Adam Borowski dla Tysol.pl: Donald Tusk jest kłamcą
Co musisz wiedzieć:
- Na zaproszenie przewodniczącego NSZZ "Solidarność" Piotra Dudy przybyli w minioną sobotę do Gdańska przedstawiciele organizacji społecznych i stowarzyszeń, którym leży na sercu dobro Polski.
- Obecni byli m.in. przedstawiciele Klubów Gazety Polskiej, w tym Adam Borowski.
- Rozmowy w historycznej Sali BHP Stoczni Gdańskiej dotyczyły obecnej sytuacji politycznej, gospodarczej i społecznej w naszym kraju.
"Przyjechałem z jednym hasłem"
Ja tu przyjechałem wyłącznie z jednym hasłem: obalić rząd Donalda Tuska
- powiedział nam Adam Borowski.
Przyjechałem, żeby rozmawiać z poważnymi organizacjami, jakimi są Solidarność pracownicza, Solidarność rolnicza i w ogóle związki rolnicze i inne środowiska. Łączy nas jedno: miłość do Polski i zagrożenie likwidacji polskiego rolnictwa oraz degradacja innych sfer, jak oświata, służba zdrowia. Przyjechałem tutaj, żeby uświadomić im, że pojedyncze protesty nic nie dadzą, że Donald Tusk, ten rząd, nawet jeśli w jakimś fragmencie tu i teraz ustąpi, to nie dotrzyma słowa
- przekonywał.
"On jest kłamcą"
Historia powinna być nauczycielką życia i powinniśmy wiedzieć, że Donald Tusk obiecywał, między innymi niepodniesienie wieku emerytalnego, kwotę wolną od podatku w postaci 60 tysięcy itd. Donald Tusk różne rzeczy obiecywał. On jest kłamcą, kłamstwo ma we krwi i robi, co mu się żywnie podoba, a najgorsze jest to, że zaczął stosować prawo, tak jak on je rozumie, a on z prawa rozumie niewiele i wydaje mu się, że on tutaj jest decydentem, jeśli chodzi o stosowanie prawa, że nie obowiązuje nas konstytucja, że nie obowiązują nas ustawy czy Kodeks karny
- dodał Adam Borowski.
"Nie będę nigdzie uciekał"
Mówił także, że sam w tej chwili czeka na zawiadomienie, do którego zakładu karnego ma się stawić, ponieważ uruchomione zostało już wykonanie jego wyroku.
Powiem tak, ja nie będę nigdzie uciekał. Ja pójdę do tego więzienia, bo z więzienia też można walczyć. Z więzienia nawet można być groźniejszym niż na wolności. W związku z tym spokojnie czekam, co się wydarzy. Wierzę w to, że my tę walkę z rządem Donalda Tuska wygramy
- powiedział.
Ja wierzę w to, bo Polacy mają w sobie gen wolności, ten gen pragnienia suwerennego państwa. My rozumiemy, że państwo polskie jest wartością ponad, nie ma swojej ceny. I spokojnie na to czekam. To mnie napędza, daje mi siłę, bo bardzo bym chciał, jeśli przyjdzie czas umierać, to chciałbym umrzeć w wolnej, suwerennej, pięknie rozwijającej się Polsce
- zakończył.




