Tragedia na myjni w Tychach. Nie żyje mężczyzna
Co musisz wiedzieć?
- W poniedziałek wieczorem na terenie myjni przy ul. Glinczańskiej w Tychach doszło do tragicznego wypadku.
- 65-letni mężczyzna wpadł do kanału technicznego.
- Poszkodowany w ciężkim stanie został przewieziony do szpitala, gdzie mimo starań lekarzy zmarł.
Śmiertelny wypadek na myjni w Tychach
W poniedziałek wieczorem na terenie jednej z myjni samochodowych przy ul. Glinczańskiej w Tychach doszło do śmiertelnego wypadku. 65-letni mężczyzna wpadł do kanału technicznego. Pomimo natychmiastowej pomocy świadków oraz interwencji służb ratunkowych, życia poszkodowanego nie udało się uratować.
Na miejscu pracowały medycy, straż pożarna oraz policja. Akcja ratunkowa miała rozpocząć się jeszcze przed przyjazdem zespołu ratownictwa medycznego. Świadkowie zdarzenia podjęli próbę reanimacji poszkodowanego, a następnie działania kontynuowały służby. Mężczyznę zawieziono do szpitala.
- Od stycznia KRUS wypłaci więcej. Komunikat dla rolników
- Korespondent neo-TVP w Waszyngtonie przyznaje się do kompromitującego błędu
- Bałtyk coraz mniej bezpieczny
- Znany dziennikarz: Zmuszono mnie do odejścia z TVN
- Masz piec kaflowy, kominek lub „kozę”? Możesz zapłacić karę nawet do 5 tys. zł
- Maduro był dyktatorem, ale o jego losie przesądziło co innego
Zatrzymanie krążenia i hipotermia
Jak informuje Dziennik Zachodni, u mężczyzny stwierdzono zatrzymanie krążenia i poważną hipotermię (stan głębokiego wychłodzenia organizmu). 65-latek zmarł w szpitalu.
Policja nie ujawnia, czy 65-latek był pracownikiem myjni, czy też klientem. Śledczy ustalają, jak doszło do wypadku i czy na terenie myjni zachowane były wszelkie zasady bezpieczeństwa.




