Aleksandra Jakubiak OV: Oddech, łyk, kęs

„W życiu istnieją dwie drogi - żyć tak, jakby nic nie było cudem lub tak, jakby cudem było wszystko” - Albert Einstein.
mężczyzna pijący wodę
mężczyzna pijący wodę / pixabay.com/spasibokras

 

Kilka tygodni temu, na początku Wielkiego Postu, pisałam o tym, że jako stworzenie jesteśmy z natury rzeczy poddani oddziaływaniu głodu, ale dzięki woli i rozumowi, jesteśmy w stanie osiągać względną wolność wobec tych potrzeb, jeśli uznamy wyższość innych wartości np. gdy nasza czasowa abstynencja może uratować komuś życie lub zdrowie. Wydaje mi się jednak, że przy temacie potrzeb warto zwrócić uwagę również na inny ich aspekty - nadzieję, zachwyt oraz wdzięczność za zaspokojenie.

 

Potrzeby podstawowe

Kiedy myślimy o potrzebach, stosunkowo rzadko przychodzą nam do głowy te najbardziej podstawowe - haust powietrza, łyk wody, kęs chleba. Zwykle określenia „chleb” i „woda” kojarzą się raczej z radykalnym odmawiałem sobie czegoś, nie z zaspokojeniem. A jednak to właśnie te trzy, to być lub nie być naszego życia biologicznego. Kto nigdy się nie dusił, nigdy nie był spragniony, ani nie głodował, ten nie zrozumie skali ich wagi.

 

Szansa na zachwyt

W spadku po covidzie została mi trauma braku oddechu, która skutkuje tym, że nie umiem świadomie wstrzymać powietrza. Dawniej lubiłam pływać pod wodą i śpiewać klasyczny repertuar. Teraz nie jest to możliwe. A jednak w zamian dostałam coś ważnego - radość i bezpieczeństwo płynące z każdego swobodnego oddechu, w pewnym stopniu delektowanie się nim. Tylko osoby, które są bardzo spragnione mogą doświadczyć tego, że woda jest słodka w smaku, tylko naprawdę głodni umieją poczuć prawdziwą głębię smaku chleba. Oczywiście w dzisiejszych czasach, kiedy mąka często poddawana jest złożonej obróbce, chleb z niej bywa bezsmakowy i sprawa może być utrudniona, ale mówiąc „chleb” nie mam na myśli wyrobu chlebopodobnego. W każdym razie, tylko doznając prawdziwego braku, możesz docenić wartość podstaw. Może to właśnie jeden z paradoksów naszych czasów - nadmiar wywołujący swego rodzaju klęskę.

 

Wybór wdzięczności

Mam świadomość, że pisząc o zachwycie nad oddechem mogę narażać się na łatkę freaka, ale dopiero doznanie pierwotnego lęku i bólu, który płynie z radykalnego niezaspokojenia potrzeb a potem niewiarygodnej ulgi, gdy udaje nam się ten oddech lub łyk otrzymać, zaczyna budować postawę wdzięczności. A wdzięczność to ważny krok ku szczęśliwemu życiu.

Uderzyło mnie dziś słowo Jezusa wypowiedziane do kobiety przy studni: „Daj mi pić”. Był południowy skwar, trudno było znaleźć cień, przy studni spotkało się dwoje spragnionych. Ten brak był impulsem do spotkania. Do pozwolenia innemu, by poprzez ugaszenie pragnienia podarował szansę zachwytu nad darem i wdzięczności za niego, czyli przyjęcia szczęścia.

 

Siła nadziei

Jezus zapewne wiele razy spotykał ludzi w zbliżonych okolicznościach, a jednak to nie o nich mówi Ewangelia, to ta doświadczona trudnościami kobieta pozwoliła sobie na otwarcie oczu i serca, pozwoliła sobie przyjąć dar i uczynić z niego użytek. To nadzieja, tlącą się w sercu do końca, pozwala ryzykować owym otwarciem na nieznane.

Czasem mówi się o niej „matka głupich”, w znaczeniu naiwnych, i faktem jest, że dla cyników naiwność jest grzechem głównym i skrajną głupotą. Tyle że nadzieja to nie przekonanie o powodzeniu, a pragnienie powodzenia przy braku pewności co do tego, że tak się stanie, zatem trzymanie się jej to nie naiwność, ale niezłomność i siła ducha, to wewnętrzna walka o sens. Warto też zadać sobie pytanie, kto jest w życiu szczęśliwszy - cynik czy człowiek kierujący się nadzieją? Cynik niczym nie ryzykuje, ale nie ma też nic poza okazjonalną satysfakcją powiedzenia „a nie mówiłem”. Tylko kogo ta jego racja uszczęśliwi i nakarmi?


 

POLECANE
Biały Dom: Trump nie weźmie udziału w tegorocznej konferencji CPAC z ostatniej chwili
Biały Dom: Trump nie weźmie udziału w tegorocznej konferencji CPAC

Prezydent USA Donald Trump nie weźmie udziału w tegorocznej konferencji środowisk konserwatywnych CPAC w Teksasie – przekazał w środę Biały Dom. Oznacza to, że Trump nie spotka się w Dallas z prezydentem RP Karolem Nawrockim, który w sobotę wystąpi na konferencji.

Samuel Pereira: Ten proces, to Wasz proces, Koalicjo Obywatelska tylko u nas
Samuel Pereira: Ten proces, to Wasz proces, Koalicjo Obywatelska

Mężczyzna spotykał się z dziewczynkami pod pretekstem badań nad wadami postawy. Miał im kazać się rozbierać, dotykać je oraz fotografować. Twierdził, że zdjęcia są po prostu elementem dokumentacji medycznej. Śledczy zajęli się sprawą po tym, jak matka jednej z ofiar złożyła zawiadomienie. Szefa złotowskiej Platformy Obywatelskiej i działacza sportowego Piotra P. zatrzymano pod zarzutem pedofilii 1 grudnia 2023 roku.

Copa-Cogeca: Ustępstwa poczynione przez KE wobec Australii są nie do przyjęcia z ostatniej chwili
Copa-Cogeca: Ustępstwa poczynione przez KE wobec Australii są nie do przyjęcia

„Ogłoszenie zawarcia umowy o wolnym handlu między UE a Australią w Canberze przez przewodniczącą Komisji Europejskiej von der Leyen i premiera Australii Albanese budzi liczne i poważne obawy dotyczące europejskiego rolnictwa, które jest wyraźnie i po raz kolejny kartą przetargową strategii UE mającej na celu zabezpieczenie szerszych celów handlowych i politycznych” – stwierdzają Copa-Cogeca.

Uzależniła się od mediów internetowych. Meta i YouTube mają jej wypłacić 3 mln dol. z ostatniej chwili
Uzależniła się od mediów internetowych. Meta i YouTube mają jej wypłacić 3 mln dol.

Ława przysięgłych w sądzie w Los Angeles uznała, że Meta i YouTube są odpowiedzialne za szkody dla zdrowia psychicznego 20-letniej kobiety, która oskarżyła je o przyczynienie się do uzależnienia, kiedy była dzieckiem. Firmy mają wypłacić kobiecie 3 mln dol. odszkodowania.

Biały Dom: Trump rozpęta piekło, jeśli Iran nie zawrze porozumienia z ostatniej chwili
Biały Dom: Trump "rozpęta piekło", jeśli Iran nie zawrze porozumienia

– Jeśli Iran nie zawrze porozumienia i nie zrozumie, że został pokonany, prezydent Donald Trump gotowy jest rozpętać piekło – zapowiedziała rzeczniczka Białego Domu Karoline Leavitt. Potwierdziła, że doniesienia o 15-punktowej propozycji USA są tylko częściowo prawdziwe.

Warszawa przegrała konkurs na siedzibę Urzędu Celnego UE z ostatniej chwili
Warszawa przegrała konkurs na siedzibę Urzędu Celnego UE

W środę Parlament Europejski i Rada UE podjęły decyzję o utworzeniu przyszłego Urzędu Celnego UE w Lille we Francji. O lokalizację unijnej instytucji ubiegała się Warszawa.

Nawrocki odpowiedział Tuskowi zdjęciem. W sieci zawrzało z ostatniej chwili
Nawrocki odpowiedział Tuskowi zdjęciem. W sieci zawrzało

Węgry zapowiadają zakręcanie kurka z gazem dla Ukrainy. Donald Tusk postanowił powiązać tę decyzję z niedawną wizytą Karola Nawrockiego na Węgrzech. Polski prezydent odpowiedział mu zdjęciem.

Sławomir Nowak złożył zawiadomienie na prokuratora, który wcześniej stawiał mu zarzuty z ostatniej chwili
Sławomir Nowak złożył zawiadomienie na prokuratora, który wcześniej stawiał mu zarzuty

Jak poinformował TVN24, Sławomir Nowak złożył zawiadomienie o możliwości popełnienia serii przestępstw przez prokuratora Jana Drelewskiego, który prowadził śledztwa przeciwko niemu.

ZUS wydał pilny komunikat z ostatniej chwili
ZUS wydał pilny komunikat

ZUS zapowiada poradnik dla kobiet w ciąży i uruchamia specjalny adres mailowy dla przyszłych mam. Instytucja podkreśla też, że nadal prowadzi kontrole zgodnie z obowiązującymi przepisami.

ONZ: Konflikt USA i Izraela z Iranem wymyka się spod kontroli z ostatniej chwili
ONZ: Konflikt USA i Izraela z Iranem wymyka się spod kontroli

Sekretarz generalny ONZ Antonio Guterres oświadczył w środę, że konflikt na Bliskim Wschodzie wymyka się spod kontroli i może się rozwinąć w jeszcze większą wojnę. Wezwał też USA i Izrael do zakończenia tego konfliktu zbrojnego, a Iran - do zaprzestania ataków na inne kraje.

REKLAMA

Aleksandra Jakubiak OV: Oddech, łyk, kęs

„W życiu istnieją dwie drogi - żyć tak, jakby nic nie było cudem lub tak, jakby cudem było wszystko” - Albert Einstein.
mężczyzna pijący wodę
mężczyzna pijący wodę / pixabay.com/spasibokras

 

Kilka tygodni temu, na początku Wielkiego Postu, pisałam o tym, że jako stworzenie jesteśmy z natury rzeczy poddani oddziaływaniu głodu, ale dzięki woli i rozumowi, jesteśmy w stanie osiągać względną wolność wobec tych potrzeb, jeśli uznamy wyższość innych wartości np. gdy nasza czasowa abstynencja może uratować komuś życie lub zdrowie. Wydaje mi się jednak, że przy temacie potrzeb warto zwrócić uwagę również na inny ich aspekty - nadzieję, zachwyt oraz wdzięczność za zaspokojenie.

 

Potrzeby podstawowe

Kiedy myślimy o potrzebach, stosunkowo rzadko przychodzą nam do głowy te najbardziej podstawowe - haust powietrza, łyk wody, kęs chleba. Zwykle określenia „chleb” i „woda” kojarzą się raczej z radykalnym odmawiałem sobie czegoś, nie z zaspokojeniem. A jednak to właśnie te trzy, to być lub nie być naszego życia biologicznego. Kto nigdy się nie dusił, nigdy nie był spragniony, ani nie głodował, ten nie zrozumie skali ich wagi.

 

Szansa na zachwyt

W spadku po covidzie została mi trauma braku oddechu, która skutkuje tym, że nie umiem świadomie wstrzymać powietrza. Dawniej lubiłam pływać pod wodą i śpiewać klasyczny repertuar. Teraz nie jest to możliwe. A jednak w zamian dostałam coś ważnego - radość i bezpieczeństwo płynące z każdego swobodnego oddechu, w pewnym stopniu delektowanie się nim. Tylko osoby, które są bardzo spragnione mogą doświadczyć tego, że woda jest słodka w smaku, tylko naprawdę głodni umieją poczuć prawdziwą głębię smaku chleba. Oczywiście w dzisiejszych czasach, kiedy mąka często poddawana jest złożonej obróbce, chleb z niej bywa bezsmakowy i sprawa może być utrudniona, ale mówiąc „chleb” nie mam na myśli wyrobu chlebopodobnego. W każdym razie, tylko doznając prawdziwego braku, możesz docenić wartość podstaw. Może to właśnie jeden z paradoksów naszych czasów - nadmiar wywołujący swego rodzaju klęskę.

 

Wybór wdzięczności

Mam świadomość, że pisząc o zachwycie nad oddechem mogę narażać się na łatkę freaka, ale dopiero doznanie pierwotnego lęku i bólu, który płynie z radykalnego niezaspokojenia potrzeb a potem niewiarygodnej ulgi, gdy udaje nam się ten oddech lub łyk otrzymać, zaczyna budować postawę wdzięczności. A wdzięczność to ważny krok ku szczęśliwemu życiu.

Uderzyło mnie dziś słowo Jezusa wypowiedziane do kobiety przy studni: „Daj mi pić”. Był południowy skwar, trudno było znaleźć cień, przy studni spotkało się dwoje spragnionych. Ten brak był impulsem do spotkania. Do pozwolenia innemu, by poprzez ugaszenie pragnienia podarował szansę zachwytu nad darem i wdzięczności za niego, czyli przyjęcia szczęścia.

 

Siła nadziei

Jezus zapewne wiele razy spotykał ludzi w zbliżonych okolicznościach, a jednak to nie o nich mówi Ewangelia, to ta doświadczona trudnościami kobieta pozwoliła sobie na otwarcie oczu i serca, pozwoliła sobie przyjąć dar i uczynić z niego użytek. To nadzieja, tlącą się w sercu do końca, pozwala ryzykować owym otwarciem na nieznane.

Czasem mówi się o niej „matka głupich”, w znaczeniu naiwnych, i faktem jest, że dla cyników naiwność jest grzechem głównym i skrajną głupotą. Tyle że nadzieja to nie przekonanie o powodzeniu, a pragnienie powodzenia przy braku pewności co do tego, że tak się stanie, zatem trzymanie się jej to nie naiwność, ale niezłomność i siła ducha, to wewnętrzna walka o sens. Warto też zadać sobie pytanie, kto jest w życiu szczęśliwszy - cynik czy człowiek kierujący się nadzieją? Cynik niczym nie ryzykuje, ale nie ma też nic poza okazjonalną satysfakcją powiedzenia „a nie mówiłem”. Tylko kogo ta jego racja uszczęśliwi i nakarmi?



 

Polecane