Magdalena Okraska: Baraki to miejsce, w którym widać, jak bardzo system zawodzi ludzi

Moi podopieczni z baraku socjalnego zbuntowali się przeciwko dyktaturze grzejniczków elektrycznych. Uruchomili stare, nierozebrane jeszcze kafloki bez przeglądu kominiarskiego. Palą szmatami. W innym lokalu zamontowano kozę z rurą do komina – co prawda rękami zduna, ale bez zgody Zakładu Budynków Miejskich. Nawet nie, że tej zgody mieszkańcom odmówiono – po prostu nikt o nią nie występował.
Magdalena Okraska
Magdalena Okraska / Tygodnik Solidarność / rys. Barbara Sadowska

Co musisz wiedzieć:

  • Autorka ukazuje brutalną codzienność mieszkańców baraków socjalnych, gdzie bieda, alkoholizm, choroby i zaniedbanie tworzą środowisko życia poniżej jakichkolwiek standardów.
  • Podkreśla, że system pomocy społecznej nie tylko nie radzi sobie z tymi problemami, ale wręcz od lat nie próbuje zapewnić ludziom elementarnego bezpieczeństwa i godnych warunków mieszkaniowych.

 

Rewolucja piecowa

Listopad uderza pierwszym mrozem. Lokale socjalne pachną pleśnią, butwiejącymi liśćmi, wilgocią. Nie przykryje tego nawet zapach papierosów czy, rzadziej obecna, woń ciepłego domowego obiadu. To mieszanka wilgoci z odorem alkoholu. Teraz do tej palety dołączy dym. Ale to wcale nie tak źle, bo dym zwiastuje ciepło, którego nie daje reglamentowany samemu sobie prąd.

Każde drzwi to historia, także te, za którymi chwilowo nikt nie mieszka, bo niedawno umarł – albo dawno, ale lokale socjalne nie zawsze rotują w potrzebnym tempie. Niektóre z tych drzwi prowadzą do komórek, inne do niedrożnych toalet i pseudołazienek z zimną wodą. Bywa, że pod niedziałającym prysznicem trzyma się worek z ziemniakami.

 

Alkoholowa groza

Inne historie to opowieści o uzależnieniach, bo właściwie nie ma drzwi bez alkoholu. Za nimi zobojętnienie, niepokój, awantury albo ogromna samotność. Pluskwy śpią w oparciach foteli, szczeka pies. Schnie duży chleb krojony, do którego nic nie ma – ale nikomu to nie przeszkadza, bo alkohol powoduje, że niemal nie chce się jeść. Po korytarzu idzie się jak po potłuczonym szkle, na ugiętych nogach. Przy ataku padaczki alkoholowej sąsiada nawet nie wzywa się pogotowia, bo po co, zabiorą na izbę, a wracać by trzeba prawie 40 kilometrów.

W barakach socjalnych są też niepijące stare kobiety, ale tam nikt nie trafia przypadkiem ani przez pomyłkę, więc i one nie spadły z wysokiego konia. Zazwyczaj same kiedyś piły, a na pewno picie znają z domu, tego domu z kiedyś, z mężem czy ojcem albo bratem. Tych kobiet nie da się nabrać na nic, na dobre słowo też nie. Obiecywano im wszystko, oszukano zbyt wiele razy. Mają niską rentę, paczki żywnościowe z MOPS i spokój, przynajmniej, póki ktoś nie wezwie na barak patrolu. „Ja się ludźmi nie interesuję” – mówią.

 

Śmierć

Mieszkańcy baraków umierają od picia, umierają na niewykryte albo nieleczone raki, na sepsę, na wątrobę i trzustkę. Czasami z zimna. Mało która klepsydra podaje liczbę większą niż sześćdziesiąt lat. Za trumną idą mieszkańcy zasobu i ja. Czasem przyjedzie rodzina, która za życia podopiecznego raczej uważała, że pijak jest sam sobie winien, uroni łzę. Nikt nie ma czarnego stroju, ludzie są w czymkolwiek, baraki dawno porzuciły decorum. Nie noszą żałoby, bo by musiały jej nie zdejmować. Z kieszeni wystaje setka, za zdrowie nieboszczyka.

Baraki to miejsce, w którym wiem najsilniej, jak bardzo zawodzi ludzi system, który nie potrafi – i przede wszystkim nie chce – zapewnić im normalnego dachu nad głową, jacy by nie byli.

[Tytuł, niektóre śródtytuły i sekcja "Co musisz wiedzieć" pochodzą od redakcji]


 

POLECANE
Trump stawia Iran pod presją. „Wysłałem do regionu dużą armadę” z ostatniej chwili
Trump stawia Iran pod presją. „Wysłałem do regionu dużą armadę”

Prezydent USA Donald Trump powiedział w poniedziałek portalowi Axios, że sytuacja wokół Iranu „jest zmienna”, bo wysłał na Bliski Wschód „dużą armadę”. Ocenił jednocześnie, że Teheran chciałby zawrzeć porozumienie.

„Wbrew rządowej propagandzie...”. Mariusz Błaszczak studzi emocje ws. pieniędzy z programu SAFE z ostatniej chwili
„Wbrew rządowej propagandzie...”. Mariusz Błaszczak studzi emocje ws. pieniędzy z programu SAFE

W poniedziałek MON poinformował, że Komisja Europejska pozytywnie zaopiniowała dokumenty złożone przez Polskę, które dotyczą pozyskania funduszy w wysokości blisko 44 mld euro z programu SAFE. Narrację rządu krytycznie skomentował były szef MON, Mariusz Błaszczak.

IMGW wydał pilny komunikat. Oto co nas czeka w najbliższych dniach z ostatniej chwili
IMGW wydał pilny komunikat. Oto co nas czeka w najbliższych dniach

Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej przedłużył ostrzeżenia pogodowe dla dużej części kraju. W najbliższych godzinach i dniach Polacy muszą liczyć się z marznącymi opadami, gęstą mgłą, oblodzeniem oraz roztopami. Przed niebezpieczną sytuacją na drogach ostrzega także Rządowe Centrum Bezpieczeństwa.

Jest apel do Rzecznika Praw Obywatelskich ws. Adama Borowskiego z ostatniej chwili
Jest apel do Rzecznika Praw Obywatelskich ws. Adama Borowskiego

Byli działacze opozycji demokratycznej z czasów PRL zwrócili się z pilnym apelem do Rzecznika Praw Obywatelskich w sprawie prawomocnego wyroku sądu wobec Adama Borowskiego. W liście, podpisanym przez blisko sto osób, domagają się interwencji i podnoszą argumenty dotyczące wolności słowa oraz kontrowersyjnego charakteru przepisów, na podstawie których zapadł wyrok.

Karol Nawrocki: Polska nieustannie wspiera Mołdawię w jej drodze do Unii Europejskiej z ostatniej chwili
Karol Nawrocki: Polska nieustannie wspiera Mołdawię w jej drodze do Unii Europejskiej

Polska nieustannie wspiera Mołdawię w jej drodze do członkostwa w UE – powiedział prezydent Karol Nawrocki po spotkaniu z prezydentką Mołdawii. Maia Sandu, dziękując Polsce za bycie adwokatem Kiszyniowa w Europie, podkreśliła zaś, że jej kraj chce m.in. przyciągać więcej polskich inwestycji.

KE podjęła decyzję ws. środków dla Polski z instrumentu SAFE. Kosiniak-Kamysz zabiera głos z ostatniej chwili
KE podjęła decyzję ws. środków dla Polski z instrumentu SAFE. Kosiniak-Kamysz zabiera głos

Jesteśmy coraz bliżej otrzymania prawie 44 mld euro na inwestycje w bezpieczeństwo - przekazał wicepremier, szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz po decyzji KE ws. środków dla Polski z instrumentu SAFE. Jak wskazał, kolejnym krokiem będzie decyzja wykonawcza Rady Europejskiej i finalne podpisanie umów.

Michael Schumacher wreszcie wstał z łóżka! Nowe informacje po 12 latach z ostatniej chwili
Michael Schumacher wreszcie wstał z łóżka! Nowe informacje po 12 latach

Przez lata panowała cisza i ścisła tajemnica. Teraz brytyjskie media ujawniają nowe szczegóły dotyczące zdrowia Michaela Schumachera. Legenda Formuły 1 nie jest już przykuta do łóżka i porusza się na wózku inwalidzkim w swoim domu nad Jeziorem Genewskim. To pierwsze tak konkretne doniesienia od lat.

KRS odpowiada na wtargnięcie służb do siedziby. Będzie zawiadomienie do prokuratury z ostatniej chwili
KRS odpowiada na wtargnięcie służb do siedziby. Będzie zawiadomienie do prokuratury

Prezydium Krajowej Rady Sądownictwa upoważniło szefową KRS do złożenia zażalenia na niedawne przeszukanie biur w siedzibie Rady. Złożone ma zostać też w prokuraturze zawiadomienie w związku z tym, że według prezydium KRS, działania policji i prokuratury uniemożliwiły członkom Rady podjęcie pracy.

Wyłączenia prądu na Śląsku. Ważny komunikat dla mieszkańców z ostatniej chwili
Wyłączenia prądu na Śląsku. Ważny komunikat dla mieszkańców

Mieszkańcy województwa śląskiego muszą przygotować się na planowane przerwy w dostawie energii elektrycznej. Operator sieci dystrybucyjnej Tauron opublikował harmonogram wyłączeń na najbliższe dni. Przerwy obejmą m.in. Częstochowę, Sosnowiec, Gliwice, Zabrze oraz powiaty częstochowski i gliwicki. Poniżej szczegółowy wykaz – gdzie, kiedy i na jakich ulicach nie będzie prądu.

Żurek chce zaostrzać prawo drogowe. Tymczasem sam łamie przepisy? Jest nagranie z ostatniej chwili
Żurek chce zaostrzać prawo drogowe. Tymczasem sam łamie przepisy? Jest nagranie

Minister sprawiedliwości Waldemar Żurek zapowiadał surowsze traktowanie kierowców łamiących zakazy i większą bezwzględność wymiaru sprawiedliwości. Tego samego dnia w sieci pojawił się wpis, który wywołał burzę. Jak wynika z nagrania, minister miał nie ustąpić pierwszeństwa na pasach i niemal potrącić kobietę.

REKLAMA

Magdalena Okraska: Baraki to miejsce, w którym widać, jak bardzo system zawodzi ludzi

Moi podopieczni z baraku socjalnego zbuntowali się przeciwko dyktaturze grzejniczków elektrycznych. Uruchomili stare, nierozebrane jeszcze kafloki bez przeglądu kominiarskiego. Palą szmatami. W innym lokalu zamontowano kozę z rurą do komina – co prawda rękami zduna, ale bez zgody Zakładu Budynków Miejskich. Nawet nie, że tej zgody mieszkańcom odmówiono – po prostu nikt o nią nie występował.
Magdalena Okraska
Magdalena Okraska / Tygodnik Solidarność / rys. Barbara Sadowska

Co musisz wiedzieć:

  • Autorka ukazuje brutalną codzienność mieszkańców baraków socjalnych, gdzie bieda, alkoholizm, choroby i zaniedbanie tworzą środowisko życia poniżej jakichkolwiek standardów.
  • Podkreśla, że system pomocy społecznej nie tylko nie radzi sobie z tymi problemami, ale wręcz od lat nie próbuje zapewnić ludziom elementarnego bezpieczeństwa i godnych warunków mieszkaniowych.

 

Rewolucja piecowa

Listopad uderza pierwszym mrozem. Lokale socjalne pachną pleśnią, butwiejącymi liśćmi, wilgocią. Nie przykryje tego nawet zapach papierosów czy, rzadziej obecna, woń ciepłego domowego obiadu. To mieszanka wilgoci z odorem alkoholu. Teraz do tej palety dołączy dym. Ale to wcale nie tak źle, bo dym zwiastuje ciepło, którego nie daje reglamentowany samemu sobie prąd.

Każde drzwi to historia, także te, za którymi chwilowo nikt nie mieszka, bo niedawno umarł – albo dawno, ale lokale socjalne nie zawsze rotują w potrzebnym tempie. Niektóre z tych drzwi prowadzą do komórek, inne do niedrożnych toalet i pseudołazienek z zimną wodą. Bywa, że pod niedziałającym prysznicem trzyma się worek z ziemniakami.

 

Alkoholowa groza

Inne historie to opowieści o uzależnieniach, bo właściwie nie ma drzwi bez alkoholu. Za nimi zobojętnienie, niepokój, awantury albo ogromna samotność. Pluskwy śpią w oparciach foteli, szczeka pies. Schnie duży chleb krojony, do którego nic nie ma – ale nikomu to nie przeszkadza, bo alkohol powoduje, że niemal nie chce się jeść. Po korytarzu idzie się jak po potłuczonym szkle, na ugiętych nogach. Przy ataku padaczki alkoholowej sąsiada nawet nie wzywa się pogotowia, bo po co, zabiorą na izbę, a wracać by trzeba prawie 40 kilometrów.

W barakach socjalnych są też niepijące stare kobiety, ale tam nikt nie trafia przypadkiem ani przez pomyłkę, więc i one nie spadły z wysokiego konia. Zazwyczaj same kiedyś piły, a na pewno picie znają z domu, tego domu z kiedyś, z mężem czy ojcem albo bratem. Tych kobiet nie da się nabrać na nic, na dobre słowo też nie. Obiecywano im wszystko, oszukano zbyt wiele razy. Mają niską rentę, paczki żywnościowe z MOPS i spokój, przynajmniej, póki ktoś nie wezwie na barak patrolu. „Ja się ludźmi nie interesuję” – mówią.

 

Śmierć

Mieszkańcy baraków umierają od picia, umierają na niewykryte albo nieleczone raki, na sepsę, na wątrobę i trzustkę. Czasami z zimna. Mało która klepsydra podaje liczbę większą niż sześćdziesiąt lat. Za trumną idą mieszkańcy zasobu i ja. Czasem przyjedzie rodzina, która za życia podopiecznego raczej uważała, że pijak jest sam sobie winien, uroni łzę. Nikt nie ma czarnego stroju, ludzie są w czymkolwiek, baraki dawno porzuciły decorum. Nie noszą żałoby, bo by musiały jej nie zdejmować. Z kieszeni wystaje setka, za zdrowie nieboszczyka.

Baraki to miejsce, w którym wiem najsilniej, jak bardzo zawodzi ludzi system, który nie potrafi – i przede wszystkim nie chce – zapewnić im normalnego dachu nad głową, jacy by nie byli.

[Tytuł, niektóre śródtytuły i sekcja "Co musisz wiedzieć" pochodzą od redakcji]



 

Polecane