Co z TVN po zmianie właściciela? Pracownicy obawiają się prawicowego zwrotu
Co musisz wiedzieć:
- Paramount Skydance przejmuje Warner Bros. Discovery
- Transakcja opiewa na 110 mld dolarów
- W TVN pojawiają się pytania o możliwe zmiany
Umowa na 110 mld dolarów
Paramount Skydance podpisał w piątek umowę przejęcia Warner Bros. Discovery. Wartość transakcji wynosi 110 mld dolarów. Informację o finalizacji porozumienia przekazał podczas ogólnoświatowego spotkania z pracownikami Bruce Campbell, dyrektor ds. przychodów i strategii WBD.
Zarząd Warner Bros. Discovery zaakceptował ofertę Paramount po wycofaniu się z rywalizacji Netflixa. Platforma miała prawo wyrównać propozycję konkurenta, ale uznała, że przejęcie WBD nie jest dla niej strategiczną koniecznością i nie zdecydowała się podbijać stawki.
Oferta Netflixa wynosiła 27,75 dolara za akcję i nie obejmowała tradycyjnych kanałów telewizyjnych należących do WBD, w tym polskiego TVN.
- W ramach SAFE dostaniemy sprzęt z demobilu? Gen. Wroński: Nigdzie nie wyartykułowano, że będzie nowy
- Kto stoi za największym załamaniem oglądalności w historii TVP Info?
- Niemcy w tarapatach. Wracają niebezpieczne Tapinoma magnum
- Burza w Tańcu z Gwiazdami. Ta decyzja zaskoczyła widzów
- Komisja Wenecka akceptuje segregację sędziów. Ekspert: To przekracza granicę, której przekraczać nie wolno
- Netanjahu: "Wiele wskazuje, że najwyższego przywódcy Iranu Alego Chamenei już nie ma"
Kim jest nowy szef
Na czele Paramount Skydance stoi David Ellison, syn miliardera Larry’ego Ellisona. Biznesmen jest przyjacielem Donalda Trumpa i nie ukrywa swoich prawicowych poglądów. Przejmowane przez niego media szybko zmieniają swój profil na bardziej konserwatywny.
Co z TVN po zmianie właściciela
W redakcji TVN pojawiają się różne opinie dotyczące możliwych konsekwencji transakcji.
Najbardziej trzęsą się dziennikarze zajmujący się polityką. Wiadomo, że rodzina Ellisonów sympatyzuje z Trumpem, to prawicowa ekipa. Nowy właściciel może postawić na zwrot i z tym są związane największe obawy. Tym bardziej że nie wiadomo, jak będzie wyglądać sytuacja polityczna w naszym kraju. Do kolejnych wyborów nie zostało wcale tak dużo czasu
- skomentował w rozmowie z Wirtualnymi Mediami jeden z pracowników TVN, który chciał zachować anonimowość.
Inny dziennikarz studzi jednak emocje i podkreśla, że nastroje w redakcji nie są aż tak dramatyczne.
- Wbrew temu, co piszą niektórzy prawicowi publicyści albo politycy PiS zafascynowani Trumpem, na Wiertniczej nie ma żadnej paniki ani popłochu. Natomiast z tyłu głowy oczywiście jest jakieś poczucie niepewności. Ale to tak, jak przy każdej sprzedaży i przyjściu nowego właściciela. Tak też było w przypadku Discovery i potem, gdy tworzyło się WBD
- powiedział.
Nie wiadomo, co będzie
Jeden z wydawców w TVN przyznaje, że przejęcie przez Paramount to dziś główny temat rozmów na korytarzach budynku przy Wiertniczej.
Zachowuję spokój, choć w firmie dużo mówi się o Paramount. Wydaje mi się, że minie bardzo dużo czasu zanim zmiany własnościowe się dokonają. Nie wiadomo, jak zachowają się instytucje, które dokonują oceny takich przejęć, zwłaszcza te na rynku europejskim i w Polsce
- mówi.
Jego zdaniem sytuacja TVN jest zupełnie inna niż np. stacji CBS, która pod rządami Paramount skręciła bardziej na prawo. Zrezygnowano m.in. po 33 latach z programu "Late Show" Stephena Colberta, który jest zagorzałym krytykiem prezydenta Trumpa.




