"Jedno ciało. Pochwała monogamii". Dykasteria Nauki Wiary opublikowała notę nt. małżeństwa

Upubliczniony dziś dokument Dykasterii Nauki Wiary, zatytułowany „Una caro. Elogio della monogamia” (Jedno ciało. Pochwała monogamii), poświęcony jest małżeństwu jako wyłącznej i wzajemnej przynależności dwojga partnerów, którzy obdarzając się sobą nawzajem w pełni otwierają się zarazem na nieskończoność i doznają wolności. Nota podkreśla znaczenie miłości małżeńskiej i wrażliwości na ubogich, a zarazem jednoznacznie potępia wszelką przemoc – fizyczną i psychiczną – przypominając, że „małżeństwo nie jest posiadaniem”.
Małżeństwo
Małżeństwo / pixabay.com/OlcayErtem

Co musisz wiedzieć: 

  • Dziś, tj. 25 listopada, opublikowana została nowa nota doktrynalna Dykasterii Nauki Wiary;
  • Poświęcony małżeństwu dokument zatytułowano „Una caro. Elogio della monogamia” (Jedno ciało. Pochwała monogamii);
  • W dokumencie wyjaśniono, że pełnego i całkowitego daru z siebie można udzielić tylko jednemu partnerowi; inaczej dar ten staje się niepełny i nie szanuje godności drugiej osoby;
  • Nota podejmuje szereg tematów istotnych dla wyjaśnienia specyfiki monogamicznego małżeństwa a także nauczenia Biblii oraz chrześcijańskich myślicieli i papieży w tym temacie.

 

W czasach indywidualizmu i konsumpcjonizmu Dykasteria wzywa do wychowywania młodych do miłości rozumianej jako odpowiedzialność i nadzieja pokładana w drugim człowieku.

„Nierozerwalna jedność” - tak Nota doktrynalna Dykasterii Nauki Wiary (definiuje małżeństwo, czyli jako „związek wyłączny i wzajemną przynależność”. Nieprzypadkowo dokument ten – zatwierdzony przez Leona XIV 21 listopada, w dniu liturgicznego wspomnienia Ofiarowania Najświętszej Maryi Panny, i przedstawiony mediom 25 listopada – nosi tytuł "Uno caro" (jedno ciało). Pochwała monogamii”. W dokumencie wyjaśniono, że pełnego i całkowitego daru z siebie można udzielić tylko drugiej jednej osobie; inaczej dar ten staje się niepełny i nie szanuje godności partnera.

 

Powody powstania dokumentu

U podstaw tekstu leżą trzy główne powody. Jak pisze wprowadzeniu kard. prefekt Víctor Manuel Fernández, pierwszą z nich jest troska o współczesny „globalny kontekst rozwoju potęgi technologicznej”, który skłania człowieka do postrzegania siebie jako „istoty pozbawionej ograniczeń”, a tym samym oddalającej się od wartości miłości wyłącznej, zarezerwowanej dla jednej osoby.

W dokumencie nawiązano również do rozmów prowadzonych z biskupami afrykańskimi na temat poligamii, przypominając, że „pogłębione badania nad kulturami afrykańskimi” obalają „powszechne przekonanie”, jakoby małżeństwo monogamiczne było w tych kulturach czymś wyjątkowym. Wreszcie, tekst odnotowuje w krajach Zachodu wzrost zjawiska „poliamorii”, czyli publicznych form związków niemających charakteru monogamicznego.

 

Jedność małżeńska a zjednoczenie Chrystusa z Kościołem

W tym kontekście dokument podkreśla piękno jedności małżeńskiej, która „z pomocą łaski” odzwierciedla również „zjednoczenie Chrystusa z Jego umiłowaną oblubienicą, Kościołem”. Nota, która jest adresowana przede wszystkim do biskupów — jak zaznacza kard. Fernández — ma również pomóc osobom młodym, narzeczonym i małżonkom w dostrzeżeniu „bogactwa” chrześcijańskiego małżeństwa oraz zachęcić do „spokojnej refleksji i pogłębionej, długotrwałej pracy nad tym tematem”.

 

Przynależność oparta na dobrowolnej zgodzie

Podzielony na siedem rozdziałów oraz wnioski, dokument potwierdza, że monogamia nie jest ograniczeniem, ale możliwością miłości, która otwiera się na wieczność. Dwa elementy mają tu decydujące znaczenie: wzajemna przynależność i miłość małżeńska. Pierwsza, „oparta na dobrowolnej zgodzie” obojga małżonków, jest odzwierciedleniem jedności trynitarnej i staje się „silną motywacją dla trwałości związku”. Chodzi o „przynależność serca, tam, gdzie tylko Bóg widzi” i gdzie tylko On może wejść „nie naruszając wolności i tożsamości osoby”.

 

Nie naruszać wolności innych

W tym rozumieniu „wzajemna przynależność właściwa dla wyłącznej miłości wzajemnej wymaga delikatnej troski, świętej bojaźni przed profanowaniem wolności drugiej osoby, która posiada taką samą godność, a zatem takie same prawa”. Kto kocha, wie, że „druga osoba nie może być środkiem do zaspokojenia własnych niezaspokojonych potrzeb” i wie, że własnej pustki nie należy nigdy wypełniać „poprzez dominację nad drugą osobą”. W tym kontekście Nota wyraża ubolewanie z powodu „wielu form niezdrowych pragnień, które prowadzą do różnych form jawnej lub subtelnej przemocy, ucisku, presji psychicznej, kontroli, a w końcu tłamszenia” drugiej osoby. Jest to „brak szacunku i czci wobec godności drugiej osoby”.

 

Małżeństwo nie jest posiadaniem

Zdrowe „my dwoje” oznacza „wzajemność dwóch wolności, które nigdy nie są naruszane, lecz wybierają się nawzajem, pozostawiając zawsze bezpieczną granicę, której nie można przekroczyć”. Dzieje się tak, gdy „osoba nie zatraca się w związku, nie stapia się z ukochaną osobą”, szanując każdą zdrową miłość, „która nigdy nie ma na celu pochłonięcia drugiej osoby”.

Nota podkreśla, że małżonkowie powinni być gotowi „zrozumieć i zaakceptować” moment refleksji lub potrzebę przestrzeni, samotności czy autonomii zgłoszoną przez jednego z nich, ponieważ „małżeństwo nie jest posiadaniem”, nie jest „roszczeniem do absolutnego spokoju”, ani całkowitym uwolnieniem od samotności (tylko Bóg może wypełnić pustkę, którą odczuwa człowiek), lecz zaufaniem i zdolnością do stawiania czoła nowym wyzwaniom.

Jednocześnie zachęca się małżonków, aby nie odrzucali siebie nawzajem, bo „gdy dystans staje się zbyt częsty, «my dwoje» naraża się na możliwe znikniecie”. Szczera rozmowa pozwali natomiast uleczyć przyczyny wzajemnego oddalenia i znaleźć właściwą równowagę.

 

Modlitwa, cenny środek do wzrostu w miłości

Wzajemna przynależność wyraża się także we wzajemnej pomocy małżonków w dojrzewaniu jako osoby.  Modlitwa jest w tym „cennym środkiem”, dzięki któremu para może uświęcać się i wzrastać w miłości. W ten sposób realizuje się miłość małżeńska, rozumiana jako „jednocząca moc”, „uczuciowa, wierna i całkowita”, „dar Boży”, o który prosimy w modlitwie i który jest pielęgnowany w życiu sakramentalnym, a który właśnie w małżeństwie staje się „największą przyjaźnią” między dwoma bliskimi sobie sercami, „bliźnimi”, którzy się kochają i czują się ze sobą „jak w domu”.

 

Płciowość i płodność

Dzięki przemieniającej mocy miłości możliwe jest postrzeganie płciowości „w ciele i duszy” – nie jako impulsu czy sposobu rozładowania napięcia, ale jako „wspaniałego daru Boga”, który prowadzi do wzajemnego daru z siebie oddaniu siebie i dobra drugiego człowieka, przyjmowanego w całej jego osobie. Miłość małżeńska przejawia się również w płodności, „chociaż nie oznacza to, że musi to być wprost celem każdego aktu seksualnego”. Przeciwnie, małżeństwo zachowuje swój istotny charakter, także wtedy, gdy jest bezdzietne. Dokument przypomina również o zasadności poszanowania naturalnych okresów niepłodności.

 

Media społecznościowe i pilna potrzeba nowej pedagogii

Jak jednak można zachować wierną miłość „w kontekście postmodernistycznego indywidualizmu konsumpcyjnego”, który neguje jednoczący cel płciowości i małżeństwa? Odpowiedź, wskazuje dokument, znajduje się w wychowaniu: „Świat mediów społecznościowych, w którym zanika skromność, a mnożą się przemoc symboliczna i seksualna, pokazuje pilną potrzebę nowej pedagogii”.

Należy zatem „przygotować młode pokolenia do przyjęcia doświadczenia miłości jako tajemnicy antropologicznej”, ukazując miłość nie jako zwykły popęd, ale jako wezwanie do odpowiedzialności i „zdolność do nadziei całej osoby”. Wychowanie do monogamii nie jest „archaizmem” ani „moralnym przymusem”, lecz stanowi „inicjację do wielkiej miłości, która przekracza natychmiastowość” i w pewien sposób zapowiada „samą tajemnicę Boga”.

 

Troska o ubogich – „antidotum” na endogamię

Miłość małżeńska przejawia się również w parach, które nie zamykają się w swoim indywidualizmie, ale otwierają się na wspólne projekty, aby „uczynić coś dobrego dla społeczności i dla świata”, ponieważ „człowiek realizuje się, wchodząc w relacje z innymi i z Bogiem”. W przeciwnym razie jest to tylko egoizm, autoreferencyjność, endogamia, której należy przeciwdziałać, na przykład poprzez praktykowanie „społecznego wymiaru” pary, która wspólnie angażuje się w dążenie do dobra wspólnego.

W tym kontekście kluczowe znaczenie ma troska o ubogich, którzy – jak stwierdził Leon XIV – są „kwestią rodzinną” chrześcijanina, a nie tylko „problemem społecznym”.

 

Miłość małżeńska jako obietnica nieskończoności

Na zakończenie Nota podkreśla, że „każde autentyczne małżeństwo jest jednością złożoną z dwóch osób, która wymaga tak intymnej i całkowitej relacji, że nie może być dzielona z innymi”. Dlatego też spośród dwóch zasadniczych właściwości więzi małżeńskiej – jedności i nierozerwalności – to pierwsza stanowi podstawę drugiej. Wierność jest możliwa tylko w oparciu o wybraną i odnawianą jedność. Tylko w ten sposób miłość małżeńska staje się rzeczywistością dynamiczną, powołaną do ciągłego wzrostu i rozwoju w czasie, w „obietnicy nieskończoności”.

 

Od Księgi Rodzaju do nauczania papieży

Warto podkreślić, że Nota zawiera również obszerny excursus teologiczny, filozoficzny i poetycki na temat monogamii, począwszy od 2. rozdziału Księgi Rodzaju („stają się jednym ciałem”) poprzez Ojców Kościoła, w tym św. Augustyna, który opisuje piękno jedności małżeńskiej jako „wspólną drogę, ramię w ramię”. Nie brakuje również odniesień do głównych wypowiedzi Magisterium w tej sprawie: od Leona XIII, który łączy obronę monogamii z obroną godności kobiety, po Piusa XI, autora encykliki Casti connubii. Liczne są również cytaty z Soboru Watykańskiego II, w których podkreśla się, że miłość monogamiczna jest odzwierciedleniem „równej godności obojga małżonków”.

 

Paweł VI i Jan Paweł II

Dodatkowe punkty do refleksji wynikają z fragmentów encykliki "Humanae vitae" św. Pawła VI, który podkreśla znaczenie prokreacyjne małżeństwa, ale jednocześnie wskazuje na inne, nierozerwalnie związane z pierwszym, znaczenie jednoczące. Święty Jan Paweł II przypomina natomiast o „hermeneutyce daru”: człowiek, stworzony na obraz Boga, został powołany do daru z siebie wobec drugiego i tylko w tym darze realizuje prawdziwy sens swojego istnienia. Ponadto, ponieważ Bóg stworzył człowieka na swój obraz, tworząc go mężczyzną i kobietą, wynika stąd, że „ludzkość, aby upodobnić się do Boga, ukazuje się jako para”.

 

Karol Wojtyła

Karol Wojtyła powraca również do refleksji filozoficznej, którą prowadził jako biskup, w szczególności do „zasady personalistycznej”, która wymaga „traktowania osoby zgodnie z jej bytem”, a nie jako „przedmiotu służącego innej osobie”, jak ma to miejsce w przypadku poligamii. Jednocześnie przyszły papież odrzuca rygorystyczną tezę, która postrzega seksualność małżeńską wyłącznie jako środek służący prokreacji, wskazując, że „istnieje radość zgodna” zarówno z jednością fizyczną, jak i z godnością osoby. Ponieważ drugiego człowieka można kochać jako osobę i „jednocześnie go pragnąć”.

 

Benedykt XVI i Franciszek

Dokument odwołuje się także do "Deus caritas est" i "Amoris laetitia". Pierwsza encyklika Benedykta XVI przypomina, że małżeństwo „oparte na miłości wyłącznej i definitywnej staje się obrazem relacji Boga do Jego ludu, i odwrotnie: sposób, w jaki miłuje Bóg, staje się miarą ludzkiej miłości”. Z adhortacji apostolskiej papieża Franciszka odwołano się w szczególności do rozdziału IV, zawierający opis miłości małżeńskiej.

 

Leon XIV

Z kolei Leon XIV jest cytowany przede wszystkim w przesłaniu z okazji dziesiątej rocznicy kanonizacji Louisa i Zélie Martin, rodziców św. Teresy od Dzieciątka Jezus. Papież opisuje ich jako „wzór wierności i troski o drugiego człowieka; gorliwości i wytrwałości w wierze; chrześcijańskiego wychowywania dzieci, hojności w okazywaniu miłosierdzia i sprawiedliwości społecznej; wzór również zaufania w próbie”.

 

Niektórzy filozofowie XX wieku

Dokument przytacza następnie myśli niektórych filozofów XX wieku, takich jak Emmanuel Lévinas, który postrzega wyłączność związku małżeńskiego jako „spotkanie twarzą w twarz”, które „domaga się dla siebie wyłącznej i nieprzenoszalnej poza tę «naszą dwójkę» wzajemnej przynależności”. Wynika z tego, że „poligamia, cudzołóstwo lub poliamoria opierają się na złudzeniu, że intensywność związku można znaleźć w kolejnych twarzach”. Natomiast myśliciel Jacques Maritain przypomina koncepcję miłości jako „całkowitego i nieodwołalnego oddania się sobie nawzajem”, poszukiwania dobra drugiej osoby aż do całkowitego zjednoczenia z Bogiem.

 

Słowo poetyckie

Oddzielny rozdział poświęcono „słowu poetyckiemu”: słynne wersy autorów takich jak Whitman, Neruda, Montale, Tagore czy Dickinson pogłębiają poczucie przynależności, jakie towarzyszy „nam dwojgu”, odczuwane jako całkowite, niezniszczalne i nieprzenoszalne. Bo w końcu, jak mówił św. Augustyn: „Daj mi człowieka, który kocha, a poczuje, o czym mówię”.

Isabella Piro, Vatican News PL


 

POLECANE
Draghi wezwał do utworzenia Stanów Zjednoczonych Europy z ostatniej chwili
Draghi wezwał do utworzenia Stanów Zjednoczonych Europy

Jak informuje włoski portal EUNews, autor raportu o konkurencyjności Mario Draghi wezwał do utworzenia Stanów Zjednoczonych Europy.

Robert Bąkiewicz: Skandaliczne działania Policji ws. ataku koktajlami Mołotowa na działaczy ROG wideo
Robert Bąkiewicz: Skandaliczne działania Policji ws. ataku koktajlami Mołotowa na działaczy ROG

Jak poinformował Robert Bąkiewicz (Ruch Obrony Granic) na antenie Telewizji Republika, Policja wstępnie kwalifikuje nocny atak koktajlami Mołotowa na dom Beaty i Roberta Fijałkowskich jako... "zniszczenie mienia", a nie próbę zabójstwa.

Wojna z ICE. Donald Trump obiecał powstrzymanie nielegalnej imigracji i to robi tylko u nas
Wojna z ICE. Donald Trump obiecał powstrzymanie nielegalnej imigracji i to robi

Donald Trump wygrał wybory prezydenckie obiecując powstrzymanie nielegalnej imigracji oraz deportowanie nielegalnych imigrantów. W pierwszej kolejności tych, którzy popełnili przestępstwa.

Wnuk Więźnia: Auschwitz nie wolno zamykać przed Rodzinami Ofiar tylko u nas
Wnuk Więźnia: Auschwitz nie wolno zamykać przed Rodzinami Ofiar

Niedawno minęło 81 lat od otwarcia bram piekła Auschwitz. 31 lat temu stałem tu razem z moim dziadkiem, Śp. Józefem Konradem Cezakiem.

Wielka umowa handlowa USA - Indie z ostatniej chwili
Wielka umowa handlowa USA - Indie

Prezydent USA Donald Trump poinformował w poniedziałek o zawarciu porozumienia handlowego z Indiami, które obniży cła na towary z Indii z 25 do 18 proc. Trump powiedział też, że premier kraju Narendra Modi zobowiązał się wstrzymać zakupy rosyjskiej ropy naftowej.

Prezydent ułaskawił trzy osoby z ostatniej chwili
Prezydent ułaskawił trzy osoby

Postanowieniami z dnia 2 lutego 2026 r. Prezydent RP Karol Nawrocki zastosował prawo łaski w stosunku do trzech osób – poinformował na platformie X rzecznik prasowy prezydenta Karola Nawrockiego dr Rafał Leśkiewicz.

Dron wylądował w jednostce wojskowej obok magazynu z uzbrojeniem z ostatniej chwili
Dron wylądował w jednostce wojskowej obok magazynu z uzbrojeniem

Jak poinformowało Radio Zet, w ubiegłą środę w jednostce wojskowej w Przasnyszu wylądował dron nieznanego pochodzenia. Upadł obok składu uzbrojenia. Żandarmeria Wojskowa prowadzi dochodzenie w tej sprawie.

Współpraca niemiecko-włoska. Z dużej chmury mały deszcz tylko u nas
Współpraca niemiecko-włoska. Z dużej chmury mały deszcz

Premier Giorgia Meloni i kanclerz Friedrich Merz stanęli 23 stycznia w obliczu kamer i podkreślili współpracę obu narodów, świętując 75. rocznicę nawiązania stosunków dyplomatycznych oraz przeprowadzając konsultacje międzyrządowe.

Neokomuniści nie kryją się już z planem „wielkiej podmiany” narodów w Europie tylko u nas
Neokomuniści nie kryją się już z planem „wielkiej podmiany” narodów w Europie

O planach „wielkiej podmiany” narodów w Europie słyszałam już wiele lat temu. Mówiło się o tym w Parlamencie Europejskim, ale i w kręgach służb specjalnych. Jeden z agentów brytyjskiego wywiadu miał stwierdzić podczas suto zakrapianej imprezy, że należy sprowadzać migrantów, ponieważ „there will be more shit to govern” (będzie więcej gówna do rządzenia nim).

Nieoficjalnie: Rozmowy USA–Iran coraz bliżej. Witkoff spotka się z szefem irańskiego MSZ z ostatniej chwili
Nieoficjalnie: Rozmowy USA–Iran coraz bliżej. Witkoff spotka się z szefem irańskiego MSZ

Specjalny wysłannik prezydenta USA Donalda Trumpa Steve Witkoff ma w piątek spotkać się w Stambule z szefem MSZ Iranu Abbasem Aragczim na rozmowy o potencjalnym porozumieniu nuklearnym - donosi w poniedziałek portal Axios. Byłoby to pierwsze spotkanie przedstawicieli dwóch krajów od ataku USA na Iran w 2025 roku.

REKLAMA

"Jedno ciało. Pochwała monogamii". Dykasteria Nauki Wiary opublikowała notę nt. małżeństwa

Upubliczniony dziś dokument Dykasterii Nauki Wiary, zatytułowany „Una caro. Elogio della monogamia” (Jedno ciało. Pochwała monogamii), poświęcony jest małżeństwu jako wyłącznej i wzajemnej przynależności dwojga partnerów, którzy obdarzając się sobą nawzajem w pełni otwierają się zarazem na nieskończoność i doznają wolności. Nota podkreśla znaczenie miłości małżeńskiej i wrażliwości na ubogich, a zarazem jednoznacznie potępia wszelką przemoc – fizyczną i psychiczną – przypominając, że „małżeństwo nie jest posiadaniem”.
Małżeństwo
Małżeństwo / pixabay.com/OlcayErtem

Co musisz wiedzieć: 

  • Dziś, tj. 25 listopada, opublikowana została nowa nota doktrynalna Dykasterii Nauki Wiary;
  • Poświęcony małżeństwu dokument zatytułowano „Una caro. Elogio della monogamia” (Jedno ciało. Pochwała monogamii);
  • W dokumencie wyjaśniono, że pełnego i całkowitego daru z siebie można udzielić tylko jednemu partnerowi; inaczej dar ten staje się niepełny i nie szanuje godności drugiej osoby;
  • Nota podejmuje szereg tematów istotnych dla wyjaśnienia specyfiki monogamicznego małżeństwa a także nauczenia Biblii oraz chrześcijańskich myślicieli i papieży w tym temacie.

 

W czasach indywidualizmu i konsumpcjonizmu Dykasteria wzywa do wychowywania młodych do miłości rozumianej jako odpowiedzialność i nadzieja pokładana w drugim człowieku.

„Nierozerwalna jedność” - tak Nota doktrynalna Dykasterii Nauki Wiary (definiuje małżeństwo, czyli jako „związek wyłączny i wzajemną przynależność”. Nieprzypadkowo dokument ten – zatwierdzony przez Leona XIV 21 listopada, w dniu liturgicznego wspomnienia Ofiarowania Najświętszej Maryi Panny, i przedstawiony mediom 25 listopada – nosi tytuł "Uno caro" (jedno ciało). Pochwała monogamii”. W dokumencie wyjaśniono, że pełnego i całkowitego daru z siebie można udzielić tylko drugiej jednej osobie; inaczej dar ten staje się niepełny i nie szanuje godności partnera.

 

Powody powstania dokumentu

U podstaw tekstu leżą trzy główne powody. Jak pisze wprowadzeniu kard. prefekt Víctor Manuel Fernández, pierwszą z nich jest troska o współczesny „globalny kontekst rozwoju potęgi technologicznej”, który skłania człowieka do postrzegania siebie jako „istoty pozbawionej ograniczeń”, a tym samym oddalającej się od wartości miłości wyłącznej, zarezerwowanej dla jednej osoby.

W dokumencie nawiązano również do rozmów prowadzonych z biskupami afrykańskimi na temat poligamii, przypominając, że „pogłębione badania nad kulturami afrykańskimi” obalają „powszechne przekonanie”, jakoby małżeństwo monogamiczne było w tych kulturach czymś wyjątkowym. Wreszcie, tekst odnotowuje w krajach Zachodu wzrost zjawiska „poliamorii”, czyli publicznych form związków niemających charakteru monogamicznego.

 

Jedność małżeńska a zjednoczenie Chrystusa z Kościołem

W tym kontekście dokument podkreśla piękno jedności małżeńskiej, która „z pomocą łaski” odzwierciedla również „zjednoczenie Chrystusa z Jego umiłowaną oblubienicą, Kościołem”. Nota, która jest adresowana przede wszystkim do biskupów — jak zaznacza kard. Fernández — ma również pomóc osobom młodym, narzeczonym i małżonkom w dostrzeżeniu „bogactwa” chrześcijańskiego małżeństwa oraz zachęcić do „spokojnej refleksji i pogłębionej, długotrwałej pracy nad tym tematem”.

 

Przynależność oparta na dobrowolnej zgodzie

Podzielony na siedem rozdziałów oraz wnioski, dokument potwierdza, że monogamia nie jest ograniczeniem, ale możliwością miłości, która otwiera się na wieczność. Dwa elementy mają tu decydujące znaczenie: wzajemna przynależność i miłość małżeńska. Pierwsza, „oparta na dobrowolnej zgodzie” obojga małżonków, jest odzwierciedleniem jedności trynitarnej i staje się „silną motywacją dla trwałości związku”. Chodzi o „przynależność serca, tam, gdzie tylko Bóg widzi” i gdzie tylko On może wejść „nie naruszając wolności i tożsamości osoby”.

 

Nie naruszać wolności innych

W tym rozumieniu „wzajemna przynależność właściwa dla wyłącznej miłości wzajemnej wymaga delikatnej troski, świętej bojaźni przed profanowaniem wolności drugiej osoby, która posiada taką samą godność, a zatem takie same prawa”. Kto kocha, wie, że „druga osoba nie może być środkiem do zaspokojenia własnych niezaspokojonych potrzeb” i wie, że własnej pustki nie należy nigdy wypełniać „poprzez dominację nad drugą osobą”. W tym kontekście Nota wyraża ubolewanie z powodu „wielu form niezdrowych pragnień, które prowadzą do różnych form jawnej lub subtelnej przemocy, ucisku, presji psychicznej, kontroli, a w końcu tłamszenia” drugiej osoby. Jest to „brak szacunku i czci wobec godności drugiej osoby”.

 

Małżeństwo nie jest posiadaniem

Zdrowe „my dwoje” oznacza „wzajemność dwóch wolności, które nigdy nie są naruszane, lecz wybierają się nawzajem, pozostawiając zawsze bezpieczną granicę, której nie można przekroczyć”. Dzieje się tak, gdy „osoba nie zatraca się w związku, nie stapia się z ukochaną osobą”, szanując każdą zdrową miłość, „która nigdy nie ma na celu pochłonięcia drugiej osoby”.

Nota podkreśla, że małżonkowie powinni być gotowi „zrozumieć i zaakceptować” moment refleksji lub potrzebę przestrzeni, samotności czy autonomii zgłoszoną przez jednego z nich, ponieważ „małżeństwo nie jest posiadaniem”, nie jest „roszczeniem do absolutnego spokoju”, ani całkowitym uwolnieniem od samotności (tylko Bóg może wypełnić pustkę, którą odczuwa człowiek), lecz zaufaniem i zdolnością do stawiania czoła nowym wyzwaniom.

Jednocześnie zachęca się małżonków, aby nie odrzucali siebie nawzajem, bo „gdy dystans staje się zbyt częsty, «my dwoje» naraża się na możliwe znikniecie”. Szczera rozmowa pozwali natomiast uleczyć przyczyny wzajemnego oddalenia i znaleźć właściwą równowagę.

 

Modlitwa, cenny środek do wzrostu w miłości

Wzajemna przynależność wyraża się także we wzajemnej pomocy małżonków w dojrzewaniu jako osoby.  Modlitwa jest w tym „cennym środkiem”, dzięki któremu para może uświęcać się i wzrastać w miłości. W ten sposób realizuje się miłość małżeńska, rozumiana jako „jednocząca moc”, „uczuciowa, wierna i całkowita”, „dar Boży”, o który prosimy w modlitwie i który jest pielęgnowany w życiu sakramentalnym, a który właśnie w małżeństwie staje się „największą przyjaźnią” między dwoma bliskimi sobie sercami, „bliźnimi”, którzy się kochają i czują się ze sobą „jak w domu”.

 

Płciowość i płodność

Dzięki przemieniającej mocy miłości możliwe jest postrzeganie płciowości „w ciele i duszy” – nie jako impulsu czy sposobu rozładowania napięcia, ale jako „wspaniałego daru Boga”, który prowadzi do wzajemnego daru z siebie oddaniu siebie i dobra drugiego człowieka, przyjmowanego w całej jego osobie. Miłość małżeńska przejawia się również w płodności, „chociaż nie oznacza to, że musi to być wprost celem każdego aktu seksualnego”. Przeciwnie, małżeństwo zachowuje swój istotny charakter, także wtedy, gdy jest bezdzietne. Dokument przypomina również o zasadności poszanowania naturalnych okresów niepłodności.

 

Media społecznościowe i pilna potrzeba nowej pedagogii

Jak jednak można zachować wierną miłość „w kontekście postmodernistycznego indywidualizmu konsumpcyjnego”, który neguje jednoczący cel płciowości i małżeństwa? Odpowiedź, wskazuje dokument, znajduje się w wychowaniu: „Świat mediów społecznościowych, w którym zanika skromność, a mnożą się przemoc symboliczna i seksualna, pokazuje pilną potrzebę nowej pedagogii”.

Należy zatem „przygotować młode pokolenia do przyjęcia doświadczenia miłości jako tajemnicy antropologicznej”, ukazując miłość nie jako zwykły popęd, ale jako wezwanie do odpowiedzialności i „zdolność do nadziei całej osoby”. Wychowanie do monogamii nie jest „archaizmem” ani „moralnym przymusem”, lecz stanowi „inicjację do wielkiej miłości, która przekracza natychmiastowość” i w pewien sposób zapowiada „samą tajemnicę Boga”.

 

Troska o ubogich – „antidotum” na endogamię

Miłość małżeńska przejawia się również w parach, które nie zamykają się w swoim indywidualizmie, ale otwierają się na wspólne projekty, aby „uczynić coś dobrego dla społeczności i dla świata”, ponieważ „człowiek realizuje się, wchodząc w relacje z innymi i z Bogiem”. W przeciwnym razie jest to tylko egoizm, autoreferencyjność, endogamia, której należy przeciwdziałać, na przykład poprzez praktykowanie „społecznego wymiaru” pary, która wspólnie angażuje się w dążenie do dobra wspólnego.

W tym kontekście kluczowe znaczenie ma troska o ubogich, którzy – jak stwierdził Leon XIV – są „kwestią rodzinną” chrześcijanina, a nie tylko „problemem społecznym”.

 

Miłość małżeńska jako obietnica nieskończoności

Na zakończenie Nota podkreśla, że „każde autentyczne małżeństwo jest jednością złożoną z dwóch osób, która wymaga tak intymnej i całkowitej relacji, że nie może być dzielona z innymi”. Dlatego też spośród dwóch zasadniczych właściwości więzi małżeńskiej – jedności i nierozerwalności – to pierwsza stanowi podstawę drugiej. Wierność jest możliwa tylko w oparciu o wybraną i odnawianą jedność. Tylko w ten sposób miłość małżeńska staje się rzeczywistością dynamiczną, powołaną do ciągłego wzrostu i rozwoju w czasie, w „obietnicy nieskończoności”.

 

Od Księgi Rodzaju do nauczania papieży

Warto podkreślić, że Nota zawiera również obszerny excursus teologiczny, filozoficzny i poetycki na temat monogamii, począwszy od 2. rozdziału Księgi Rodzaju („stają się jednym ciałem”) poprzez Ojców Kościoła, w tym św. Augustyna, który opisuje piękno jedności małżeńskiej jako „wspólną drogę, ramię w ramię”. Nie brakuje również odniesień do głównych wypowiedzi Magisterium w tej sprawie: od Leona XIII, który łączy obronę monogamii z obroną godności kobiety, po Piusa XI, autora encykliki Casti connubii. Liczne są również cytaty z Soboru Watykańskiego II, w których podkreśla się, że miłość monogamiczna jest odzwierciedleniem „równej godności obojga małżonków”.

 

Paweł VI i Jan Paweł II

Dodatkowe punkty do refleksji wynikają z fragmentów encykliki "Humanae vitae" św. Pawła VI, który podkreśla znaczenie prokreacyjne małżeństwa, ale jednocześnie wskazuje na inne, nierozerwalnie związane z pierwszym, znaczenie jednoczące. Święty Jan Paweł II przypomina natomiast o „hermeneutyce daru”: człowiek, stworzony na obraz Boga, został powołany do daru z siebie wobec drugiego i tylko w tym darze realizuje prawdziwy sens swojego istnienia. Ponadto, ponieważ Bóg stworzył człowieka na swój obraz, tworząc go mężczyzną i kobietą, wynika stąd, że „ludzkość, aby upodobnić się do Boga, ukazuje się jako para”.

 

Karol Wojtyła

Karol Wojtyła powraca również do refleksji filozoficznej, którą prowadził jako biskup, w szczególności do „zasady personalistycznej”, która wymaga „traktowania osoby zgodnie z jej bytem”, a nie jako „przedmiotu służącego innej osobie”, jak ma to miejsce w przypadku poligamii. Jednocześnie przyszły papież odrzuca rygorystyczną tezę, która postrzega seksualność małżeńską wyłącznie jako środek służący prokreacji, wskazując, że „istnieje radość zgodna” zarówno z jednością fizyczną, jak i z godnością osoby. Ponieważ drugiego człowieka można kochać jako osobę i „jednocześnie go pragnąć”.

 

Benedykt XVI i Franciszek

Dokument odwołuje się także do "Deus caritas est" i "Amoris laetitia". Pierwsza encyklika Benedykta XVI przypomina, że małżeństwo „oparte na miłości wyłącznej i definitywnej staje się obrazem relacji Boga do Jego ludu, i odwrotnie: sposób, w jaki miłuje Bóg, staje się miarą ludzkiej miłości”. Z adhortacji apostolskiej papieża Franciszka odwołano się w szczególności do rozdziału IV, zawierający opis miłości małżeńskiej.

 

Leon XIV

Z kolei Leon XIV jest cytowany przede wszystkim w przesłaniu z okazji dziesiątej rocznicy kanonizacji Louisa i Zélie Martin, rodziców św. Teresy od Dzieciątka Jezus. Papież opisuje ich jako „wzór wierności i troski o drugiego człowieka; gorliwości i wytrwałości w wierze; chrześcijańskiego wychowywania dzieci, hojności w okazywaniu miłosierdzia i sprawiedliwości społecznej; wzór również zaufania w próbie”.

 

Niektórzy filozofowie XX wieku

Dokument przytacza następnie myśli niektórych filozofów XX wieku, takich jak Emmanuel Lévinas, który postrzega wyłączność związku małżeńskiego jako „spotkanie twarzą w twarz”, które „domaga się dla siebie wyłącznej i nieprzenoszalnej poza tę «naszą dwójkę» wzajemnej przynależności”. Wynika z tego, że „poligamia, cudzołóstwo lub poliamoria opierają się na złudzeniu, że intensywność związku można znaleźć w kolejnych twarzach”. Natomiast myśliciel Jacques Maritain przypomina koncepcję miłości jako „całkowitego i nieodwołalnego oddania się sobie nawzajem”, poszukiwania dobra drugiej osoby aż do całkowitego zjednoczenia z Bogiem.

 

Słowo poetyckie

Oddzielny rozdział poświęcono „słowu poetyckiemu”: słynne wersy autorów takich jak Whitman, Neruda, Montale, Tagore czy Dickinson pogłębiają poczucie przynależności, jakie towarzyszy „nam dwojgu”, odczuwane jako całkowite, niezniszczalne i nieprzenoszalne. Bo w końcu, jak mówił św. Augustyn: „Daj mi człowieka, który kocha, a poczuje, o czym mówię”.

Isabella Piro, Vatican News PL



 

Polecane