Ryszard Czarnecki: O PPR - Partii Przyjaciół Rosji - w Brukseli...

O PPR - Partii Przyjaciół Rosji - w Brukseli...
Władimir Putin
Władimir Putin / fot. PAP/EPA/SERGEJ BOBYLEV / KREMLIN POOL / SPUTNIK

Zapraszam do lektury zapisu mojego wywiadu dla Polskiego Radio 24. Miał on miejsce w audycji „24 Pytania”, a przeprowadziła go red.  Eliza Olczyk. Emisja "na żywo" - 19.10.2022 roku.


EO: Ryszard Czarnecki, europoseł Prawa i Sprawiedliwości, to mój pierwszy gość, dzień dobry.

– Witam Panią, witam Państwa, ukłony ze Strasburga, gdzie trwa posiedzenie Parlamentu a za oknem ciemno, jak oko wykol, bo w Polsce już słońce wstało…

Szaruga, szaruga bez rewelacji.

– Słońce jest zbyt niemrawe, żeby wstawać we Francji, a przynajmniej w Alzacji.

No to ma Pan gorzej, dobrze, przyjmujemy, że ma Pan gorzej. Panie Pośle, odbyła się wczoraj debata na temat tego, czy Rosję należy uznać za kraj terrorystyczny, w Parlamencie Europejskim, taka debata była i chciałam spytać, jakie były te głosy i jaka będzie konkluzja. Tam były zawirowania wokół tej debaty, ponieważ najpierw niektóre frakcje były przeciwne, żeby ta debata się w ogóle odbyła, o ile dobrze odczytywałam informacje przekazywane z Parlamentu Europejskiego.

– To prawda, rzeczywiście akcja, aby debata była i kontrakcja miała miejsce w ciągu czterech dni. W zeszły czwartek, na Konferencji Przewodniczących, a więc w tym organie europarlamentu, który grupuje szefów frakcji i grup politycznych było głosowanie i tam większość frakcji więc socjaliści, komuniści, Zieloni, liberałowie opowiedzieli się, żeby tej debaty nie robić. Ta debata była z inicjatywy naszej grupy politycznej Europejskich Konserwatystów i Reformatorów. Przegraliśmy. Postanowiliśmy taki wniosek złożyć ponownie w poniedziałek już na sesji plenarnej. W naszym imieniu złożył go kolega ze Szwecji z naszej frakcji, akurat w Szwecji jest zaprzysięgany nowy rząd z udziałem Szwedzkich Demokratów -partii, która wygrała wybory w tym kraju. Ten nasz wniosek przeszedł: 200 głosów „za”, 201, a 99 głosów „przeciw”. A więc wyraźnie było widać, że europosłowie, mimo że ich szefowie na Konferencji Przewodniczących zagłosowali inaczej, jednak boją się opinii publicznej, boją się tego, że dostają manto w mediach, gdy zagłosują inaczej. To jest duży sukces. Ta debata odbywała się wczoraj, miałem…

A jak przebiegała ta dyskusja?
– Z naszej grupy politycznej zabierały głosy trzy osoby:  właśnie Szwed, pani minister Anna Fotyga i ja, jako szef delegacji Unia Europejska–Rosja. Muszę powiedzieć, że olbrzymia większość głosów, poza pojedynczymi, poza głosem np. przedstawicielki frakcji komunistycznej z Irlandii, mówili bardzo jednoznacznie potępiając Rosję i dyskusja była, uwaga, to bardzo ciekawe i godne podkreślenia, nie czy Rosja jest państwem sponsorujący terroryzm jako państwo, czy też nie, tylko była dyskusja, czy Rosja jest już państwem terrorystycznym, czy "tylko" państwem sponsorującym terroryzm. Ja w swoim wystąpieniu powiedziałem.jak to się bardzo zmieniło na przestrzeni lat, bo jeszcze niedawno w europarlamencie Rosja miała sporo przyjaciół, tych z grupy nieformalnej PPR – Partii Przyjaciół Rosji, wiele osób było, czy chciało być naiwnych, nie widziało tego, co Rosja robiła w Czeczenii, w Gruzji,  także zabierając część Mołdawii, bądź co bądź, Naddniestrze. Teraz jednak te oczy się otworzyły, chociaż jednak bardzo dużym kosztem.

No dobrze, ale Panie Pośle, jaka będzie konkluzja. Znaczy czy będzie jakaś konkluzja, czy Parlament Europejski podejmie jakąś uchwałę w tej sprawie?

– Tak, myślę, że rezolucja będzie dobrą puentą tej debaty i to będzie kolejny sygnał dla Putina pewnej dezaprobaty dla niego w Europie, ale jednak międzynarodowej, ale z drugiej strony może się pocieszać, bo jednak został zaproszony na szczyt G – 20 do Indonezji i niestety przewodnicząca Komisji Europejskiej pani von der Leyen broniła tej decyzji, mówiąc, że "my go tam skrytykujemy w tej Dżakarcie, w Indonezji". A Putin ma w nosie to, że jakieś ciało międzynarodowe, czy poszczególne państwa go skrytykują. On chce pokazać Rosjanom: tak, liczą się z Rosją, jesteśmy zapraszani, jesteśmy punktem odniesienia. Oto Putinowi chodzi i źle się stało, że na G – 20 został zaproszony i dobrze się stało, że wczorajsza debata bardzo jednoznacznie pokazała,że w tym.murze.unijnej solidarnosci i potępienia Putina i Rosji nie ma  żadnej szczeliny.

Panie Pośle, chciałam Pana spytać o takie ostatnie informacje, które się pojawiły. Pan, będąc w Brukseli, w Strasburgu wie może więcej coś na ten temat, że Polska może stracić fundusze strukturalne z nowej perspektywy budżetowej. To od kilku dni ekscytuje opinią publiczną. Czy rzeczywiście jest coś na rzeczy?

– Jestem długo w Brukseli i wiem, że taką metodą  ze strony instytucji europejskich, także Komisji Europejskiej jest puszczanie przecieków i patrzenie na reakcję, badanie bojem jak się zachowała opinia publiczna danego kraju, media, rząd. Tak się po prostu robi, to jest element tej gry. Ja mogę się powołać tutaj na opinię komisarza, akurat reprezentującego Polskę, Janusza Wojciechowskiego, który zaprzeczył tym doniesieniom, mówiąc, że nie ma mowy, o tym, żeby nam zabrano fundusze spójności, czy fundusze na rolnictwo z CAP, ze Wspólnej Polityki Rolnej. On twierdzi, że tak się nie stanie, powołuje się,już zresztą szereg razy, na komisarza odpowiedzialnego za budżet Unii Europejskiej Johannesa Hahna z Austrii. To jest komisarz z  największym stażem w Unii, bo jest jako jedyny komisarz trzeci raz, trzecią kadencję już komisarzem. On twierdzi, że tutaj nie ma podstaw, żeby Polsce odebrać fundusze, być może w tej sprawie jestinia podziału  w Komisji Europejskiej. Z tego, co słyszałem, nawet pani przewodnicząca von der Leyen była krytykowana przez niektórych komisarzy za to, że w Polsce, oficjalnie na spotkaniu z prezydentem i premierem odblokowała te fundusze z Recovery Fund, z KPO, jak to się określa czyli Krajowego Planu Odbudowy. Natomiast, no cóż, my czekamy na oficjalne stanowisko Komisji Europejskiej, takiego stanowiska nie ma.

No dobrze, ale czy to oznacza, że te przecieki i mogą sugerować, że jednak takie pomysły, żeby zablokować na przykład fundusze spójności knują się w Brukseli?

– Przecieki są po to, żeby sprawdzić, jakie będą reakcje, więc myślę, że elementem tej gry jest to, żeby redaktor Eliza Olczyk pytała, a Ryszard Czarnecki odpowiadał, dywagował, spekulował różne warianty. Oto Brukseli chodzi, ona by chciała, żebyśmy ten scenariusz realizowali wspólnie, ale oczywiście Pani ma pewne pełne prawo pytać, ja też mogę odpowiadać, że zobaczymy, na razie czekamy na stanowisko oficjalne Komisji Europejskiej. Tego nie ma, są wypowiedzi rzecznika, jednego z rzeczników Komisji, który nagle dołączył do rejestru sprawę LGBT, rzekomo w Polsce prawa tych środowisk są nieprzestrzegane. Naprawdę,przemoc wobec osób z tego środowiska w krajach Europy Zachodniej,jest większa. Tam jest problem, wydaje się, znacznie większy, ale zostawmy. Natomiast, w moim przekonaniu tutaj dobrze, że nowy już minister do spraw europejskich Szynkowski vel Sęk, już prowadzi rozmowy, spotkał się wczoraj z panią komisarz Verą Jourową, tłumaczył, przekonywał, przekazywał fakty, argumentował. Dostała w prezencie „Krówki”, jak słyszę, nie wiem czy…

Na osłodę.

– Zresztą przypomnę, sama z praworządnością ma pewne doświadczenia niemiłe, bo w swoim kraju ładne kilka tygodni spędziła w więzieniu.w swoim czasie oskarżona o korupcję. Zresztą podobno zarzuty miał, chociaż nie siedział, ale miał postawione przez prokuraturę komisarz Reynders z Belgii, chodziło o budowę w jednym z krajów afrykańskich ambasady Królestwa Belgii. A więc akurat ci komisarze, którzy mieli problem z praworządnością, atakują Polskę. My w tej sprawie czekamy na stanowisko Komisji Europejskiej.

Panie Pośle, a jak Pan właśnie ocenia starania nowego ministra do spraw Unii Europejskiej. Czy Pana zdaniem coś wskóra w relacjach z Bruksela?

– Ja mam do niego subiektywny stosunek i bardzo pozytywny, bo był szefem mojej kampanii do europarlamentu, jak kandydowałem z Wielkopolski. Wtedy po raz pierwszy w historii polityk PiS -to byłem ja - wygrał wybory europejskie z kolegami z opozycji, wtedy formacji rządzącej, rok 2014. Był bardzo dobrym szefem kampanii i bardzo dobrym dyrektorem mojego biura w Poznaniu i szefem wszystkich biur Wielkopolsce. Jest to polityk skuteczny, bardzo taki rozważny, spokojny, umiarkowany, ale jednocześnie potrafiący uderzyć pięścią w stół. Odpowiadał w MSZ za kwestie polsko-niemieckie i choć prowadził ten dialog, to jednak czasem potrafił właśnie pokazać, że się różnimy i to pokazać w sposób taki bardzo twardy i spektakularny. Myślę, że to jest dobry wybór, trzymam za niego kciuki. Natomiast: „Do tanga trzeba dwojga”, jak wiadomo, „W tym największy jest ambaras, żeby dwoje chciało naraz” pisał klasyk Tadeusz Boy – Żeleński…

Niektórzy mówią, że to misja samobójczą, że podjął się misji samobójczej.

– Myślę, że trzeba przedstawiać nasze argumenty Brukseli, choć pytanie, czy po drugiej stronie jest wola słuchania i słyszenia tych argumentów.

Panie Pośle, czy Polska dostanie zwrot pieniędzy, chociaż częściowy za ten cały wkład w pomoc Ukrainie? Z Brukseli, rzecz jasna.

– To jest świetne pytanie, rzeczywiście to jest rzecz bardzo przykra. Dla nas, ale myślę, że nie tylko dla nas, bo jeżeli pani von der Leyen przyjeżdża po raz kolejny do Kijowa i obiecuje po paru miesiącach to samo, co obiecywała wcześniej parę miesięcy, a nie zostało tam to zrealizowane, to jest to, jak widać,  problem nie tylko z przekazaniem Polsce tych pieniędzy, ale przekazaniem ich Ukrainie. Ukraińscy politycy mówią: Amerykanie nam dają środki finansowe, Unia Europejska nam je tylko pożycza, bo rzeczywiście większość tych środków przez Unię jest pożyczana, a więc to są takie kredyty, które Kijów będzie musiał po latach, oddawać, to jest realny problem, bo nas wszyscy tutaj chwalą łącznie z panią von der Leyen, z komisarzem Lenarcicem ze Słowenii, odpowiedzialnym za sytuacje kryzysowe, peany na naszą cześć publicznie, natomiast jak przychodzi do realnego wsparcia, zwrotu chociażby części tych wydatków, które Polska poniosła, bądź co bądź, przyjmując 6 milionów uchodźców, ok, część z nich wróciła, część z nich wyjechała do innych krajów, ale jednak jest to olbrzymi wysiłek polskiego społeczeństwa i polskiego rządu, polskich władz na różnym szczeblu. Tutaj, w tym momencie Bruksela nagle tą skarbonkę zamyka i to jest rzecz absolutnie, muszę powiedzieć, że... Pytanie na ile Komisja Europejska zdaje egzamin, Unia Europejska zdaje egzamin w tej sytuacji kryzysowej, bo z pandemią, przypomnę w pierwszych tygodniach i miesiącach, sobie zupełnie nie poradziła, przypomnę wtedy wypowiedzi ówczesnego ministra spraw zagranicznych Włoch Luigi Di Maio, który mówił: Chiny nam pomogły, a Unia nas zostawiła. Włochy to kraj który był wtedy akurat najbardziej dotknięty, obok Hiszpanii pandemią, i sobie też z nią kiepsko radził. Natomiast w przypadku tego, co dzieje się z pomocą dla Ukrainy i także zwrotem tych środków wobec Polski, ja proponuję - znaczy możemy mówić o Polsce, ale podam przykład Mołdawi, który to kraj, jest stowarzyszonych z Unią Europejską, który obok Polski przyjął najwięcej uchodźców proporcjonalnie do liczby ludności. Otóż uczestniczyłem w debacie w Parlamencie Europejskim, Unia przekazuje 150 milionów euro dla Mołdawii z czego, uwaga, 110 milionów w postaci pożyczki, więc to są rzeczy zupełnie niebywałe. Szczerze mówiąc, prawie 80% w postaci pożyczki dla jednego z najmniejszych krajów Unii Europejskiej, który otworzył się dla uchodźców z Ukrainy. To nie jest problem tylko Polski, chociaż jako polski polityk, muszę o Polsce mówić, że rzeczywiście na te pieniądze czekamy. To, że Unia Europejska ich nie przekazuje, czy przekazuje w jakiejś niebywale skąpej formie, to jest naprawdę ,mówiąc językiem teologicznym, "grzech zaniechania"

Bardzo dziękuję za tą rozmowę, moim gościem był Ryszard Czarnecki europoseł Prawa i Sprawiedliwości.

– Dziękuję, miłego dnia dla Pani i dla Państwa.
 


 

POLECANE
Burza w sieci po programie TVP. Wydano przeprosiny z ostatniej chwili
Burza w sieci po programie TVP. Wydano przeprosiny

W nowej serii "Jeden z dziesięciu" doszło do poważnego błędu podczas rozgrywki. Po emisji programu opublikowano oświadczenie z przeprosinami.

Pilne doniesienia z granicy. Jest komunikat Straży Granicznej z ostatniej chwili
Pilne doniesienia z granicy. Jest komunikat Straży Granicznej

Straż Graniczna opublikowała najnowsze dane dotyczące sytuacji na granicach Polski. Od 6 do 8 marca 2026 r. Straż Graniczna skontrolowała łącznie prawie 24 tys. osób na granicach z Litwą i Niemcami. Poinformowano też o sytuacji na granicy z Białorusią.

Czarzasty ogłasza termin. Sejm wkrótce wybierze sędziów TK Wiadomości
Czarzasty ogłasza termin. Sejm wkrótce wybierze sędziów TK

Marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty ogłosił termin składania wniosków dotyczących wyboru sędziów Trybunału Konstytucyjnego. Decyzja w sprawie obsady wakatów może zapaść już podczas najbliższego posiedzenia Sejmu.

Ceny ropy wystrzeliły. Analityk ostrzega z ostatniej chwili
Ceny ropy wystrzeliły. Analityk ostrzega

Szok podażowy po eskalacji konfliktu na Bliskim Wschodzie może utrzymać ceny ropy powyżej 100 dolarów za baryłkę przez kolejne miesiące – ocenia analityk XTB Mateusz Czyżkowski.

Karol Nawrocki podpisał nowe ustawy: „Wśród nich znajduje się projekt szczególny” z ostatniej chwili
Karol Nawrocki podpisał nowe ustawy: „Wśród nich znajduje się projekt szczególny”

Prezydent Karol Nawrocki poinformował o podpisaniu kolejnych ustaw. Wśród nich – jak podkreślił – znajduje się szczególnie ważny projekt dotyczący ochrony polskiej ziemi przed sprzedażą w obce ręce.

Komunikat dla mieszkańców woj. małopolskiego z ostatniej chwili
Komunikat dla mieszkańców woj. małopolskiego

Województwo małopolskie przedłużyło do 30 czerwca 2026 r. pilotaż honorowania wybranych biletów regionalnych w pociągach PKP Intercity na trasach do Krakowa. Sprawdź, kogo obejmą nowe zasady i w jakich pociągach będą obowiązywać.

Tusk wygrał wybory w KO. Był jedynym kandydatem z ostatniej chwili
Tusk wygrał wybory w KO. Był jedynym kandydatem

Donald Tusk przewodniczącym Koalicji Obywatelskiej z poparciem 97 proc. – przekazała w poniedziałek wiceprzewodnicząca Koalicji Obywatelskiej poseł Dorota Niedziela. Szef rządu był jedynym kandydatem ubiegającym się o to stanowisko.

Panika w Niemczech. Spadające odłamki przebijały dachy pilne
Panika w Niemczech. Spadające odłamki przebijały dachy

Spektakularne zjawisko na niebie nad Niemcami. Jasna kula ognia przecięła niebo nad Nadrenią-Palatynatem, a chwilę później w wielu miejscach usłyszano potężny huk.

TVN do Czarnka: „Jak obniżymy ceny paliwa, ludzie je wykupią” pilne
TVN do Czarnka: „Jak obniżymy ceny paliwa, ludzie je wykupią”

Podczas konferencji prasowej Przemysława Czarnka doszło do dyskusji z TVN. Wymiana zdań dotyczyła propozycji obniżenia podatków na paliwo. W pewnym momencie wysłanniczka stacji stwierdziła, że niższe ceny będą grozić wykupieniem go w całości przez kierowców.

Balon zahaczył o budynek w Zielonej Górze. Jeden z pasażerów wypadł z kosza z ostatniej chwili
Balon zahaczył o budynek w Zielonej Górze. Jeden z pasażerów wypadł z kosza

Dramatyczne zdarzenie w Zielonej Górze. Balon pasażerski zahaczył o budynek w rejonie ulicy Chrobrego. W koszu znajdowały się trzy osoby – dwie zdołały opuścić go o własnych siłach, trzecia wypadła.

REKLAMA

Ryszard Czarnecki: O PPR - Partii Przyjaciół Rosji - w Brukseli...

O PPR - Partii Przyjaciół Rosji - w Brukseli...
Władimir Putin
Władimir Putin / fot. PAP/EPA/SERGEJ BOBYLEV / KREMLIN POOL / SPUTNIK

Zapraszam do lektury zapisu mojego wywiadu dla Polskiego Radio 24. Miał on miejsce w audycji „24 Pytania”, a przeprowadziła go red.  Eliza Olczyk. Emisja "na żywo" - 19.10.2022 roku.


EO: Ryszard Czarnecki, europoseł Prawa i Sprawiedliwości, to mój pierwszy gość, dzień dobry.

– Witam Panią, witam Państwa, ukłony ze Strasburga, gdzie trwa posiedzenie Parlamentu a za oknem ciemno, jak oko wykol, bo w Polsce już słońce wstało…

Szaruga, szaruga bez rewelacji.

– Słońce jest zbyt niemrawe, żeby wstawać we Francji, a przynajmniej w Alzacji.

No to ma Pan gorzej, dobrze, przyjmujemy, że ma Pan gorzej. Panie Pośle, odbyła się wczoraj debata na temat tego, czy Rosję należy uznać za kraj terrorystyczny, w Parlamencie Europejskim, taka debata była i chciałam spytać, jakie były te głosy i jaka będzie konkluzja. Tam były zawirowania wokół tej debaty, ponieważ najpierw niektóre frakcje były przeciwne, żeby ta debata się w ogóle odbyła, o ile dobrze odczytywałam informacje przekazywane z Parlamentu Europejskiego.

– To prawda, rzeczywiście akcja, aby debata była i kontrakcja miała miejsce w ciągu czterech dni. W zeszły czwartek, na Konferencji Przewodniczących, a więc w tym organie europarlamentu, który grupuje szefów frakcji i grup politycznych było głosowanie i tam większość frakcji więc socjaliści, komuniści, Zieloni, liberałowie opowiedzieli się, żeby tej debaty nie robić. Ta debata była z inicjatywy naszej grupy politycznej Europejskich Konserwatystów i Reformatorów. Przegraliśmy. Postanowiliśmy taki wniosek złożyć ponownie w poniedziałek już na sesji plenarnej. W naszym imieniu złożył go kolega ze Szwecji z naszej frakcji, akurat w Szwecji jest zaprzysięgany nowy rząd z udziałem Szwedzkich Demokratów -partii, która wygrała wybory w tym kraju. Ten nasz wniosek przeszedł: 200 głosów „za”, 201, a 99 głosów „przeciw”. A więc wyraźnie było widać, że europosłowie, mimo że ich szefowie na Konferencji Przewodniczących zagłosowali inaczej, jednak boją się opinii publicznej, boją się tego, że dostają manto w mediach, gdy zagłosują inaczej. To jest duży sukces. Ta debata odbywała się wczoraj, miałem…

A jak przebiegała ta dyskusja?
– Z naszej grupy politycznej zabierały głosy trzy osoby:  właśnie Szwed, pani minister Anna Fotyga i ja, jako szef delegacji Unia Europejska–Rosja. Muszę powiedzieć, że olbrzymia większość głosów, poza pojedynczymi, poza głosem np. przedstawicielki frakcji komunistycznej z Irlandii, mówili bardzo jednoznacznie potępiając Rosję i dyskusja była, uwaga, to bardzo ciekawe i godne podkreślenia, nie czy Rosja jest państwem sponsorujący terroryzm jako państwo, czy też nie, tylko była dyskusja, czy Rosja jest już państwem terrorystycznym, czy "tylko" państwem sponsorującym terroryzm. Ja w swoim wystąpieniu powiedziałem.jak to się bardzo zmieniło na przestrzeni lat, bo jeszcze niedawno w europarlamencie Rosja miała sporo przyjaciół, tych z grupy nieformalnej PPR – Partii Przyjaciół Rosji, wiele osób było, czy chciało być naiwnych, nie widziało tego, co Rosja robiła w Czeczenii, w Gruzji,  także zabierając część Mołdawii, bądź co bądź, Naddniestrze. Teraz jednak te oczy się otworzyły, chociaż jednak bardzo dużym kosztem.

No dobrze, ale Panie Pośle, jaka będzie konkluzja. Znaczy czy będzie jakaś konkluzja, czy Parlament Europejski podejmie jakąś uchwałę w tej sprawie?

– Tak, myślę, że rezolucja będzie dobrą puentą tej debaty i to będzie kolejny sygnał dla Putina pewnej dezaprobaty dla niego w Europie, ale jednak międzynarodowej, ale z drugiej strony może się pocieszać, bo jednak został zaproszony na szczyt G – 20 do Indonezji i niestety przewodnicząca Komisji Europejskiej pani von der Leyen broniła tej decyzji, mówiąc, że "my go tam skrytykujemy w tej Dżakarcie, w Indonezji". A Putin ma w nosie to, że jakieś ciało międzynarodowe, czy poszczególne państwa go skrytykują. On chce pokazać Rosjanom: tak, liczą się z Rosją, jesteśmy zapraszani, jesteśmy punktem odniesienia. Oto Putinowi chodzi i źle się stało, że na G – 20 został zaproszony i dobrze się stało, że wczorajsza debata bardzo jednoznacznie pokazała,że w tym.murze.unijnej solidarnosci i potępienia Putina i Rosji nie ma  żadnej szczeliny.

Panie Pośle, chciałam Pana spytać o takie ostatnie informacje, które się pojawiły. Pan, będąc w Brukseli, w Strasburgu wie może więcej coś na ten temat, że Polska może stracić fundusze strukturalne z nowej perspektywy budżetowej. To od kilku dni ekscytuje opinią publiczną. Czy rzeczywiście jest coś na rzeczy?

– Jestem długo w Brukseli i wiem, że taką metodą  ze strony instytucji europejskich, także Komisji Europejskiej jest puszczanie przecieków i patrzenie na reakcję, badanie bojem jak się zachowała opinia publiczna danego kraju, media, rząd. Tak się po prostu robi, to jest element tej gry. Ja mogę się powołać tutaj na opinię komisarza, akurat reprezentującego Polskę, Janusza Wojciechowskiego, który zaprzeczył tym doniesieniom, mówiąc, że nie ma mowy, o tym, żeby nam zabrano fundusze spójności, czy fundusze na rolnictwo z CAP, ze Wspólnej Polityki Rolnej. On twierdzi, że tak się nie stanie, powołuje się,już zresztą szereg razy, na komisarza odpowiedzialnego za budżet Unii Europejskiej Johannesa Hahna z Austrii. To jest komisarz z  największym stażem w Unii, bo jest jako jedyny komisarz trzeci raz, trzecią kadencję już komisarzem. On twierdzi, że tutaj nie ma podstaw, żeby Polsce odebrać fundusze, być może w tej sprawie jestinia podziału  w Komisji Europejskiej. Z tego, co słyszałem, nawet pani przewodnicząca von der Leyen była krytykowana przez niektórych komisarzy za to, że w Polsce, oficjalnie na spotkaniu z prezydentem i premierem odblokowała te fundusze z Recovery Fund, z KPO, jak to się określa czyli Krajowego Planu Odbudowy. Natomiast, no cóż, my czekamy na oficjalne stanowisko Komisji Europejskiej, takiego stanowiska nie ma.

No dobrze, ale czy to oznacza, że te przecieki i mogą sugerować, że jednak takie pomysły, żeby zablokować na przykład fundusze spójności knują się w Brukseli?

– Przecieki są po to, żeby sprawdzić, jakie będą reakcje, więc myślę, że elementem tej gry jest to, żeby redaktor Eliza Olczyk pytała, a Ryszard Czarnecki odpowiadał, dywagował, spekulował różne warianty. Oto Brukseli chodzi, ona by chciała, żebyśmy ten scenariusz realizowali wspólnie, ale oczywiście Pani ma pewne pełne prawo pytać, ja też mogę odpowiadać, że zobaczymy, na razie czekamy na stanowisko oficjalne Komisji Europejskiej. Tego nie ma, są wypowiedzi rzecznika, jednego z rzeczników Komisji, który nagle dołączył do rejestru sprawę LGBT, rzekomo w Polsce prawa tych środowisk są nieprzestrzegane. Naprawdę,przemoc wobec osób z tego środowiska w krajach Europy Zachodniej,jest większa. Tam jest problem, wydaje się, znacznie większy, ale zostawmy. Natomiast, w moim przekonaniu tutaj dobrze, że nowy już minister do spraw europejskich Szynkowski vel Sęk, już prowadzi rozmowy, spotkał się wczoraj z panią komisarz Verą Jourową, tłumaczył, przekonywał, przekazywał fakty, argumentował. Dostała w prezencie „Krówki”, jak słyszę, nie wiem czy…

Na osłodę.

– Zresztą przypomnę, sama z praworządnością ma pewne doświadczenia niemiłe, bo w swoim kraju ładne kilka tygodni spędziła w więzieniu.w swoim czasie oskarżona o korupcję. Zresztą podobno zarzuty miał, chociaż nie siedział, ale miał postawione przez prokuraturę komisarz Reynders z Belgii, chodziło o budowę w jednym z krajów afrykańskich ambasady Królestwa Belgii. A więc akurat ci komisarze, którzy mieli problem z praworządnością, atakują Polskę. My w tej sprawie czekamy na stanowisko Komisji Europejskiej.

Panie Pośle, a jak Pan właśnie ocenia starania nowego ministra do spraw Unii Europejskiej. Czy Pana zdaniem coś wskóra w relacjach z Bruksela?

– Ja mam do niego subiektywny stosunek i bardzo pozytywny, bo był szefem mojej kampanii do europarlamentu, jak kandydowałem z Wielkopolski. Wtedy po raz pierwszy w historii polityk PiS -to byłem ja - wygrał wybory europejskie z kolegami z opozycji, wtedy formacji rządzącej, rok 2014. Był bardzo dobrym szefem kampanii i bardzo dobrym dyrektorem mojego biura w Poznaniu i szefem wszystkich biur Wielkopolsce. Jest to polityk skuteczny, bardzo taki rozważny, spokojny, umiarkowany, ale jednocześnie potrafiący uderzyć pięścią w stół. Odpowiadał w MSZ za kwestie polsko-niemieckie i choć prowadził ten dialog, to jednak czasem potrafił właśnie pokazać, że się różnimy i to pokazać w sposób taki bardzo twardy i spektakularny. Myślę, że to jest dobry wybór, trzymam za niego kciuki. Natomiast: „Do tanga trzeba dwojga”, jak wiadomo, „W tym największy jest ambaras, żeby dwoje chciało naraz” pisał klasyk Tadeusz Boy – Żeleński…

Niektórzy mówią, że to misja samobójczą, że podjął się misji samobójczej.

– Myślę, że trzeba przedstawiać nasze argumenty Brukseli, choć pytanie, czy po drugiej stronie jest wola słuchania i słyszenia tych argumentów.

Panie Pośle, czy Polska dostanie zwrot pieniędzy, chociaż częściowy za ten cały wkład w pomoc Ukrainie? Z Brukseli, rzecz jasna.

– To jest świetne pytanie, rzeczywiście to jest rzecz bardzo przykra. Dla nas, ale myślę, że nie tylko dla nas, bo jeżeli pani von der Leyen przyjeżdża po raz kolejny do Kijowa i obiecuje po paru miesiącach to samo, co obiecywała wcześniej parę miesięcy, a nie zostało tam to zrealizowane, to jest to, jak widać,  problem nie tylko z przekazaniem Polsce tych pieniędzy, ale przekazaniem ich Ukrainie. Ukraińscy politycy mówią: Amerykanie nam dają środki finansowe, Unia Europejska nam je tylko pożycza, bo rzeczywiście większość tych środków przez Unię jest pożyczana, a więc to są takie kredyty, które Kijów będzie musiał po latach, oddawać, to jest realny problem, bo nas wszyscy tutaj chwalą łącznie z panią von der Leyen, z komisarzem Lenarcicem ze Słowenii, odpowiedzialnym za sytuacje kryzysowe, peany na naszą cześć publicznie, natomiast jak przychodzi do realnego wsparcia, zwrotu chociażby części tych wydatków, które Polska poniosła, bądź co bądź, przyjmując 6 milionów uchodźców, ok, część z nich wróciła, część z nich wyjechała do innych krajów, ale jednak jest to olbrzymi wysiłek polskiego społeczeństwa i polskiego rządu, polskich władz na różnym szczeblu. Tutaj, w tym momencie Bruksela nagle tą skarbonkę zamyka i to jest rzecz absolutnie, muszę powiedzieć, że... Pytanie na ile Komisja Europejska zdaje egzamin, Unia Europejska zdaje egzamin w tej sytuacji kryzysowej, bo z pandemią, przypomnę w pierwszych tygodniach i miesiącach, sobie zupełnie nie poradziła, przypomnę wtedy wypowiedzi ówczesnego ministra spraw zagranicznych Włoch Luigi Di Maio, który mówił: Chiny nam pomogły, a Unia nas zostawiła. Włochy to kraj który był wtedy akurat najbardziej dotknięty, obok Hiszpanii pandemią, i sobie też z nią kiepsko radził. Natomiast w przypadku tego, co dzieje się z pomocą dla Ukrainy i także zwrotem tych środków wobec Polski, ja proponuję - znaczy możemy mówić o Polsce, ale podam przykład Mołdawi, który to kraj, jest stowarzyszonych z Unią Europejską, który obok Polski przyjął najwięcej uchodźców proporcjonalnie do liczby ludności. Otóż uczestniczyłem w debacie w Parlamencie Europejskim, Unia przekazuje 150 milionów euro dla Mołdawii z czego, uwaga, 110 milionów w postaci pożyczki, więc to są rzeczy zupełnie niebywałe. Szczerze mówiąc, prawie 80% w postaci pożyczki dla jednego z najmniejszych krajów Unii Europejskiej, który otworzył się dla uchodźców z Ukrainy. To nie jest problem tylko Polski, chociaż jako polski polityk, muszę o Polsce mówić, że rzeczywiście na te pieniądze czekamy. To, że Unia Europejska ich nie przekazuje, czy przekazuje w jakiejś niebywale skąpej formie, to jest naprawdę ,mówiąc językiem teologicznym, "grzech zaniechania"

Bardzo dziękuję za tą rozmowę, moim gościem był Ryszard Czarnecki europoseł Prawa i Sprawiedliwości.

– Dziękuję, miłego dnia dla Pani i dla Państwa.
 



 

Polecane