Przewodniczący NSZZ "S" w PG Silesia: Pod ziemią nastroje są bojowe. Czekamy na przełom

- Cały czas czekamy na przełom, który – mam taką nadzieję – może nastąpić w każdej chwili, czyli na kontakt z Ministerstwa. Jutro już nie będzie Świąt, będzie zwykła sobota, wszystko wraca do życia po przerwie świątecznej. Mam nadzieję, że pan minister również wróci do dyspozycji - powiedział w rozmowie z Tysol.pl Grzegorz Babij, przewodniczący NSZZ "Solidarność" w PG Silesia. Dodał, że protestujący pod ziemią górnicy są w bojowych nastrojach.
Grzgorz Babij
Grzgorz Babij / fot. PAP/Jarek Praszkiewicz

Co musisz wiedzieć:

  • Górnicy z PG Silesia rozpoczęli w poniedziałek przed Wigilią protest pod ziemią, decydując się po zakończeniu zmiany nie wyjeżdżać na powierzchnię kopalni.
  • Powodem protestu jest m.in. brak objęcia kopalni PG Silesia nowelizacją ustawy górniczej i  niewypłacenie świadczeń.
  • W Wigilię górników odwiedził Piotr Duda, przewodniczący Komisji Krajowej NSZZ "Solidarność"

 

 

Bojowe nastroje

Przewodniczący relacjonował swoje dzisiejsze spotkanie z protestującymi pod ziemią górnikami.

Dzisiaj znowu widziałem bojowe nastroje. Protestujący są uśmiechnięci. Ułożyli kolędę, zaczęli nam ją śpiewać. Mają tam różnego rodzaju gry. Próbują jakoś ten czas sobie zająć, żeby po prostu szybciej im przeleciał

- powiedział.

Strasznie fajnie czują się w swoim towarzystwie. Widać, że jeden za drugim staje. Oczywiście bardzo liczą na to, że będzie jakiś odzew z drugiej strony

- dodał.

 

"Walczymy z hejtem"

My natomiast, tutaj na powierzchni walczymy z hejtem, który jest kierowany w naszą stronę, ponieważ ludzie po prostu pewnych rzeczy nie rozumieją. Najłatwiej jest hejtować – to najprostsze, gdy nie bierze się udziału w pewnych działaniach i nie ma się wiedzy o tym, co się naprawdę dzieje

- powiedział przewodniczący Babij.

Niestety, najgorsze jest to, że ten hejt jest skierowany głównie w żony naszych górników. I one również muszą się przed nim bronić

- dodał.

 

"Nie może być tak, że skazuje się nas na zagładę w białych rękawiczkach"

My naprawdę walczymy. Nasi pracownicy walczą o równe uprawnienia na rynku, o to, żeby byli tak samo traktowani. Nie może być takiej sytuacji, że skazuje się nas na zagładę w białych rękawiczkach, a niestety tak to dziś wygląda. Jeżeli nie będziemy równo traktowani z innymi podmiotami wydobywającymi węgiel kamienny, nie jesteśmy w stanie konkurować na naszym rynku

- zaznaczył Grzegorz Babij.

Wówczas kopalnia będzie musiała iść do likwidacji i zmarnujemy jedne z największych złóż węgla kamiennego – świetnej jakości węgla – w Polsce. Chciałbym przypomnieć, że łącznie z polami rezerwowymi jest to ponad półtora miliarda ton węgla bardzo wysokiej jakości. To wszystko pójdzie do likwidacji. Nie możemy do tego dopuścić

- powiedział.

Nie idziemy po pieniądze. Chcemy być po prostu równo traktowani. Chcemy pracować w tej kopalni, a jeśli naprawdę doszłoby do najgorszego, to przynajmniej żeby ludzie mogliby skorzystać z alokacji

- dodał. 

 

"Nie przystoi ludziom wymyślać takich rzeczy w czasie Świąt"

Przewodniczący odniósł się także do informacji pojawiających się w przestrzeni publicznej, że protestujący górnicy są zostawieni sami sobie, a Solidarność wycofała się z popierania ich. 

Chcę jasno i wyraźnie powiedzieć: wszystko, czego sobie protestujący zapragną, mają dostarczone na bieżąco. Jeżeli są to rzeczy, na które musimy poczekać do momentu otwarcia sklepów, to oczywiście zostaną dowiezione wówczas, ale nie są to rzeczy pierwszej potrzeby. Wszystkie najpilniejsze sprawy – jedzenie, miejsce do spania, środki czystości – są na bieżąco zapewnione. Mamy zapasy przygotowane w biurze. Nieprawdą jest również informacja, która krążyła w przestrzeni publicznej, że my, jako Komisja Zakładowa Solidarności, wycofaliśmy się z pomocy dla protestujących. To jest wredne oszustwo, zwykły fejk, i naprawdę nie przystoi ludziom wymyślać takich rzeczy w czasie Świąt

- powiedział stanowczo przewodniczący Babij.

My walczymy o zdrowie tych górników na dole. Pomagamy im, żeby nic złego się nie stało. Nie można reagować w ten sposób i rozpowszechniać takich nieprawdziwych informacji. To jest naprawdę niepoważne

- podkreślił.

 

"Widać, że to jest gra na przeczekanie"

Przewodniczący przekazał także informację, że po wczorajszym liście od górników do ministra Motyki, nie pojawiły się ze strony ministerstwa żadne nowe propozycje czy sygnały.

Niestety, do tej chwili nie mamy odzewu. Widać więc, że to jest gra na przeczekanie, na wymęczenie drugiej strony

- zaznaczył przewodniczący.

Mam zapewnienie od górników, z którymi dziś rozmawiałem, że oni nie odpuszczą, że będą siedzieć do skutku i czekają na reakcję – zarówno ze strony rządowej, jak i właścicielskiej, czyli zarządcy sądowego, który obecnie sprawuje nad nami nadzór

- przekazał. Odniósł się także do ustnych zapewnień właściciela, że wobec protestujących nie zostaną wyciągnięte żadne konsekwencje.

To są tylko ustne zapewnienia, a my mamy ich już dość. Mieliśmy zapewnienie na piśmie, że barbórka będzie wypłacona czwartego. Później podpisaliśmy kolejne porozumienie, że miała być wypłacona do 19 grudnia i znowu ten termin nie został dotrzymany. Skoro nawet dokumenty na piśmie nic nie znaczą, to co dopiero ustne obietnice? Dlatego wymagamy już realnego zaangażowania. Jeżeli dojdzie do jakichkolwiek podpisów, nie wyobrażam sobie, żeby nie było przy tym prawników, którzy pomogą sporządzić porozumienie w taki sposób, aby nie dało się go później podważyć

- zaznaczył.

 

"Czekamy na przełom"

Cały czas czekamy na przełom, który – mam taką nadzieję – może nastąpić w każdej chwili, czyli na kontakt z Ministerstwa. Jutro już nie będzie Świąt, będzie zwykła sobota, wszystko wraca do życia po przerwie świątecznej. Mam nadzieję, że pan minister również wróci do dyspozycji

- powiedział Grzegorz Babij. Przypomniał również, że spotkanie z ministrem to nie jest postulat, który powstał w ciągu ostatnich dni.

To nie jest tak, że my prosimy o spotkanie od trzech czy pięciu dni. O spotkanie i rozmowy prosimy już od prawie miesiąca, a nawet dłużej. To niewiarygodne, że minister wypowiada publicznie różne zdania, a potem nie możemy się z nim spotkać i zapytać, co autor miał na myśli. Powie coś, żeby dobrze zabrzmiało publicznie, a potem znika i przestaje się tym interesować

- stwierdził przewodniczący Babij, dodając:

Liczymy na to, że być może jutro coś się wydarzy.

 

Przed nami pikieta

Przewodniczący NSZZ "S" w PG Silesia zaznaczył, że jeśli nie nastąpi przełom, w poniedziałek odbędzie się posiedzenie Rady Krajowej Sekcji Górnictwa Węgla Kamiennego NSZZ „Solidarność”, a po nim o godz. 10.30 zaplanowana została pikieta przed siedzibą PG Silesia.

Serdecznie zapraszamy na nią wszystkich – z innych zakładów, z innych branż, z innych związków zawodowych – żeby okazali nam wsparcie i dobre serce

- podkreślił Grzegorz Babij.


 

POLECANE
Biały Dom: Trump nie weźmie udziału w tegorocznej konferencji CPAC z ostatniej chwili
Biały Dom: Trump nie weźmie udziału w tegorocznej konferencji CPAC

Prezydent USA Donald Trump nie weźmie udziału w tegorocznej konferencji środowisk konserwatywnych CPAC w Teksasie – przekazał w środę Biały Dom. Oznacza to, że Trump nie spotka się w Dallas z prezydentem RP Karolem Nawrockim, który w sobotę wystąpi na konferencji.

Samuel Pereira: Ten proces, to Wasz proces, Koalicjo Obywatelska tylko u nas
Samuel Pereira: Ten proces, to Wasz proces, Koalicjo Obywatelska

Mężczyzna spotykał się z dziewczynkami pod pretekstem badań nad wadami postawy. Miał im kazać się rozbierać, dotykać je oraz fotografować. Twierdził, że zdjęcia są po prostu elementem dokumentacji medycznej. Śledczy zajęli się sprawą po tym, jak matka jednej z ofiar złożyła zawiadomienie. Szefa złotowskiej Platformy Obywatelskiej i działacza sportowego Piotra P. zatrzymano pod zarzutem pedofilii 1 grudnia 2023 roku.

Copa-Cogeca: Ustępstwa poczynione przez KE wobec Australii są nie do przyjęcia z ostatniej chwili
Copa-Cogeca: Ustępstwa poczynione przez KE wobec Australii są nie do przyjęcia

„Ogłoszenie zawarcia umowy o wolnym handlu między UE a Australią w Canberze przez przewodniczącą Komisji Europejskiej von der Leyen i premiera Australii Albanese budzi liczne i poważne obawy dotyczące europejskiego rolnictwa, które jest wyraźnie i po raz kolejny kartą przetargową strategii UE mającej na celu zabezpieczenie szerszych celów handlowych i politycznych” – stwierdzają Copa-Cogeca.

Uzależniła się od mediów internetowych. Meta i YouTube mają jej wypłacić 3 mln dol. z ostatniej chwili
Uzależniła się od mediów internetowych. Meta i YouTube mają jej wypłacić 3 mln dol.

Ława przysięgłych w sądzie w Los Angeles uznała, że Meta i YouTube są odpowiedzialne za szkody dla zdrowia psychicznego 20-letniej kobiety, która oskarżyła je o przyczynienie się do uzależnienia, kiedy była dzieckiem. Firmy mają wypłacić kobiecie 3 mln dol. odszkodowania.

Biały Dom: Trump rozpęta piekło, jeśli Iran nie zawrze porozumienia z ostatniej chwili
Biały Dom: Trump "rozpęta piekło", jeśli Iran nie zawrze porozumienia

– Jeśli Iran nie zawrze porozumienia i nie zrozumie, że został pokonany, prezydent Donald Trump gotowy jest rozpętać piekło – zapowiedziała rzeczniczka Białego Domu Karoline Leavitt. Potwierdziła, że doniesienia o 15-punktowej propozycji USA są tylko częściowo prawdziwe.

Warszawa przegrała konkurs na siedzibę Urzędu Celnego UE z ostatniej chwili
Warszawa przegrała konkurs na siedzibę Urzędu Celnego UE

W środę Parlament Europejski i Rada UE podjęły decyzję o utworzeniu przyszłego Urzędu Celnego UE w Lille we Francji. O lokalizację unijnej instytucji ubiegała się Warszawa.

Nawrocki odpowiedział Tuskowi zdjęciem. W sieci zawrzało z ostatniej chwili
Nawrocki odpowiedział Tuskowi zdjęciem. W sieci zawrzało

Węgry zapowiadają zakręcanie kurka z gazem dla Ukrainy. Donald Tusk postanowił powiązać tę decyzję z niedawną wizytą Karola Nawrockiego na Węgrzech. Polski prezydent odpowiedział mu zdjęciem.

Sławomir Nowak złożył zawiadomienie na prokuratora, który wcześniej stawiał mu zarzuty z ostatniej chwili
Sławomir Nowak złożył zawiadomienie na prokuratora, który wcześniej stawiał mu zarzuty

Jak poinformował TVN24, Sławomir Nowak złożył zawiadomienie o możliwości popełnienia serii przestępstw przez prokuratora Jana Drelewskiego, który prowadził śledztwa przeciwko niemu.

ZUS wydał pilny komunikat z ostatniej chwili
ZUS wydał pilny komunikat

ZUS zapowiada poradnik dla kobiet w ciąży i uruchamia specjalny adres mailowy dla przyszłych mam. Instytucja podkreśla też, że nadal prowadzi kontrole zgodnie z obowiązującymi przepisami.

ONZ: Konflikt USA i Izraela z Iranem wymyka się spod kontroli z ostatniej chwili
ONZ: Konflikt USA i Izraela z Iranem wymyka się spod kontroli

Sekretarz generalny ONZ Antonio Guterres oświadczył w środę, że konflikt na Bliskim Wschodzie wymyka się spod kontroli i może się rozwinąć w jeszcze większą wojnę. Wezwał też USA i Izrael do zakończenia tego konfliktu zbrojnego, a Iran - do zaprzestania ataków na inne kraje.

REKLAMA

Przewodniczący NSZZ "S" w PG Silesia: Pod ziemią nastroje są bojowe. Czekamy na przełom

- Cały czas czekamy na przełom, który – mam taką nadzieję – może nastąpić w każdej chwili, czyli na kontakt z Ministerstwa. Jutro już nie będzie Świąt, będzie zwykła sobota, wszystko wraca do życia po przerwie świątecznej. Mam nadzieję, że pan minister również wróci do dyspozycji - powiedział w rozmowie z Tysol.pl Grzegorz Babij, przewodniczący NSZZ "Solidarność" w PG Silesia. Dodał, że protestujący pod ziemią górnicy są w bojowych nastrojach.
Grzgorz Babij
Grzgorz Babij / fot. PAP/Jarek Praszkiewicz

Co musisz wiedzieć:

  • Górnicy z PG Silesia rozpoczęli w poniedziałek przed Wigilią protest pod ziemią, decydując się po zakończeniu zmiany nie wyjeżdżać na powierzchnię kopalni.
  • Powodem protestu jest m.in. brak objęcia kopalni PG Silesia nowelizacją ustawy górniczej i  niewypłacenie świadczeń.
  • W Wigilię górników odwiedził Piotr Duda, przewodniczący Komisji Krajowej NSZZ "Solidarność"

 

 

Bojowe nastroje

Przewodniczący relacjonował swoje dzisiejsze spotkanie z protestującymi pod ziemią górnikami.

Dzisiaj znowu widziałem bojowe nastroje. Protestujący są uśmiechnięci. Ułożyli kolędę, zaczęli nam ją śpiewać. Mają tam różnego rodzaju gry. Próbują jakoś ten czas sobie zająć, żeby po prostu szybciej im przeleciał

- powiedział.

Strasznie fajnie czują się w swoim towarzystwie. Widać, że jeden za drugim staje. Oczywiście bardzo liczą na to, że będzie jakiś odzew z drugiej strony

- dodał.

 

"Walczymy z hejtem"

My natomiast, tutaj na powierzchni walczymy z hejtem, który jest kierowany w naszą stronę, ponieważ ludzie po prostu pewnych rzeczy nie rozumieją. Najłatwiej jest hejtować – to najprostsze, gdy nie bierze się udziału w pewnych działaniach i nie ma się wiedzy o tym, co się naprawdę dzieje

- powiedział przewodniczący Babij.

Niestety, najgorsze jest to, że ten hejt jest skierowany głównie w żony naszych górników. I one również muszą się przed nim bronić

- dodał.

 

"Nie może być tak, że skazuje się nas na zagładę w białych rękawiczkach"

My naprawdę walczymy. Nasi pracownicy walczą o równe uprawnienia na rynku, o to, żeby byli tak samo traktowani. Nie może być takiej sytuacji, że skazuje się nas na zagładę w białych rękawiczkach, a niestety tak to dziś wygląda. Jeżeli nie będziemy równo traktowani z innymi podmiotami wydobywającymi węgiel kamienny, nie jesteśmy w stanie konkurować na naszym rynku

- zaznaczył Grzegorz Babij.

Wówczas kopalnia będzie musiała iść do likwidacji i zmarnujemy jedne z największych złóż węgla kamiennego – świetnej jakości węgla – w Polsce. Chciałbym przypomnieć, że łącznie z polami rezerwowymi jest to ponad półtora miliarda ton węgla bardzo wysokiej jakości. To wszystko pójdzie do likwidacji. Nie możemy do tego dopuścić

- powiedział.

Nie idziemy po pieniądze. Chcemy być po prostu równo traktowani. Chcemy pracować w tej kopalni, a jeśli naprawdę doszłoby do najgorszego, to przynajmniej żeby ludzie mogliby skorzystać z alokacji

- dodał. 

 

"Nie przystoi ludziom wymyślać takich rzeczy w czasie Świąt"

Przewodniczący odniósł się także do informacji pojawiających się w przestrzeni publicznej, że protestujący górnicy są zostawieni sami sobie, a Solidarność wycofała się z popierania ich. 

Chcę jasno i wyraźnie powiedzieć: wszystko, czego sobie protestujący zapragną, mają dostarczone na bieżąco. Jeżeli są to rzeczy, na które musimy poczekać do momentu otwarcia sklepów, to oczywiście zostaną dowiezione wówczas, ale nie są to rzeczy pierwszej potrzeby. Wszystkie najpilniejsze sprawy – jedzenie, miejsce do spania, środki czystości – są na bieżąco zapewnione. Mamy zapasy przygotowane w biurze. Nieprawdą jest również informacja, która krążyła w przestrzeni publicznej, że my, jako Komisja Zakładowa Solidarności, wycofaliśmy się z pomocy dla protestujących. To jest wredne oszustwo, zwykły fejk, i naprawdę nie przystoi ludziom wymyślać takich rzeczy w czasie Świąt

- powiedział stanowczo przewodniczący Babij.

My walczymy o zdrowie tych górników na dole. Pomagamy im, żeby nic złego się nie stało. Nie można reagować w ten sposób i rozpowszechniać takich nieprawdziwych informacji. To jest naprawdę niepoważne

- podkreślił.

 

"Widać, że to jest gra na przeczekanie"

Przewodniczący przekazał także informację, że po wczorajszym liście od górników do ministra Motyki, nie pojawiły się ze strony ministerstwa żadne nowe propozycje czy sygnały.

Niestety, do tej chwili nie mamy odzewu. Widać więc, że to jest gra na przeczekanie, na wymęczenie drugiej strony

- zaznaczył przewodniczący.

Mam zapewnienie od górników, z którymi dziś rozmawiałem, że oni nie odpuszczą, że będą siedzieć do skutku i czekają na reakcję – zarówno ze strony rządowej, jak i właścicielskiej, czyli zarządcy sądowego, który obecnie sprawuje nad nami nadzór

- przekazał. Odniósł się także do ustnych zapewnień właściciela, że wobec protestujących nie zostaną wyciągnięte żadne konsekwencje.

To są tylko ustne zapewnienia, a my mamy ich już dość. Mieliśmy zapewnienie na piśmie, że barbórka będzie wypłacona czwartego. Później podpisaliśmy kolejne porozumienie, że miała być wypłacona do 19 grudnia i znowu ten termin nie został dotrzymany. Skoro nawet dokumenty na piśmie nic nie znaczą, to co dopiero ustne obietnice? Dlatego wymagamy już realnego zaangażowania. Jeżeli dojdzie do jakichkolwiek podpisów, nie wyobrażam sobie, żeby nie było przy tym prawników, którzy pomogą sporządzić porozumienie w taki sposób, aby nie dało się go później podważyć

- zaznaczył.

 

"Czekamy na przełom"

Cały czas czekamy na przełom, który – mam taką nadzieję – może nastąpić w każdej chwili, czyli na kontakt z Ministerstwa. Jutro już nie będzie Świąt, będzie zwykła sobota, wszystko wraca do życia po przerwie świątecznej. Mam nadzieję, że pan minister również wróci do dyspozycji

- powiedział Grzegorz Babij. Przypomniał również, że spotkanie z ministrem to nie jest postulat, który powstał w ciągu ostatnich dni.

To nie jest tak, że my prosimy o spotkanie od trzech czy pięciu dni. O spotkanie i rozmowy prosimy już od prawie miesiąca, a nawet dłużej. To niewiarygodne, że minister wypowiada publicznie różne zdania, a potem nie możemy się z nim spotkać i zapytać, co autor miał na myśli. Powie coś, żeby dobrze zabrzmiało publicznie, a potem znika i przestaje się tym interesować

- stwierdził przewodniczący Babij, dodając:

Liczymy na to, że być może jutro coś się wydarzy.

 

Przed nami pikieta

Przewodniczący NSZZ "S" w PG Silesia zaznaczył, że jeśli nie nastąpi przełom, w poniedziałek odbędzie się posiedzenie Rady Krajowej Sekcji Górnictwa Węgla Kamiennego NSZZ „Solidarność”, a po nim o godz. 10.30 zaplanowana została pikieta przed siedzibą PG Silesia.

Serdecznie zapraszamy na nią wszystkich – z innych zakładów, z innych branż, z innych związków zawodowych – żeby okazali nam wsparcie i dobre serce

- podkreślił Grzegorz Babij.



 

Polecane