Wskazaniem do aborcji mają być "silne wymioty" matki. Fundacja alarmuje ws. ciężarnej Gruzinki
Co musisz wiedzieć:
- Kobieta ma cierpieć na uporczywe wymioty ciążowe
- W sprawę zaangażowała się organizacja Federa
- Fundacja Życie i Rodzina zapowiada zawiadomienie do prokuratury
Bariera językowa i spór o reprezentację
Ciężarna kobieta, określana jako pani Lela, nie zna języka polskiego i - według relacji - ma trudności w samodzielnej komunikacji z personelem medycznym. Przebywa w Polsce wraz z mężem, jednak w sprawie reprezentuje ją inny mężczyzna, Polak o imieniu Paweł.
Jak informuje Fundacja Życie i Rodzina, to właśnie on ma naciskać na przeprowadzenie aborcji oraz włączyć do sprawy proaborcyjną organizację Federa.
- Gen. Wroński: Niemcy budują parasol dla siebie
- Nie żyje 23-letni polski żołnierz. Służby badają sprawę
- Ważny komunikat dla mieszkańców Torunia
- Komunikat dla mieszkańców woj. wielkopolskiego
- PKO BP wydał pilny komunikat
- Burza po niedzielnej „Familiadzie”. Widzowie podzieleni
- Marcin Bąk: Zajdel miał rację. Niestety...
- Weber mówi o wspólnej unijnej armii. "Musimy być gotowi na to, że Kaczyński wróci do władzy"
Aktywność organizacji proaborcyjnych
Według relacji osób z Fundacji, aktywiści Federy kierują do szpitala pisma i wnioski oraz mobilizują zwolenników aborcji do wywierania presji na placówkę.
Otoczenie kobiety ma twierdzić, że nie chce ona dziecka. Krytycy podkreślają jednak, że sama zainteresowana - ze względu na barierę językową - nie złożyła jednoznacznej deklaracji w tej sprawie, a informacje pochodzą głównie od osób trzecich.
Stan zdrowia ciężarnej
Kobieta ma cierpieć na uporczywe wymioty ciężarnych, dolegliwość występującą stosunkowo często w pierwszym okresie ciąży. Według przeciwników aborcji objawy te zwykle ustępują po 15. tygodniu i mogą być leczone farmakologicznie, także w warunkach szpitalnych.
W sprawie pojawić się miała również opinia psychiatryczna wskazująca na złe samopoczucie psychiczne pacjentki, w tym lęk i zaburzenia adaptacyjne. Według informacji na portalu RatujŻycie, problemy te mogą mieć związek z obecną sytuacją zdrowotną i stresową.
Zapowiedź kroków prawnych
Matka i dziecko przebywają w szpitalu od około miesiąca i - jak podkreślają działacze prolife - pozostają pod opieką medyczną.
Fundacja Życie i Rodzina zapowiedziała, że w przypadku przeprowadzenia aborcji złoży do Prokuratury w Olsztynie zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa oraz wniosek o wgląd w dokumentację medyczną.




