Karuzela z Blogerami. Rosemann: Zabawna sprawa z tym Scholzem

Prawdę mówiąc, ten niemal rok przewodzenia Niemcom przez kanclerza Olafa Scholza obfitował w niezbyt wiele zabawnych momentów. O ile w ogóle dałoby się jakieś znaleźć. Zabawne jest to, że po serii mniejszych i większych kompromitacji, po kolejnych słowach i czynach, które nie tylko nie wzmacniały międzynarodowej pozycji Niemiec, a wręcz wyglądały na jej sabotowanie, Olaf Scholz oświadczył, że przyszła pora, by „Niemcy wzięły odpowiedzialność za Europę”. Powiedział to oczywiście na poważnie, ale w istocie żartem jest gotowość „brania odpowiedzialności” za innych przez państwo, które ma kłopoty z odpowiedzialnością za słowa własnych przywódców.
/ Wikumedia. commons

Wizja Scholza nie została do końca sprecyzowana, ale znalazł się w niej konkret. Chodzi o rezygnację przez Unię Europejską z zasady jednomyślności. Gdyby rzeczywiście wprowadzić tę zmianę, to „odpowiedzialność” Niemiec czy Francji (entuzjastki propozycji Scholza) w Unii niewątpliwie by wzrosła. Jednak przeciwnicy tego rozwiązania i tej francusko-niemieckiej „odpowiedzialności” mogliby zasugerować panom Scholzowi i Macronowi, by zaczęli od tego, aby nie wykorzystywać zasady jednomyślności, gdy interesy i interesiki ich państw stoją w sprzeczności z interesami ich partnerów lub z elementarną przyzwoitością.

Od wybuchu wojny na Ukrainie Unia Europejska znalazła się na poważnym zakręcie. I trudno dyskutować z tym, że znalazła się  tam głównie za sprawą narodowych egoizmów zaadoptowanych do bieżącej polityki przez takich właśnie „przywódców” jak Scholz czy Macron. To zaś stawia pod znakiem zapytania minimalne choćby prawo Niemiec do „przewodzenia” czemukolwiek i minimalne choćby kompetencje Scholza do tego, by nie tylko realizować, ale nawet proponować. To głównie za sprawą niemieckich akcji, w rodzaju weta na przekazanie przez Hiszpanię Ukrainie posiadanej broni niemieckiej produkcji, Unia Europejska stawiała i nadal stawia czoło kryzysowi spowodowanemu wojną jako wspólnota o bardzo wątpliwej wartości. Nie pomogła też spektakularnie nieudana próba zmuszenia tej wspólnoty, by sobie „od ust odjęła” część potrzebnych zasobów gazu i je przekazała Niemcom. Od miesięcy to wszystko sprawia, że w Europie głośno mówi się o ruinie pozycji Niemiec.

Do tego dochodzą takie smaczki jak znalezienie przez sąsiadów państwa Scholzów w śmietniku pakietu poufnych dokumentów dotyczących polityki zagranicznej państwa.

Niemniej są tacy, także i u nas (by wymienić Michała Broniatowskiego pisującego w „Politico” czy Jakuba Majmurka z „Krytyki Politycznej”), którzy z optymizmem przyjmują zapowiedź „fundamentalnej zmiany niemieckiej polityki” i z optymizmem patrzą na przedstawione przez Scholza propozycje. Aż kusi, by sprawdzić, jak ci entuzjaści „fundamentalnej zmiany” reagowali na pamiętne wystąpienie Scholza w Bundestagu, gdy po ostrej rozmowie z Morawieckim niemal zapowiadał marsz na Moskwę.

 


 

POLECANE
„ONZ i Zachód promują w Afryce permisywną edukację seksualną jako prawa człowieka” gorące
„ONZ i Zachód promują w Afryce permisywną edukację seksualną jako prawa człowieka”

Jak poinformował portal Hungarian Conservative, ONZ przy wsparciu krajów Zachodu usiłuje wymuszać na Afryce wprowadzanie permisywnej, agresywnej edukacji seksualnej. Dzieje się to pod pozorem praw człowieka.

Obywatele państw UE coraz bardziej zaniepokojeni. Jest najnowszy sondaż Eurobarometru z ostatniej chwili
Obywatele państw UE coraz bardziej zaniepokojeni. Jest najnowszy sondaż Eurobarometru

W czasach wzmożonych napięć geopolitycznych obywatele są coraz bardziej zaniepokojeni swoją przyszłością – wynika z ostatniego badania Eurobarometru, wnioski z którego zostały opublikowane w środę.

Analiza prawna: SAFE - narzędzie wywierania wpływu na państwa członkowskie? gorące
Analiza prawna: SAFE - narzędzie wywierania wpływu na państwa członkowskie?

Rada Unii Europejskiej wydała Rozporządzenie 2025/1106 z dnia 27 maja 2025 r. ustanawiające Instrument na rzecz Zwiększenia Bezpieczeństwa Europy („instrument SAFE”) poprzez Wzmocnienie Europejskiego Przemysłu Obronnego. Celem tego aktu prawnego jest zapewnienie Unii Europejskiej oraz państwom członkowskim większej samodzielności strategicznej i obronności poprzez finansowanie uzupełniania luk i budowy własnych zdolności w zakresie europejskiego przemysłu obronnego. Instytut Ordo Iuris przygotował analizę rozporządzenia dotyczącą ryzyka polityczno-prawnego, związanego z możliwością zastosowania tzw. mechanizmu warunkowości, w odniesieniu do Instrumentu SAFE, czyli powiązania przyznawania środków z przestrzeganiem przez państwa członkowskie zasady praworządności.

Państwo prawa nie potrzebuje „ustawionych” sędziów tylko u nas
Państwo prawa nie potrzebuje „ustawionych” sędziów

Władza, która rzeczywiście dysponuje mocnymi podstawami do rozliczania swoich oponentów, nie musi sięgać po metody budzące podejrzenia o manipulację wymiarem sprawiedliwości. Jeśli dowody są oczywiste, jeśli zarzuty są solidne, a proces uczciwy — wystarczy pozwolić działać instytucjom państwa w sposób przejrzysty i zgodny z prawem.

Zmiana układu sił w SKW? „Jarosław Stróżyk mocno się rozpycha” z ostatniej chwili
Zmiana układu sił w SKW? „Jarosław Stróżyk mocno się rozpycha”

„Mocno rozpycha się Szef SKW, Jarosław Stróżyk, który - jak mówią 'na korytarzach' - miał otrzymać zgodę na większą kontrolę systemu dot. obrony informacyjnej oraz cyberbezpieczeństwa RP” - napisał na platformie X były rzecznik ministra koordynatora służb specjalnych Stanisław Żaryn.

Dr Jacek Saryusz-Wolski o programie SAFE: Podwójny nelson dla Polski gorące
Dr Jacek Saryusz-Wolski o programie SAFE: Podwójny nelson dla Polski

„Podwójny nelson dla Polski zawarty w unijnym programie SAFE narzuca Polsce model uzbrojenia i stwarza niebezpieczne ryzyko politycznie motywowanego wstrzymania wypłaty środków” - alarmuje na platformie X doradca prezydenta ds. europejskich dr Jacek Saryusz-Wolski.

Niemiecki wywiad: Rosja wydaje na wojsko nawet o dwie trzecie więcej, niż zakładano z ostatniej chwili
Niemiecki wywiad: Rosja wydaje na wojsko nawet o dwie trzecie więcej, niż zakładano

Rzeczywiste wydatki wojskowe Rosji były w ostatnich latach nawet o 66 proc. wyższe niż oficjalnie podawane – poinformowała w środę niemiecka Federalna Służba Wywiadowcza (BND). Według jej ustaleń część kosztów armii rząd rosyjski wykazywał w innych pozycjach budżetu.

Sędzia ujawnia praktyki sądów i prokuratury Żurka. „W cywilizowanych państwach to jest nie do pomyślenia” wideo
Sędzia ujawnia praktyki sądów i prokuratury Żurka. „W cywilizowanych państwach to jest nie do pomyślenia”

Sędzia Dariusz Łubowski podczas przesłuchania przed Krajową Radą Sądownictwa mówił na temat praktyk, jakie są podejmowane przez prokuraturę nadzorowaną przez ministra sprawiedliwości Waldemara Żurka.

Groźby śmierci wobec Piotra Nisztora. Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich żąda stanowczej reakcji władz z ostatniej chwili
Groźby śmierci wobec Piotra Nisztora. Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich żąda stanowczej reakcji władz

Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich zabrało stanowczy głos po ujawnieniu gróźb wobec dziennikarza śledczego Piotra Nisztora. – Dziś mamy prawo nie tylko apelować, ale wręcz żądać od rządzących stanowczej reakcji – mówi prezes SDP dr Jolanta Hajdasz. 

Ekspert: „Prawdziwe zagrożenie dla demokracji pochodzi z Europy” z ostatniej chwili
Ekspert: „Prawdziwe zagrożenie dla demokracji pochodzi z Europy”

Analityczny ośrodek MCC Brussels opublikował i przedstawił raport, który krytycznie ocenia podejmowane przez Komisję Europejską działania w obszarze wewnętrznym wspólnoty.

REKLAMA

Karuzela z Blogerami. Rosemann: Zabawna sprawa z tym Scholzem

Prawdę mówiąc, ten niemal rok przewodzenia Niemcom przez kanclerza Olafa Scholza obfitował w niezbyt wiele zabawnych momentów. O ile w ogóle dałoby się jakieś znaleźć. Zabawne jest to, że po serii mniejszych i większych kompromitacji, po kolejnych słowach i czynach, które nie tylko nie wzmacniały międzynarodowej pozycji Niemiec, a wręcz wyglądały na jej sabotowanie, Olaf Scholz oświadczył, że przyszła pora, by „Niemcy wzięły odpowiedzialność za Europę”. Powiedział to oczywiście na poważnie, ale w istocie żartem jest gotowość „brania odpowiedzialności” za innych przez państwo, które ma kłopoty z odpowiedzialnością za słowa własnych przywódców.
/ Wikumedia. commons

Wizja Scholza nie została do końca sprecyzowana, ale znalazł się w niej konkret. Chodzi o rezygnację przez Unię Europejską z zasady jednomyślności. Gdyby rzeczywiście wprowadzić tę zmianę, to „odpowiedzialność” Niemiec czy Francji (entuzjastki propozycji Scholza) w Unii niewątpliwie by wzrosła. Jednak przeciwnicy tego rozwiązania i tej francusko-niemieckiej „odpowiedzialności” mogliby zasugerować panom Scholzowi i Macronowi, by zaczęli od tego, aby nie wykorzystywać zasady jednomyślności, gdy interesy i interesiki ich państw stoją w sprzeczności z interesami ich partnerów lub z elementarną przyzwoitością.

Od wybuchu wojny na Ukrainie Unia Europejska znalazła się na poważnym zakręcie. I trudno dyskutować z tym, że znalazła się  tam głównie za sprawą narodowych egoizmów zaadoptowanych do bieżącej polityki przez takich właśnie „przywódców” jak Scholz czy Macron. To zaś stawia pod znakiem zapytania minimalne choćby prawo Niemiec do „przewodzenia” czemukolwiek i minimalne choćby kompetencje Scholza do tego, by nie tylko realizować, ale nawet proponować. To głównie za sprawą niemieckich akcji, w rodzaju weta na przekazanie przez Hiszpanię Ukrainie posiadanej broni niemieckiej produkcji, Unia Europejska stawiała i nadal stawia czoło kryzysowi spowodowanemu wojną jako wspólnota o bardzo wątpliwej wartości. Nie pomogła też spektakularnie nieudana próba zmuszenia tej wspólnoty, by sobie „od ust odjęła” część potrzebnych zasobów gazu i je przekazała Niemcom. Od miesięcy to wszystko sprawia, że w Europie głośno mówi się o ruinie pozycji Niemiec.

Do tego dochodzą takie smaczki jak znalezienie przez sąsiadów państwa Scholzów w śmietniku pakietu poufnych dokumentów dotyczących polityki zagranicznej państwa.

Niemniej są tacy, także i u nas (by wymienić Michała Broniatowskiego pisującego w „Politico” czy Jakuba Majmurka z „Krytyki Politycznej”), którzy z optymizmem przyjmują zapowiedź „fundamentalnej zmiany niemieckiej polityki” i z optymizmem patrzą na przedstawione przez Scholza propozycje. Aż kusi, by sprawdzić, jak ci entuzjaści „fundamentalnej zmiany” reagowali na pamiętne wystąpienie Scholza w Bundestagu, gdy po ostrej rozmowie z Morawieckim niemal zapowiadał marsz na Moskwę.

 



 

Polecane