Unijny komisarz ds. obrony rzuca wyzwanie Stanom Zjednoczonym
Co musisz wiedzieć:
- Unijny komisarz ds. obrony chce, aby UE była bardziej obecna w kosmosie.
- Andrius Kubilius podkreślał, że UE brakuje szybkiego reagowania.
- Wskazywał też, że jeżeli chodzi o pozyskiwanie danych o zagrożeniach, UE nadal jest zależna od Stanów Zjednoczonych.
Andrius Kubilius wezwał do większych inwestycji w przestrzeń kosmiczną i jeszcze większych w transport kosmiczny, ponieważ „przechodzi tędy nowa wspólna granica bezpieczeństwa”.
Musimy przenieść naszą zdolność startową na wyższy poziom
– podkreślał Kubilius, otwierając obrady 18. Europejskiej Konferencji Kosmicznej, co oznacza inwestowanie w dedykowany europejski przemysł kosmiczny.
- Ważny komunikat dla mieszkańców Gdańska
- Beata Szydło alarmuje: Czy polski rząd wie, co jest w umowie?
- ZUS wydał ważny komunikat
- Największe zwolnienia grupowe od 2009 roku. NSZZ "S": To skutek systematycznego ignorowania głosu pracowników
- Wyłączenia prądu na Śląsku. Ważny komunikat dla mieszkańców
- Hiszpański rząd zalegalizuje pobyt nielegalnych migrantów. "To wezwanie do przyspieszenia inwazji"
- Pilne doniesienia z granicy. Jest komunikat Straży Granicznej
- ZUS rusza po pieniądze. Te świadczenia trzeba będzie oddać
Dotychczasowe działania
Jak dotąd UE opiera się na zewnętrznych wyrzutniach i technologiach jednorazowego użytku do wystrzeliwania satelitów ze swoich konstelacji satelitarnych, co oznacza, że są one przydatne do pojedynczego wystrzelenia.
Potrzebujemy czegoś więcej niż tylko potężnych rakiet
– podkreślał Kubilius.
Potrzebujemy umiejętności ponownego wykorzystania, reagowania i powrotu
– przekonywał.
Brakuje szybkiego reagowania
Komisarz ds. obrony podkreślał, że do tej pory brakowało „szybkiej reakcji na start w celu wymiany lub naprawy satelitów uszkodzonych lub zniszczonych w wyniku wypadków lub działań wroga”, co musi ulec zmianie. W tym kontekście wspomniał również o kwestii powrotu lub ponownego wejścia do „przewozu ładunku w przestrzeń kosmiczną i z kosmosu na Ziemię”. W związku z tym komisarz ds. obrony poinformował obecnych, że UE uczyniła „uruchomienie najwyższym priorytetem w kolejnych wieloletnich ramach budżetowych” (WRF na lata 2028–2034).
Mobilność przestrzenna
Po mobilności wojskowej Unia Europejska potrzebuje zatem mobilności przestrzennej, która przechodzi przez całkowicie „wyprodukowaną w UE” tkankę produkcyjną. Ponieważ, jak nadal podkreśla Kubilius, „europejska niezależność w kosmosie to nie tylko bezpieczeństwo i obrona. Przede wszystkim potrzebujemy solidnej i konkurencyjnej bazy przemysłowej”. W jego ocenie realizacja tych projektów jest zupełnie realna.
Tarcza kosmiczna
Jak podkreślał Kubilius, ostatecznym celem, jeśli chodzi o bezpieczeństwo i przestrzeń kosmiczną, pozostaje tarcza kosmiczna. Konieczna będzie tu jeszcze trudniejsza zmiana tempa, bo oznacza to rywalizację z USA.
Tarcza kosmiczna będzie również chronić przestrzeń kosmiczną przed zakłóceniami radiowymi, a dzięki niezależnemu unijnemu europejskiemu systemowi nadzoru i śledzenia przestrzeni kosmicznej (SST)
– zapewniał komisarz ds. obrony. Jednak „teraz w tej dziedzinie jesteśmy zależni od Stanów Zjednoczonych”.
W obecnym stanie rzeczy „państwa członkowskie muszą zwrócić się o pozwolenie na udostępnianie danych o zagrożeniach, co stanowi przeszkodę dla naszego bezpieczeństwa, przeszkodę dla naszej niezależności w przestrzeni kosmicznej”.
Zielony Ład
Na drodze do realizacji planów Kubiliusa może stanąć jednak Zielony Ład wraz z drogimi pozwoleniami na emisję CO2 i dekarbonizacją. Może się bowiem okazać, że europejski przemysł z powodu unijnej polityki klimatycznej nie będzie w stanie zrealizować tego zadania.




