Za ekspansję sieci handlowych dużą winę ponoszą samorządy. Dlaczego im na to pozwalamy

A tu ciekawostka. Według raportu czeskiej organizacji pozarządowej Instytutu Globalnej Odpowiedzialności o funkcjonowaniu zagranicznych sieci handlowych w Czechach wynika, że tylko 0,01 proc. zysków czeskiego Lidla pozostaje w Czechach.
/ pixabay.com
Jak podaje portalspozywczy.pl zgodnie z umową pomiędzy Beteiligungs a Lidl Holdings 99,99% zysków Lidla w Czechach jest przesyłanych do Niemiec. Jak czytamy - umowa pokazuje, w jaki sposób niemieckie sieci prowadzą swoją ekspansję w Europie Środkowej, w krajach, które zostały przyjęte do Unii Europejskiej kilkanaście lat temu.

Sieci takie jak Lidl na ekspansje w Europie Środkowowschodniej otrzymały ogromne finansowe wsparcie zarówno z Europejskiego Banku Odbudowy i Rozwoju, jak i Banku Światowego. W wielu krajach otrzymują też ulgi podatkowe, co zgodnie z prawem unijnym jest niedozwoloną pomocą publiczną.

Cytując dalej portalspozywczy.pl czytamy, że za rok finansowy 2014/2015 przychody Lidla w Czechach wyniosły 33,6 mld CZK, czyli ok. 5,36 mld zł.

To właśnie taka nierówna konkurencja, której nie są w stanie sprostać małe rodzinne sklepy są głównym problemem branży, a nie ograniczenie handlu w niedzielę. I co najdziwniejsze główną winę ponosi nie tylko państwo, które taką nierówną konkurencję dopuszcza, ale samorządy. Bo to ostatecznie one decydują czy market powstanie, czy nie.

We Francji na budowę sklepu powyżej 400 m2 zgodę muszą wyrazić dwa sąsiednie merostwa. I uzyskanie takiej zgody jest niezwykle trudne. W Niemczech zgodę muszą wydać lokalne izby gospodarcze. Mówiąc wprost jak powstanie u nas market to Gerhrad, który ma sklep i Hans, który też ma sklep, będą mieli kłopoty. A my nie chcemy ich kłopotów. U nas dokładnie odwortnie.

ml

 

POLECANE
Pierwsze ułaskawienie. Prezydent ujawnił, kogo może dotyczyć z ostatniej chwili
Pierwsze ułaskawienie. Prezydent ujawnił, kogo może dotyczyć

Prezydent Karol Nawrocki został zapytany w środę o kwestię ułaskawienia legendarnego działacza Solidarności Adama Borowskiego. – Jestem przygotowany do podjęcia decyzji w sprawie pana Adama Borowskiego w tym pierwszym pakiecie moich ułaskawień – poinformował.

Karol Nawrocki zabrał głos po spotkaniu z Donaldem Trumpem z ostatniej chwili
Karol Nawrocki zabrał głos po spotkaniu z Donaldem Trumpem

Prezydent Karol Nawrocki przekazał, że jego środowe spotkanie z prezydentem USA Donaldem Trumpem w Davos dotyczyło m.in. kwestii bezpieczeństwa, Rady Pokoju, potwierdzenia obecności amerykańskich żołnierzy w Polsce.

Nie nałożę ceł. Trump zmienia zdanie z ostatniej chwili
"Nie nałożę ceł". Trump zmienia zdanie

Prezydent USA Donald Trump zapowiedział, że nie nałoży ceł, które miały wejść w życie 1 lutego.

Samuel Pereira: Krzyk „ciamciaramci” z ostatniej chwili
Samuel Pereira: Krzyk „ciamciaramci”

To, co zobaczyliśmy w siedzibie Krajowej Rady Sądownictwa, nie jest pokazem siły rządu Donalda Tuska – to demonstracja jego słabości.

Żałoba w rodzinie królewskiej. Pilny komunikat z ostatniej chwili
Żałoba w rodzinie królewskiej. Pilny komunikat

Smutna wiadomość ze szwedzkiego dworu królewskiego. Nie żyje Dezyderia Bernadotte. Król Karol XVI Gustaw opublikował pilne oświadczenie.

Burza w Niemczech po decyzji ws. Mercosur: Katastrofa z ostatniej chwili
Burza w Niemczech po decyzji ws. Mercosur: "Katastrofa"

Europarlament w środę poparł wniosek o skierowanie do TSUE umowy handlowej z państwami Mercosuru. Decyzja PE wywołała falę komentarzy niemieckich polityków.

Doda ostro do Owsiaka: To mi się w głowie nie mieści z ostatniej chwili
Doda ostro do Owsiaka: "To mi się w głowie nie mieści"

Doda opublikowała nagranie, w którym zaapelowała do Jerzego Owsiaka. – Jurek, pomagałam ci przez 20 lat, od 13. roku życia, aż nam się drogi rozeszły i się poróżniliśmy wiadomo w jakiej kwestii… – powiedziała.

Norwegia alarmuje: Rosja koncentruje kluczowe siły wojskowe na strategicznym Półwyspie Kolskim z ostatniej chwili
Norwegia alarmuje: Rosja koncentruje kluczowe siły wojskowe na strategicznym Półwyspie Kolskim

Rosja kontynuuje wzmacnianie swojej siły militarnej na arktycznym Półwyspie Kolskim, mimo znacznych strat na froncie oraz problemów gospodarczych – ostrzegł w środę norweski minister obrony Tore Sandvik podczas rozmowy z mediami.

Karol Nawrocki spotkał się z Donaldem Trumpem z ostatniej chwili
Karol Nawrocki spotkał się z Donaldem Trumpem

Prezydent USA Donald Trump spotkał się z prezydentem Karolem Nawrockim w szwajcarskim Davos. Informację przekazała w środę po godz. 17 rzeczniczka Białego Domu Karoline Leavitt.

IMGW wydał komunikat. Oto co nas czeka w najbliższych dniach z ostatniej chwili
IMGW wydał komunikat. Oto co nas czeka w najbliższych dniach

W czwartek oraz piątek mróz, miejscami mgły i szadź, lokalnie słaby śnieg. W części kraju możliwa marznąca mżawka i gołoledź – informuje Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej.

REKLAMA

Za ekspansję sieci handlowych dużą winę ponoszą samorządy. Dlaczego im na to pozwalamy

A tu ciekawostka. Według raportu czeskiej organizacji pozarządowej Instytutu Globalnej Odpowiedzialności o funkcjonowaniu zagranicznych sieci handlowych w Czechach wynika, że tylko 0,01 proc. zysków czeskiego Lidla pozostaje w Czechach.
/ pixabay.com
Jak podaje portalspozywczy.pl zgodnie z umową pomiędzy Beteiligungs a Lidl Holdings 99,99% zysków Lidla w Czechach jest przesyłanych do Niemiec. Jak czytamy - umowa pokazuje, w jaki sposób niemieckie sieci prowadzą swoją ekspansję w Europie Środkowej, w krajach, które zostały przyjęte do Unii Europejskiej kilkanaście lat temu.

Sieci takie jak Lidl na ekspansje w Europie Środkowowschodniej otrzymały ogromne finansowe wsparcie zarówno z Europejskiego Banku Odbudowy i Rozwoju, jak i Banku Światowego. W wielu krajach otrzymują też ulgi podatkowe, co zgodnie z prawem unijnym jest niedozwoloną pomocą publiczną.

Cytując dalej portalspozywczy.pl czytamy, że za rok finansowy 2014/2015 przychody Lidla w Czechach wyniosły 33,6 mld CZK, czyli ok. 5,36 mld zł.

To właśnie taka nierówna konkurencja, której nie są w stanie sprostać małe rodzinne sklepy są głównym problemem branży, a nie ograniczenie handlu w niedzielę. I co najdziwniejsze główną winę ponosi nie tylko państwo, które taką nierówną konkurencję dopuszcza, ale samorządy. Bo to ostatecznie one decydują czy market powstanie, czy nie.

We Francji na budowę sklepu powyżej 400 m2 zgodę muszą wyrazić dwa sąsiednie merostwa. I uzyskanie takiej zgody jest niezwykle trudne. W Niemczech zgodę muszą wydać lokalne izby gospodarcze. Mówiąc wprost jak powstanie u nas market to Gerhrad, który ma sklep i Hans, który też ma sklep, będą mieli kłopoty. A my nie chcemy ich kłopotów. U nas dokładnie odwortnie.

ml


 

Polecane