SN odroczył sprawę immunitetu sędziego Piotra Schaba. Ma wątpliwości co do umocowania prokuratorów

Sąd Najwyższy odroczył w środę bezterminowo posiedzenie ws. immunitetu sędziego Piotra Schaba. Sąd ma wątpliwości co do umocowania prokuratorów PK: kierującego wniosek wobec Schaba oraz obecnego na posiedzeniu. Prokuratura wnosi o uchylenie immunitetu sędziemu w związku z ukrywaniem akt spraw dyscyplinarnych.
Rzecznik dyscyplinarny sędziów sądów powszechnych SSA Piotr Schab
Rzecznik dyscyplinarny sędziów sądów powszechnych SSA Piotr Schab / PAP/Leszek Szymański

Co musisz wiedzieć:

  • Sędzia Piotr Schab został mianowany w czasach rządów PiS na funkcję Rzecznika Dyscyplinarnego Sędziów Sądów Powszechnych w 2018 r. przez ówczesnego szefa MS Zbigniewa Ziobrę.
  • Został odwołany z tej funkcji - wraz ze swoimi zastępcami Przemysławem Radzikiem i Michałem Lasotą - w 2025 r., już przez szefów MS obecnej koalicji rządzącej.
  • Sam sędzia Schab uważa dokonane przez MS odwołanie za nieskuteczne.

 

Zajmująca się sprawą w Izbie Odpowiedzialności Zawodowej SN sędzia Maria Szczepaniec, powołana do SN po 2017 r. po procedurach przed obecną Krajową Radą Sądownictwa, wskazała, że SN ma wątpliwości, czy wniosek o uchylenie immunitetu sędziego Schaba pochodzi od „uprawnionego prokuratora”.

Sędzia Schab został mianowany w czasach rządów PiS na funkcję Rzecznika Dyscyplinarnego Sędziów Sądów Powszechnych w 2018 r. przez ówczesnego szefa MS Zbigniewa Ziobrę. Został odwołany z tej funkcji - wraz ze swoimi zastępcami Przemysławem Radzikiem i Michałem Lasotą - w 2025 r., już przez szefów MS obecnej koalicji rządzącej. Sam sędzia Schab uważa dokonane przez MS odwołanie za nieskuteczne.

 

Zarzut niedopełnienia obowiązków

Prokuratura chce przedstawić Schabowi zarzut niedopełnienia obowiązków i przekroczenia uprawnień w związku z niewydaniem akt postępowań dyscyplinarnych rzecznikom dyscyplinarnym MS (tzw. rzecznikom ad hoc) oraz kwestionowaniem aktów ich powołania. Wniosek o uchylenie immunitetu sędziemu Schabowi został skierowany do Izby Odpowiedzialności Zawodowej SN w lipcu 2024 r.

 

Prokurator nie miała pisemnego umocowania

Kwestia rozpoznania tego wniosku trafiła na wokandę w środę, sprawa trafiła do sędzi Szczepaniec. Obecny w środę na sali SN zastępca Schaba, sędzia Radzik, wyraził wątpliwości co do umocowania występującej w tej sprawie prokurator PK Katarzyny Calów-Jaszewskiej. Zaznaczył, że na sali jest prokurator, który podlega prok. Dariuszowi Kornelukowi.

„Chciałbym zapytać jak to jest, aby wiedzieć, na czym stoimy”

- mówił.

Prok. Calów-Jaszewska w odpowiedzi zaznaczyła, że nie posiada pisemnego umocowania, ale do wykonywania czynności prokuratora w PK została delegowana decyzją Prokuratora Krajowego Dariusza Korneluka.

„Chciałabym również wskazać, iż prokuratora jako takiego nie powołuje Prokurator Krajowy, a (...) zgodnie z Ustawą o prokuraturze (...) Prokurator Generalny”

- zauważyła.

Dodała, że ma w związku z tym uprawnienie do reprezentowania prokuratury przed sądem oraz występowania z wszelkimi wnioskami.

 

Wątpliwości sądu

Sędzia Szczepaniec zaznaczyła jednak, że sąd dostrzega dwie wątpliwości w związku z dalszym prowadzeniem tej sprawy. Jak mówiła, pierwsza i zasadnicza wynika z tego, że wniosek o uchylenie immunitetu sędziemu Schabowi został podpisany przez „pełniącego obowiązki naczelnika Wydziału Spraw Wewnętrznych PK” Dariusza Makowskiego.

„W związku z tym sąd w niniejszym składzie ma poważne wątpliwości, czy wniosek pochodzi od osoby uprawnionej”

- podkreśliła Szczepaniec.

Jak dodała, druga wątpliwość wiąże się z możliwością działania obecnej na środowym posiedzeniu prok. Calów-Jaszewskiej.

„Również ta wątpliwość dotyczy tego, czy pani jest osobą prawidłowo powołaną”

- stwierdziła sędzia Szczepaniec.

 

Odroczenie rozprawy

Z uwagi na te kwestie SN zdecydował się odroczyć w środę posiedzenie bezterminowo.

Trwający do dziś konflikt dotyczący najwyższych władz polskiej prokuratury wiąże się ze zmianą w 2024 r. kierownictwa Prokuratury Krajowej. 12 stycznia 2024 r. ówczesny minister sprawiedliwości, prokurator generalny Adam Bodnar wręczył Dariuszowi Barskiemu, pełniącemu wtedy funkcję Prokuratora Krajowego, dokument stwierdzający, że przywrócenie go do służby ze stanu spoczynku „zostało dokonane z naruszeniem obowiązujących przepisów i nie wywołało skutków prawnych”.

Decyzja ta wywołała kontrowersje. Barski, którego w tej sprawie poparł ówczesny prezydent Andrzej Duda, był bliskim współpracownikiem byłego szefa MS, prokuratora generalnego Zbigniewa Ziobry, który przywrócił Barskiego do służby 16 lutego 2022 r.

W związku z tym - jeszcze w styczniu 2024 r. – na mocy decyzji premiera Donalda Tuska pełniącym obowiązki prokuratora krajowego, do czasu wyłonienia następcy Barskiego w konkursie, został prok. Jacek Bilewicz (obecnie zastępca Prokuratora Generalnego). Konkurs wygrał w drugiej połowie lutego prok. Korneluk, którego w połowie marca 2024 r. szef rządu powołał na nowego Prokuratora Krajowego.

 

Stanowisko sędziego Schaba

W środę po opuszczeniu sali sądowej sędzia Schab powiedział dziennikarzom, że zważywszy na to, że wątpliwości sądu „mają daleko idące uzasadnienie, bo dotyczą samego umocowania prokuratora sygnującego wniosek o uchylenie (mu) immunitetu do wykonywania tej czynności, zapewne zostaną podjęte jakieś kroki procesowe (...), by te wątpliwości w sposób prawem przewidziany rozstrzygnąć”.

Pytany o zarzut, jaki chce przedstawić mu prokuratura, sędzia określił go mianem „absurdu”. W jego ocenie, prokurator nie potrafi sformułować zarzutu w sposób, który „uwidaczniałby cechy czynu zabronionego przez ustawy karne”.

„Tam jest brak cech przestępstwa de facto”

- stwierdził Schab.

„Moje zachowanie nie cechowało się żadnym stopniem społecznej szkodliwości i nie było działaniem na szkodę interesu publicznego. To jest zupełnie oczywiste”

- dodał sędzia Schab.

 

Początek sprawy

Sprawa miała swój początek, gdy w styczniu i lutym 2024 r. ówczesny szef MS Adam Bodnar zaczął powoływać rzeczników dyscyplinarnych MS, czyli tzw. rzeczników „ad hoc”, do prowadzenia spraw konkretnych sędziów, które wcześniej były prowadzone przez rzeczników dyscyplinarnych: Michała Lasotę, Przemysława Radzika i Jakuba Iwańca (rzecznika dyscyplinarnego przy warszawskim SO).

Jak informowała PK, „pomimo wielokrotnych żądań pisemnych ze strony rzeczników dyscyplinarnych MS (ad hoc), sędziowie Michał Lasota, Jakub Iwaniec i Przemysław Radzik akt nie przekazali”, a ponadto „rzecznik Jakub Iwaniec kontynuował realizację czynności wyjaśniających w sprawie”.

W związku z tym, że rzecznicy „ad hoc” nie mogli uzyskać akt postępowań, do których prowadzenia zostali powołani, złożyli do prokuratury zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa, a Wydział Spraw Wewnętrznych PK wszczął śledztwo.

9 lipca 2024 r. PK skierowała do SN wnioski o uchylenie immunitetu sędziom Radzikowi, Lasocie i Iwańcowi oraz rzecznikowi dyscyplinarnemu sędziów Piotrowi Schabowi. Jak wówczas przekazywała PK, w ocenie prokuratora materiał dowodowy „uzasadnił dostatecznie podejrzenie, iż sędziowie Lasota, Iwaniec i Radzik popełnili czyny wyczerpujące znamiona przestępstw ukrywania dokumentów i niedopełnienia obowiązków”, zaś Schab „mając wiedzę o powołaniu rzeczników »ad hoc« oraz o obowiązku przekazania im akt postępowań dyscyplinarnych prowadzonych przez jego zastępców, nie podjął jakichkolwiek działań zmierzających do wydania akt uprawnionym rzecznikom, a nadto kwestionował akty ich powołania, nie dopełniając tym samym swoich obowiązków i przekraczając swoje uprawnienia”.

We wrześniu ub.r. SN rozpatrywał w tej sprawie pierwszej instancji wniosek o uchylenie immunitetu sędziemu Iwańcowi i nie wyraził wtedy na to zgody. Na odmowę uchylenia immunitetu wpłynęło zażalenie.

 

Nalot na KRS

W związku z niewydawaniem przez powołanych w czasach PiS sędziowskich rzeczników dyscyplinarnych akt spraw dyscyplinarnych prokuratura dwukrotnie przeprowadzała czynności w mającym siedzibę w budynku KRS Biurze Rzecznika Dyscyplinarnego Sędziów Sądów Powszechnych i jego zastępców. Pierwszy raz miało to miejsce w lipcu 2024 r. Do drugiego z przeszukań doszło kilka dni temu, w styczniu 2026 r.

 


 

POLECANE
Znany sportowiec ogłosił koniec kariery Wiadomości
Znany sportowiec ogłosił koniec kariery

Czołowy przed laty kolumbijski kolarz Nairo Quintana ogłosił w niedzielę, że z końcem tegorocznego sezonu w wieku 36 lat zakończy sportową karierę. Przez lata był jednym z najlepszych na świecie górali w peletonie, ale jego sukcesy były przerywane przez skandale dopingowe.

Nieukończony wątek w „Na Wspólnej”. Co postanowią scenarzyści? Wiadomości
Nieukończony wątek w „Na Wspólnej”. Co postanowią scenarzyści?

Bożena Dykiel przez ostatnie 20 lat była stałą postacią w serialu „Na Wspólnej”, wcielając się w rolę Marii Zięby. Choć od roku nie pojawiała się na planie z powodu problemów ze zdrowiem, jej wątek fabularny wciąż nie został zakończony.

Tragiczna śmierć żołnierza w Sulechowie. Żandarmeria prowadzi postępowanie Wiadomości
Tragiczna śmierć żołnierza w Sulechowie. Żandarmeria prowadzi postępowanie

W niedzielę Żandarmeria Wojskowa poinformowała o śmierci żołnierza z jednostki wojskowej w Sulechowie. Komunikat pojawił się po południu na platformie Facebook.

IMGW wydał komunikat. Oto co nas czeka w najbliższym czasie Wiadomości
IMGW wydał komunikat. Oto co nas czeka w najbliższym czasie

Jak informuje IMGW, nad północną Europą dominować będą niże znad Morza Północnego i Oceanu Arktycznego. Wpływ niżów zaznaczy się także na krańcach południowych kontynentu. Nad pozostałą częścią Europy dominować będzie obszar wyżowy rozciągający się od Wysp Azorskich po Rosję. Polska będzie pod wpływem tego obszaru. Po południu na północnym zachodzie kraju zaznaczy się wpływ rozmywającego się chłodnego frontu atmosferycznego, związanego z niżem znad Morza Barentsa. Napływać będzie powietrze polarne morskie.

Nagła decyzja w Vikersund. Konkurs odwołany z ostatniej chwili
Nagła decyzja w Vikersund. Konkurs odwołany

Z powodu zbyt silnego wiatru, zagrażającemu bezpieczeństwu zawodników, odwołano niedzielny konkurs Pucharu Świata w skokach narciarskich na mamucim obiekcie w norweskim Vikersund. W kwalifikacjach, które wcześniej próbowano przeprowadzić, upadek miał Kacper Tomasiak.

Nie żyje dziennikarz TVP3. Miał zaledwie 23 lata Wiadomości
Nie żyje dziennikarz TVP3. Miał zaledwie 23 lata

Środowisko dziennikarskie pogrążone jest w żałobie po śmierci Kryspina Sandaka. 23-letni reporter był związany z TVP3 Katowice i programem „Aktualności”, gdzie zajmował się głównie tematami społecznymi.

Pilne doniesienia z Pałacu Buckingham. Ważna decyzja króla Karola III Wiadomości
Pilne doniesienia z Pałacu Buckingham. Ważna decyzja króla Karola III

Król Karol III rozważa zmiany w brytyjskiej rodzinie królewskiej. Chodzi o ograniczenie liczby osób pełniących oficjalne obowiązki i wprowadzenie modelu podobnego do rozwiązań stosowanych w Szwecji i Danii.

IKP: problemy z logowaniem przez Profil Zaufany Wiadomości
IKP: problemy z logowaniem przez Profil Zaufany

Centrum e-Zdrowia poinformowało w niedzielę o czasowych problemach, które mogą występować z logowaniem za pomocą profilu zaufanego. Chodzi np. o logowanie na Internetowe Konto Pacjenta (IKP). CeZ zaleciło używanie innych metod logowania, np. przez aplikację mObywatel.

Upadek polskiego skoczka. Tomasiak zniesiony ze skoczni w Norwegii z ostatniej chwili
Upadek polskiego skoczka. Tomasiak zniesiony ze skoczni w Norwegii

Kacper Tomasiak, który jako pierwszy skakał w kwalifikacjach do niedzielnego konkursu Pucharu Świata na mamucim obiekcie w norweskim Vikersund, miał po lądowaniu upadek. Polak nie podniósł się samodzielnie, został zniesiony ze skoczni przez służby medyczne.

Ceny paliw ostro w górę. Czarnek apeluje do rządzących z ostatniej chwili
Ceny paliw ostro w górę. Czarnek apeluje do rządzących

– Moja ustawa, projekt ustawy Prawa i Sprawiedliwości od prawie dwóch tygodni leży w Sejmie. Trzymany jest przez Tuska i Czarzastego w jakichś konsultacjach jeszcze do 8 kwietnia. A ludzie dziś potrzebują obniżki cen paliw – mówi na nagraniu opublikowanym w mediach społecznościowych poseł PiS Przemysław Czarnek.

REKLAMA

SN odroczył sprawę immunitetu sędziego Piotra Schaba. Ma wątpliwości co do umocowania prokuratorów

Sąd Najwyższy odroczył w środę bezterminowo posiedzenie ws. immunitetu sędziego Piotra Schaba. Sąd ma wątpliwości co do umocowania prokuratorów PK: kierującego wniosek wobec Schaba oraz obecnego na posiedzeniu. Prokuratura wnosi o uchylenie immunitetu sędziemu w związku z ukrywaniem akt spraw dyscyplinarnych.
Rzecznik dyscyplinarny sędziów sądów powszechnych SSA Piotr Schab
Rzecznik dyscyplinarny sędziów sądów powszechnych SSA Piotr Schab / PAP/Leszek Szymański

Co musisz wiedzieć:

  • Sędzia Piotr Schab został mianowany w czasach rządów PiS na funkcję Rzecznika Dyscyplinarnego Sędziów Sądów Powszechnych w 2018 r. przez ówczesnego szefa MS Zbigniewa Ziobrę.
  • Został odwołany z tej funkcji - wraz ze swoimi zastępcami Przemysławem Radzikiem i Michałem Lasotą - w 2025 r., już przez szefów MS obecnej koalicji rządzącej.
  • Sam sędzia Schab uważa dokonane przez MS odwołanie za nieskuteczne.

 

Zajmująca się sprawą w Izbie Odpowiedzialności Zawodowej SN sędzia Maria Szczepaniec, powołana do SN po 2017 r. po procedurach przed obecną Krajową Radą Sądownictwa, wskazała, że SN ma wątpliwości, czy wniosek o uchylenie immunitetu sędziego Schaba pochodzi od „uprawnionego prokuratora”.

Sędzia Schab został mianowany w czasach rządów PiS na funkcję Rzecznika Dyscyplinarnego Sędziów Sądów Powszechnych w 2018 r. przez ówczesnego szefa MS Zbigniewa Ziobrę. Został odwołany z tej funkcji - wraz ze swoimi zastępcami Przemysławem Radzikiem i Michałem Lasotą - w 2025 r., już przez szefów MS obecnej koalicji rządzącej. Sam sędzia Schab uważa dokonane przez MS odwołanie za nieskuteczne.

 

Zarzut niedopełnienia obowiązków

Prokuratura chce przedstawić Schabowi zarzut niedopełnienia obowiązków i przekroczenia uprawnień w związku z niewydaniem akt postępowań dyscyplinarnych rzecznikom dyscyplinarnym MS (tzw. rzecznikom ad hoc) oraz kwestionowaniem aktów ich powołania. Wniosek o uchylenie immunitetu sędziemu Schabowi został skierowany do Izby Odpowiedzialności Zawodowej SN w lipcu 2024 r.

 

Prokurator nie miała pisemnego umocowania

Kwestia rozpoznania tego wniosku trafiła na wokandę w środę, sprawa trafiła do sędzi Szczepaniec. Obecny w środę na sali SN zastępca Schaba, sędzia Radzik, wyraził wątpliwości co do umocowania występującej w tej sprawie prokurator PK Katarzyny Calów-Jaszewskiej. Zaznaczył, że na sali jest prokurator, który podlega prok. Dariuszowi Kornelukowi.

„Chciałbym zapytać jak to jest, aby wiedzieć, na czym stoimy”

- mówił.

Prok. Calów-Jaszewska w odpowiedzi zaznaczyła, że nie posiada pisemnego umocowania, ale do wykonywania czynności prokuratora w PK została delegowana decyzją Prokuratora Krajowego Dariusza Korneluka.

„Chciałabym również wskazać, iż prokuratora jako takiego nie powołuje Prokurator Krajowy, a (...) zgodnie z Ustawą o prokuraturze (...) Prokurator Generalny”

- zauważyła.

Dodała, że ma w związku z tym uprawnienie do reprezentowania prokuratury przed sądem oraz występowania z wszelkimi wnioskami.

 

Wątpliwości sądu

Sędzia Szczepaniec zaznaczyła jednak, że sąd dostrzega dwie wątpliwości w związku z dalszym prowadzeniem tej sprawy. Jak mówiła, pierwsza i zasadnicza wynika z tego, że wniosek o uchylenie immunitetu sędziemu Schabowi został podpisany przez „pełniącego obowiązki naczelnika Wydziału Spraw Wewnętrznych PK” Dariusza Makowskiego.

„W związku z tym sąd w niniejszym składzie ma poważne wątpliwości, czy wniosek pochodzi od osoby uprawnionej”

- podkreśliła Szczepaniec.

Jak dodała, druga wątpliwość wiąże się z możliwością działania obecnej na środowym posiedzeniu prok. Calów-Jaszewskiej.

„Również ta wątpliwość dotyczy tego, czy pani jest osobą prawidłowo powołaną”

- stwierdziła sędzia Szczepaniec.

 

Odroczenie rozprawy

Z uwagi na te kwestie SN zdecydował się odroczyć w środę posiedzenie bezterminowo.

Trwający do dziś konflikt dotyczący najwyższych władz polskiej prokuratury wiąże się ze zmianą w 2024 r. kierownictwa Prokuratury Krajowej. 12 stycznia 2024 r. ówczesny minister sprawiedliwości, prokurator generalny Adam Bodnar wręczył Dariuszowi Barskiemu, pełniącemu wtedy funkcję Prokuratora Krajowego, dokument stwierdzający, że przywrócenie go do służby ze stanu spoczynku „zostało dokonane z naruszeniem obowiązujących przepisów i nie wywołało skutków prawnych”.

Decyzja ta wywołała kontrowersje. Barski, którego w tej sprawie poparł ówczesny prezydent Andrzej Duda, był bliskim współpracownikiem byłego szefa MS, prokuratora generalnego Zbigniewa Ziobry, który przywrócił Barskiego do służby 16 lutego 2022 r.

W związku z tym - jeszcze w styczniu 2024 r. – na mocy decyzji premiera Donalda Tuska pełniącym obowiązki prokuratora krajowego, do czasu wyłonienia następcy Barskiego w konkursie, został prok. Jacek Bilewicz (obecnie zastępca Prokuratora Generalnego). Konkurs wygrał w drugiej połowie lutego prok. Korneluk, którego w połowie marca 2024 r. szef rządu powołał na nowego Prokuratora Krajowego.

 

Stanowisko sędziego Schaba

W środę po opuszczeniu sali sądowej sędzia Schab powiedział dziennikarzom, że zważywszy na to, że wątpliwości sądu „mają daleko idące uzasadnienie, bo dotyczą samego umocowania prokuratora sygnującego wniosek o uchylenie (mu) immunitetu do wykonywania tej czynności, zapewne zostaną podjęte jakieś kroki procesowe (...), by te wątpliwości w sposób prawem przewidziany rozstrzygnąć”.

Pytany o zarzut, jaki chce przedstawić mu prokuratura, sędzia określił go mianem „absurdu”. W jego ocenie, prokurator nie potrafi sformułować zarzutu w sposób, który „uwidaczniałby cechy czynu zabronionego przez ustawy karne”.

„Tam jest brak cech przestępstwa de facto”

- stwierdził Schab.

„Moje zachowanie nie cechowało się żadnym stopniem społecznej szkodliwości i nie było działaniem na szkodę interesu publicznego. To jest zupełnie oczywiste”

- dodał sędzia Schab.

 

Początek sprawy

Sprawa miała swój początek, gdy w styczniu i lutym 2024 r. ówczesny szef MS Adam Bodnar zaczął powoływać rzeczników dyscyplinarnych MS, czyli tzw. rzeczników „ad hoc”, do prowadzenia spraw konkretnych sędziów, które wcześniej były prowadzone przez rzeczników dyscyplinarnych: Michała Lasotę, Przemysława Radzika i Jakuba Iwańca (rzecznika dyscyplinarnego przy warszawskim SO).

Jak informowała PK, „pomimo wielokrotnych żądań pisemnych ze strony rzeczników dyscyplinarnych MS (ad hoc), sędziowie Michał Lasota, Jakub Iwaniec i Przemysław Radzik akt nie przekazali”, a ponadto „rzecznik Jakub Iwaniec kontynuował realizację czynności wyjaśniających w sprawie”.

W związku z tym, że rzecznicy „ad hoc” nie mogli uzyskać akt postępowań, do których prowadzenia zostali powołani, złożyli do prokuratury zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa, a Wydział Spraw Wewnętrznych PK wszczął śledztwo.

9 lipca 2024 r. PK skierowała do SN wnioski o uchylenie immunitetu sędziom Radzikowi, Lasocie i Iwańcowi oraz rzecznikowi dyscyplinarnemu sędziów Piotrowi Schabowi. Jak wówczas przekazywała PK, w ocenie prokuratora materiał dowodowy „uzasadnił dostatecznie podejrzenie, iż sędziowie Lasota, Iwaniec i Radzik popełnili czyny wyczerpujące znamiona przestępstw ukrywania dokumentów i niedopełnienia obowiązków”, zaś Schab „mając wiedzę o powołaniu rzeczników »ad hoc« oraz o obowiązku przekazania im akt postępowań dyscyplinarnych prowadzonych przez jego zastępców, nie podjął jakichkolwiek działań zmierzających do wydania akt uprawnionym rzecznikom, a nadto kwestionował akty ich powołania, nie dopełniając tym samym swoich obowiązków i przekraczając swoje uprawnienia”.

We wrześniu ub.r. SN rozpatrywał w tej sprawie pierwszej instancji wniosek o uchylenie immunitetu sędziemu Iwańcowi i nie wyraził wtedy na to zgody. Na odmowę uchylenia immunitetu wpłynęło zażalenie.

 

Nalot na KRS

W związku z niewydawaniem przez powołanych w czasach PiS sędziowskich rzeczników dyscyplinarnych akt spraw dyscyplinarnych prokuratura dwukrotnie przeprowadzała czynności w mającym siedzibę w budynku KRS Biurze Rzecznika Dyscyplinarnego Sędziów Sądów Powszechnych i jego zastępców. Pierwszy raz miało to miejsce w lipcu 2024 r. Do drugiego z przeszukań doszło kilka dni temu, w styczniu 2026 r.

 



 

Polecane