KO chce obsadzić TK tylko swoimi ludźmi. Mają być "jedynym gwarantem odpolitycznienia" TK
Co musisz wiedzieć:
- Koalicja chce wybrać sześciu sędziów TK wskazanych przez swoje kluby
- Kandydaci PiS nie mają szans na poparcie większości
- PiS kwestionuje procedurę i czeka na rozstrzygnięcie Trybunału
Sejm ma wybrać nowych sędziów TK
W piątek Sejm ma przegłosować uchwałę dotyczącą działań „niezbędnych do zapewnienia spełniania przez Trybunał Konstytucyjny wymogów sądu ustanowionego na mocy prawa, niezawisłego i bezstronnego”, a następnie dokonać wyboru nowych sędziów TK.
Wcześniej komisja sprawiedliwości ma przedstawić rekomendacje dotyczące ośmiu zgłoszonych kandydatów. Z zapowiedzi polityków koalicji wynika, że poparcie uzyska sześć osób zgłoszonych przez kluby rządzące.
- SAFE to przebiegły niemiecki biznesplan
- Pilny komunikat dla klientów Alior Banku
- Wyłączenia prądu w Małopolsce. Komunikat dla mieszkańców
- ZUS wydał pilny komunikat
- Wraz z wetem prezydenta ws. SAFE posypie się plan KE rabunku i neutralizacji Polski
- „Plan B” dla Ukrainy? Niech Zełenski sięgnie po pieniądze oligarchów
- Telus o sytuacji rolników: Drogie paliwo, drogie nawozy, tanie zboże i brak pomocy tego rządu
Kandydaci koalicji rządzącej
Wśród kandydatów znajdują się m.in. profesor Uniwersytetu Śląskiego i sędzia Sądu Okręgowego w Katowicach dr Krystian Markiewicz, profesor PAN dr Maciej Taborowski, profesor Uniwersytetu Warszawskiego dr hab. Marcin Dziurda, prezes Sądu Okręgowego w Opolu Anna Korwin-Piotrowska, dr Magdalena Bentkowska z UMCS oraz profesor Uniwersytetu Śląskiego dr hab. Dariusz Szostek.
Markiewicz, Taborowski i Dziurda zostali zgłoszeni przez KO, Bentkowską wskazało PSL, Korwin-Piotrowską Lewica, a Szostka Polska 2050.
Kandydaci PiS bez poparcia większości
Prawo i Sprawiedliwość zgłosiło dwóch kandydatów na sędziów TK - prof. Artura Kotowskiego oraz dr. Michała Skwarzyńskiego. Z wypowiedzi polityków koalicji wynika jednak, że nie mają oni szans na uzyskanie poparcia większości w Sejmie.
Wiceszef sejmowej komisji sprawiedliwości Patryk Jaskulski z KO przekonywał, że kandydaci koalicji mają zagwarantować zmianę jakościową w Trybunale.
Nie ma wśród nich czynnych polityków, przebierających się w togi sędziowskie i przesiadających się bezpośrednio z Sejmu do Trybunału. Jest to zestaw nazwisk osób, które są autorytetami w dziedzinie prawa
- stwierdził.
Są to ludzie, którzy przede wszystkim stoją na straży praworządności, a nie interesów konkretnej grupy czy konkretnej władzy
- dodał.
PiS kwestionuje procedurę wyboru
Posłowie PiS złożyli do Trybunału Konstytucyjnego skargę dotyczącą procedury wyboru sędziów TK. Ich zdaniem wątpliwości może budzić m.in. „hurtowe” wybieranie kilku sędziów jednocześnie.
Rozprawa w tej sprawie została wyznaczona na 17 marca. PiS złożyło również wniosek o zabezpieczenie, które miałoby ograniczyć stosowanie przepisów do czasu ostatecznego rozstrzygnięcia.
Poseł PiS Michał Wójcik podkreślał, że jego zdaniem wybór sędziów powinien uwzględniać układ sił w parlamencie.
W naszym wniosku do TK napisaliśmy, że musi być proporcjonalność wyboru sędziów w stosunku do układu sił w polskim parlamencie. Żeby ci ludzie orzekali w imieniu całego społeczeństwa
- zaznaczył.
Spór o zaprzysiężenie sędziów
Politycy koalicji przyznają nieoficjalnie, że nawet jeśli Sejm wybierze nowych sędziów, prezydent może zwlekać z ich zaprzysiężeniem do czasu wydania orzeczenia przez Trybunał.
Według szefa sejmowej komisji sprawiedliwości Pawła Śliza z Polski 2050 ewentualna odmowa zaprzysiężenia byłaby poważnym naruszeniem zasad.
Będzie skandalem, jeśli prezydent dopuści się takiego postępowania
- powiedział.
W Trybunale wciąż są wakaty
Obecnie Trybunał Konstytucyjny liczy dziewięciu sędziów z piętnastu przewidzianych w ustawie, co oznacza sześć wakatów.
Sędziowie TK wybierani są przez Sejm na dziewięcioletnie kadencje bezwzględną większością głosów w obecności co najmniej połowy ustawowej liczby posłów.
Kryzys wokół Trybunału trwa od lat
Spór wokół Trybunału Konstytucyjnego trwa od 2015 roku, kiedy pięciu sędziów wybranych pod koniec poprzedniej kadencji Sejmu nie zostało zaprzysiężonych przez prezydenta Andrzeja Dudę.
W kolejnych latach konflikt wokół składu i orzeczeń TK stał się jednym z najważniejszych sporów politycznych w Polsce.




