Włodzimierz Czarzasty - czerwononosy kapitalista z PZPR

Jego znakami rozpoznawczymi są kolorowe sweterki w serek, nos jak u renifera Rudolfa, wysokie myślące czoło i słabość do przedsiębiorczych kobiet. Powszechnie znane są też jego prokomunistyczne sympatie oraz styl wypowiedzi w duchu wystąpień Gomułki. Byłby groteskowy, gdyby… nie był marszałkiem Sejmu.
Włodzimierz Czarzasty
Włodzimierz Czarzasty / Włodzimierz Czarzasty / zrzut ekranu / Polsat News

Co musisz wiedzieć:

  • Włodzimierz Czarzasty zostaje przedstawiony w tekście jako polityk unikający wyjaśnień dotyczących swoich kontaktów i źródeł majątku
  • Autorka wskazuje, że zaplecze finansowe Czarzastego wywodzi się z transformacyjnych struktur związanych z PZPR, a w jego działalności pojawia się rosyjski wątek.
  • Tekst sugeruje istnienie sieci towarzysko-biznesowych relacji łączących środowisko dawnej lewicy postkomunistycznej (SLD, „Nie”) z rosyjskimi kontaktami.

 

Atak najlepszą obroną

W ostatnim czasie o drugiej osobie w państwie było głośniej niż o kimkolwiek innym. Ale już pozamiatane: biznesowo-towarzyskie kontakty z Rosją przewodniczącego Nowej Lewicy nie będą wałkowane na dodatkowym ani żadnym innym posiedzeniu Sejmu. To sprawa zamknięta – oznajmił Włodzimierz Czarzasty.

Przygotował jednak ofensywę: uderzenie w prezydenta Karola Nawrockiego i po raz kolejny „wyświetlanie” spraw z jego przeszłości, w tym jego związków z osobami z przestępczego półświatka i pseudokibicami oraz wałkowanie przebiegu wizyty w Moskwie w 2018 r. Bo Czarzasty nie ma zamiaru ujawniać własnych kontaktów ani podać się do dymisji, co sugerowano. A najlepszym kamuflażem jest zadyma wokół prezydenta, żeby przy okazji podważyć autorytet głowy państwa. Co tak bardzo pragnie zataić Czarzasty? Przecież nie to, że wstąpił do PZPR w 1983 r., bo to powszechnie znany fakt. Ciekawsze jest źródło jego majątku.

 

Wszystko w rodzinie

Przypomnijmy początki finansowej kariery małżeństwa Czarzastych. Na początku naszej ustrojowej transformacji powstało Wydawnictwo Muza, z udziałem kapitałowym spółki Transakcja, będącej de facto własnością PZPR. Transakcja była sprytnym tworem służącym uwłaszczaniu się nomenklaturze komunistycznej na kasie z państwowego majątku (wśród założycieli był m.in. Marek Siwiec i Wiesław Huszcza, ostatni skarbnik PZPR). Jak wiadomo, partyjna rodzina nadal się trzyma. Początkowo Muza zajmowała się edycją i dystrybucją w Polsce popularnego niemieckiego pisma „Burda”. W 1990 r. współwłaścicielem oficyny został Włodzimierz Czarzasty, który odszedł z Muzy w 1999 r., gdy Aleksander Kwaśniewski powołał go na członka Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji. Wieloletnim prezesem wydawnictwa (do dziś) jest Marcin Garliński, blisko spokrewniony z Włodzimierzem Cz., więc wszystko pozostaje w rodzinie.

Muza, jedno z największych i najaktywniejszych polskich wydawnictw, weszła na giełdę w 1998 r. Marszałek zachował kilka skromnych aktywów, natomiast znaczącym udziałowcem firmy pozostaje jego żona. Małgorzata Czarzasta pełni też funkcję wiceprezesa i odpowiada za strategię wydawniczą Muzy. Kieruje również drugą, mniejszą oficyną, stworzoną przez córkę Czarzastych – Igę, od 2019 r. mamę Zoi. Trzeba przyznać, że pani Małgorzata jest pracowita i umie zachować klasę oraz dystansować się od mediów. Przymyka też oczy na słabość męża do Anny „Wanny” Marii Żukowskiej, która to zażyłość datuje się od co najmniej 2019 r. To dzięki poparciu Czarzastego Żukowska dostała się z ramienia SLD do Sejmu. Co zastanawiające – „Wanna”, choć ma córkę Amelkę, deklaruje się jako osoba biseksualna. Może dlatego uznała, że są sytuacje, gdy „biologiczny mężczyzna rodzi dziecko” – co stało się rewelacją w 2021 r. Jednak chyba najbardziej zależy jej na higienie, jako że wiosną 2025 r. zdarzyło jej się uczestniczyć w posiedzeniu Krajowej Rady Sądownictwa online, nie wychodząc z kąpieli.

 

„Nie” wiecznie żywe

Tydzień temu tematem mojego tekstu była mentalna scheda po Jerzym Urbanie – i dziś znów pojawi się to nazwisko oraz postaci związane ze stworzonym przez niego tygodnikiem „Nie”. Na 35-lecie tego periodyku (czyli w 2025 r.) redakcyjny zespół został przedstawiony czytelnikom w stylu nieżyjącego szefa, zwanego „tatusiem” (zszedł był jesienią 2022 r.). W teamie – zaprezentowanym w rocznicowej edycji jako „kto tu naprawdę robi bałagan” – znajdują się zasłużeni dziennikarze, którzy nie cofnęli się przed żadnym paskudnym słówkiem, jeśli tylko raziło w Kościół lub konserwatystów.

W tym gronie ważną postacią był Wojciech Mittelstaedt, z pochodzenia rosyjski Żyd działający w Polsce, eksdziennikarz sportowy, autor powieści „Ławica” (2006) o pobycie w szpitalu psychiatrycznym, związany z „Nie” od początku, a z rozpędu – z miesięcznikiem „Art & Business”, wydawanymi przez Małgorzatę Daniszewską, trzecią żonę Urbana. Wojciech M. nie kryje swych antypatii politycznych, chętnie wrzuca na FB posty o stylistyce zbliżonej do tej obowiązującej w tygodniku „Nie”. Ot, taka „zabawna” historyjka z 30 czerwca 2011 r.:

„W małej wiosce o nazwie Zapiecek przychodzą na świat bracia bliźniacy. Są leniwi, żarłoczni i okrutni, a ponieważ nie chce im się pracować, postanawiają ukraść księżyc. Po udanej próbie (łapią księżyc w sieć) wpadają w ręce rozbójników, wśród których znajduje się Rozporek. Jaki tam Rozporek… Antek rozwikłał zagadkę «O dwóch takich…». To był ruski agent Władimir Władimirowicz P.”.

Albo taki pościk z kwietnia 2011 r.:

„W stolicy Tatr jeden z parków zostanie nazwany imieniem Lecha Kaczyńskiego. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że trafiają tam głównie ludzie za potrzebą. Po zimnym Lechu”.

 

Miłość do swojaczki

Daniszewska idiosynkratycznie nie trawiła drugiej żony Mittelstaedta, zdegustowana, że zostawił tę pierwszą, Ewę, piękną kobietę i matkę ich córki. Jednak pan Wojciech zakochał się na zabój w „swojaczce”, Rosjance („moja ukochana Żono Swietłano” – tak do niej się zwracał i pisał). Ślub wzięli w listopadzie 2010 r. w Petersburgu. Mieszkają naprzemiennie w luksusowym petersburskim apartamencie lub w domu w Konstancinie. Swietłana urodą nie grzeszyła – i tak pozostało – za to kasy miała i ma jak lodu. Mittelstaedt również biedy nie cierpiał. Pozostaje wciąż aktywnym publicystą, pisującym – poza „Nie” – do „Tygodnika Przegląd”. Wielki, zwalisty facet z krzaczastymi brwiami, zaprzysięgły fan Petersburga, identyfikujący się z Rosją, posługujący się nierzadko na FB cyrylicą.

„U nas w Rosji, panie za kółkiem są bardzo uprzejme”

wpis z 2012 r. plus fota dwóch rozindyczonych kobiet (ha, ha, ale śmieszne). Poza tym, wielbiciel trunków, dobrego jedzenia i kotów, nade wszystko nieustająco zakochany w Swietce. Na jego facebookowym profilu sporo jest zdjęć tej kobiety. Na jednym z ujęć „Żonka” stoi na… lufie czołgu. Podpis małżonka jest buńczuczny:

„I niech ktoś teraz spróbuje podskoczyć mojej Żonce…”.

Chyba nikt nie próbuje – z jej koneksjami nie warto. Tak, to ta sama „tajemnicza” osoba, kontakty z którą trochę jakby zaszkodziły Włodzimierzowi Czarzastemu. Tylko że… owa „tajemnicza Rosjanka” wcale nie trzymała w sekrecie swoich powiązań z Czarzastymi. I bynajmniej nie kręciły jej jakiekolwiek flirty z naszym politykiem, tylko zupełnie inne atrakcje. A wszystko zaczęło się od Spały.

 

Carska rezydencja

„Piłem w Spale, spałem w Pile, i to jak na razie tyle”

– deklarował kilkanaście lat temu Artur Andrus. Obydwie te aktywności mógłby zrealizować w luksusowym Hotelu Mościcki, w Spale właśnie. To także dochodowy biznes Czarzastych. W 2005 r. polityk wraz z Michałem Słoniewskim, autorem kilku książek (wydanych przez Muzę), w tym pięciu o Spale, prezesem Lokalnej Organizacji Turystycznej w Spale, postanowili wybudować super hotel w ukochanej miejscowości tego drugiego. W tym celu powołali spółkę PDK Hotele, której wspólnikiem była Muza. Do 2019 r. we władzach spółki zasiadał Włodzimierz Czarzasty; po objęciu przez niego funkcji wicemarszałka Sejmu w fotelu wiceprezesa zastąpiła go Małgorzata Czarzasta, a w strukturze właścicielskiej pojawiła się Swietłana Czestnych. W „Hotelu Czarzastego” przez lata spotykali się decydenci z SLD. Dodam, że niedawno ten hotelowy biznes znalazł się wśród beneficjentów funduszy z KPO, otrzymując skromne 400 tysięcy złotych dotacji. Słabo, ale każdą sumkę warto przytulić.

Wracając do genezy rosyjsko-spalskich kontaktów, to Słoniewski poznał Rosjankę zainteresowaną podobnymi jak on tematami – Swietłanę Czestnych. W efekcie ich współpracy najpierw powstał album „Spała. Carska rezydencja”, traktujący o carskich polowaniach na znajdujących się pod rosyjskim zaborem ziemiach polskich oraz o pałacu myśliwskim, który odwiedzali imperatorzy Aleksander III i Mikołaj II. Rozczulające: w październiku 2011 Wojciech Mittelstaedt zapraszał na promocję albumu „którego współautorką jest moja Żonka” (za pośrednictwem FB). Informował, że

„promocja odbędzie się w czwartek 13 bm. w Rosyjskim Ośrodku Kultury i Nauki, ul. Belwederska 25. Żonka będzie, będzie także poczęstunek”.

Odpowiednie miejsce na tego typu event. Drugą pozycją opracowaną przez duet Słoniewski/Czestnych stała się wydana w 2017 r. książka o podobnym profilu „Pałac i ludzie. Historia rezydencji myśliwskiej w Spale 1885–1945”.

 

Pralnia w domu aukcyjnym

Także w kwietniu 2011 r. Mittelstaedt chwalił się Żonką przebywającą w Nowym Jorku na aukcjach w Sotheby’s i Christie’s. Dumny był, że udzieliła wywiadu Bloombergowi, największemu na świecie serwisowi biznesowemu. Tamże można wyczytać:

„Svetlana Chestnykh (pisownia angielska) spędza całe dnie w archiwach muzealnych St. Petersburga, przeglądając rachunki, gazety, listy i fotografie z czasów carskich”.

Skąd kontakty Swietki z rynkiem sztuki? Została ekspertką Rosyjskiego Domu Aukcyjnego (RAD) w Sankt Petersburgu, założonego przez Andrieja Nikołajewicza Stepanenkę, handlarza nieruchomości i porucznika marynarki wojennej Rosji. Firmy, która współpracuje z instytucjami rządowymi Kremla, w tym z Ministerstwem Obrony, Finansów, Kultury czy Gospodarki. Wystawiała na sprzedaż przedmioty należące do nacjonalisty Władimira Żyrinowskiego, a także dokumenty z podpisami Ławrientija Berii czy Putina. Tenże dom aukcyjny dał też pod młotek sprzęt wojskowy zarządzany przez Federalną Służbę Bezpieczeństwa, m.in. części do transporterów opancerzonych BTR/BRDM, Boeingi 737 i statki do przewozu ropy. RAD wygrał przetarg na blisko tysiąc aukcji sprzedaży majątku Ministerstwa Obrony.

Po napaści Putina na Ukrainę w lutym 2022 r. RAD został wpisany na wąską, ekskluzywną listę agentów zajmujących się sprzedażą majątku federalnego w ramach prywatyzacji. Rosyjski Dom Aukcyjny, w którym nadal pracuje Swietłana Mittelstaedt, handlował majątkiem FSB – rosyjskiej służby specjalnej odpowiedzialnej za ataki dywersji przeciwko Polsce. Może zorganizować licytację w Hotelu Mościcki?

[Tytuł i sekcja "Co musisz wiedzieć" pochodzą od redakcji]


 

POLECANE
To dlatego KO naciska na przyjęcie SAFE? Airbus: program A400M ponownie wstrzymany z ostatniej chwili
To dlatego KO naciska na przyjęcie SAFE? Airbus: program A400M ponownie wstrzymany

„Z powodu braku nowych zamówień na model A400M, Airbus będzie zmuszony zamknąć linię montażową zainstalowaną w Sewilli w Hiszpanii pod koniec 2028 roku. Producent potrzebuje tempa produkcji ośmiu urządzeń rocznie” - pisze portal latribune.fr.

Katastrofa w służbie zdrowia. Setki milionów złotych zadłużenia szpitali tylko na Podkarpaciu z ostatniej chwili
Katastrofa w służbie zdrowia. Setki milionów złotych zadłużenia szpitali tylko na Podkarpaciu

Zadłużenie trzech szpitali powiatowych – w Lesku, Sanoku i Dębicy – to łącznie ok. 400 mln zł, czyli ponad jedna trzecia całej sumy przewidzianej przez Ministerstwo Zdrowia na procesy reorganizacyjne - czytamy w poniedziałkowej „Rzeczpospolitej”.

Sikorski uderza w Nawrockiego i chce, aby wojsko lobbowało u prezydenta za programem SAFE z ostatniej chwili
Sikorski uderza w Nawrockiego i chce, aby wojsko lobbowało u prezydenta za programem SAFE

– Ewentualne zawetowanie przez prezydenta Karola Nawrockiego unijnego programu pożyczek na obronność SAFE byłoby szokującym sprzeniewierzeniem się konstytucyjnej roli prezydenta – ocenił w poniedziałek w Brukseli minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski.

Wyłączenia prądu na Śląsku. Ważny komunikat dla mieszkańców z ostatniej chwili
Wyłączenia prądu na Śląsku. Ważny komunikat dla mieszkańców

Mieszkańcy Śląska muszą przygotować się na planowane wyłączenia prądu. Przerwy w dostawie energii potrwają od 23 do 27 lutego i obejmą wiele zarówno dużych miast jak Katowice, Częstochowa czy Sosnowiec, jak i mniejsze miejscowości. Prace techniczne prowadzone przez operatora sieci mają na celu poprawę infrastruktury energetycznej. Publikujemy harmonogram – sprawdź, czy dotyczy również Twojej okolicy.

Promocja albumu „Upamiętnienia” w Gdańsku - Gdańsk, 24 lutego 2026 z ostatniej chwili
Promocja albumu „Upamiętnienia” w Gdańsku - Gdańsk, 24 lutego 2026

Dyrektor Oddziału Instytutu Pamięci Narodowej w Gdańsku dr Marek Szymaniak zaprasza na promocję albumu „Upamiętnienia”, przygotowanego z okazji 10-lecia działalności Oddziałowego Biura Upamiętniania Walk i Męczeństwa IPN w Gdańsku.

Francuski portal: Niebezpieczeństwa niemieckiej hegemonii militarnej dla Europy z ostatniej chwili
Francuski portal: Niebezpieczeństwa niemieckiej hegemonii militarnej dla Europy

„Niemcy ponownie staną się główną potęgą militarną do 2030 roku, bez żadnego rywala na kontynencie. Wystarczająco, by zaniepokoić sąsiadów i ożywić bolesne wspomnienia historyczne…” – ostrzega francuski L'Express.

Starcie ambasadora Niemiec i Stanisława Żaryna. Poszło o słowa Merza z ostatniej chwili
Starcie ambasadora Niemiec i Stanisława Żaryna. Poszło o słowa Merza

Ekspert ds. bezpieczeństwa Stanisław Żaryn odniósł się na platformie X do ostatnich słów kanclerza Friedricha Merza na temat II wojny światowej. Doczekał się skandalicznej reakcji niemieckiego ambasadora w Polsce Miguela Bergera.

Dagmara Pawełczyk-Woicka krytyczna wobec propozycji prezydenta ws. sędziów z ostatniej chwili
Dagmara Pawełczyk-Woicka krytyczna wobec propozycji prezydenta ws. sędziów

„Zakończenie rebelii w sądownictwie jest niezbędne dla utrzymania stabilności RP” – napisała na platformie X przewodnicząca Krajowej Rady Sądownictwa Dagmara Pawełczyk-Woicka. Wskazała jednak mankamenty prezydenckiego projektu w tej sprawie.

Ukraina wejdzie do UE w ramach „odwróconego członkostwa”? z ostatniej chwili
Ukraina wejdzie do UE w ramach „odwróconego członkostwa”?

Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski chce, by w porozumieniu pokojowym zapisano 2027 rok jako datę wejścia jego państwa do UE. Zwolenniczką przyspieszonego, tzw. odwróconego członkostwa Ukrainy jest przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen, która we wtorek w czwartą rocznicę wybuchu wojny odwiedzi Kijów.

Doradca prezydenta: SAFE to kwestia suwerenności i bezpieczeństwa z ostatniej chwili
Doradca prezydenta: SAFE to kwestia suwerenności i bezpieczeństwa

„SAFE to kwestia suwerenności i bezpieczeństwa, ZBYT POWAŻNA, by oprzeć się na ocenach środowisk analityków defence i osint, czasami wręcz amatorskich ws. unijnych” – napisał na platformie X doradca prezydenta ds. europejskich dr Jacek Saryusz-Wolski.

REKLAMA

Włodzimierz Czarzasty - czerwononosy kapitalista z PZPR

Jego znakami rozpoznawczymi są kolorowe sweterki w serek, nos jak u renifera Rudolfa, wysokie myślące czoło i słabość do przedsiębiorczych kobiet. Powszechnie znane są też jego prokomunistyczne sympatie oraz styl wypowiedzi w duchu wystąpień Gomułki. Byłby groteskowy, gdyby… nie był marszałkiem Sejmu.
Włodzimierz Czarzasty
Włodzimierz Czarzasty / Włodzimierz Czarzasty / zrzut ekranu / Polsat News

Co musisz wiedzieć:

  • Włodzimierz Czarzasty zostaje przedstawiony w tekście jako polityk unikający wyjaśnień dotyczących swoich kontaktów i źródeł majątku
  • Autorka wskazuje, że zaplecze finansowe Czarzastego wywodzi się z transformacyjnych struktur związanych z PZPR, a w jego działalności pojawia się rosyjski wątek.
  • Tekst sugeruje istnienie sieci towarzysko-biznesowych relacji łączących środowisko dawnej lewicy postkomunistycznej (SLD, „Nie”) z rosyjskimi kontaktami.

 

Atak najlepszą obroną

W ostatnim czasie o drugiej osobie w państwie było głośniej niż o kimkolwiek innym. Ale już pozamiatane: biznesowo-towarzyskie kontakty z Rosją przewodniczącego Nowej Lewicy nie będą wałkowane na dodatkowym ani żadnym innym posiedzeniu Sejmu. To sprawa zamknięta – oznajmił Włodzimierz Czarzasty.

Przygotował jednak ofensywę: uderzenie w prezydenta Karola Nawrockiego i po raz kolejny „wyświetlanie” spraw z jego przeszłości, w tym jego związków z osobami z przestępczego półświatka i pseudokibicami oraz wałkowanie przebiegu wizyty w Moskwie w 2018 r. Bo Czarzasty nie ma zamiaru ujawniać własnych kontaktów ani podać się do dymisji, co sugerowano. A najlepszym kamuflażem jest zadyma wokół prezydenta, żeby przy okazji podważyć autorytet głowy państwa. Co tak bardzo pragnie zataić Czarzasty? Przecież nie to, że wstąpił do PZPR w 1983 r., bo to powszechnie znany fakt. Ciekawsze jest źródło jego majątku.

 

Wszystko w rodzinie

Przypomnijmy początki finansowej kariery małżeństwa Czarzastych. Na początku naszej ustrojowej transformacji powstało Wydawnictwo Muza, z udziałem kapitałowym spółki Transakcja, będącej de facto własnością PZPR. Transakcja była sprytnym tworem służącym uwłaszczaniu się nomenklaturze komunistycznej na kasie z państwowego majątku (wśród założycieli był m.in. Marek Siwiec i Wiesław Huszcza, ostatni skarbnik PZPR). Jak wiadomo, partyjna rodzina nadal się trzyma. Początkowo Muza zajmowała się edycją i dystrybucją w Polsce popularnego niemieckiego pisma „Burda”. W 1990 r. współwłaścicielem oficyny został Włodzimierz Czarzasty, który odszedł z Muzy w 1999 r., gdy Aleksander Kwaśniewski powołał go na członka Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji. Wieloletnim prezesem wydawnictwa (do dziś) jest Marcin Garliński, blisko spokrewniony z Włodzimierzem Cz., więc wszystko pozostaje w rodzinie.

Muza, jedno z największych i najaktywniejszych polskich wydawnictw, weszła na giełdę w 1998 r. Marszałek zachował kilka skromnych aktywów, natomiast znaczącym udziałowcem firmy pozostaje jego żona. Małgorzata Czarzasta pełni też funkcję wiceprezesa i odpowiada za strategię wydawniczą Muzy. Kieruje również drugą, mniejszą oficyną, stworzoną przez córkę Czarzastych – Igę, od 2019 r. mamę Zoi. Trzeba przyznać, że pani Małgorzata jest pracowita i umie zachować klasę oraz dystansować się od mediów. Przymyka też oczy na słabość męża do Anny „Wanny” Marii Żukowskiej, która to zażyłość datuje się od co najmniej 2019 r. To dzięki poparciu Czarzastego Żukowska dostała się z ramienia SLD do Sejmu. Co zastanawiające – „Wanna”, choć ma córkę Amelkę, deklaruje się jako osoba biseksualna. Może dlatego uznała, że są sytuacje, gdy „biologiczny mężczyzna rodzi dziecko” – co stało się rewelacją w 2021 r. Jednak chyba najbardziej zależy jej na higienie, jako że wiosną 2025 r. zdarzyło jej się uczestniczyć w posiedzeniu Krajowej Rady Sądownictwa online, nie wychodząc z kąpieli.

 

„Nie” wiecznie żywe

Tydzień temu tematem mojego tekstu była mentalna scheda po Jerzym Urbanie – i dziś znów pojawi się to nazwisko oraz postaci związane ze stworzonym przez niego tygodnikiem „Nie”. Na 35-lecie tego periodyku (czyli w 2025 r.) redakcyjny zespół został przedstawiony czytelnikom w stylu nieżyjącego szefa, zwanego „tatusiem” (zszedł był jesienią 2022 r.). W teamie – zaprezentowanym w rocznicowej edycji jako „kto tu naprawdę robi bałagan” – znajdują się zasłużeni dziennikarze, którzy nie cofnęli się przed żadnym paskudnym słówkiem, jeśli tylko raziło w Kościół lub konserwatystów.

W tym gronie ważną postacią był Wojciech Mittelstaedt, z pochodzenia rosyjski Żyd działający w Polsce, eksdziennikarz sportowy, autor powieści „Ławica” (2006) o pobycie w szpitalu psychiatrycznym, związany z „Nie” od początku, a z rozpędu – z miesięcznikiem „Art & Business”, wydawanymi przez Małgorzatę Daniszewską, trzecią żonę Urbana. Wojciech M. nie kryje swych antypatii politycznych, chętnie wrzuca na FB posty o stylistyce zbliżonej do tej obowiązującej w tygodniku „Nie”. Ot, taka „zabawna” historyjka z 30 czerwca 2011 r.:

„W małej wiosce o nazwie Zapiecek przychodzą na świat bracia bliźniacy. Są leniwi, żarłoczni i okrutni, a ponieważ nie chce im się pracować, postanawiają ukraść księżyc. Po udanej próbie (łapią księżyc w sieć) wpadają w ręce rozbójników, wśród których znajduje się Rozporek. Jaki tam Rozporek… Antek rozwikłał zagadkę «O dwóch takich…». To był ruski agent Władimir Władimirowicz P.”.

Albo taki pościk z kwietnia 2011 r.:

„W stolicy Tatr jeden z parków zostanie nazwany imieniem Lecha Kaczyńskiego. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że trafiają tam głównie ludzie za potrzebą. Po zimnym Lechu”.

 

Miłość do swojaczki

Daniszewska idiosynkratycznie nie trawiła drugiej żony Mittelstaedta, zdegustowana, że zostawił tę pierwszą, Ewę, piękną kobietę i matkę ich córki. Jednak pan Wojciech zakochał się na zabój w „swojaczce”, Rosjance („moja ukochana Żono Swietłano” – tak do niej się zwracał i pisał). Ślub wzięli w listopadzie 2010 r. w Petersburgu. Mieszkają naprzemiennie w luksusowym petersburskim apartamencie lub w domu w Konstancinie. Swietłana urodą nie grzeszyła – i tak pozostało – za to kasy miała i ma jak lodu. Mittelstaedt również biedy nie cierpiał. Pozostaje wciąż aktywnym publicystą, pisującym – poza „Nie” – do „Tygodnika Przegląd”. Wielki, zwalisty facet z krzaczastymi brwiami, zaprzysięgły fan Petersburga, identyfikujący się z Rosją, posługujący się nierzadko na FB cyrylicą.

„U nas w Rosji, panie za kółkiem są bardzo uprzejme”

wpis z 2012 r. plus fota dwóch rozindyczonych kobiet (ha, ha, ale śmieszne). Poza tym, wielbiciel trunków, dobrego jedzenia i kotów, nade wszystko nieustająco zakochany w Swietce. Na jego facebookowym profilu sporo jest zdjęć tej kobiety. Na jednym z ujęć „Żonka” stoi na… lufie czołgu. Podpis małżonka jest buńczuczny:

„I niech ktoś teraz spróbuje podskoczyć mojej Żonce…”.

Chyba nikt nie próbuje – z jej koneksjami nie warto. Tak, to ta sama „tajemnicza” osoba, kontakty z którą trochę jakby zaszkodziły Włodzimierzowi Czarzastemu. Tylko że… owa „tajemnicza Rosjanka” wcale nie trzymała w sekrecie swoich powiązań z Czarzastymi. I bynajmniej nie kręciły jej jakiekolwiek flirty z naszym politykiem, tylko zupełnie inne atrakcje. A wszystko zaczęło się od Spały.

 

Carska rezydencja

„Piłem w Spale, spałem w Pile, i to jak na razie tyle”

– deklarował kilkanaście lat temu Artur Andrus. Obydwie te aktywności mógłby zrealizować w luksusowym Hotelu Mościcki, w Spale właśnie. To także dochodowy biznes Czarzastych. W 2005 r. polityk wraz z Michałem Słoniewskim, autorem kilku książek (wydanych przez Muzę), w tym pięciu o Spale, prezesem Lokalnej Organizacji Turystycznej w Spale, postanowili wybudować super hotel w ukochanej miejscowości tego drugiego. W tym celu powołali spółkę PDK Hotele, której wspólnikiem była Muza. Do 2019 r. we władzach spółki zasiadał Włodzimierz Czarzasty; po objęciu przez niego funkcji wicemarszałka Sejmu w fotelu wiceprezesa zastąpiła go Małgorzata Czarzasta, a w strukturze właścicielskiej pojawiła się Swietłana Czestnych. W „Hotelu Czarzastego” przez lata spotykali się decydenci z SLD. Dodam, że niedawno ten hotelowy biznes znalazł się wśród beneficjentów funduszy z KPO, otrzymując skromne 400 tysięcy złotych dotacji. Słabo, ale każdą sumkę warto przytulić.

Wracając do genezy rosyjsko-spalskich kontaktów, to Słoniewski poznał Rosjankę zainteresowaną podobnymi jak on tematami – Swietłanę Czestnych. W efekcie ich współpracy najpierw powstał album „Spała. Carska rezydencja”, traktujący o carskich polowaniach na znajdujących się pod rosyjskim zaborem ziemiach polskich oraz o pałacu myśliwskim, który odwiedzali imperatorzy Aleksander III i Mikołaj II. Rozczulające: w październiku 2011 Wojciech Mittelstaedt zapraszał na promocję albumu „którego współautorką jest moja Żonka” (za pośrednictwem FB). Informował, że

„promocja odbędzie się w czwartek 13 bm. w Rosyjskim Ośrodku Kultury i Nauki, ul. Belwederska 25. Żonka będzie, będzie także poczęstunek”.

Odpowiednie miejsce na tego typu event. Drugą pozycją opracowaną przez duet Słoniewski/Czestnych stała się wydana w 2017 r. książka o podobnym profilu „Pałac i ludzie. Historia rezydencji myśliwskiej w Spale 1885–1945”.

 

Pralnia w domu aukcyjnym

Także w kwietniu 2011 r. Mittelstaedt chwalił się Żonką przebywającą w Nowym Jorku na aukcjach w Sotheby’s i Christie’s. Dumny był, że udzieliła wywiadu Bloombergowi, największemu na świecie serwisowi biznesowemu. Tamże można wyczytać:

„Svetlana Chestnykh (pisownia angielska) spędza całe dnie w archiwach muzealnych St. Petersburga, przeglądając rachunki, gazety, listy i fotografie z czasów carskich”.

Skąd kontakty Swietki z rynkiem sztuki? Została ekspertką Rosyjskiego Domu Aukcyjnego (RAD) w Sankt Petersburgu, założonego przez Andrieja Nikołajewicza Stepanenkę, handlarza nieruchomości i porucznika marynarki wojennej Rosji. Firmy, która współpracuje z instytucjami rządowymi Kremla, w tym z Ministerstwem Obrony, Finansów, Kultury czy Gospodarki. Wystawiała na sprzedaż przedmioty należące do nacjonalisty Władimira Żyrinowskiego, a także dokumenty z podpisami Ławrientija Berii czy Putina. Tenże dom aukcyjny dał też pod młotek sprzęt wojskowy zarządzany przez Federalną Służbę Bezpieczeństwa, m.in. części do transporterów opancerzonych BTR/BRDM, Boeingi 737 i statki do przewozu ropy. RAD wygrał przetarg na blisko tysiąc aukcji sprzedaży majątku Ministerstwa Obrony.

Po napaści Putina na Ukrainę w lutym 2022 r. RAD został wpisany na wąską, ekskluzywną listę agentów zajmujących się sprzedażą majątku federalnego w ramach prywatyzacji. Rosyjski Dom Aukcyjny, w którym nadal pracuje Swietłana Mittelstaedt, handlował majątkiem FSB – rosyjskiej służby specjalnej odpowiedzialnej za ataki dywersji przeciwko Polsce. Może zorganizować licytację w Hotelu Mościcki?

[Tytuł i sekcja "Co musisz wiedzieć" pochodzą od redakcji]



 

Polecane