Młodzi Francuzi pragną szariatu

Francuski senat opracował stusiedmiostronicowy raport o postępującej islamizacji kraju. W prologu do dokumentu znajduje się znaczące zdanie: „Islamizm jest przeszkodą dla utrzymania naszej narodowej spoistości”.
Mężczyzna modlący się na dywanie
Mężczyzna modlący się na dywanie / Pixabay

Co musisz wiedzieć:

  • Francuski raport senacki ostrzega przed systematyczną islamizacją kraju, wskazując na działalność Bractwa Muzułmańskiego, strategię takiji oraz powstawanie równoległego społeczeństwa nieuznającego zasad republiki.
  • Badania IFOP pokazują, że młode pokolenie muzułmanów we Francji jest bardziej religijnie rygorystyczne niż starsze, częściej wybiera szariat ponad prawo republikańskie i odrzuca modernizację islamu.
  • Senatorowie proponują zdecydowane środki prawne i administracyjne, uznając je za konieczne „republikańskie zbrojenie” wobec ofensywy islamistów.

 

Takija

To już kolejny, alarmistyczny dokument sygnowany przez francuską administrację. Poprzedni, odtajniony i opublikowany na stronie internetowej Ministerstwa Spraw Wewnętrznych, przestrzegał przed rozprzestrzenianiem się ideologii Bractwa Muzułmańskiego. Zauważono wówczas, że współczesny islam stosuje taktykę opisaną w Koranie jako takija. Chodzi grosso modo o kamuflaż, zlewanie się z otoczeniem, w celu obniżania czujności przeciwnika (czyli Francji i w ogólności – całego Zachodu) i uderzyć, gdy najmniej się tego spodziewa.

Takija to między innymi stosowanie podwójnych narracji: z jednej strony – otwartość i progresywizm deklarowane publicznie w zetknięciu z innowiercami, a z drugiej – zamknięcie i dążenie do szariatu na poufnych spotkaniach Bractwa. Bractwo kamufluje swoją działalność rozmaicie, głównie poprzez stowarzyszenia sportowe czy charytatywne, ale jego głębokie cele są podwójne: nastanie we Francji dawla islamiya, czyli państwa islamskiego, oraz zrównanie republikańskiej legislacji z dogmatami Koranu, czyli wprowadzenie szariatu.

 

Jak islam wykorzystuje "islamofobię"

Takija to również korzystanie ze współczesnych trendów ideologicznych modnych na Zachodzie. I tak muzułmanie ochoczo przyczyniają się do utrwalenia tego, co Pascal Bruckner nazywał „tyranią skruchy”, samobiczowaniem za dokonane w przeszłości zbrodnie kolonializmu. W tym perwersyjnym konfesjonale nie ma rozgrzeszenia. Zachód był winny kolonialnej przemocy i będzie musiał dokonywać pokuty ad vitam aeternam. Zarzut islamofobii – wskazują autorzy raportu o Bractwie – stał się orężem politycznym. Paraliżuje oraz zamyka usta. We Francji nawet prowadzenie statystyk etnicznych, religijnych czy rasowych uznaje się za przejaw islamofobii niezgodnej z zapisami konstytucji i hasłami republiki – wolności, równości i braterstwa.

Postępującą islamizację od dekad wypiera się bądź egzorcyzmuje. Prym w negowaniu rzeczywistości wiodą ugrupowania socjalistyczne i komunizujące. Co więcej, nie tylko zaprzeczają faktom, lecz na tych, którzy odważyli się bronić udokumentowanych wypadków, dokonywali – by tak rzec – medialnych morderstw. Stronników Teorii Wielkiej Podmiany publicznie poniżano i nakładano na nich środowiskową anatemę. Renauda Camusa, twórcę demograficznej koncepcji mówiącej, że rdzenna populacja Europy zostanie zastąpiona przez ludność napływową głównie z Afryki Subsaharyjskiej, oskarżano o propagowanie spiskowych teorii oraz stosowanie mowy nienawiści. W kwietniu tego roku Camus nie został wpuszczony na teren Wielkiej Brytanii. Oficjalny powód? Jego obecność na Wyspach nie „leży w brytyjskim interesie publicznym”.

 

Pałka na "reakcjonistów"

Warto wspomnieć, że oprócz mandarynów „nowego, wspaniałego świata” na straży poprawności politycznej stoi francuska legislacja. Według uchwalonej w 1972 roku ustawy Plevena należy chronić obywateli przed

„dyskryminacją, nienawiścią i przemocą ze względu na ich pochodzenie, przynależność etniczną, narodową, rasową i religijną”.

Według Erica Zemmoura ustawa została sformułowana nazbyt ogólnikowo i daje możliwość niezwykle szerokiej interpretacji. Na jej podstawie de facto można oskarżyć każdego:

„Skazuje się za intencje, a nie konkretne przewinienia […]. Ustawa zmusza sędziego do uprawiania archeologii myśli”

– dodaje polityk Rekonkwisty. Wraz z wprowadzeniem ustawy Plevena powołano we Francji stowarzyszenia i fundacje, których zadaniem było tropienie owych „intencji”. Utrzymanie poczucia wszechobecnego rasizmu jest tym stowarzyszeniom na rękę. Rasizm, mówiąc okrutnie i nieco prowokacyjnie, jest powodem i treścią ich funkcjonowania. Tropią zatem rasizm, gdzie tylko mogą. W medialnych wypowiedziach – rzecz jasna – ale nawet na regionalnych festynach serwujących gościom wieprzowinę…

Alaina Finkielkrauta, który od lat ostrzega przed islamizacją w szkołach podstawowych, wyzywano i poniżono. Jego esej „Smutna tożsamość” o postępującej nienawiści Francuzów do samych siebie i wprost proporcjonalnej witalności muzułmanów widziano jako dzieło sfrustrowanego reakcjonisty, który gubi się i nie rozumie czasów, w których przyszło mu żyć.

 

Młodzi wybierają islam

Narkotyczne upojenie przerwały krwawe zamachy w Paryżu. Rok 2015 to rzeź w redakcji „Charlie Hebdo”, bomby, salwy z karabinów maszynowych w koszernym sklepie spożywczym, publiczne egzekucje na ulicach Paryża, na tarasach brasserie, na stadionie narodowym w Saint-Denis oraz krwawa łaźnia w sali koncertowej Bataclan. Szokowała wówczas mowa-trawa, że zabijają ekstremizmy, a nie muzułmanie, że nie należy łączyć terrorystów z jakąkolwiek religią, że tego rodzaju barbarzyństwa zostały przeprowadzone przez umysły słabe, podatne na manipulacje. Elity polityczne, intelektualne i medialne wolały mówić o biedzie, o „seksualnej pustce”, które prowadzą do radykalizacji niż o odmienności formowania dzieci w meczetach i rodzinach muzułmańskich.

Publikacja senackiego raportu zbiegła się z publikacją badania domu sondażowego IFOP. Co ciekawe, badanie jest powtarzane rokrocznie od 1989 r. i mierzy emanację oraz stopień religijności wśród francuskich muzułmanów. Tegoroczne rezultaty i wnioski świadczą o sukcesie podprogowych działań Bractwa Muzułmańskiego. Dochodzi do dość istotnej reislamizacji młodych pokoleń Francuzów. Oto muzułmanie w wieku od 15 do 24 lat, w przeciwieństwie do swoich rodziców i dziadków, wyraźnie skłaniają się ku najbardziej rygorystycznym formom swojej religii i deklarują, że wolą przestrzegać ścisłych reguł szariatu niż republikańskich praw obywatelskich. Frekwencja w meczetach wśród osób poniżej 25. roku życia wzrosła z 7% do 40% (w porównaniu z badaniem z 1989 r.). W tej grupie wiekowej odnotowano gwałtowny wzrost ścisłego przestrzegania ramadanu, z 51% do 83%. Jeśli chodzi o noszenie tradycyjnych chust na głowie, odsetek dziewcząt z tego pokolenia, które przestrzega zaleceń Koranu, wzrósł z 16% do 45%, trzykrotnie więcej niż w 2003 roku, naznaczonym intensywnymi kontrowersjami w tej kwestii. Należy zwrócić jeszcze uwagę na ostatnie liczby. Tylko 12% muzułmanów w wieku od 15 do 24 lat pragnie „modernizacji islamu”. Co ciekawe, na pytanie: czy chcą postępowego islamu, zadane tej samej grupie wiekowej w 1998 roku, twierdząco odpowiedziało aż 41% młodych ludzi. Wnioski są proste. Młode pokolenie francuskich muzułmanów okazuje się, paradoksalnie, najbardziej radykalne i reakcyjne.

 

Zalecenia

Senatorzy pod wodzą Jacqueline Eustache-Brinio w swoim raporcie postulują odwrócenie wyżej opisanych niebezpiecznych trendów, ponieważ senacki dokument proponuje nic innego jak

„zakaz zakrywania twarzy przez dziewczęta i młode kobiety przed ukończeniem szesnastego roku życia”

w miejscach publicznych, a także

„zakaz postu dla osób poniżej szesnastego roku życia”.

Autorzy uważają, że te

„zalecenia opierają się na podejściu mającym na celu ochronę dzieci”.

W raporcie dodano, że senatorowie pracujący nad tym dokumentem

„popierają również zakaz noszenia chust przez opiekunów szkolnych, aby zachować neutralne środowisko edukacyjne, zgodne z zasadami edukacji publicznej”.

Wyjaśniono, że

„ten środek ma na celu zachowanie laickości szkół. Został on uchwalony przez senat podczas rozpatrywania ustawy o zapewnieniu neutralności religijnej osób wnoszących wkład w edukację publiczną 29 października 2019 r.  Zgromadzenie Narodowe nie zdecydowało się na włączenie tego tekstu do porządku obrad. W związku z tym konieczne jest uchwalenie nowej ustawy”

– precyzowali autorzy senackiego dokumentu. Według Jacqueline Eustache-Brinio i jej współpracowników w ramach prac zespołu koniecznością jest – jak czytamy –

„śledzenie finansowania meczetów i stowarzyszeń, aby zapobiec wykorzystywaniu struktur religijnych do propagandy politycznej. Oznacza to wzmocnienie obowiązków sprawozdawczych stowarzyszeń otrzymujących finansowanie zagraniczne, a także skuteczne monitorowanie przestrzegania tych obowiązków”.

 

"Polityczna chusta"

Autorzy raportu przeprowadzili przesłuchania w ramach swoich prac, które

„ujawniły, że strategie infiltracji islamistów opierają się na systematycznej dwulicowości, wkraczaniu do instytucji publicznych (administracja, edukacja, sport) i manipulacji wolnościami demokratycznymi”.

Według nich

„siatki islamistyczne wykorzystują również luki prawne w państwie francuskim. Obszarami szczególnie narażonymi na ataki są szkoły (kwestie związane z metodami nauczania, zasłanianie chustami twarzy młodym dziewczętom) oraz sport (zwłaszcza sztuki walki)”.

Czytamy w dokumencie, że muzułmańska chusta stała się

„symbolem seksualnego apartheidu, a także narzędziem kontroli społecznej i oznaczania terytorium”.

Chusta została wyzuta z sensu religijnego, a stała się orężem walki politycznej, ostentacyjnym markerem odrębności i nieuznania francuskiej republiki. Co więcej, według raportu istnieją coraz większe połacie terytorium Francji, które „ulegają gettoizacji”, multiplikują się odrębne archipelagi wyjęte spod francuskiej jurysdykcji. Słowem – powstaje równoległe społeczeństwo, które wymyka się republikańskim normom.
W konkluzjach do raportu czytamy, że zaproponowane zalecenia stanowią kompleksową propozycję

„republikańskiego zbrojenia w obliczu ofensywy islamistów. To zbrojenie musi mieć charakter intelektualny, prawny, administracyjny i polityczny”.

Pytanie, czy na wojenną retorykę i środki nie jest już za późno…

[Śródtytuły i sekcja "Co musisz wiedzieć" pochodzą od redakcji]


 

POLECANE
Biały Dom: Trump nie weźmie udziału w tegorocznej konferencji CPAC z ostatniej chwili
Biały Dom: Trump nie weźmie udziału w tegorocznej konferencji CPAC

Prezydent USA Donald Trump nie weźmie udziału w tegorocznej konferencji środowisk konserwatywnych CPAC w Teksasie – przekazał w środę Biały Dom. Oznacza to, że Trump nie spotka się w Dallas z prezydentem RP Karolem Nawrockim, który w sobotę wystąpi na konferencji.

Samuel Pereira: Ten proces, to Wasz proces, Koalicjo Obywatelska tylko u nas
Samuel Pereira: Ten proces, to Wasz proces, Koalicjo Obywatelska

Mężczyzna spotykał się z dziewczynkami pod pretekstem badań nad wadami postawy. Miał im kazać się rozbierać, dotykać je oraz fotografować. Twierdził, że zdjęcia są po prostu elementem dokumentacji medycznej. Śledczy zajęli się sprawą po tym, jak matka jednej z ofiar złożyła zawiadomienie. Szefa złotowskiej Platformy Obywatelskiej i działacza sportowego Piotra P. zatrzymano pod zarzutem pedofilii 1 grudnia 2023 roku.

Copa-Cogeca: Ustępstwa poczynione przez KE wobec Australii są nie do przyjęcia z ostatniej chwili
Copa-Cogeca: Ustępstwa poczynione przez KE wobec Australii są nie do przyjęcia

„Ogłoszenie zawarcia umowy o wolnym handlu między UE a Australią w Canberze przez przewodniczącą Komisji Europejskiej von der Leyen i premiera Australii Albanese budzi liczne i poważne obawy dotyczące europejskiego rolnictwa, które jest wyraźnie i po raz kolejny kartą przetargową strategii UE mającej na celu zabezpieczenie szerszych celów handlowych i politycznych” – stwierdzają Copa-Cogeca.

Uzależniła się od mediów internetowych. Meta i YouTube mają jej wypłacić 3 mln dol. z ostatniej chwili
Uzależniła się od mediów internetowych. Meta i YouTube mają jej wypłacić 3 mln dol.

Ława przysięgłych w sądzie w Los Angeles uznała, że Meta i YouTube są odpowiedzialne za szkody dla zdrowia psychicznego 20-letniej kobiety, która oskarżyła je o przyczynienie się do uzależnienia, kiedy była dzieckiem. Firmy mają wypłacić kobiecie 3 mln dol. odszkodowania.

Biały Dom: Trump rozpęta piekło, jeśli Iran nie zawrze porozumienia z ostatniej chwili
Biały Dom: Trump "rozpęta piekło", jeśli Iran nie zawrze porozumienia

– Jeśli Iran nie zawrze porozumienia i nie zrozumie, że został pokonany, prezydent Donald Trump gotowy jest rozpętać piekło – zapowiedziała rzeczniczka Białego Domu Karoline Leavitt. Potwierdziła, że doniesienia o 15-punktowej propozycji USA są tylko częściowo prawdziwe.

Warszawa przegrała konkurs na siedzibę Urzędu Celnego UE z ostatniej chwili
Warszawa przegrała konkurs na siedzibę Urzędu Celnego UE

W środę Parlament Europejski i Rada UE podjęły decyzję o utworzeniu przyszłego Urzędu Celnego UE w Lille we Francji. O lokalizację unijnej instytucji ubiegała się Warszawa.

Nawrocki odpowiedział Tuskowi zdjęciem. W sieci zawrzało z ostatniej chwili
Nawrocki odpowiedział Tuskowi zdjęciem. W sieci zawrzało

Węgry zapowiadają zakręcanie kurka z gazem dla Ukrainy. Donald Tusk postanowił powiązać tę decyzję z niedawną wizytą Karola Nawrockiego na Węgrzech. Polski prezydent odpowiedział mu zdjęciem.

Sławomir Nowak złożył zawiadomienie na prokuratora, który wcześniej stawiał mu zarzuty z ostatniej chwili
Sławomir Nowak złożył zawiadomienie na prokuratora, który wcześniej stawiał mu zarzuty

Jak poinformował TVN24, Sławomir Nowak złożył zawiadomienie o możliwości popełnienia serii przestępstw przez prokuratora Jana Drelewskiego, który prowadził śledztwa przeciwko niemu.

ZUS wydał pilny komunikat z ostatniej chwili
ZUS wydał pilny komunikat

ZUS zapowiada poradnik dla kobiet w ciąży i uruchamia specjalny adres mailowy dla przyszłych mam. Instytucja podkreśla też, że nadal prowadzi kontrole zgodnie z obowiązującymi przepisami.

ONZ: Konflikt USA i Izraela z Iranem wymyka się spod kontroli z ostatniej chwili
ONZ: Konflikt USA i Izraela z Iranem wymyka się spod kontroli

Sekretarz generalny ONZ Antonio Guterres oświadczył w środę, że konflikt na Bliskim Wschodzie wymyka się spod kontroli i może się rozwinąć w jeszcze większą wojnę. Wezwał też USA i Izrael do zakończenia tego konfliktu zbrojnego, a Iran - do zaprzestania ataków na inne kraje.

REKLAMA

Młodzi Francuzi pragną szariatu

Francuski senat opracował stusiedmiostronicowy raport o postępującej islamizacji kraju. W prologu do dokumentu znajduje się znaczące zdanie: „Islamizm jest przeszkodą dla utrzymania naszej narodowej spoistości”.
Mężczyzna modlący się na dywanie
Mężczyzna modlący się na dywanie / Pixabay

Co musisz wiedzieć:

  • Francuski raport senacki ostrzega przed systematyczną islamizacją kraju, wskazując na działalność Bractwa Muzułmańskiego, strategię takiji oraz powstawanie równoległego społeczeństwa nieuznającego zasad republiki.
  • Badania IFOP pokazują, że młode pokolenie muzułmanów we Francji jest bardziej religijnie rygorystyczne niż starsze, częściej wybiera szariat ponad prawo republikańskie i odrzuca modernizację islamu.
  • Senatorowie proponują zdecydowane środki prawne i administracyjne, uznając je za konieczne „republikańskie zbrojenie” wobec ofensywy islamistów.

 

Takija

To już kolejny, alarmistyczny dokument sygnowany przez francuską administrację. Poprzedni, odtajniony i opublikowany na stronie internetowej Ministerstwa Spraw Wewnętrznych, przestrzegał przed rozprzestrzenianiem się ideologii Bractwa Muzułmańskiego. Zauważono wówczas, że współczesny islam stosuje taktykę opisaną w Koranie jako takija. Chodzi grosso modo o kamuflaż, zlewanie się z otoczeniem, w celu obniżania czujności przeciwnika (czyli Francji i w ogólności – całego Zachodu) i uderzyć, gdy najmniej się tego spodziewa.

Takija to między innymi stosowanie podwójnych narracji: z jednej strony – otwartość i progresywizm deklarowane publicznie w zetknięciu z innowiercami, a z drugiej – zamknięcie i dążenie do szariatu na poufnych spotkaniach Bractwa. Bractwo kamufluje swoją działalność rozmaicie, głównie poprzez stowarzyszenia sportowe czy charytatywne, ale jego głębokie cele są podwójne: nastanie we Francji dawla islamiya, czyli państwa islamskiego, oraz zrównanie republikańskiej legislacji z dogmatami Koranu, czyli wprowadzenie szariatu.

 

Jak islam wykorzystuje "islamofobię"

Takija to również korzystanie ze współczesnych trendów ideologicznych modnych na Zachodzie. I tak muzułmanie ochoczo przyczyniają się do utrwalenia tego, co Pascal Bruckner nazywał „tyranią skruchy”, samobiczowaniem za dokonane w przeszłości zbrodnie kolonializmu. W tym perwersyjnym konfesjonale nie ma rozgrzeszenia. Zachód był winny kolonialnej przemocy i będzie musiał dokonywać pokuty ad vitam aeternam. Zarzut islamofobii – wskazują autorzy raportu o Bractwie – stał się orężem politycznym. Paraliżuje oraz zamyka usta. We Francji nawet prowadzenie statystyk etnicznych, religijnych czy rasowych uznaje się za przejaw islamofobii niezgodnej z zapisami konstytucji i hasłami republiki – wolności, równości i braterstwa.

Postępującą islamizację od dekad wypiera się bądź egzorcyzmuje. Prym w negowaniu rzeczywistości wiodą ugrupowania socjalistyczne i komunizujące. Co więcej, nie tylko zaprzeczają faktom, lecz na tych, którzy odważyli się bronić udokumentowanych wypadków, dokonywali – by tak rzec – medialnych morderstw. Stronników Teorii Wielkiej Podmiany publicznie poniżano i nakładano na nich środowiskową anatemę. Renauda Camusa, twórcę demograficznej koncepcji mówiącej, że rdzenna populacja Europy zostanie zastąpiona przez ludność napływową głównie z Afryki Subsaharyjskiej, oskarżano o propagowanie spiskowych teorii oraz stosowanie mowy nienawiści. W kwietniu tego roku Camus nie został wpuszczony na teren Wielkiej Brytanii. Oficjalny powód? Jego obecność na Wyspach nie „leży w brytyjskim interesie publicznym”.

 

Pałka na "reakcjonistów"

Warto wspomnieć, że oprócz mandarynów „nowego, wspaniałego świata” na straży poprawności politycznej stoi francuska legislacja. Według uchwalonej w 1972 roku ustawy Plevena należy chronić obywateli przed

„dyskryminacją, nienawiścią i przemocą ze względu na ich pochodzenie, przynależność etniczną, narodową, rasową i religijną”.

Według Erica Zemmoura ustawa została sformułowana nazbyt ogólnikowo i daje możliwość niezwykle szerokiej interpretacji. Na jej podstawie de facto można oskarżyć każdego:

„Skazuje się za intencje, a nie konkretne przewinienia […]. Ustawa zmusza sędziego do uprawiania archeologii myśli”

– dodaje polityk Rekonkwisty. Wraz z wprowadzeniem ustawy Plevena powołano we Francji stowarzyszenia i fundacje, których zadaniem było tropienie owych „intencji”. Utrzymanie poczucia wszechobecnego rasizmu jest tym stowarzyszeniom na rękę. Rasizm, mówiąc okrutnie i nieco prowokacyjnie, jest powodem i treścią ich funkcjonowania. Tropią zatem rasizm, gdzie tylko mogą. W medialnych wypowiedziach – rzecz jasna – ale nawet na regionalnych festynach serwujących gościom wieprzowinę…

Alaina Finkielkrauta, który od lat ostrzega przed islamizacją w szkołach podstawowych, wyzywano i poniżono. Jego esej „Smutna tożsamość” o postępującej nienawiści Francuzów do samych siebie i wprost proporcjonalnej witalności muzułmanów widziano jako dzieło sfrustrowanego reakcjonisty, który gubi się i nie rozumie czasów, w których przyszło mu żyć.

 

Młodzi wybierają islam

Narkotyczne upojenie przerwały krwawe zamachy w Paryżu. Rok 2015 to rzeź w redakcji „Charlie Hebdo”, bomby, salwy z karabinów maszynowych w koszernym sklepie spożywczym, publiczne egzekucje na ulicach Paryża, na tarasach brasserie, na stadionie narodowym w Saint-Denis oraz krwawa łaźnia w sali koncertowej Bataclan. Szokowała wówczas mowa-trawa, że zabijają ekstremizmy, a nie muzułmanie, że nie należy łączyć terrorystów z jakąkolwiek religią, że tego rodzaju barbarzyństwa zostały przeprowadzone przez umysły słabe, podatne na manipulacje. Elity polityczne, intelektualne i medialne wolały mówić o biedzie, o „seksualnej pustce”, które prowadzą do radykalizacji niż o odmienności formowania dzieci w meczetach i rodzinach muzułmańskich.

Publikacja senackiego raportu zbiegła się z publikacją badania domu sondażowego IFOP. Co ciekawe, badanie jest powtarzane rokrocznie od 1989 r. i mierzy emanację oraz stopień religijności wśród francuskich muzułmanów. Tegoroczne rezultaty i wnioski świadczą o sukcesie podprogowych działań Bractwa Muzułmańskiego. Dochodzi do dość istotnej reislamizacji młodych pokoleń Francuzów. Oto muzułmanie w wieku od 15 do 24 lat, w przeciwieństwie do swoich rodziców i dziadków, wyraźnie skłaniają się ku najbardziej rygorystycznym formom swojej religii i deklarują, że wolą przestrzegać ścisłych reguł szariatu niż republikańskich praw obywatelskich. Frekwencja w meczetach wśród osób poniżej 25. roku życia wzrosła z 7% do 40% (w porównaniu z badaniem z 1989 r.). W tej grupie wiekowej odnotowano gwałtowny wzrost ścisłego przestrzegania ramadanu, z 51% do 83%. Jeśli chodzi o noszenie tradycyjnych chust na głowie, odsetek dziewcząt z tego pokolenia, które przestrzega zaleceń Koranu, wzrósł z 16% do 45%, trzykrotnie więcej niż w 2003 roku, naznaczonym intensywnymi kontrowersjami w tej kwestii. Należy zwrócić jeszcze uwagę na ostatnie liczby. Tylko 12% muzułmanów w wieku od 15 do 24 lat pragnie „modernizacji islamu”. Co ciekawe, na pytanie: czy chcą postępowego islamu, zadane tej samej grupie wiekowej w 1998 roku, twierdząco odpowiedziało aż 41% młodych ludzi. Wnioski są proste. Młode pokolenie francuskich muzułmanów okazuje się, paradoksalnie, najbardziej radykalne i reakcyjne.

 

Zalecenia

Senatorzy pod wodzą Jacqueline Eustache-Brinio w swoim raporcie postulują odwrócenie wyżej opisanych niebezpiecznych trendów, ponieważ senacki dokument proponuje nic innego jak

„zakaz zakrywania twarzy przez dziewczęta i młode kobiety przed ukończeniem szesnastego roku życia”

w miejscach publicznych, a także

„zakaz postu dla osób poniżej szesnastego roku życia”.

Autorzy uważają, że te

„zalecenia opierają się na podejściu mającym na celu ochronę dzieci”.

W raporcie dodano, że senatorowie pracujący nad tym dokumentem

„popierają również zakaz noszenia chust przez opiekunów szkolnych, aby zachować neutralne środowisko edukacyjne, zgodne z zasadami edukacji publicznej”.

Wyjaśniono, że

„ten środek ma na celu zachowanie laickości szkół. Został on uchwalony przez senat podczas rozpatrywania ustawy o zapewnieniu neutralności religijnej osób wnoszących wkład w edukację publiczną 29 października 2019 r.  Zgromadzenie Narodowe nie zdecydowało się na włączenie tego tekstu do porządku obrad. W związku z tym konieczne jest uchwalenie nowej ustawy”

– precyzowali autorzy senackiego dokumentu. Według Jacqueline Eustache-Brinio i jej współpracowników w ramach prac zespołu koniecznością jest – jak czytamy –

„śledzenie finansowania meczetów i stowarzyszeń, aby zapobiec wykorzystywaniu struktur religijnych do propagandy politycznej. Oznacza to wzmocnienie obowiązków sprawozdawczych stowarzyszeń otrzymujących finansowanie zagraniczne, a także skuteczne monitorowanie przestrzegania tych obowiązków”.

 

"Polityczna chusta"

Autorzy raportu przeprowadzili przesłuchania w ramach swoich prac, które

„ujawniły, że strategie infiltracji islamistów opierają się na systematycznej dwulicowości, wkraczaniu do instytucji publicznych (administracja, edukacja, sport) i manipulacji wolnościami demokratycznymi”.

Według nich

„siatki islamistyczne wykorzystują również luki prawne w państwie francuskim. Obszarami szczególnie narażonymi na ataki są szkoły (kwestie związane z metodami nauczania, zasłanianie chustami twarzy młodym dziewczętom) oraz sport (zwłaszcza sztuki walki)”.

Czytamy w dokumencie, że muzułmańska chusta stała się

„symbolem seksualnego apartheidu, a także narzędziem kontroli społecznej i oznaczania terytorium”.

Chusta została wyzuta z sensu religijnego, a stała się orężem walki politycznej, ostentacyjnym markerem odrębności i nieuznania francuskiej republiki. Co więcej, według raportu istnieją coraz większe połacie terytorium Francji, które „ulegają gettoizacji”, multiplikują się odrębne archipelagi wyjęte spod francuskiej jurysdykcji. Słowem – powstaje równoległe społeczeństwo, które wymyka się republikańskim normom.
W konkluzjach do raportu czytamy, że zaproponowane zalecenia stanowią kompleksową propozycję

„republikańskiego zbrojenia w obliczu ofensywy islamistów. To zbrojenie musi mieć charakter intelektualny, prawny, administracyjny i polityczny”.

Pytanie, czy na wojenną retorykę i środki nie jest już za późno…

[Śródtytuły i sekcja "Co musisz wiedzieć" pochodzą od redakcji]



 

Polecane