Obecna wiceprezydent Wenezueli i faworytka reżimu jest objęta sankcjami UE
Co musisz wiedzieć:
- Rodríguez objęta jest zakazem wjazdu do UE
- Sankcje obejmują zamrożenie aktywów
- Na liście znalazło się łącznie 69 osób
Wiceprezydent Wenezueli na czarnej liście UE
Delcy Rodríguez, wiceprezydent Wenezueli, znajduje się w gronie 69 osób objętych sankcjami Unii Europejskiej. Jest ona uznawana za jedną z najbliższych współpracownic Nicolása Maduro oraz potencjalną liderkę procesu przejściowego w kraju.
UE uzasadnia objęcie jej restrykcjami w związku z jej działaniami wymierzonymi w demokrację i państwo prawa, naruszeniami praw człowieka oraz represjami wobec społeczeństwa obywatelskiego i opozycji.
- Wyłączenia prądu na Śląsku. Ważny komunikat dla mieszkańców
- Ważny komunikat dla mieszkańców Gdańska
- PKP Intercity wydał pilny komunikat
- Znika trzecia największa marka bankowa w Polsce
Uznanie Maduro
Naprawdę zasługuje na uznanie całego kraju, ponieważ broniła suwerenności Wenezueli, pokoju i niepodległości jak tygrysica. Gratulacje towarzyszko! Dobra robota
– mówił o niej Maduro w 2017 roku, gdy Rodriguez zrezygnowała z dotychczasowego stanowiska, by pokierować budzącą kontrowersje konstytuantą, która rozszerzyła uprawnienia Maduro.
Ogłaszając w 2018 roku wybór Rodriguez na stanowisko wiceprezydent, Maduro określił ją natomiast jako „młodą, odważną, doświadczoną kobietę, córkę męczennika, rewolucjonistkę, sprawdzoną w tysiącu bitew”.
Zakres europejskich sankcji
Sankcje nałożone przez Unię Europejską na członków rządu Maduro obejmują zamrożenie aktywów osób wpisanych na listę. Zabronione jest także przekazywanie im - bezpośrednio lub pośrednio - środków finansowych oraz zasobów gospodarczych.
Osoby objęte sankcjami nie mogą również podróżować na terytorium Unii Europejskiej.
Sankcje wobec Wenezueli od 2017 roku
Unia Europejska wprowadziła sankcje wobec Wenezueli w listopadzie 2017 roku. Delcy Rodríguez została wpisana na listę sankcyjną w czerwcu 2018 roku.
15 grudnia ubiegłego roku ministrowie spraw zagranicznych UE zdecydowali o przedłużeniu sankcji związanych z kryzysem w Wenezueli o kolejny rok - do 10 stycznia 2027 roku.
Otoczenie Maduro pod presją
Na liście sankcyjnej UE, obok Rodríguez, znajdują się m.in. minister spraw wewnętrznych Wenezueli Diosdado Cabello, była przewodnicząca Krajowej Rady Wyborczej Tibisay Lucena Ramírez, były dowódca Gwardii Narodowej Boliwariańskiej Antonio José Benavides Torres, były prezes Sądu Najwyższego Maikel José Moreno Pérez oraz prokurator generalny Tarek William Saab.
W grudniu Rada UE wskazała, że sankcje są odpowiedzią na „utrzymujące się działania podważające demokrację i państwo prawa, a także na ciągłe naruszenia praw człowieka oraz represje wobec społeczeństwa obywatelskiego i demokratycznej opozycji, również w związku z przeprowadzeniem wyborów prezydenckich 28 lipca 2024 roku oraz wydarzeniami, które po nich nastąpiły”.
Jak wielokrotnie podkreślała Unia Europejska, celem sankcji jest „wspieranie wynegocjowanego i demokratycznego rozwiązania kryzysu w Wenezueli”.
Spory przed sądami UE
14 lipca 2021 roku Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej oddalił skargę Delcy Rodríguez na sankcje nałożone na nią w 2018 roku, uznając, że jej działania podważały demokrację i państwo prawa w Wenezueli.
Sąd w Luksemburgu odrzucił również skargi dziesięciu innych osób powiązanych z reżimem Nicolása Maduro, w tym Diosdado Cabello.
Jednocześnie TSUE uwzględnił skargę Maikela Moreno, byłego prezesa Sądu Najwyższego, uznając, że decyzja UE o wpisaniu go na listę sankcyjną nie została wystarczająco uzasadniona.
Kontrowersje wokół wizyty w Hiszpanii
Relacje Delcy Rodríguez z Hiszpanią wywołały kontrowersje w styczniu 2020 roku, gdy podczas międzylądowania na lotnisku w Madrycie spotkała się w strefie tranzytowej z ówczesnym ministrem transportu José Luisem Ábalosem.
Wydarzenie to wzbudziło sprzeciw, ponieważ Rodríguez obowiązywał zakaz wjazdu na terytorium UE. Rząd Hiszpanii utrzymywał, że formalnie nie doszło do wjazdu, a sankcje zostały zachowane, lecz sprawa trafiła do Parlamentu Europejskiego.
Wysoki przedstawiciel UE Josep Borrell wyjaśnił jednak, że Komisja Europejska nie ma kompetencji do wszczynania postępowań w sprawach stosowania sankcji przez państwa członkowskie.
W 2025 roku Komisja Petycji Parlamentu Europejskiego nadal analizowała wniosek dotyczący możliwego naruszenia reżimu sankcyjnego przez Hiszpanię, podkreślając ponownie ograniczone kompetencje Brukseli w tym zakresie.




