

Król Karol III rozważa zmiany w brytyjskiej rodzinie królewskiej. Chodzi o ograniczenie liczby osób pełniących oficjalne obowiązki i wprowadzenie modelu podobnego do rozwiązań stosowanych w Szwecji i Danii.

IKP: problemy z logowaniem przez Profil Zaufany Wiadomości
IKP: problemy z logowaniem przez Profil Zaufany

Centrum e-Zdrowia poinformowało w niedzielę o czasowych problemach, które mogą występować z logowaniem za pomocą profilu zaufanego. Chodzi np. o logowanie na Internetowe Konto Pacjenta (IKP). CeZ zaleciło używanie innych metod logowania, np. przez aplikację mObywatel.

Upadek polskiego skoczka. Tomasiak zniesiony ze skoczni w Norwegii z ostatniej chwili
Upadek polskiego skoczka. Tomasiak zniesiony ze skoczni w Norwegii

Kacper Tomasiak, który jako pierwszy skakał w kwalifikacjach do niedzielnego konkursu Pucharu Świata na mamucim obiekcie w norweskim Vikersund, miał po lądowaniu upadek. Polak nie podniósł się samodzielnie, został zniesiony ze skoczni przez służby medyczne.

Ceny paliw ostro w górę. Czarnek apeluje do rządzących z ostatniej chwili
Ceny paliw ostro w górę. Czarnek apeluje do rządzących

– Moja ustawa, projekt ustawy Prawa i Sprawiedliwości od prawie dwóch tygodni leży w Sejmie. Trzymany jest przez Tuska i Czarzastego w jakichś konsultacjach jeszcze do 8 kwietnia. A ludzie dziś potrzebują obniżki cen paliw – mówi na nagraniu opublikowanym w mediach społecznościowych poseł PiS Przemysław Czarnek.

REKLAMA

„To zdrada państwa wobec ludzi w mundurach”. Burza w sieci po zarzutach karnych dla żołnierza broniącego granicy

„Sprawa żołnierza, który otrzymał zarzuty za obronę granicy opisana dziś przez Onet, to skandal państwowy i akt zdrady państwa Tuska wobec ludzi w mundurach” – pisze w mediach społecznościowych były szef MON Mariusz Błaszczak. Sprawa wywołała w piątek prawdziwą burzę, a komunikat wydało Ministerstwo Obrony Narodowej.
Żołnierz na granicy z Białorusią, zdjęcie poglądowe
Żołnierz na granicy z Białorusią, zdjęcie poglądowe / PAP/Artur Reszko | screen x.com

Co musisz wiedzieć:

  • Żołnierz Wojska Polskiego usłyszał zarzuty karne po incydencie na granicy z Białorusią z listopada 2023 roku, gdy podczas pościgu doszło do przypadkowego postrzelenia nielegalnego migranta z Syrii.
  • Sprawa wywołała gwałtowną reakcję w mediach społecznościowych i ostrą krytykę ze strony polityków opozycji, którzy zarzucają rządowi ściganie żołnierza wykonującego rozkazy.
  • Były szef MON Mariusz Błaszczak oraz inni politycy mówią o skandalu państwowym i akcie zdrady wobec mundurowych.
  • Ministerstwo Obrony Narodowej wydało oświadczenie, w którym zapewnia, że żołnierz ma pełne wsparcie prawne resortu, a obecne kierownictwo MON nie zgadza się z zarzutami i zapowiada składanie środków odwoławczych.

 

Zarzuty karne dla żołnierza broniącego granicy

Chodzi o sprawę z listopada 2023 r., gdy jeden z żołnierzy wspierających Straż Graniczną i Policję w ochronie granicy z Białorusią przypadkowo postrzelił obywatela Syrii z grupy, która nielegalnie przekroczyła granicę. Sprawę opisał m.in. portal Onet; według tej publikacji, do wystrzału, który zranił Syryjczyka miało dojść przypadkowo, gdy żołnierz podczas pościgu w lesie potknął się i upadł.

W wyniku niekontrolowanego wystrzału został ranny obywatel Syrii, któremu - jak podaje Onet, powołując się na świadków - żołnierze od razu udzielili pomocy; sprawą zajęli się śledczy z Żandarmerii Wojskowej, nie mieli jednak podstaw do zatrzymania żołnierza. Zawiadomienie do prokuratury miało zostać skierowane przez prawnika, który otrzymał pełnomocnictwo od rannego Syryjczyka. 

Rozpoczęte w ten sposób postępowanie doprowadziło do postawienia żołnierzowi zarzutu - jak pisze Onet - z art. 354 par. 1 Kodeksu karnego, dotyczącego nieostrożnego obchodzenia się z bronią. Grozi za to kara pozbawienia wolności do trzech lat; obecnie postępowanie toczy się przed Wojskowym Sądem Garnizonowym w Warszawie.

 

Burza w sieci

Zarzuty dla żołnierza broniącego granicy wywołały potężne oburzenie w sieci. Liczni internauci domagają się reakcji państwa, a politycy komentujący tę sprawę ostro krytykują rządzących.

Sprawa żołnierza, który otrzymał zarzuty za obronę granicy opisana dziś przez Onet, to skandal państwowy i akt zdrady państwa Tuska wobec ludzi w mundurach. Żołnierz Wojska Polskiego, działający na rozkaz, w trakcie pościgu za grupą nielegalnych migrantów, przy realnym zagrożeniu, nie popełnił żadnego przestępstwa. Tak wynika z opinii biegłych, dokumentów, nagrań i relacji świadków. A mimo to upolityczniona prokuratura nielegalnie przejęta przez Tuska stawia mu zarzuty karne. Całe postępowanie - w tym ostateczna decyzja o zarzutach - zostało przeprowadzone już po tym, gdy w prokuraturze rządzili nominaci obecnego rządu. I co robi państwo? Zamiast stać po stronie żołnierza broniącego granicy, rządowa prokuratura staje po stronie nielegalnego migranta, który dziś domaga się odszkodowania od polskiego oficera.

– pisze Mariusz Błaszczak i dodaje, że "to szczególnie bulwersujące w kontekście słów ministra obrony Władysława Kosiniaka-Kamysza, który po wcześniejszych skandalach zapewniał publicznie, że „żołnierze stojący na straży bezpieczeństwa państwa muszą być pewni, że procedury prawne ich chronią”.

Dziś widzimy, ile te deklaracje były warte. Donald Tusk przecież wielokrotnie mówił, o tym że jest murem za polskim mundurem. To były puste słowa i hipokryzja. Tak nie buduje się bezpieczeństwa państwa. Tak łamie się kręgosłup armii. Tak zdradza się tych, którzy mają odwagę stanąć na pierwszej linii. Sytuacja na granicy z Białorusią przypomina poligon doświadczalny, w którym rządzący testują swoją nieudolność. Zarzuty dla żołnierzy i regularne wtargnięcia w polską przestrzeń powietrzną balonów – nikt nad niczym nie panuje. Żołnierz nie może się bać prokuratora bardziej niż agresora na granicy. A rząd, który na to pozwala, nie ma moralnego prawa mówić o bezpieczeństwie Polski

– podsumował były szef MON.

Żołnierz ma postawione zarzuty, bo wykonywał swoje obowiązki. Tak właśnie wygląda szacunek do munduru w wykonaniu obecnej ekipy rządzącej. Kpina to mało powiedziane. Wymiar sprawiedliwości wspiera Syryjczyka, który jest przestępcą i nie dość, że dostał się do naszego kraju nielegalnie, to jeszcze ma czelność domagać się odszkodowania. Niestety to nie jest Monty Python, ale polska rzeczywistość‼️

– wskazuje z kolei polityk Konfederacji i były doradca Andrzeja Dudy, Łukasz Rzepecki.

Żołnierz broni granic RP i życia Polaków, a rząd KO-PSL zamiast zapewnić mu wsparcie, wrzuca go pod prokuratorski młyn. Zarzuty karne za obronę granicy to hańba dla szefa MON. Murem za polskim mundurem? Patrząc co robią rządzący, chyba murem więziennym. Skandal!

– wskazuje poseł Andrzej Śliwka.

Państwo Tuska ściga polskich żołnierzy za obronę naszej granicy z Białorusią. To jest po prostu zdrada – wobec ludzi którzy ryzykują życie, żebyśmy byli bezpieczni. Takie są fakty i żadne piękne słowa Donalda Tuska (...) i reszty tej bandy tego nie przykryją. Bezpośrednią odpowiedzialność ponosi prokurator generalny Waldemar Żurek – za to  powinna być natychmiastowa dymisja!

– podsumował poseł Paweł Jabłoński.

 

Jest oświadczenie MON

W związku z burzą jaka się przetoczyła przez media społecznościowe, oświadczenie w sprawie wydało Ministerstwo Obrony Narodowej.

Informujemy, że żołnierz, który w listopadzie 2023 roku w trakcie służby na granicy z Białorusią przypadkowo postrzelił migranta, na początku nie otrzymał żadnej pomocy z resortu kierowanego jeszcze przez ponad miesiąc przez min. M. Błaszczaka

– poinformowano w oświadczeniu. MON dodaje, że "po objęciu resortu przez W. Kosiniaka-Kamysza powstał Zespół Ochrony Praw Żołnierzy, który kompleksowo pomaga w takich sytuacjach", a "żołnierz ten ma dziś pełne wsparcie dowódców Wojska Polskiego i prawników z Zespołu Ochrony Praw Żołnierzy".

W maju ub. roku żołnierz udzielił pełnomocnictwa do obrony prawnikom współpracującym z resortem. Szef MON nie zgadza się z zarzutami karnymi prokuratury. Pomoc prawna będzie udzielana żołnierzowi do czasu wyjaśnienia i zakończenia tej sprawy, a w przypadku niekorzystnego rozstrzygnięcia będą składane środki odwoławcze. Żaden żołnierz w podobnej sytuacji nie pozostanie bez pomocy prawnej resortu

– podsumowuje MON.



 

Polecane