Marcin Brixen: Najlepszy nielekarz wśród lekarzy

Hiobowskich odwiedziła siostra taty Łukaszka. Kobieta wyzwolona, nowoczesna i europejska. Z zawodu była artystką. Kiedyś żyła z państwowych pieniędzy, od czasu dojścia do władzy partii rządzącej żyła z pieniędzy samorządowych. Pomimo tego, że narzekała, że w kraju nie da się żyć i jest jej źle, wyglądała żywo i bardzo dobrze. Nawet awantura z dozorczynią na wejściu do bloku nie popsuła ciotce dobrego humoru.
/ pixabay.com/DarkoStonanovic

Hiobowskich odwiedziła siostra taty Łukaszka. Kobieta wyzwolona, nowoczesna i europejska. Z zawodu była artystką. Kiedyś żyła z państwowych pieniędzy, od czasu dojścia do władzy partii rządzącej żyła z pieniędzy samorządowych. Pomimo tego, że narzekała, że w kraju nie da się żyć i jest jej źle, wyglądała żywo i bardzo dobrze. Nawet awantura z dozorczynią na wejściu do bloku nie popsuła ciotce dobrego humoru.
- Nie wpychamy się do windy - rzekł z przyganą w głosie tata Łukaszka.
- Wysiadający skierował gest zaproszenia wyraźnie do mnie - broniła się ciotka.
- Ale tam była cała kolejka ludzi.
- Zaraz tam kolejka. Snuli się bez ładu i składu po holu wejściowym, a decyzję co do wsiadania trzeba było podjąć już, zaraz. Inaczej winda sama pojechałaby w górę. Pusta! I cały jeden kurs windy poszedłby na zmarnowanie!
- Pax między chrześcijany - odezwał się nieroztropnie dziadek, bo ciotka zaczęła krzyczeć, że ona nie jest żadną chrześcijanką.
- Ładnie ciocia wygląda - wtrącił Łukaszek.
Ciotka zamilkła i spojrzała na niego podejrzliwie. Łukaszek trącił nogą pod stołem swoją siostrę.
- E... Tego... - zorientowała się siostra. - Szczera prawda! Tak, tak, tak! Te wory pod oczami jakby były nieco mniejsze. I te, no... Te rzadkie włosy jakby się cioci zagęściły... I cera, zawsze tak żółtawa, teraz jakby... Jakby zdrowsza... I fotel pod ciocią mniej się ugiął...
Hiobowscy siedzieli z zapartym tchem i czekali na eksplozję. Ale eksplozji nie było. Zamiast tego ciotka zaśmiała się radośnie. Ale nie omieszkała wyrzucić siostry Łukaszka za drzwi.
- Tak, to prawda! Schudłam! Wyładniałam! Czuję się świetnie!
- Możesz nam zdradzić swój sekret? - podpytywała mama Łukaszka kiepsko udając niezainteresowanie.
- Och, to żaden sekret. Powierzyłam swoje zdrowie w ręce nowego człowieka w tej branży!
- Fachowiec - dopowiedziała babcia Łukaszka.
- No właśnie nie! - triumfowała ciotka. - Żaden z niego fachowiec! Amator! Kompletny nowicjusz w tej branży!
- Znaczy, świeżo zdał medycynę?
- Wcale jej nie zdawał! On nie jest lekarzem!
- Zaraz - powiedział powoli tata Łukaszka. - Leczysz się u nielekarza?
- Tak jest! Nie ma niczego wspólnego z medycyną! Przecież sami wiecie jak wygląda służba zdrowia! Łapówki! Konowały! Niewydolność systemu! I kto to ma uzdrowić?! Przecież to musi być ktoś z zewnątrz!
- A ma jakieś kwalifikacje? - chciał wiedzieć Łukaszek.
- Oczywiście! Dwa razy nie skończył nowicjatu!
- To liczymy jako wadę czy zaletę?
- Jeszcze raz wam powtarzam: to że ten człowiek będzie leczyć ludzi a nie miał wcześniej żadnego kontaktu z medycyną jest jego wielkim atutem. Nie wie co to stetoskop. W życiu nie trzymał w ręku skalpela. Przez całe życie był po konsumenckiej stronie czopka. Tak, takiemu doktorowi jestem w stanie powierzyć swoje zdrowie.
- "Będzie"? - zdziwiła się babcia. - Myślałam, że ma już jakąś praktykę, sukcesy...
- Nie. Dopiero zaczyna.
- To prawda - do pokoju zajrzała siostra Łukaszka. - Sama widziałam go w internecie.
- I co tam robi?
- Płacze i zbiera pieniądze na waciki.
I ciotka wyrzuciła siostrę za drzwi.
- Zbiera, ale nie na waciki, tylko na służbę zdrowia, a zbiera drobnymi kwotami, bo wielkie kwoty przeznacza się na Największą Kwestę, która w tym roku gra na eutanazję - przypomniała ciotka. - Ludzie mu wpłacają, bo mu wierzą. Prowadzi w rankingu najbardziej zaufanych lekarzy, mimo, że sam lekarzem nie jest.
- I co on za te pieniądze już zrobił? - wzruszył ramionami tata.
- Oj, nie przesadzaj, nie od razu Torzym zbudowano.
- Chyba: Rzym.
- Mówię o stolicy Włoch - uściśliła ciotka. - Byliśmy kiedyś na wycieczce we Włoszech, mijamy jakąś metropolię, pytamy się przewodnika co to za miasto, a on mówi: Torzym. Ale co to ja... Acha! No, on ma już plan.
- Plan - zaszemrali nabożnie Hiobowscy.
- Co on sam może... - machnął ręką dziadek.
- Właśnie, że już nie jest sam. Buduje swoje zaplecze z myślą o przyszłości.
- I kto tam jest?
- Sami medyczni fachowcy!
- Miał być człowiek z zewnątrz - przypomniał Łukaszek.
- Nawet człowiek z zewnątrz musi mieć ludzi wewnątrz!


 

POLECANE
Pogoda na najbliższe dni. IMGW wydał komunikat Wiadomości
Pogoda na najbliższe dni. IMGW wydał komunikat

Jak informuje Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej, Europa północna oraz południowa będzie pod wpływem odziaływania niżów, pozostała część kontynentu pozostanie w zasięgu wyżu: Atlantyckiego oraz znad Rosji. Polska będzie pod wpływem pofalowanego frontu atmosferycznego, powoli przemieszczającego się z zachodu na wschód kraju. W ciągu dnia na zachodzie zaznaczy się wpływ zatoki niżu znad Morza Norweskiego z frontem okluzji. Napływać będzie chłodna masa powietrza polarnego morskiego, jedynie krańce wschodnie kraju pozostaną w nieco cieplejszej i suchszej masie powietrza polarnego. Na wschodzie kraju ciśnienie będzie się wahać, na zachodzie w nocy spadać, w ciągu dnia rosnąć.

Groźny wypadek w centrum Poznania. Kobieta ciężko ranna Wiadomości
Groźny wypadek w centrum Poznania. Kobieta ciężko ranna

W niedzielne popołudnie (15 marca) w centrum Poznania doszło do poważnego wypadku drogowego. Samochód osobowy wjechał w przystanek tramwajowy Bałtyk przy ul. Bukowskiej. 25-letnia pasażerka wiaty została ciężko ranna i trafiła do szpitala.

Napięcie na Bliskim Wschodzie. USA apelują o otwarcie cieśniny Ormuz Wiadomości
Napięcie na Bliskim Wschodzie. USA apelują o otwarcie cieśniny Ormuz

Ambasador USA przy ONZ Michael Waltz oświadczył w niedzielę, że Stany Zjednoczone „zachęcają, a nawet żądają” udziału innych państw w otwarciu cieśniny Ormuz, której blokada przez Iran skutkuje gwałtownym wzrostem cen paliw na świecie. Z podobnym apelem wystąpił w sobotę prezydent USA Donald Trump.

Serial „Klan” zaskoczy widzów. Nowe wyzwania dla głównej postaci Wiadomości
Serial „Klan” zaskoczy widzów. Nowe wyzwania dla głównej postaci

W najnowszym odcinku serialu „Klan” bohaterowie zmierzą się z kilkoma trudnymi sytuacjami. Bożenka nadal jest zła na Tomka po zdarzeniu przed kinem. Chłopak nie chciał pomóc potrzebującemu i od razu uznał go za oszusta. Dodatkowo tłumaczył się swoimi „zasadami”, co jeszcze bardziej zdenerwowało Bożenkę. Kamila uważa jednak, że jej siostra reaguje zbyt ostro.

Grafzero: Book Haul zima 2026 z ostatniej chwili
Grafzero: Book Haul zima 2026

Co trafiło na półkę Grafzero vlog literacki zimą 2026 roku - są książki o kotach, są stare powieści historyczne, dwie książki naukowe i trochę literackich nowości. Nie mogło zabraknąć też noblisty!

Niepokojące wieści dla kadry. Polski bramkarz z urazem Wiadomości
Niepokojące wieści dla kadry. Polski bramkarz z urazem

Podstawowy bramkarz piłkarskiej reprezentacji Polski Łukasz Skorupski doznał kolejnej kontuzji. W wyjazdowym meczu 29. kolejki włoskiej ekstraklasy z Sassuolo (1:0) miał w końcówce problem z mięśniem uda, ale nie mógł zejść z boiska, bo jego zespół wykorzystał już limit zmian.

Poruszające wyznanie przed występem w „Tańcu z gwiazdami” Wiadomości
Poruszające wyznanie przed występem w „Tańcu z gwiazdami”

Przygotowania do kolejnego odcinka programu „Taniec z gwiazdami” przyniosły nie tylko taneczne wyzwania, ale też bardzo osobiste wyznania. Paulina Gałązka, która w show występuje z Michałem Bartkiewiczem, podczas treningów wróciła pamięcią do trudnego momentu ze swojej młodości.

Konkurs w Oslo kończy się po pierwszej serii. Polacy poza czołówką Wiadomości
Konkurs w Oslo kończy się po pierwszej serii. Polacy poza czołówką

Paweł Wąsek zajął 21. miejsce, Kacper Tomasiak 24., Kamil Stoch 28., a Maciej Kot 29. w jednoseryjnym konkursie Pucharu Świata w skokach narciarskich w Oslo. Wygrał Japończyk Tomofumi Naito. Drugą serię odwołano z powodu zbyt silnego wiatru.

Nie żyje były piłkarz i trener Wiadomości
Nie żyje były piłkarz i trener

Smutna informacja pojawiła się w mediach społecznościowych klubu Włókniarz Konstantynów Łódzki. Zmarł jego były zawodnik Tomasz Smakowski. Piłkarz miał 43 lata. W ostatnim czasie zmagał się z ciężką chorobą.

Utrudnienia po wypadku na niestrzeżonym przejeździe kolejowym Wiadomości
Utrudnienia po wypadku na niestrzeżonym przejeździe kolejowym

Jedna osoba zginęła, a jedna została ranna i trafiła do szpitala, po tym jak w niedzielę na niestrzeżonym przejeździe kolejowym w miejscowości Ogorzelice pod szynobus wjechało BMW. Trasa w miejscu wypadku jest zablokowana. Utrudnienia w ruchu samochodowym i pociągów mogą potrwać do wieczora.

REKLAMA

Marcin Brixen: Najlepszy nielekarz wśród lekarzy

Hiobowskich odwiedziła siostra taty Łukaszka. Kobieta wyzwolona, nowoczesna i europejska. Z zawodu była artystką. Kiedyś żyła z państwowych pieniędzy, od czasu dojścia do władzy partii rządzącej żyła z pieniędzy samorządowych. Pomimo tego, że narzekała, że w kraju nie da się żyć i jest jej źle, wyglądała żywo i bardzo dobrze. Nawet awantura z dozorczynią na wejściu do bloku nie popsuła ciotce dobrego humoru.
/ pixabay.com/DarkoStonanovic

Hiobowskich odwiedziła siostra taty Łukaszka. Kobieta wyzwolona, nowoczesna i europejska. Z zawodu była artystką. Kiedyś żyła z państwowych pieniędzy, od czasu dojścia do władzy partii rządzącej żyła z pieniędzy samorządowych. Pomimo tego, że narzekała, że w kraju nie da się żyć i jest jej źle, wyglądała żywo i bardzo dobrze. Nawet awantura z dozorczynią na wejściu do bloku nie popsuła ciotce dobrego humoru.
- Nie wpychamy się do windy - rzekł z przyganą w głosie tata Łukaszka.
- Wysiadający skierował gest zaproszenia wyraźnie do mnie - broniła się ciotka.
- Ale tam była cała kolejka ludzi.
- Zaraz tam kolejka. Snuli się bez ładu i składu po holu wejściowym, a decyzję co do wsiadania trzeba było podjąć już, zaraz. Inaczej winda sama pojechałaby w górę. Pusta! I cały jeden kurs windy poszedłby na zmarnowanie!
- Pax między chrześcijany - odezwał się nieroztropnie dziadek, bo ciotka zaczęła krzyczeć, że ona nie jest żadną chrześcijanką.
- Ładnie ciocia wygląda - wtrącił Łukaszek.
Ciotka zamilkła i spojrzała na niego podejrzliwie. Łukaszek trącił nogą pod stołem swoją siostrę.
- E... Tego... - zorientowała się siostra. - Szczera prawda! Tak, tak, tak! Te wory pod oczami jakby były nieco mniejsze. I te, no... Te rzadkie włosy jakby się cioci zagęściły... I cera, zawsze tak żółtawa, teraz jakby... Jakby zdrowsza... I fotel pod ciocią mniej się ugiął...
Hiobowscy siedzieli z zapartym tchem i czekali na eksplozję. Ale eksplozji nie było. Zamiast tego ciotka zaśmiała się radośnie. Ale nie omieszkała wyrzucić siostry Łukaszka za drzwi.
- Tak, to prawda! Schudłam! Wyładniałam! Czuję się świetnie!
- Możesz nam zdradzić swój sekret? - podpytywała mama Łukaszka kiepsko udając niezainteresowanie.
- Och, to żaden sekret. Powierzyłam swoje zdrowie w ręce nowego człowieka w tej branży!
- Fachowiec - dopowiedziała babcia Łukaszka.
- No właśnie nie! - triumfowała ciotka. - Żaden z niego fachowiec! Amator! Kompletny nowicjusz w tej branży!
- Znaczy, świeżo zdał medycynę?
- Wcale jej nie zdawał! On nie jest lekarzem!
- Zaraz - powiedział powoli tata Łukaszka. - Leczysz się u nielekarza?
- Tak jest! Nie ma niczego wspólnego z medycyną! Przecież sami wiecie jak wygląda służba zdrowia! Łapówki! Konowały! Niewydolność systemu! I kto to ma uzdrowić?! Przecież to musi być ktoś z zewnątrz!
- A ma jakieś kwalifikacje? - chciał wiedzieć Łukaszek.
- Oczywiście! Dwa razy nie skończył nowicjatu!
- To liczymy jako wadę czy zaletę?
- Jeszcze raz wam powtarzam: to że ten człowiek będzie leczyć ludzi a nie miał wcześniej żadnego kontaktu z medycyną jest jego wielkim atutem. Nie wie co to stetoskop. W życiu nie trzymał w ręku skalpela. Przez całe życie był po konsumenckiej stronie czopka. Tak, takiemu doktorowi jestem w stanie powierzyć swoje zdrowie.
- "Będzie"? - zdziwiła się babcia. - Myślałam, że ma już jakąś praktykę, sukcesy...
- Nie. Dopiero zaczyna.
- To prawda - do pokoju zajrzała siostra Łukaszka. - Sama widziałam go w internecie.
- I co tam robi?
- Płacze i zbiera pieniądze na waciki.
I ciotka wyrzuciła siostrę za drzwi.
- Zbiera, ale nie na waciki, tylko na służbę zdrowia, a zbiera drobnymi kwotami, bo wielkie kwoty przeznacza się na Największą Kwestę, która w tym roku gra na eutanazję - przypomniała ciotka. - Ludzie mu wpłacają, bo mu wierzą. Prowadzi w rankingu najbardziej zaufanych lekarzy, mimo, że sam lekarzem nie jest.
- I co on za te pieniądze już zrobił? - wzruszył ramionami tata.
- Oj, nie przesadzaj, nie od razu Torzym zbudowano.
- Chyba: Rzym.
- Mówię o stolicy Włoch - uściśliła ciotka. - Byliśmy kiedyś na wycieczce we Włoszech, mijamy jakąś metropolię, pytamy się przewodnika co to za miasto, a on mówi: Torzym. Ale co to ja... Acha! No, on ma już plan.
- Plan - zaszemrali nabożnie Hiobowscy.
- Co on sam może... - machnął ręką dziadek.
- Właśnie, że już nie jest sam. Buduje swoje zaplecze z myślą o przyszłości.
- I kto tam jest?
- Sami medyczni fachowcy!
- Miał być człowiek z zewnątrz - przypomniał Łukaszek.
- Nawet człowiek z zewnątrz musi mieć ludzi wewnątrz!



 

Polecane