"Zostałam uderzona w twarz przez kierownika zmiany". Co się dzieje w niemieckich zakładach zatrudniających Polki?
Co musisz wiedzieć:
- Poważne zarzuty pracownic – Polki zatrudnione w zakładach Birkenstocka w Görlitz i Pasewalk mówią o przemocy fizycznej, mobbingu oraz problemach zdrowotnych związanych z warunkami pracy. Jedna z kobiet twierdzi, że została uderzona w twarz przez kierownika zmiany.
- Stanowisko firmy – Birkenstock zaprzecza zarzutom, wskazując na kontrole urzędów, działające systemy bezpieczeństwa i brak potwierdzonych naruszeń. Sprawy są przedmiotem postępowań przed niemieckim sądem pracy.
- Znaczenie dla Polek pracujących w Niemczech – sprawa pokazuje napięcia wokół ochrony praw pracowniczych migrantów zarobkowych oraz pytania o realną skuteczność kontroli i wsparcia dla pracowników zza granicy.
Co zarzucają pracownice
Od około roku, zakładom, w których zatrudnione są głównie Polki, w Görlitz i Pasewalk, stawiane są bardzo poważne zarzuty. W Pasewalk lider zmiany miał uderzyć pracownicę z Polski w twarz - Zostałam uderzona w twarz przez kierownika zmiany - tak przedstawiła to jedna z pracownic Paulina Staron z rozmowie z niemieckim publicznym nadawcą NDR
Firma broni się pisemnym oświadczeniem, że zbadała sprawę wraz z radą zakładową. Incydent z uderzeniem w twarz świadkowie opisują jako "przypadkowe dotknięcie podczas instruktażu", bez obrażeń. Lecz przed kamerami NDR Ewa Adamczyk współpracująca z Pauliną Staron powiedziała, że widziała jednoznaczne znaki po uderzeniu na policzku u Pani Pauliny. Z kolei w czerwcu inna pracownica twierdziła, że musiała raportować kiedy ma okres, bo zakazano jej pójścia do toalety. To samo zeznanie powtórzyła także w relacji NDR.
Do urzędu ds. zdrowia trafiła również skarga pani Darii, która cierpiała na problemy oddechowe.
- Lekarz stwierdził, że powodem były środki do czyszczenia maszyn, stosowane w zakładzie Birkenstock
- tłumaczy pani Daria.
Jak odpowiada firma
Firma Birkenstock odpowiada, że substancje używane są kontrolowanie. Systemy wentylacji i odciągów działają stale, z filtrami wielostopniowymi. Pracownicy mają maski FFP3, półmaski A2P3, rękawice, wizjery. Urzędy (Amt für Landwirtschaft und Umwelt, Landesamt für Gesundheit, Berufsgenossenschaft) wizytowały zakłady wielokrotnie (ostatnio we wrześniu 2025) – wszystkie pomiary podobno w normie, bez zastrzeżeń. Lekarz zakładowy bada sytuację regularnie i nie stwierdza anomalii.
Dwa postępowania w kontekście zarzutów rozstrzygane są przed sądem pracy w Stralsundzie. Firma oczekuje potwierdzenia swojego stanowiska.
Birkenstock opiera się na Polakach
Birkenstock, niemiecka marka obuwia znana na całym świecie z wygodnych sandałów i klapek, rozwija swoją produkcję. Firma, założona w 1774 roku, ma dziś globalny zasięg, a jej zakłady w Niemczech odgrywają kluczową rolę. W tym artykule przyjrzymy się dwóm ważnym lokalizacjom: Görlitz, największemu światowemu centrum produkcyjnemu, oraz Pasewalk, nowemu zakładowi, który stał się przedmiotem medialnych dyskusji i kwestii praw pracowniczych.
Zakład Birkenstock Productions Sachsen GmbH w Görlitz (w dzielnicy przemysłowej Ebersbach) to flagowy obiekt firmy. Otwarty w 2007 roku, jest największym na świecie stanowiskiem produkcyjnym, specjalizującym się w korkowo-lateksowych wkładkach, podeszwach i montażu końcowym sandałów. Powierzchnia produkcyjna wynosi około 30 000 m², co odpowiada 4-5 boiskom piłkarskim.
Sukces Görlitz
Od otwarcia zakład przeszedł liczne rozbudowy. W latach 2016-2017 zakupiono sąsiednią działkę o powierzchni 17 660 m², w tym halę na parkingi, pomieszczenia socjalne i dodatkowe funkcje. Dodano też nowe hale, np. budynek socjalny o 1200 m². Całkowita powierzchnia operacyjna przekracza dziś 30 000 m², szacowana na 45 000-50 000 m², choć firma nie podaje dokładnych danych. W kontekście 2024-2025 roku, zatrudnia około 1900 osób (źródła wahają się od 1350 do 2000), co czyni go największym zakładem Birkenstock.
Dzienna wydajność to do 75 000 par wkładek korkowo-lateksowych i 30 000 par gotowych sandałów.
Birkenstock symbolizuje sukces Görlitz: nowoczesna, efektywna produkcja, zatrudniająca lokalną siłę roboczą. To miejsce, gdzie tradycja spotyka innowację, a firma inwestuje w rozwój, tworząc tysiące miejsc pracy w regionie przygranicznym z Polską.
Pasewalk: media interesują się sprawą mobbingu i naruszeń bezpieczeństwa
Zakład w Pasewalk, otwarty pod koniec 2023 roku, to najnowsza inwestycja Birkenstocka. W grudniu 2025 roku firma zatrudniała tu 748 osób siedmiu narodowości, głównie z Polski (większość mieszka w Polsce) i Niemiec. Firma unika szczegółów o pochodzeniu, podkreślając kwalifikacje ponad etnicznością. To miejsce skupia się na produkcji sandałów nie korkowych lecz plastikowych, z użyciem substancji jak środki rozdzielające na bazie węglowodorów, rozpuszczalniki i komponenty izocyjanianowe.
"Nie znaleziono dowodów"
W listopadzie 2025 roku NDR (Norddeutscher Rundfunk) skierował zapytanie prasowe o domniemane problemy: przemoc, mobbing, naruszenia bezpieczeństwa pracy i kwestie związane z radą zakładową.
Firma podkreśla, że po wewnętrznej weryfikacji (dokumenty, rozmowy, dane z rady zakładowej) nie znaleziono dowodów na strukturalne problemy. Dane wewnętrzne i opinie rady zakładowej malują pozytywny obraz sytuacji w Pasewalk, kontrastujący z zarzutami pracowników. Zdaniem rzecznika prasowego od początku 2025 liczba skarg spadła o połowę w stosunku do rosnącej liczby pracowników. - Zmiana w kierownictwie na początku roku poprawiła sytuację. - uważa rzecznik.
[Autor, Aleksandra Fedorska jest dziennikarką Tysol.pl oraz licznych polskich i niemieckich mediów]
[Tytuł, lead, sekcja "Co musisz wiedzieć", "Co to oznacza dla Polaków pracujących w Niemczech" i FAQ, a także śródtytuły od Redakcji]
Co to oznacza dla Polaków pracujących w Niemczech
- Większa czujność wobec warunków pracy – sprawa pokazuje, że nawet w dużych i znanych firmach mogą pojawić się konflikty, nadużycia lub spory o standardy BHP. Pracownicy powinni reagować na niepokojące sygnały i dokumentować zdarzenia.
- Znaczenie znajomości swoich praw – Polacy zatrudnieni w Niemczech podlegają niemieckiemu prawu pracy, które przewiduje ochronę przed przemocą, mobbingiem i zagrożeniami zdrowia. Warto wiedzieć, gdzie zgłosić skargę: do rady zakładowej, inspekcji pracy, lekarza zakładowego lub sądu pracy.
- Rola mediów i instytucji kontrolnych – nagłośnienie sprawy przez media publiczne oraz zainteresowanie urzędów pokazują, że presja publiczna może wymusić reakcję pracodawcy i państwowych instytucji.
- Potrzeba wsparcia i solidarności pracowniczej – indywidualnym pracownikom, zwłaszcza migrantom, trudniej dochodzić swoich praw w pojedynkę. Kluczowe znaczenie ma współpraca z innymi pracownikami, związkami zawodowymi i organizacjami pomocowymi.
- Sygnał ostrzegawczy – zarzuty nie zostały jeszcze prawomocnie rozstrzygnięte, ale sprawa stanowi ważne przypomnienie, że bezpieczeństwo i godność pracy nie są dane raz na zawsze i wymagają stałej kontroli.
Najczęściej zadawane pytania (FAQ)
Czego dokładnie dotyczą zarzuty wobec zakładów Birkenstock w Niemczech? Pracownice z Polski zgłaszają m.in. przemoc fizyczną, mobbing, ograniczanie dostępu do toalety oraz problemy zdrowotne związane z warunkami pracy i używanymi substancjami chemicznymi.
Czy zarzuty zostały potwierdzone przez niemieckie instytucje? Firma twierdzi, że kontrole urzędów i inspekcji pracy nie wykazały nieprawidłowości, jednak część spraw trafiła do sądu pracy i nie została jeszcze prawomocnie rozstrzygnięta.
Jak reaguje Birkenstock na oskarżenia pracownic? Spółka zaprzecza zarzutom, wskazuje na procedury bezpieczeństwa, środki ochrony osobistej i regularne kontrole. Podkreśla też, że po zmianach w kierownictwie liczba skarg miała spaść.
Dlaczego sprawa budzi tak duże zainteresowanie mediów? Ponieważ dotyczy Polek pracujących za granicą, dużego globalnego pracodawcy oraz potencjalnych naruszeń praw pracowniczych migrantów zarobkowych.
Co ta sprawa oznacza dla Polaków pracujących w Niemczech? Pokazuje, jak ważna jest znajomość praw pracowniczych, dostęp do niezależnych instytucji kontrolnych oraz realna możliwość dochodzenia swoich praw przed sądem.




