Marcin Brixen: Lekcja wstydu

Tata Łukaszka szedł przez osiedle gdy ujrzał mrożący krew w żyłach obrazek - jakiś rosły młodzian napadł staruszka i ukradł mu portfel. Kiedy przebiegał obok taty Łukaszka, ten zachował się jak trzeba. Nie, nie walczył z większym i silniejszym młodzianem, lecz zgrabnie podstawił mu nogę. Młodzian poleciał do przodu machając rękami, łupnął głową w tęczową ławkę i znieruchomiał.
/ pixabay.com/Puurchantal
Tata Łukaszka szedł przez osiedle gdy ujrzał mrożący krew w żyłach obrazek - jakiś rosły młodzian napadł staruszka i ukradł mu portfel. Kiedy przebiegał obok taty Łukaszka, ten zachował się jak trzeba. Nie, nie walczył z większym i silniejszym młodzianem, lecz zgrabnie podstawił mu nogę. Młodzian poleciał do przodu machając rękami, łupnął głową w tęczową ławkę i znieruchomiał.
- Dwie pieczenie na jednym ogniu - rzekł sentencjonalnie tata Łukaszka patrząc na tęczową ławkę, która kosztowała piętnaście tysięcy euro, a pogięła się tak straszliwie, jakby kosztowała euro piętnaście. Tata wyjął z dłoni złodzieja portfel i oddał go staruszkowi. Młodzian stęknął, wstał i podszedł do nich masując głowę.
- Nie udała się kradzież, co? - rzekł z potępieniem tata Łukaszka. - Nie wstyd ci okradać starych ludzi?
Młodzian milczał ponuro, a staruszek nerwowo zajrzał do portfela.
- Nic nie zabrał, nie zdążył - uspokoił go tata Łukaszka.
- Siedem tysięcy - powiedział staruszek i zamyślił się. - Trochę mało.
- Przecież on nic nie wziął - powtórzył tata Łukaszka.
- No to zostaje pan - młodzian rzucił z bezczelnym uśmiechem. - Nie wstyd panu okradać starych ludzi?
Tata Łukaszka zignorował tę zaczepkę i zapytał staruszka ile było w tym portfelu.
- Hm - rzekł staruszek.
- Dziesięć - podpowiedział złośliwie młodzian.
- Podoba mi się twój tok rozumowania - uśmiechnął się do niego przyjaźnie staruszek. - Dwanaście. Tu, panie drogi, było dwanaście tysięcy.
- Piętnaście - wciął się szybko młodzian. - Dołożyłem swoje trzy.
- Piętnaście - staruszek potrząsnął tacie Łukaszka portfelem przed nosem. - Gdzie jest zatem osiem tysięcy?
- Ja nic nie ukradłem - bronił się tata Łukaszka.
- Przecież wszyscy wiedzą, że Polacy kradną - wzruszył ramionami młodzian. - Pora ujawnić brudne karty ze swojej przeszłości. Musi pan oddać te osiem tysięcy.
- I odsetki - zastrzegł staruszek.
- Nie oddam, bo nie wziąłem.
- To my narobimy panu takiego wstydu na osiedlu... - zaczął staruszek i nie skończył, bo zagarnęła go przechodząca grupa ludzi. Tłum nie był zbyt liczny, ale za to bardzo międzynarodowy. Wszyscy manifestowali pod transparentami zaczynającymi się "My Polacy".
- Ała! - rozległ się za plecami taty Łukaszka znajomy głos. Obejrzał się i ujrzał swoją żonę.
- Jak ty łazisz! - piszczała mama Łukaszka. - Oczu nie masz? Podeptałeś mnie! Wstydź się! Na oczach międzynarodowej społeczności...
- A właśnie - tata Łukaszka pokazał protestujących. - Dlaczego Niemiec i Rosjanie stoją pod transparentem "My Polacy"?
- Bo tak się okazuje międzynarodową solidarność.
Tata cofnął się i przeczytał co tam głoszą na transparentach. I aż się zagotował.
- My Polacy przepraszamy za to, że niemieckie koncerny samochodowe parę lat temu gazowały małpy w ramach testów? Dlaczego?
- Widzisz - powiedziała mama Łukaszka z powagą. - Bo człowiek tyle o sobie wie ile go sprawdzono. Zło drzemie w każdym człowieku. Nikt nie zagwarantuje że my będąc na ich miejscu zachowalibyśmy się inaczej. I tylko sytuacja nas przed tym uratowała. Na szczęście nie mamy swoich koncernów motoryzacyjnych. Gdybyśmy my mieli swoje koncerny motoryzacyjne to dzisiaj my gazowalibyśmy te małpy.

 

POLECANE
KGP: Pijany funkcjonariusz KGP zatrzymany w Warszawie z ostatniej chwili
KGP: Pijany funkcjonariusz KGP zatrzymany w Warszawie

Funkcjonariusz Komendy Głównej Policji został zatrzymany w Warszawie za kierowanie samochodem pod wpływem alkoholu – poinformowała KGP. Policjant został zawieszony. Wszczęto postępowanie dyscyplinarne i administracyjne zmierzające do zwolnienia go ze służby.

Tȟašúŋke Witkó: Edukacja społeczeństwa tylko u nas
Tȟašúŋke Witkó: Edukacja społeczeństwa

Politycy – swą głupotą, bufonadą i niewzruszonym przeświadczeniem o własnej nadzwyczajności – potrafią zaskoczyć nawet takiego starego szydercę i cynika, jak indywiduum klecące niniejszy felieton. Tak, Państwo słusznie domyślają się, że napomykam o odgrzaniu starego, chyba już nawet zzieleniałego od upływu czasu kotleta, jakim jest odrestaurowanie europejskiej „koalicji chętnych”, czyli tabunu głów państw bezproduktywnie ględzących o wysłaniu sił rozjemczych pomiędzy walczące wojska rosyjskie i ukraińskie.

Zbigniew Ziobro: Szykanują sędziego bo okazał się niezawisły z ostatniej chwili
Zbigniew Ziobro: Szykanują sędziego bo okazał się niezawisły

„Tylko zaufani sędziowie tej władzy mogą rozstrzygać sprawy, w których Tusk chce zniszczyć swoich przeciwników politycznych” - napisał na platformie X Zbigniew Ziobro odnosząc się do informacji podanej przez przewodniczącą KRS Dagmarę Pawełczyk-Woicką odnośnie do sędziego Dariusza Łubowskiego.

Prezydent Karol Nawrocki weźmie udział w Światowym Forum Ekonomicznym w Davos z ostatniej chwili
Prezydent Karol Nawrocki weźmie udział w Światowym Forum Ekonomicznym w Davos

Prezydent Karol Nawrocki w dniach 20-22 stycznia weźmie udział w Światowym Forum Ekonomicznym w Davos. Program wizyty - przekazany przez KPRP - obejmuje m.in. sesję z prezydentem USA Donaldem Trumpem, spotkanie z prezesem Banku Światowego Ajayem Bangą, a także wystąpienie poświęcone Inicjatywie Trójmorza.

Dagmara Pawełczyk-Woicka: Sędzia Łubowski ma mieć zmieniony podział czynności w Sądzie gorące
Dagmara Pawełczyk-Woicka: Sędzia Łubowski ma mieć zmieniony podział czynności w Sądzie

"Sędzia Dariusz Łubowski, który odmówił wydania Niemcom podejrzewanego obywatela Ukrainy o wysadzenie NORD STREAM oraz uchylił ENA wobec posła Marcina Romanowskiego ma mieć zmieniony podział czynności w Sądzie!!!” - napisała na platformie X Dagmara Pawełczyk-Woicka, Przewodnicząca Krajowej Rady Sądownictwa.

Umowa UE-Mercosur ma ułatwić Niemcom dostęp do brazylijskich metali ziem rzadkich. KE: Wkrótce porozumienie z ostatniej chwili
Umowa UE-Mercosur ma ułatwić Niemcom dostęp do brazylijskich metali ziem rzadkich. KE: Wkrótce porozumienie

„Europa i Brazylia zmierzają w kierunku bardzo ważnego porozumienia politycznego w sprawie kluczowych surowców” - powiedziała Ursula von der Leyen, która przyjechała do Brazylii podpisać umowę UE-Mercosur, podczas konferencji prasowej z prezydentem tego kraju Luizem Inácio da Silvą. Umowa UE-Mercosur ma ułatwić Niemcom dostęp do brazylijskich zasobów metali ziem rzadkich.

TOPR ostrzega. W Tatrach wzrosło zagrożenie lawinowe Wiadomości
TOPR ostrzega. W Tatrach wzrosło zagrożenie lawinowe

Trzeci, znaczny stopień zagrożenia lawinowego w Tatrach ogłosili w piątek wieczorem ratownicy TOPR-u. Należy spodziewać się samoczynnych lawin.

Zaginął naukowiec z Rzeszowa. Trwają intensywne poszukiwania Wiadomości
Zaginął naukowiec z Rzeszowa. Trwają intensywne poszukiwania

Policja w Rzeszowie prowadzi poszukiwania dr. Kacpra Świerka, 49-letniego naukowca i etnologa, który od kilku dni nie daje znaku życia. Mężczyzna wyszedł z domu 13 stycznia i od tamtej pory nie wrócił ani nie skontaktował się z bliskimi.

Ekspert: Nie udało się wybrać tęczowego prezydenta, więc tęczową rewolucję chcą wprowadzać na poziomie rozporządzenia gorące
Ekspert: Nie udało się wybrać tęczowego prezydenta, więc tęczową rewolucję chcą wprowadzać na poziomie rozporządzenia

„Rząd Donalda Tuska pod pretekstem „wdrażania prawa Unii Europejskiej” chce USUNĄĆ ze WSZYSTKICH aktów stanu cywilnego słowa „mężczyzna” i „kobieta”! W 2025 nie udało się wybrać tęczowego prezydenta,więc tęczową rewolucję chcą wprowadzać na poziomie rozporządzenia!” - napisał na platformie X Nikodem Bernaciak, analityk Instytutu na rzecz Kultury Prawnej Ordo Iuris.

Tragedia w Wielkopolsce. Nie żyje 11-letni chłopiec z ostatniej chwili
Tragedia w Wielkopolsce. Nie żyje 11-letni chłopiec

W Myjomicach k. Kępna 11-letni chłopiec zmarł z powodu zatrucia się gazami pożarowymi, a jego matka trafiła do szpitala. Ojciec zdołał uratować roczne i czteroletnie dzieci.

REKLAMA

Marcin Brixen: Lekcja wstydu

Tata Łukaszka szedł przez osiedle gdy ujrzał mrożący krew w żyłach obrazek - jakiś rosły młodzian napadł staruszka i ukradł mu portfel. Kiedy przebiegał obok taty Łukaszka, ten zachował się jak trzeba. Nie, nie walczył z większym i silniejszym młodzianem, lecz zgrabnie podstawił mu nogę. Młodzian poleciał do przodu machając rękami, łupnął głową w tęczową ławkę i znieruchomiał.
/ pixabay.com/Puurchantal
Tata Łukaszka szedł przez osiedle gdy ujrzał mrożący krew w żyłach obrazek - jakiś rosły młodzian napadł staruszka i ukradł mu portfel. Kiedy przebiegał obok taty Łukaszka, ten zachował się jak trzeba. Nie, nie walczył z większym i silniejszym młodzianem, lecz zgrabnie podstawił mu nogę. Młodzian poleciał do przodu machając rękami, łupnął głową w tęczową ławkę i znieruchomiał.
- Dwie pieczenie na jednym ogniu - rzekł sentencjonalnie tata Łukaszka patrząc na tęczową ławkę, która kosztowała piętnaście tysięcy euro, a pogięła się tak straszliwie, jakby kosztowała euro piętnaście. Tata wyjął z dłoni złodzieja portfel i oddał go staruszkowi. Młodzian stęknął, wstał i podszedł do nich masując głowę.
- Nie udała się kradzież, co? - rzekł z potępieniem tata Łukaszka. - Nie wstyd ci okradać starych ludzi?
Młodzian milczał ponuro, a staruszek nerwowo zajrzał do portfela.
- Nic nie zabrał, nie zdążył - uspokoił go tata Łukaszka.
- Siedem tysięcy - powiedział staruszek i zamyślił się. - Trochę mało.
- Przecież on nic nie wziął - powtórzył tata Łukaszka.
- No to zostaje pan - młodzian rzucił z bezczelnym uśmiechem. - Nie wstyd panu okradać starych ludzi?
Tata Łukaszka zignorował tę zaczepkę i zapytał staruszka ile było w tym portfelu.
- Hm - rzekł staruszek.
- Dziesięć - podpowiedział złośliwie młodzian.
- Podoba mi się twój tok rozumowania - uśmiechnął się do niego przyjaźnie staruszek. - Dwanaście. Tu, panie drogi, było dwanaście tysięcy.
- Piętnaście - wciął się szybko młodzian. - Dołożyłem swoje trzy.
- Piętnaście - staruszek potrząsnął tacie Łukaszka portfelem przed nosem. - Gdzie jest zatem osiem tysięcy?
- Ja nic nie ukradłem - bronił się tata Łukaszka.
- Przecież wszyscy wiedzą, że Polacy kradną - wzruszył ramionami młodzian. - Pora ujawnić brudne karty ze swojej przeszłości. Musi pan oddać te osiem tysięcy.
- I odsetki - zastrzegł staruszek.
- Nie oddam, bo nie wziąłem.
- To my narobimy panu takiego wstydu na osiedlu... - zaczął staruszek i nie skończył, bo zagarnęła go przechodząca grupa ludzi. Tłum nie był zbyt liczny, ale za to bardzo międzynarodowy. Wszyscy manifestowali pod transparentami zaczynającymi się "My Polacy".
- Ała! - rozległ się za plecami taty Łukaszka znajomy głos. Obejrzał się i ujrzał swoją żonę.
- Jak ty łazisz! - piszczała mama Łukaszka. - Oczu nie masz? Podeptałeś mnie! Wstydź się! Na oczach międzynarodowej społeczności...
- A właśnie - tata Łukaszka pokazał protestujących. - Dlaczego Niemiec i Rosjanie stoją pod transparentem "My Polacy"?
- Bo tak się okazuje międzynarodową solidarność.
Tata cofnął się i przeczytał co tam głoszą na transparentach. I aż się zagotował.
- My Polacy przepraszamy za to, że niemieckie koncerny samochodowe parę lat temu gazowały małpy w ramach testów? Dlaczego?
- Widzisz - powiedziała mama Łukaszka z powagą. - Bo człowiek tyle o sobie wie ile go sprawdzono. Zło drzemie w każdym człowieku. Nikt nie zagwarantuje że my będąc na ich miejscu zachowalibyśmy się inaczej. I tylko sytuacja nas przed tym uratowała. Na szczęście nie mamy swoich koncernów motoryzacyjnych. Gdybyśmy my mieli swoje koncerny motoryzacyjne to dzisiaj my gazowalibyśmy te małpy.


 

Polecane