Umowa z Mercosur budzi obawy pracowników po obu stronach Atlantyku

Umowa handlowa między państwami bloku Mercosur i Unią Europejską wzbudziła liczne kontrowersje. Jak się okazuje nie tylko u nas. Także związki zawodowe z Ameryki Południowej nie są zachwycone.
Traktor
Traktor / Pixabay

Co musisz wiedzieć:

  • Umowa handlowa UE–Mercosur spotyka się z krytyką związków zawodowych zarówno w Europie, jak i w Ameryce Południowej.
  • Związkowcy ostrzegają, że porozumienie może zaszkodzić rolnictwu i przemysłowi w krajach słabiej rozwiniętych, zwiększyć bezrobocie oraz pogłębić nierówności społeczne.
  • Organizacje pracownicze wskazują także na brak skutecznych mechanizmów ochrony pracowników oraz nieprzejrzystość negocjacji, domagając się odrzucenia lub renegocjacji umowy.

 

Poza NSZZ „Solidarność” wiele innych związków zawodowych ma poważne zastrzeżenia do tej umowy. Europejska Konfederacja Związków Zawodowych (EKZZ) w swojej reakcji na umowę wyraziła obawy o warunki pracy w krajach bloku państw Ameryki Południowej. Komentując zawarcie umowy, odpowiedzialny za sprawy handlu członek władz EKZZ Claes-Mikael Ståhl stwierdził, że

„jeśli zobowiązania wobec świata pracy nie zostaną wzmocnione lub jeśli nie zostaną wprowadzone mechanizmy ochronne i środki wspomagające, umowa grozi zaostrzeniem dumpingu socjalnego, pogłębieniem nierówności i podważeniem zaufania społeczeństwa do polityki handlowej”.

Zdecydowanie krytycznie o umowie wypowiadała się Europejska Federacja Związków Zawodowych w Sektorach Żywności, Rolnictwa i Turystyki oraz Branżach Pokrewnych (EFFAT). Ta federacja związkowa, której przedstawiciele protestowali przed siedzibą Komisji Europejskiej przeciwko zawarciu umowy, w swoim oświadczeniu po jej podpisaniu wezwała państwa członkowskie, Komisję Europejską i Parlament Europejski do odrzucenia umowy. Sekretarz generalny EFFAT Enrico Somaglia argumentował, że

„umowa z Mercosur naraża pracowników, pozostawia rolnictwo bez ochrony i sprawia, że prawa pracownicze będą niemożliwe do wyegzekwowania, podczas gdy Komisja oferuje niewiele więcej niż reorganizację istniejących funduszy UE, aby uspokoić rolników przed spodziewanymi wstrząsami […]”.

 

Za godną pracą

Także liczna grupa organizacji krajowych jasno sprzeciwiała się umowie. Wątpliwości w sprawie zapisów umowy i słabości mechanizmów zabezpieczających pracowników płynęły m.in. z Hiszpanii, Francji, Włoch, a nawet z niemieckiej centrali Niemieckiej Konfederacji Związków Zawodowych (DGB), która podnosiła, że umowa wymaga skutecznego egzekwowania norm społecznych i środowiskowych. Mogłoby się wydawać, że więcej zadowolenia będą wyrażali związkowcy z Ameryki Południowej. W końcu to właśnie tam zapowiadany jest boom inwestycyjny w związku z zawarciem umowy. Okazuje się jednak, że nie. I to nie od dziś.

Już w 2018 roku argentyńskie centrale związkowe ostrzegały przed negatywnym wpływem tej umowy na własną produkcję krajową. W publikowanych wystąpieniach przestrzegały przed osłabieniem strategicznych gałęzi gospodarki. Organizacje z Argentyny domagały się dialogu na temat oceny skutków podpisania umowy handlowej UE – Mercosur.

Również w tamtym czasie Grupa Koordynacyjna Organizacji Związkowych Regionu Południowego Ameryki Łacińskiej (CCSCS) wspólnie z Europejską Konfederacją Związków Zawodowych przekazały „List do negocjatorów umowy UE – Mercosur”, w którym jasno przedstawiono powody, dla których umowa nie zostanie zaakceptowana. Zdaniem autorów umowa miała

„szkodzić krajom słabiej rozwiniętym po obu stronach Atlantyku w zakresie ich przemysłu i godnej pracy”.

 

Zagrożenie konfliktem społecznym

W kolejnych latach niewiele się zmieniło. W 2023 roku, gdy zanosiło się, że porozumienie zostanie osiągnięte, argentyńska Powszechna Konfederacja Pracy opublikowała oświadczenie, w którym wyraziła „odrzucenie porozumienia między Unią Europejską a Mercosur” i starała się „ostrzegać” przed „konsekwencjami, jakie będzie ono miało dla argentyńskich pracowników”. Również Konfederacja Związków Zawodowych Republiki Argentyńskiej wysłała list do ówczesnego prezydenta Alberta Fernándeza, ostrzegając przed „niezwykle negatywnym wpływem”, jaki umowa ta będzie miała na przemysł. Związkowcy przestrzegali, że umowa doprowadzi do konfliktu społecznego.

Koresponduje to z wnioskami przedstawionymi w biuletynie opublikowanym przez Konfederację Związków Zawodowych Pracowników Ameryk CSA-CSI w 2023 roku. Opisano tam wiele konkretnych obaw, które nie powinny być ignorowane przez odpowiedzialnych decydentów. Związki zawodowe regionu obawiały się, że umowa UE – Mercosur pogłębi deindustrializację, zwiększy bezrobocie i niepewność zatrudnienia, wzmocni wielkie korporacje kosztem pracowników, osłabi rolę państwa w ochronie interesu publicznego, zwiększy nierówności społeczne, a także ograniczy dostęp do leków i usług publicznych.

 

Nierównowaga sił

Kolejne przecieki, bo na tym bazowała opinia publiczna, dotyczące negocjacji i treści umowy nie uspokajały świata pracy. Dlatego w listopadzie 2024 roku EKZZ wspólnie z CCSCS opublikowały oświadczenie, gdzie już w pierwszych słowach powtórzyły swój sprzeciw wobec umowy w jej znanej wtedy formie. Argumenty, które przedstawili związkowcy, zasadzały się na „nieprzejrzystości” poszczególnych rund negocjacji, a także

„braku mechanizmów służących ochronie praw pracowników, ich miejsc pracy, dywersyfikacji produkcji i zrównoważonego rozwoju”.

Związkowcy z krajów Mercosur analizują już treść umowy. Instytut Badań i Szkoleń (IEF) działający przy Autonomicznym Centralnym Związku Zawodowym Pracowników w Argentynie przedstawił już swoje wnioski. Nie są optymistyczne dla Ameryki Południowej. Umowa ma doprowadzić do „demontażu zdolności państwa do interwencji”. Ponadto znoszone cła mają prowadzić do nierównowagi sił. Z Mercosur do UE mają płynąć towary podstawowe, bez dużego wkładu technologicznego. W drugą stronę zaś – produkty o wysokiej wartości dodanej. Spodziewana jest „agonia” przemysłu, który nie będzie w stanie konkurować z europejskimi producentami. Ponadto eliminuje się w porozumieniu mechanizmy mające promować przedsiębiorstwa lokalne w zamówieniach publicznych.

Okazuje się zatem, że po obu stronach Atlantyku podnoszone są obawy pracowników. Pytanie zatem, komu tak naprawdę służy umowa z Mercosur?

 

***

W artykule zostały zaprezentowane prywatne poglądy autora.

[Niektóre śródtytuły i sekcja "Co musisz wiedzieć" pochodzą od redakcji]


 

POLECANE
Biały Dom: Trump nie weźmie udziału w tegorocznej konferencji CPAC z ostatniej chwili
Biały Dom: Trump nie weźmie udziału w tegorocznej konferencji CPAC

Prezydent USA Donald Trump nie weźmie udziału w tegorocznej konferencji środowisk konserwatywnych CPAC w Teksasie – przekazał w środę Biały Dom. Oznacza to, że Trump nie spotka się w Dallas z prezydentem RP Karolem Nawrockim, który w sobotę wystąpi na konferencji.

Samuel Pereira: Ten proces, to Wasz proces, Koalicjo Obywatelska tylko u nas
Samuel Pereira: Ten proces, to Wasz proces, Koalicjo Obywatelska

Mężczyzna spotykał się z dziewczynkami pod pretekstem badań nad wadami postawy. Miał im kazać się rozbierać, dotykać je oraz fotografować. Twierdził, że zdjęcia są po prostu elementem dokumentacji medycznej. Śledczy zajęli się sprawą po tym, jak matka jednej z ofiar złożyła zawiadomienie. Szefa złotowskiej Platformy Obywatelskiej i działacza sportowego Piotra P. zatrzymano pod zarzutem pedofilii 1 grudnia 2023 roku.

Copa-Cogeca: Ustępstwa poczynione przez KE wobec Australii są nie do przyjęcia z ostatniej chwili
Copa-Cogeca: Ustępstwa poczynione przez KE wobec Australii są nie do przyjęcia

„Ogłoszenie zawarcia umowy o wolnym handlu między UE a Australią w Canberze przez przewodniczącą Komisji Europejskiej von der Leyen i premiera Australii Albanese budzi liczne i poważne obawy dotyczące europejskiego rolnictwa, które jest wyraźnie i po raz kolejny kartą przetargową strategii UE mającej na celu zabezpieczenie szerszych celów handlowych i politycznych” – stwierdzają Copa-Cogeca.

Uzależniła się od mediów internetowych. Meta i YouTube mają jej wypłacić 3 mln dol. z ostatniej chwili
Uzależniła się od mediów internetowych. Meta i YouTube mają jej wypłacić 3 mln dol.

Ława przysięgłych w sądzie w Los Angeles uznała, że Meta i YouTube są odpowiedzialne za szkody dla zdrowia psychicznego 20-letniej kobiety, która oskarżyła je o przyczynienie się do uzależnienia, kiedy była dzieckiem. Firmy mają wypłacić kobiecie 3 mln dol. odszkodowania.

Biały Dom: Trump rozpęta piekło, jeśli Iran nie zawrze porozumienia z ostatniej chwili
Biały Dom: Trump "rozpęta piekło", jeśli Iran nie zawrze porozumienia

– Jeśli Iran nie zawrze porozumienia i nie zrozumie, że został pokonany, prezydent Donald Trump gotowy jest rozpętać piekło – zapowiedziała rzeczniczka Białego Domu Karoline Leavitt. Potwierdziła, że doniesienia o 15-punktowej propozycji USA są tylko częściowo prawdziwe.

Warszawa przegrała konkurs na siedzibę Urzędu Celnego UE z ostatniej chwili
Warszawa przegrała konkurs na siedzibę Urzędu Celnego UE

W środę Parlament Europejski i Rada UE podjęły decyzję o utworzeniu przyszłego Urzędu Celnego UE w Lille we Francji. O lokalizację unijnej instytucji ubiegała się Warszawa.

Nawrocki odpowiedział Tuskowi zdjęciem. W sieci zawrzało z ostatniej chwili
Nawrocki odpowiedział Tuskowi zdjęciem. W sieci zawrzało

Węgry zapowiadają zakręcanie kurka z gazem dla Ukrainy. Donald Tusk postanowił powiązać tę decyzję z niedawną wizytą Karola Nawrockiego na Węgrzech. Polski prezydent odpowiedział mu zdjęciem.

Sławomir Nowak złożył zawiadomienie na prokuratora, który wcześniej stawiał mu zarzuty z ostatniej chwili
Sławomir Nowak złożył zawiadomienie na prokuratora, który wcześniej stawiał mu zarzuty

Jak poinformował TVN24, Sławomir Nowak złożył zawiadomienie o możliwości popełnienia serii przestępstw przez prokuratora Jana Drelewskiego, który prowadził śledztwa przeciwko niemu.

ZUS wydał pilny komunikat z ostatniej chwili
ZUS wydał pilny komunikat

ZUS zapowiada poradnik dla kobiet w ciąży i uruchamia specjalny adres mailowy dla przyszłych mam. Instytucja podkreśla też, że nadal prowadzi kontrole zgodnie z obowiązującymi przepisami.

ONZ: Konflikt USA i Izraela z Iranem wymyka się spod kontroli z ostatniej chwili
ONZ: Konflikt USA i Izraela z Iranem wymyka się spod kontroli

Sekretarz generalny ONZ Antonio Guterres oświadczył w środę, że konflikt na Bliskim Wschodzie wymyka się spod kontroli i może się rozwinąć w jeszcze większą wojnę. Wezwał też USA i Izrael do zakończenia tego konfliktu zbrojnego, a Iran - do zaprzestania ataków na inne kraje.

REKLAMA

Umowa z Mercosur budzi obawy pracowników po obu stronach Atlantyku

Umowa handlowa między państwami bloku Mercosur i Unią Europejską wzbudziła liczne kontrowersje. Jak się okazuje nie tylko u nas. Także związki zawodowe z Ameryki Południowej nie są zachwycone.
Traktor
Traktor / Pixabay

Co musisz wiedzieć:

  • Umowa handlowa UE–Mercosur spotyka się z krytyką związków zawodowych zarówno w Europie, jak i w Ameryce Południowej.
  • Związkowcy ostrzegają, że porozumienie może zaszkodzić rolnictwu i przemysłowi w krajach słabiej rozwiniętych, zwiększyć bezrobocie oraz pogłębić nierówności społeczne.
  • Organizacje pracownicze wskazują także na brak skutecznych mechanizmów ochrony pracowników oraz nieprzejrzystość negocjacji, domagając się odrzucenia lub renegocjacji umowy.

 

Poza NSZZ „Solidarność” wiele innych związków zawodowych ma poważne zastrzeżenia do tej umowy. Europejska Konfederacja Związków Zawodowych (EKZZ) w swojej reakcji na umowę wyraziła obawy o warunki pracy w krajach bloku państw Ameryki Południowej. Komentując zawarcie umowy, odpowiedzialny za sprawy handlu członek władz EKZZ Claes-Mikael Ståhl stwierdził, że

„jeśli zobowiązania wobec świata pracy nie zostaną wzmocnione lub jeśli nie zostaną wprowadzone mechanizmy ochronne i środki wspomagające, umowa grozi zaostrzeniem dumpingu socjalnego, pogłębieniem nierówności i podważeniem zaufania społeczeństwa do polityki handlowej”.

Zdecydowanie krytycznie o umowie wypowiadała się Europejska Federacja Związków Zawodowych w Sektorach Żywności, Rolnictwa i Turystyki oraz Branżach Pokrewnych (EFFAT). Ta federacja związkowa, której przedstawiciele protestowali przed siedzibą Komisji Europejskiej przeciwko zawarciu umowy, w swoim oświadczeniu po jej podpisaniu wezwała państwa członkowskie, Komisję Europejską i Parlament Europejski do odrzucenia umowy. Sekretarz generalny EFFAT Enrico Somaglia argumentował, że

„umowa z Mercosur naraża pracowników, pozostawia rolnictwo bez ochrony i sprawia, że prawa pracownicze będą niemożliwe do wyegzekwowania, podczas gdy Komisja oferuje niewiele więcej niż reorganizację istniejących funduszy UE, aby uspokoić rolników przed spodziewanymi wstrząsami […]”.

 

Za godną pracą

Także liczna grupa organizacji krajowych jasno sprzeciwiała się umowie. Wątpliwości w sprawie zapisów umowy i słabości mechanizmów zabezpieczających pracowników płynęły m.in. z Hiszpanii, Francji, Włoch, a nawet z niemieckiej centrali Niemieckiej Konfederacji Związków Zawodowych (DGB), która podnosiła, że umowa wymaga skutecznego egzekwowania norm społecznych i środowiskowych. Mogłoby się wydawać, że więcej zadowolenia będą wyrażali związkowcy z Ameryki Południowej. W końcu to właśnie tam zapowiadany jest boom inwestycyjny w związku z zawarciem umowy. Okazuje się jednak, że nie. I to nie od dziś.

Już w 2018 roku argentyńskie centrale związkowe ostrzegały przed negatywnym wpływem tej umowy na własną produkcję krajową. W publikowanych wystąpieniach przestrzegały przed osłabieniem strategicznych gałęzi gospodarki. Organizacje z Argentyny domagały się dialogu na temat oceny skutków podpisania umowy handlowej UE – Mercosur.

Również w tamtym czasie Grupa Koordynacyjna Organizacji Związkowych Regionu Południowego Ameryki Łacińskiej (CCSCS) wspólnie z Europejską Konfederacją Związków Zawodowych przekazały „List do negocjatorów umowy UE – Mercosur”, w którym jasno przedstawiono powody, dla których umowa nie zostanie zaakceptowana. Zdaniem autorów umowa miała

„szkodzić krajom słabiej rozwiniętym po obu stronach Atlantyku w zakresie ich przemysłu i godnej pracy”.

 

Zagrożenie konfliktem społecznym

W kolejnych latach niewiele się zmieniło. W 2023 roku, gdy zanosiło się, że porozumienie zostanie osiągnięte, argentyńska Powszechna Konfederacja Pracy opublikowała oświadczenie, w którym wyraziła „odrzucenie porozumienia między Unią Europejską a Mercosur” i starała się „ostrzegać” przed „konsekwencjami, jakie będzie ono miało dla argentyńskich pracowników”. Również Konfederacja Związków Zawodowych Republiki Argentyńskiej wysłała list do ówczesnego prezydenta Alberta Fernándeza, ostrzegając przed „niezwykle negatywnym wpływem”, jaki umowa ta będzie miała na przemysł. Związkowcy przestrzegali, że umowa doprowadzi do konfliktu społecznego.

Koresponduje to z wnioskami przedstawionymi w biuletynie opublikowanym przez Konfederację Związków Zawodowych Pracowników Ameryk CSA-CSI w 2023 roku. Opisano tam wiele konkretnych obaw, które nie powinny być ignorowane przez odpowiedzialnych decydentów. Związki zawodowe regionu obawiały się, że umowa UE – Mercosur pogłębi deindustrializację, zwiększy bezrobocie i niepewność zatrudnienia, wzmocni wielkie korporacje kosztem pracowników, osłabi rolę państwa w ochronie interesu publicznego, zwiększy nierówności społeczne, a także ograniczy dostęp do leków i usług publicznych.

 

Nierównowaga sił

Kolejne przecieki, bo na tym bazowała opinia publiczna, dotyczące negocjacji i treści umowy nie uspokajały świata pracy. Dlatego w listopadzie 2024 roku EKZZ wspólnie z CCSCS opublikowały oświadczenie, gdzie już w pierwszych słowach powtórzyły swój sprzeciw wobec umowy w jej znanej wtedy formie. Argumenty, które przedstawili związkowcy, zasadzały się na „nieprzejrzystości” poszczególnych rund negocjacji, a także

„braku mechanizmów służących ochronie praw pracowników, ich miejsc pracy, dywersyfikacji produkcji i zrównoważonego rozwoju”.

Związkowcy z krajów Mercosur analizują już treść umowy. Instytut Badań i Szkoleń (IEF) działający przy Autonomicznym Centralnym Związku Zawodowym Pracowników w Argentynie przedstawił już swoje wnioski. Nie są optymistyczne dla Ameryki Południowej. Umowa ma doprowadzić do „demontażu zdolności państwa do interwencji”. Ponadto znoszone cła mają prowadzić do nierównowagi sił. Z Mercosur do UE mają płynąć towary podstawowe, bez dużego wkładu technologicznego. W drugą stronę zaś – produkty o wysokiej wartości dodanej. Spodziewana jest „agonia” przemysłu, który nie będzie w stanie konkurować z europejskimi producentami. Ponadto eliminuje się w porozumieniu mechanizmy mające promować przedsiębiorstwa lokalne w zamówieniach publicznych.

Okazuje się zatem, że po obu stronach Atlantyku podnoszone są obawy pracowników. Pytanie zatem, komu tak naprawdę służy umowa z Mercosur?

 

***

W artykule zostały zaprezentowane prywatne poglądy autora.

[Niektóre śródtytuły i sekcja "Co musisz wiedzieć" pochodzą od redakcji]



 

Polecane