To koniec polskich stadnin? Katastrofa hodowli "polskich arabów"
Co musisz wiedzieć?
- Prof. Krystyna Chmiel przekazała statystyki po sezonie 2025 dotyczące udziału koni z obustronnie polskim rodowodem w stadninach pod KOWR.
- Trwa proces pozbywania się matek stadnych - w Janowie Podlaskim zostało ich zaledwie 16. Z kolei w Michałowie w 2025 roku urodziło się tylko 9 źrebiąt "Pure Polish" – informuje serwis.
Niezależna.pl: Dramatyczne dane ze stadnin w Janowie i Michałowie
W materiale serwisu Niezależna.pl podkreślono, że polityka państwowych stadnin prowadzi do zaniku dziedzictwa kulturowego Polski, czyli cenionego na świecie Polskiego Konia Arabskiego określanego jako "Pure Polish". Wskazano też na proces pozbywania się matek stadnych oraz niską liczbę urodzeń źrebiąt "Pure Polish" w jednej ze stadnin.
Kontekst instytucjonalny dotyczy stadnin pozostających w gestii Krajowego Ośrodka Wsparcia Rolnictwa (KOWR).
Jak czytamy, prof. dr hab. Krystyna Chmiel przekazała portalowi Niezależna.pl statystyki i badania pokazujące udziały ogierów, klaczy i źrebiąt z obustronnie polskim rodowodem w stadach podstawowych stadnin w gestii KOWR w Polsce po zakończonym sezonie 2025.
Co w Janowie Podlaskim?
W materiale przytoczono ocenę ekspertki dotyczącą Janowa Podlaskiego.
– Stadnina w Janowie, nasza "perła w koronie" w minionym roku kontynuowała proces pozbywania się matek stadnych pochodzących z polskich rodów, bo zostało ich tylko 16 sztuk, czyli 16,70 proc. populacji. Przy takim poziomie trudno już mówić o "odbudowie", o której zapewniali w swoich, naszpikowanych propagandą sukcesu wystąpieniach w pierwszy dzień nowego roku, zarówno Marek Trela, jak świeżo mianowana pełnoprawnym prezesem SK Janów Podlaski, Weronika Sosnowska – oświadczyła.
"Luka pokoleniowa" i wątek przetargów
W tekście pojawia się wątek, że w stadzie matek wystąpiła gigantyczna "luka pokoleniowa", co ma być efektem masowej wyprzedaży.
– Podpowiem, skąd ona się wzięła - wystarczy zajrzeć do list koni wystawianych na comiesięczne przetargi, ile tam roczniaczek i dwulatek, z tego za każdym razem przynajmniej kilka "Pure Polish"! Wszystkie są "nierokujące"? Aby przeprowadzić "odbudowę stada" i dojść do "odbicia się od dna", należy najpierw dokonać remontu tego stada, a nie wyzbywać się młodzieży z linii, którym kiedyś polska hodowla zawdzięczała swoją wysoką renomę – zauważyła prof. Chmiel.
Michałów: wyższy udział klaczy, ale niski odsetek źrebiąt
Z przytoczonych danych ma wynikać, że w 2025 roku Michałów miał 27,45 proc. stada matek z "polskim papierem". Jednocześnie wskazano, że źrebiąt "Pure Polish" urodziło się tam 16,07 proc., a perspektywy kolejnego sezonu określono jako jeszcze gorsze, ponieważ "polskimi ogierami pokryto tylko dwie klacze (2,67 proc.)".
- Od stycznia KRUS wypłaci więcej. Komunikat dla rolników
- Komunikat dla mieszkańców woj. lubelskiego
- Ważny komunikat dla mieszkańców Poznania
- Korespondent neo-TVP w Waszyngtonie przyznaje się do kompromitującego błędu
- Bałtyk coraz mniej bezpieczny
- Znany dziennikarz: Zmuszono mnie do odejścia z TVN
- Wyłączenia prądu na Śląsku. Ważny komunikat dla mieszkańców
- Ważny komunikat dla mieszkańców Gdańska
- Masz piec kaflowy, kominek lub „kozę”? Możesz zapłacić karę nawet do 5 tys. zł
- Maduro był dyktatorem, ale o jego losie przesądziło co innego
Porównanie z 2010 rokiem. Inna skala udziału "Pure Polish"
W materiale zestawiono bieżące dane z wynikami z 2010 roku. Wówczas udział klaczy "Pure Polish" w stadzie matek w Janowie miał wynosić 72,46 proc., a urodzonych źrebiąt 70,21 proc. Prof. Krystyna Chmiel opisuje ten okres jako czas, gdy umiarkowany "dolew obcej krwi" pozwalał kultywować odrębność polskiego araba, cenioną przez zagranicznych odbiorców. Pada też pytanie o zmianę kierunku na "globalizację" pogłowia.
Jedyny pozytywny trend
W tekście zaznaczono, że jedyna pozytywna tendencja dotyczyła w Janowie Podlaskim udziału potomstwa polskich ogierów wśród urodzonych źrebiąt oraz odsetka klaczy pokrytych ogierami "Pure Polish" (odpowiednio 39,44 proc. i 31,60 proc.).
Oskarżano PiS. Miało być lepiej, a wyszło...
Przypomnijmy, że tzw. wiodące media wraz z politykami obecnej koalicji rządzącej wielokrotnie uderzały w rząd Prawa i Sprawiedliwości w sprawie stadnin hodowli koni arabskich w Janowie Podlaskim i Michałowie. W kwietniu 2025 r. "Rzeczpospolita" wskazała jednak, że stadniny poniosły rekordowe straty finansowe w 2024 r.
"4 mln zł – taką stratą skończył się ubiegły rok w Stadninie Koni Janów Podlaski. Inna słynna stadnina koni arabskich w Michałowie skończyła z kolei rok z wynikiem 3,9 mln zł na minusie" – podała gazeta.
"Starzy fachowcy" nie pomogli
Po zmianie władzy w grudniu 2024 r. do stadnin w Janowie i Michałowie powrócili starzy, wieloletni dyrektorzy zwolnieni w 2016 roku – Marek Trela jest obecnie doradcą prezesa SK Janów Podlaski, zaś Jerzy Białobok wiceprezesem SK Michałów. Mimo to stadniny nie odniosły spodziewanego sukcesu.
Nadzór nad stadninami pełni Krajowy Ośrodek Wsparcia Rolnictwa, obsadzony w ramach umowy koalicyjnej przez PSL. "Mimo zmiany władzy karuzela kadrowa w Janowie Podlaskim trwa w najlepsze, bo z funkcji prezesa po niespełna roku ustąpił związany z PSL Leszek Świętochowski, przechodząc na podobną funkcję w Krajowej Grupie Spożywczej" – pisała wówczas "Rzeczpospolita".




