Brytyjskie media: Koalicja chętnych wyśle wojska tylko za zgodą Putina
Co musisz wiedzieć:
- Europejskie wojska miałyby trafić na Ukrainę tylko za zgodą Rosji.
- Politycy prywatnie przyznają, że scenariusz jest mało realny.
- Impas w rozmowach o zawieszeniu broni nadal trwa.
Wojska na Ukrainie? Decydujący głos Kremla
Jak podaje „The Telegraph”, państwa tzw. koalicji chętnych rozważają wysłanie swoich wojsk na Ukrainę wyłącznie pod warunkiem zgody Rosji.
Koncepcja rozmieszczenia sił europejskich w rejonach przyfrontowych była jednym z kluczowych pomysłów na wzmocnienie bezpieczeństwa Ukrainy. Moskwa od początku sprzeciwiała się jednak takiemu rozwiązaniu.
- Komunikat dla mieszkańców Poznania
- To dlatego KO naciska na przyjęcie SAFE? Airbus: program A400M ponownie wstrzymany
- 200 tys. zł zamiast 800 plus. Zaskakująca propozycja ekspertów
- Prof. Ryszard Piotrowski: SAFE jest niezgodny z Konstytucją i TUE
- Natsu zapytana o zarobki. Kwota zwala z nóg
- Złe wieści dla Donalda Tuska. Nowy sondaż partyjny
- ZUS wydał pilny komunikat
- Ostrzeżenie drugiego stopnia przed wezbraniem wody w Widawie. Komunikat dla mieszkańców Wrocławia
- KseF - niebezpieczny dla polskiej suwerenności cyfrowej bubel
Politycy przyznają nieoficjalnie
Według ustaleń gazety, powołującej się na kilka źródeł, europejskie wojska mogą w ogóle nie trafić na Ukrainę. Coraz więcej polityków państw koalicji ma prywatnie przyznawać, że ich udział w misji zależy od stanowiska Władimira Putina.
Wielu z nich obawia się, że obecność europejskich sił mogłaby zostać przez Rosję uznana za cel militarny.
Znawcy dyplomacji i obronności ostrzegają, że oznacza to, iż anglo-francuski plan utrzymania zawieszenia broni może zostać zniweczony przez kaprys Kremla. Wewnętrzne napięcia, ujawnione w rocznicę inwazji Putina, będą ciosem dla wysiłków Ukrainy zmierzających do zakończenia wojny
– twierdzi gazeta.
Jeden z europejskich rozmówców dziennika, związany z obronnością, określił potencjalne rozmieszczenie wojsk jako „raczej hipotetyczne” ze względu na utrzymujący się sprzeciw Moskwy.
Rozmowy w martwym punkcie
Podczas trzech rund negocjacji dotyczących zawieszenia broni ukraińscy i rosyjscy urzędnicy nie zdołali przełamać impasu. Władimir Putin ponownie miał domagać się przekazania Rosji terenów Donbasu.
Cztery lata wojny i niespełnione obietnice
Informacje te zbiegają się z czwartą rocznicą rosyjskiej agresji na Ukrainę. Prezydent USA Donald Trump zapowiadał wcześniej, że w razie powrotu do Białego Domu zakończy konflikt w ciągu 24 godzin.
Jego koncepcja drogi do pokoju zakłada jednak zmuszenie Ukrainy do kapitulacji, na co nie zgadza się Kijów. W efekcie rozmowy pokojowe pozostają w impasie.




