Makabra sylwestrowa w Szwajcarii. Prokuratura podała przyczynę pożaru 

Pożar w barze w szwajcarskiej miejscowości Crans-Montana najprawdopodobniej wywołały zimne ognie umieszczone na butelce od szampana i odpalone zbyt blisko sufitu - powiedziała w piątek na konferencji prasowej prokuratorka generalna kantonu Valais Beatrice Pilloud.
Szwajcaria, upamiętnienie ofiar pożaru w Crans-Montana
Szwajcaria, upamiętnienie ofiar pożaru w Crans-Montana / PAP/EPA/JEAN-CHRISTOPHE BOTT

Co musisz wiedzieć:

  • Według prokuratury kantonu Valais ogień w barze w Crans-Montana miał zostać wywołany przez zimne ognie odpalone zbyt blisko sufitu.
  • Prokurator generalna Beatrice Pilloud zastrzegła, że są to ustalenia wstępne i dopiero dalsze dochodzenie pokaże, czy komuś zostaną postawione zarzuty karne.
  • Świadek tragedii opisywał „makabryczne sceny”, krzyki rannych i ofiary z ciężkimi poparzeniami; wnętrze lokalu było całkowicie wypełnione dymem i ogniem.
  • Jedna z największych tragedii w historii Szwajcarii – w pożarze baru w noc sylwestrową zginęło 47 osób, a 115 zostało rannych, co czyni zdarzenie jedną z najtragiczniejszych katastrof w kraju.

 

Prokuratura podała wstępne przyczyny pożaru

Prokurator zastrzegła, że są to wyniki wstępnego śledztwa, które trwa. Dochodzenie pokaże, czy będą podstawy do postawienia komuś zarzutów karnych - dodała.

 

"Widzieliśmy makabryczne sceny"

Widzieliśmy ogień, makabryczne sceny, słyszeliśmy, jak ludzie wołają o pomoc - powiedział w rozmowie z PAP młody Włoch Flavio, świadek pożaru w szwajcarskim kurorcie w Crans-Montanie, gdzie w noc sylwestrową w pożarze baru zginęło 47 osób, a 115 zostało rannych.

- Przyjechaliśmy (do Crans-Montany - PAP) z kolegami na sylwestra. Byliśmy pod barem Le Constellation, zanim doszło do tej tragedii. Chcieliśmy tam wejść, ale spotkaliśmy grupę Szwajcarów, którzy namówili nas, byśmy poszli do innego lokalu. Zgodziliśmy się, ale tamten bar nam się nie spodobał i dlatego postanowiliśmy wrócić tutaj - powiedział Flavio, Włoch polskiego pochodzenia, podczas rozmowy w pobliżu miejsca tragedii.

- Kiedy tam dotarliśmy, zobaczyliśmy ogień, makabryczne sceny. Widziałem i słyszałem, jak młode dziewczyny wzywały pomocy. Zaraz potem przyjechała straż pożarna i pogotowie. To, co zobaczyłem, to było coś strasznego. Ludzie leżeli na ziemi, potwornie poparzeni, bez kawałków skóry - relacjonował. Jak dodał, „niektórzy byli w tak strasznym stanie, że nie można było ich rozpoznać”.

 

"Ludzie krzyczeli, płakali, rozpaczali"

Część osób na zewnątrz chciała pomóc, ale „nie można było podejść pod bar, bo był ogromny dym i jeszcze dużo ognia, to było zbyt niebezpieczne” - dodał Flavio, mieszkający w miejscowości Bracciano pod Rzymem.

- Nie było nic widać wewnątrz baru. A przed (lokalem - PAP) ludzie krzyczeli, płakali, rozpaczali - wspomniał.

- Trudno mi sobie uświadomić, że mogłem być w tym barze. Przyjechaliśmy tu, bo nasz kolega ma tu obok dom, a nagle znaleźliśmy się w środku nieszczęścia - powiedział.

To jedna z najtragiczniejszych katastrof w historii Szwajcarii.


 

POLECANE
Nowy szef wywiadu wojskowego Ukrainy. Wiadomo, kto zastąpi Budanowa z ostatniej chwili
Nowy szef wywiadu wojskowego Ukrainy. Wiadomo, kto zastąpi Budanowa

Nowym szefem Głównego Zarządu Wywiadu (HUR) wojskowego Ukrainy został dotychczasowy naczelnik wywiadu zagranicznego Ołeh Iwaszczenko - powiadomił w piątek prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski.

Niemcy sięgają po Arktykę. Sześć punktów niemieckiej strategii tylko u nas
Niemcy sięgają po Arktykę. Sześć punktów niemieckiej strategii

Niemcy „sięgają po Arktykę” nie kolonialnie, ale strategicznie. W grudniu 2025 roku Stiftung Wissenschaft und Politik (SWP), niemiecki think tank ds. polityki międzynarodowej i bezpieczeństwa, opublikował raport autorstwa Helge Adrians, Michael Däumer, Tobias Etzold i Michael Paul, którzy analizują nowe wytyczne niemieckiej polityki arktycznej z 2024 roku w kontekście warunków geopolitycznych.

Tragiczne doniesienia ze Szwajcarii. Wśród rannych jest Polak z ostatniej chwili
Tragiczne doniesienia ze Szwajcarii. Wśród rannych jest Polak

Szwajcarska policja potwierdziła, że wśród rannych w tragicznym pożarze w kurorcie Crans-Montana znajduje się jeden obywatel Polski. Do dramatu doszło w noc sylwestrową, z 31 grudnia na 1 stycznia, w barze La Constellation.

Piotr Gliński: Czy polskim premierem jest pajac? z ostatniej chwili
Piotr Gliński: Czy polskim premierem jest pajac?

Były wicepremier Piotr Gliński dosadnie skomentował w mediach społecznościowych przedświąteczny wpis premiera Donalda Tuska dotyczący cen paliw. 

Trudna sytuacja na drogach i liniach kolejowych. Jest najnowszy komunikat ministerstwa infrastruktury z ostatniej chwili
Trudna sytuacja na drogach i liniach kolejowych. Jest najnowszy komunikat ministerstwa infrastruktury

Intensywne opady śniegu sparaliżowały część dróg i kolei w Polsce. Ministerstwo Infrastruktury informuje o wstrzymanym ruchu na ważnej linii kolejowej i działaniach służb, które mają jak najszybciej przywrócić normalne funkcjonowanie transportu.

Ten serial gra na emocjach. Premiera już dziś Wiadomości
Ten serial gra na emocjach. Premiera już dziś

Do serwisu SkyShowtime trafiła nowa serialowa propozycja, która może szybko stać się hitem. Chodzi o pięcioodcinkowy miniserial „Amadeus”, który zadebiutował w piątek 2 stycznia. W jednej z głównych ról występuje Paul Bettany, znany m.in. z „WandaVision”, „Pięknego umysłu” i „Kodu da Vinci”.

Makabra sylwestrowa w Szwajcarii. Prokuratura podała przyczynę pożaru  z ostatniej chwili
Makabra sylwestrowa w Szwajcarii. Prokuratura podała przyczynę pożaru 

Pożar w barze w szwajcarskiej miejscowości Crans-Montana najprawdopodobniej wywołały zimne ognie umieszczone na butelce od szampana i odpalone zbyt blisko sufitu - powiedziała w piątek na konferencji prasowej prokuratorka generalna kantonu Valais Beatrice Pilloud.

Tragedia w San Francisco. Nie żyje córka Tommy’ego Lee Jonesa Wiadomości
Tragedia w San Francisco. Nie żyje córka Tommy’ego Lee Jonesa

Nie żyje Victoria Kafka Jones, córka zdobywcy Oscara Tommy’ego Lee Jonesa. 34-letnia aktorka została znaleziona martwa 1 stycznia w jednym z luksusowych hoteli w San Francisco. Informację jako pierwszy podał portal TMZ, powołując się na służby ratunkowe.

Kanadyjskie służby wyprowadziły pilota z kokpitu. Opóźniony lot Air India Wiadomości
Kanadyjskie służby wyprowadziły pilota z kokpitu. Opóźniony lot Air India

Lot linii Air India z Vancouver do New Delhi, zaplanowany tuż przed Wigilią, wystartował z dużym opóźnieniem po poważnym incydencie na kanadyjskim lotnisku. Służby wyprowadziły z kokpitu jednego z pilotów, który nie przeszedł obowiązkowego badania alkomatem.

Prognoza IMGW: Nadciągają arktyczne mrozy. Nawet -20°C z ostatniej chwili
Prognoza IMGW: Nadciągają arktyczne mrozy. Nawet -20°C

Z najnowszych prognoz IMGW opartych na modelu ECMWF wynika, że do Polski może napłynąć bardzo zimne powietrze. W przyszłym tygodniu nocami i nad ranem temperatura w wielu regionach może spaść do około -20°C.

REKLAMA

Makabra sylwestrowa w Szwajcarii. Prokuratura podała przyczynę pożaru 

Pożar w barze w szwajcarskiej miejscowości Crans-Montana najprawdopodobniej wywołały zimne ognie umieszczone na butelce od szampana i odpalone zbyt blisko sufitu - powiedziała w piątek na konferencji prasowej prokuratorka generalna kantonu Valais Beatrice Pilloud.
Szwajcaria, upamiętnienie ofiar pożaru w Crans-Montana
Szwajcaria, upamiętnienie ofiar pożaru w Crans-Montana / PAP/EPA/JEAN-CHRISTOPHE BOTT

Co musisz wiedzieć:

  • Według prokuratury kantonu Valais ogień w barze w Crans-Montana miał zostać wywołany przez zimne ognie odpalone zbyt blisko sufitu.
  • Prokurator generalna Beatrice Pilloud zastrzegła, że są to ustalenia wstępne i dopiero dalsze dochodzenie pokaże, czy komuś zostaną postawione zarzuty karne.
  • Świadek tragedii opisywał „makabryczne sceny”, krzyki rannych i ofiary z ciężkimi poparzeniami; wnętrze lokalu było całkowicie wypełnione dymem i ogniem.
  • Jedna z największych tragedii w historii Szwajcarii – w pożarze baru w noc sylwestrową zginęło 47 osób, a 115 zostało rannych, co czyni zdarzenie jedną z najtragiczniejszych katastrof w kraju.

 

Prokuratura podała wstępne przyczyny pożaru

Prokurator zastrzegła, że są to wyniki wstępnego śledztwa, które trwa. Dochodzenie pokaże, czy będą podstawy do postawienia komuś zarzutów karnych - dodała.

 

"Widzieliśmy makabryczne sceny"

Widzieliśmy ogień, makabryczne sceny, słyszeliśmy, jak ludzie wołają o pomoc - powiedział w rozmowie z PAP młody Włoch Flavio, świadek pożaru w szwajcarskim kurorcie w Crans-Montanie, gdzie w noc sylwestrową w pożarze baru zginęło 47 osób, a 115 zostało rannych.

- Przyjechaliśmy (do Crans-Montany - PAP) z kolegami na sylwestra. Byliśmy pod barem Le Constellation, zanim doszło do tej tragedii. Chcieliśmy tam wejść, ale spotkaliśmy grupę Szwajcarów, którzy namówili nas, byśmy poszli do innego lokalu. Zgodziliśmy się, ale tamten bar nam się nie spodobał i dlatego postanowiliśmy wrócić tutaj - powiedział Flavio, Włoch polskiego pochodzenia, podczas rozmowy w pobliżu miejsca tragedii.

- Kiedy tam dotarliśmy, zobaczyliśmy ogień, makabryczne sceny. Widziałem i słyszałem, jak młode dziewczyny wzywały pomocy. Zaraz potem przyjechała straż pożarna i pogotowie. To, co zobaczyłem, to było coś strasznego. Ludzie leżeli na ziemi, potwornie poparzeni, bez kawałków skóry - relacjonował. Jak dodał, „niektórzy byli w tak strasznym stanie, że nie można było ich rozpoznać”.

 

"Ludzie krzyczeli, płakali, rozpaczali"

Część osób na zewnątrz chciała pomóc, ale „nie można było podejść pod bar, bo był ogromny dym i jeszcze dużo ognia, to było zbyt niebezpieczne” - dodał Flavio, mieszkający w miejscowości Bracciano pod Rzymem.

- Nie było nic widać wewnątrz baru. A przed (lokalem - PAP) ludzie krzyczeli, płakali, rozpaczali - wspomniał.

- Trudno mi sobie uświadomić, że mogłem być w tym barze. Przyjechaliśmy tu, bo nasz kolega ma tu obok dom, a nagle znaleźliśmy się w środku nieszczęścia - powiedział.

To jedna z najtragiczniejszych katastrof w historii Szwajcarii.



 

Polecane