Erika Kirk wykończy ruch MAGA?

„Ameryka też się sypie, to osobny rozdział/ Bill Clinton palił trawę, ale się nie zaciągał” – śpiewał Kazik już dekady temu. I od tamtej pory niewiele się chyba zmieniło, Ameryka się sypie, ale trwa, a Bill Clinton pewnie nadal pali trawę. Sypie się chyba także niestety ruch MAGA, który był nadzieją dla Amerykanów na powrót do względnej normalności.
Erika Kirk i JD Vance
Erika Kirk i JD Vance / Screenshot z kanału WREG News Channel 3 na YT

Co musisz wiedzieć:

  • W opinii autorki ruch MAGA traci wiarygodność z powodu niespełnionych obietnic Trumpa oraz niejasności wokół zabójstwa Charliego Kirka.
  • Erika Kirk swoją postawą po śmierci męża i relacją z J.D. Vance’em wywołała skandal.
  • Kryzys MAGA otwiera drogę dla silnej lewicy w USA, czego symbolem jest zwycięstwo Zohrana Mamdaniego w Nowym Jorku.

 

America First?

Trump szedł po władzę z hasłem: „America First”, deklarował zakończenie wojen (w tym tej na Ukrainie – tu obiecywał nawet zażegnanie konfliktu w 24 godziny), położenie kresu nielegalnej imigracji, rozliczenie afer – w tym tej najsłynniejszej dotyczącej Jeffreya Epsteina, zapewniał, że rozliczy odpowiedzialnych za dramaty związane z niepotrzebnymi obostrzeniami pandemicznymi, deklarował położenie kresu ekspansji ideologii LGTBQ etc.

Co z tego zostało? Niestety, nie za wiele. Amerykanie sympatyzujący z ruchem MAGA zarzucają Trumpowi, że nie tylko nie doprowadził do zakończenia wojen, ale także rozognił konflikt na Bliskim Wschodzie. Wynegocjonowane przez niego zawieszenie broni uważają za iluzoryczne, a stopień uwikłania Stanów Zjednoczonych w militarną i polityczną ochronę interesów Beniamina Netanjahu kazał części komentatorów zmienić nazwę ruchu MAGA na ruch MIGA (Make Israel Great Again).

 

Charlie Kirk i przyszłość MAGA

Punktem zwrotnym dla zaplecza Trumpa stała się sytuacja związana z konserwatywną organizacją o nazwie – nomem omen – Turning Point USA (Punt Zwrotny USA) i publicznym zabójstwem jej młodego lidera Charliego Kirka. Z początku przedstawiano tę zbrodnię jako akt szaleństwa samotnego, tęczowego wilka – 22-letniego Tylera Robinsona. Miał on rzekomo nienawidzić Kirka z powodu jego konserwatyzmu i walki z ideologią gender. Szybko jednak okazało się, że w oficjalnej narracji w sprawie tego morderstwa nie zgadza się właściwie nic – począwszy od rzekomo użytego przez Robinsona kalibru pocisku, który zdaniem wypowiadających się publicznie emerytowanych funkcjonariuszy służb specjalnych byłby w stanie rozwalić na kawałki nie tylko młodego mężczyznę, ale i łosia. Tymczasem pocisk nie tylko nie odstrzelił Charliemu głowy, ale nawet nie spowodował rany wylotowej – tłumaczono to tym, że młode kości Kirka były tak gęste, że zatrzymały kulę wewnątrz ciała.

Nieścisłości w tej sprawie jest o wiele więcej i co rusz pojawiają się kolejne. Agentom federalnym nie wierzy w tej kwestii już prawie nikt, a niezależne śledztwo dziennikarskie prowadzi przyjaciółka Charliego – Candace Owens. Zadeklarowała ona publicznie, że dopóki rząd nie wyjaśni w rzetelny sposób tej sprawy, nie zamierza ona tracić ani chwili na działania na rzecz ruchu MAGA – którego była kiedyś, wspólnie z Charliem, jednym z filarów. Wyraziła także zdziwienie tym, że tak mało niegdysiejszych „przyjaciół” Kirka, na czele z Donaldem Trumpem, dąży do wyjaśnienia prawdy o okolicznościach jego śmierci, a tak wielu staje w wyścigu po polityczną schedę po aktywiście.

 

J.D. + E.K. = WNM (Wielka Nieskończona Miłość)?

To nie jedyne kłopoty ruchu MAGA. Oliwy do ognia dolała sama wdowa po Charliem Erika Kirk. „Każdy przeżywa żałobę inaczej” – mówili konserwatyści przez pierwsze dwa tygodnie, próbując tłumaczyć jej dziwaczne zachowania. Po „inbie” z J.D. Vance’em już nie próbują udawać ślepych. Candace Owens milczy wprawdzie w sprawie Eriki dyplomatycznie, jednak inni komentatorzy nie zostawiają na niej suchej nitki. W zniesmaczeniu zachowaniem Eriki zjednoczyli się Republikanie i Demokraci. Wielu obstawia, że tak jak J.D. Vance rozpoczął starania o prezydenturę w roku 2028, tak Erika rozpoczęła starania o J.D. Vance’a. A on nie pozostaje na te zabiegi obojętny.

„Wesoła wdówka”, która zaraz po śmierci Charliego objęła szefostwo w prowadzonej wcześniej przez niego organizacji, najpierw wystąpiła u boku Donalda Trumpa na uroczystości, która miała w teorii upamiętnić Charliego Kirka, w praktyce jednak przypominała jednak wiec polityczny zorganizowany z rozmachem i fajerwerkami – i to dosłownie. Kilka dni po śmierci męża Erika przemawiała na wiecu przez pół godziny, skupiając się na kwestii zapewnienia kontynuacji działania organizacji Turning Point USA, a następnie rozpoczęła tour po mediach, gdzie – nie dało się już tego nie zauważać – po prostu promieniała, śmiała się, błyszczała i tryskała energią.

 

Znaczący występ

Najwytrwalsi zwolennicy teorii, że „każdy przeżywa żałobę inaczej”, próbowali to tłumaczyć jej niezłomną wiarą w życie wieczne i pewnością, że Charlie nadal jej towarzyszy, tyle że już z zaświatów. Kiedy jednak nadszedł słynny już wiec zorganizowany przez Turning Point USA na Uniwersytecie w Missisipi, na którym Erika wystąpiła wspólnie z wiceprezydentem J.D. Vance’em, zamilkli już nawet najwytrwalsi obrońcy.

– Nikt nigdy nie zastąpi mojego męża. Ale widzę pewne podobieństwa między moim mężem a J.D. Naprawdę. I dlatego czuję się tak szczęśliwa, że mogę go dziś wieczorem zaprosić [na scenę – przyp. aut.]

– powiedziała głosem Marilyn Monroe śpiewającej „Happy birthday, Mr. President” tradycyjnie już promieniejąca „wesoła wdówka” ubrana w błyszczące, obcisłe, czarne skórzane spodnie.

Usha z wozu...

Kiedy na scenie pojawił się J.D., wymienili z Eriką „rozwodowy” uścisk, kiedy to wdowa po Charliem Kirku położyła dłoń na włosach wiceprezydenta, a on z kolei objął jej plecy, przesuwając następnie ręce w kierunku jej bioder. Potem zrobiło się jeszcze dziwniej. J.D. na zadane z sali pytanie o to, czy nie przeszkadza mu, że jego żona Usha jest innego wyznania niż on, odpowiedział, że postanowili wychowywać dzieci w wierze katolickiej i że owszem, chciałby, żeby przyjęła ją także jego żona, ale jeśli się na to nie zdecyduje, to przecież Bóg mówi, że każdy z nas jest wolnym człowiekiem. Zabrzmiało to dość zimno i obcesowo, a niektórzy zaczęli się w tej wypowiedzi dopatrywać nawet zapowiedzi rozwodu Vance’a z Ushą. Nietrudno domyślić się ewentualnych politycznych konsekwencji tego kroku, zwłaszcza wśród społeczności imigrantów.
Usha z wozu, Vance’owi lżej?

– Hinduska żona Vance’a stanowi dla niego obciążenie w jego karierze politycznej

– uważa lewicowy dziennikarz David Pakman.

– Zaplecze ruchu MAGA będzie się domagać od niego spójności ideologicznej i jeśli będzie chciał wystartować w wyborach prezydenckich w 2028 roku – a nie ukrywa, że tego chce – będzie musiał skłonić Ushę do przejścia na katolicyzm albo się z nią rozstać

– stwierdza komentator. Tiktokowy kanał Digital Social Hour (i wiele innych) zadaje także ciekawe pytania o polityczny rodowód Eriki, która wywodzi się z rodziny o licznych powiązaniach z amerykańskim wywiadem wojskowym. Internauci zwracają także uwagę na to, że Erika znała Donalda Trumpa na długo przedtem, zanim poznała Charliego Kirka, i że już w 2012 roku zwyciężyła w organizowanym przez niego konkursie piękności, otrzymując wówczas koronę Miss stanu Arizona.

 

Nadchodzą radykałowie?

Po wiecu Turnig Point USA z udziałem J.D. Vance’a sieć zalały filmiki, na których jego żona wygląda na zmęczoną i nieszczęśliwą. Oczywiście może to nic nie znaczyć, każdemu przecież da się zrobić zdjęcie na poparcie dowolnej tezy, ale w Stanach Zjednoczonych, w których polityka stanowi wielkie show, nie może to przejść bez echa. Dodatkowo ze smutną twarzą Ushy jaskrawo kontrastuje promienne i rumiane lico Eriki. Co będzie dalej? Show must go on.

Oglądałoby się to jak wciągający serial w rodzaju „Gry o tron”, jest to jednak rzeczywistość polityczna największego światowego mocarstwa. Jeśli ruch MAGA straci wiarygodność – a jest na jak najlepszej do tego drodze – ręce mogą zacierać nie tylko Demokraci, ale i polityczni radykałowie, tym razem z lewicowej flanki. Zwiastunem tych zmian jest wygrana w wyborach na burmistrza Nowego Jorku Zohrana Mamdaniego, który łączy w sobie chyba wszystko to, z czym walczył ruch MAGA – skrajną lewicowość, poglądy komunistyczne, wyznawanie islamu, proaborcyjność oraz pełne wsparcie dla operacji zmiany płci dla pragnących tego nastolatków i finansowanie ich z budżetu państwa. Jeśli wygrana Mamdaniego to nie „wypadek przy pracy”, ale faktyczny zwiastun zmian (na co niestety ruch MAGA, a głównie jego prominentni beneficjenci, tacy jak Donald Trump i J.D. Vance, ciężko „zapracowali”), czas na zmianę hasła amerykańskich konserwatystów. Darujmy już sobie „Make America Great Again” i módlmy się z pokorą: „God Save America”.

 


 

POLECANE
Brutalny napad na Podkarpaciu: Skrępowali, torturowali i polewali wrzątkiem. Ukraińcy trafili do aresztu z ostatniej chwili
Brutalny napad na Podkarpaciu: Skrępowali, torturowali i polewali wrzątkiem. Ukraińcy trafili do aresztu

Brutalny napad w Soninie przez wiele miesięcy pozostawał niewyjaśniony. Teraz policja poinformowała o zatrzymaniu trzech obywateli Ukrainy.

Szwedzka nauczycielka przerażona polskim podręcznikiem do geografii. Przesiąknięty nacjonalizmem z ostatniej chwili
Szwedzka nauczycielka przerażona polskim podręcznikiem do geografii. "Przesiąknięty nacjonalizmem"

Szwedzka nauczycielka po wizycie w Krakowie nie kryła zaskoczenia polskim podręcznikiem do geografii.

Dwie Heleny Wolińskie. Operacja ocieplania wizerunku komunistycznego potwora tylko u nas
Dwie Heleny Wolińskie. Operacja ocieplania wizerunku komunistycznego potwora

Jedna Helena Wolińska to ta, która jest bohaterką – razem z mężem Włodzimierzem Brusem - wydanej właśnie książki „Stygmat”. Osoba ciepła, kochająca, rodzinna, w końcu – co najważniejsze - ofiara komunizmu. Druga Helena Wolińska to stalinowska prokurator wojskowa, potwór w mundurze, inkwizytorka, bestia.

Polacy krytycznie oceniają Tuska. Sondaż nie pozostawia złudzeń z ostatniej chwili
Polacy krytycznie oceniają Tuska. Sondaż nie pozostawia złudzeń

Najnowsze badanie pracowni IBRiS dla Onetu pokazuje wyraźny problem wizerunkowy premiera Donalda Tuska – w ocenie respondentów dominują odpowiedzi krytyczne.

IMGW wydał nowy komunikat. Oto co nas czeka z ostatniej chwili
IMGW wydał nowy komunikat. Oto co nas czeka

Sobota przyniesie dużo słońca i nawet 19 st. C, ale na zachodzie pojawią się opady i możliwe burze. W niedzielę więcej chmur i deszczu – informuje w najnowszym komunikacie Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej.

Ambasada USA ostrzelana. Nad budynkiem unosi się dym z ostatniej chwili
Ambasada USA ostrzelana. Nad budynkiem unosi się dym

Agencja Reutera poinformowała w sobotę, że irański pocisk rakietowy trafił w ambasadę USA w stolicy Iraku, Bagdadzie. Nie wiadomo na razie, czy ktoś ucierpiał w wyniku ataku.

Eksplozja w szkole w Amsterdamie. Władze zabrały głos z ostatniej chwili
Eksplozja w szkole w Amsterdamie. Władze zabrały głos

W Amsterdamie doszło do eksplozji przy żydowskiej szkole w dzielnicy Buitenveldert.

USA zbombardowały wyspę Chark. Strzał ostrzegawczy z ostatniej chwili
USA zbombardowały wyspę Chark. "Strzał ostrzegawczy"

Przez irańską wyspę Chark, zaatakowaną w piątek przez USA, przechodzi 80-90 proc. eksportu ropy Iranu. Prezydent USA Donald Trump zapewnił, że tamtejsze obiekty naftowe nie zostały zniszczone, lecz może zrewidować swoją decyzję, jeśli cieśnina Ormuz będzie dalej blokowana. Axios ocenił, że atak był „strzałem ostrzegawczym”.

Komunikat dla mieszkańców Warszawy z ostatniej chwili
Komunikat dla mieszkańców Warszawy

Utrudnienia na linii M2 w Warszawie. Metro kursuje w dwóch pętlach, wyłączono stacje Szwedzka i Targówek Mieszkaniowy.

Państwa narodowe są podstawą wolności tylko u nas
Państwa narodowe są podstawą wolności

Państwo narodowe, wolność słowa i niezależność energetyczna – to trzy filary, które zdominowały dyskusję podczas konferencji Alliance of Sovereign Nations 2026 w Waszyngtonie. Wystąpienia amerykańskiej kongresmen Anny Pauliny Luny oraz rumuńskiego lidera prawicy George Simiona pokazały rosnące znaczenie debat o suwerenności państw w świecie Zachodu.

REKLAMA

Erika Kirk wykończy ruch MAGA?

„Ameryka też się sypie, to osobny rozdział/ Bill Clinton palił trawę, ale się nie zaciągał” – śpiewał Kazik już dekady temu. I od tamtej pory niewiele się chyba zmieniło, Ameryka się sypie, ale trwa, a Bill Clinton pewnie nadal pali trawę. Sypie się chyba także niestety ruch MAGA, który był nadzieją dla Amerykanów na powrót do względnej normalności.
Erika Kirk i JD Vance
Erika Kirk i JD Vance / Screenshot z kanału WREG News Channel 3 na YT

Co musisz wiedzieć:

  • W opinii autorki ruch MAGA traci wiarygodność z powodu niespełnionych obietnic Trumpa oraz niejasności wokół zabójstwa Charliego Kirka.
  • Erika Kirk swoją postawą po śmierci męża i relacją z J.D. Vance’em wywołała skandal.
  • Kryzys MAGA otwiera drogę dla silnej lewicy w USA, czego symbolem jest zwycięstwo Zohrana Mamdaniego w Nowym Jorku.

 

America First?

Trump szedł po władzę z hasłem: „America First”, deklarował zakończenie wojen (w tym tej na Ukrainie – tu obiecywał nawet zażegnanie konfliktu w 24 godziny), położenie kresu nielegalnej imigracji, rozliczenie afer – w tym tej najsłynniejszej dotyczącej Jeffreya Epsteina, zapewniał, że rozliczy odpowiedzialnych za dramaty związane z niepotrzebnymi obostrzeniami pandemicznymi, deklarował położenie kresu ekspansji ideologii LGTBQ etc.

Co z tego zostało? Niestety, nie za wiele. Amerykanie sympatyzujący z ruchem MAGA zarzucają Trumpowi, że nie tylko nie doprowadził do zakończenia wojen, ale także rozognił konflikt na Bliskim Wschodzie. Wynegocjonowane przez niego zawieszenie broni uważają za iluzoryczne, a stopień uwikłania Stanów Zjednoczonych w militarną i polityczną ochronę interesów Beniamina Netanjahu kazał części komentatorów zmienić nazwę ruchu MAGA na ruch MIGA (Make Israel Great Again).

 

Charlie Kirk i przyszłość MAGA

Punktem zwrotnym dla zaplecza Trumpa stała się sytuacja związana z konserwatywną organizacją o nazwie – nomem omen – Turning Point USA (Punt Zwrotny USA) i publicznym zabójstwem jej młodego lidera Charliego Kirka. Z początku przedstawiano tę zbrodnię jako akt szaleństwa samotnego, tęczowego wilka – 22-letniego Tylera Robinsona. Miał on rzekomo nienawidzić Kirka z powodu jego konserwatyzmu i walki z ideologią gender. Szybko jednak okazało się, że w oficjalnej narracji w sprawie tego morderstwa nie zgadza się właściwie nic – począwszy od rzekomo użytego przez Robinsona kalibru pocisku, który zdaniem wypowiadających się publicznie emerytowanych funkcjonariuszy służb specjalnych byłby w stanie rozwalić na kawałki nie tylko młodego mężczyznę, ale i łosia. Tymczasem pocisk nie tylko nie odstrzelił Charliemu głowy, ale nawet nie spowodował rany wylotowej – tłumaczono to tym, że młode kości Kirka były tak gęste, że zatrzymały kulę wewnątrz ciała.

Nieścisłości w tej sprawie jest o wiele więcej i co rusz pojawiają się kolejne. Agentom federalnym nie wierzy w tej kwestii już prawie nikt, a niezależne śledztwo dziennikarskie prowadzi przyjaciółka Charliego – Candace Owens. Zadeklarowała ona publicznie, że dopóki rząd nie wyjaśni w rzetelny sposób tej sprawy, nie zamierza ona tracić ani chwili na działania na rzecz ruchu MAGA – którego była kiedyś, wspólnie z Charliem, jednym z filarów. Wyraziła także zdziwienie tym, że tak mało niegdysiejszych „przyjaciół” Kirka, na czele z Donaldem Trumpem, dąży do wyjaśnienia prawdy o okolicznościach jego śmierci, a tak wielu staje w wyścigu po polityczną schedę po aktywiście.

 

J.D. + E.K. = WNM (Wielka Nieskończona Miłość)?

To nie jedyne kłopoty ruchu MAGA. Oliwy do ognia dolała sama wdowa po Charliem Erika Kirk. „Każdy przeżywa żałobę inaczej” – mówili konserwatyści przez pierwsze dwa tygodnie, próbując tłumaczyć jej dziwaczne zachowania. Po „inbie” z J.D. Vance’em już nie próbują udawać ślepych. Candace Owens milczy wprawdzie w sprawie Eriki dyplomatycznie, jednak inni komentatorzy nie zostawiają na niej suchej nitki. W zniesmaczeniu zachowaniem Eriki zjednoczyli się Republikanie i Demokraci. Wielu obstawia, że tak jak J.D. Vance rozpoczął starania o prezydenturę w roku 2028, tak Erika rozpoczęła starania o J.D. Vance’a. A on nie pozostaje na te zabiegi obojętny.

„Wesoła wdówka”, która zaraz po śmierci Charliego objęła szefostwo w prowadzonej wcześniej przez niego organizacji, najpierw wystąpiła u boku Donalda Trumpa na uroczystości, która miała w teorii upamiętnić Charliego Kirka, w praktyce jednak przypominała jednak wiec polityczny zorganizowany z rozmachem i fajerwerkami – i to dosłownie. Kilka dni po śmierci męża Erika przemawiała na wiecu przez pół godziny, skupiając się na kwestii zapewnienia kontynuacji działania organizacji Turning Point USA, a następnie rozpoczęła tour po mediach, gdzie – nie dało się już tego nie zauważać – po prostu promieniała, śmiała się, błyszczała i tryskała energią.

 

Znaczący występ

Najwytrwalsi zwolennicy teorii, że „każdy przeżywa żałobę inaczej”, próbowali to tłumaczyć jej niezłomną wiarą w życie wieczne i pewnością, że Charlie nadal jej towarzyszy, tyle że już z zaświatów. Kiedy jednak nadszedł słynny już wiec zorganizowany przez Turning Point USA na Uniwersytecie w Missisipi, na którym Erika wystąpiła wspólnie z wiceprezydentem J.D. Vance’em, zamilkli już nawet najwytrwalsi obrońcy.

– Nikt nigdy nie zastąpi mojego męża. Ale widzę pewne podobieństwa między moim mężem a J.D. Naprawdę. I dlatego czuję się tak szczęśliwa, że mogę go dziś wieczorem zaprosić [na scenę – przyp. aut.]

– powiedziała głosem Marilyn Monroe śpiewającej „Happy birthday, Mr. President” tradycyjnie już promieniejąca „wesoła wdówka” ubrana w błyszczące, obcisłe, czarne skórzane spodnie.

Usha z wozu...

Kiedy na scenie pojawił się J.D., wymienili z Eriką „rozwodowy” uścisk, kiedy to wdowa po Charliem Kirku położyła dłoń na włosach wiceprezydenta, a on z kolei objął jej plecy, przesuwając następnie ręce w kierunku jej bioder. Potem zrobiło się jeszcze dziwniej. J.D. na zadane z sali pytanie o to, czy nie przeszkadza mu, że jego żona Usha jest innego wyznania niż on, odpowiedział, że postanowili wychowywać dzieci w wierze katolickiej i że owszem, chciałby, żeby przyjęła ją także jego żona, ale jeśli się na to nie zdecyduje, to przecież Bóg mówi, że każdy z nas jest wolnym człowiekiem. Zabrzmiało to dość zimno i obcesowo, a niektórzy zaczęli się w tej wypowiedzi dopatrywać nawet zapowiedzi rozwodu Vance’a z Ushą. Nietrudno domyślić się ewentualnych politycznych konsekwencji tego kroku, zwłaszcza wśród społeczności imigrantów.
Usha z wozu, Vance’owi lżej?

– Hinduska żona Vance’a stanowi dla niego obciążenie w jego karierze politycznej

– uważa lewicowy dziennikarz David Pakman.

– Zaplecze ruchu MAGA będzie się domagać od niego spójności ideologicznej i jeśli będzie chciał wystartować w wyborach prezydenckich w 2028 roku – a nie ukrywa, że tego chce – będzie musiał skłonić Ushę do przejścia na katolicyzm albo się z nią rozstać

– stwierdza komentator. Tiktokowy kanał Digital Social Hour (i wiele innych) zadaje także ciekawe pytania o polityczny rodowód Eriki, która wywodzi się z rodziny o licznych powiązaniach z amerykańskim wywiadem wojskowym. Internauci zwracają także uwagę na to, że Erika znała Donalda Trumpa na długo przedtem, zanim poznała Charliego Kirka, i że już w 2012 roku zwyciężyła w organizowanym przez niego konkursie piękności, otrzymując wówczas koronę Miss stanu Arizona.

 

Nadchodzą radykałowie?

Po wiecu Turnig Point USA z udziałem J.D. Vance’a sieć zalały filmiki, na których jego żona wygląda na zmęczoną i nieszczęśliwą. Oczywiście może to nic nie znaczyć, każdemu przecież da się zrobić zdjęcie na poparcie dowolnej tezy, ale w Stanach Zjednoczonych, w których polityka stanowi wielkie show, nie może to przejść bez echa. Dodatkowo ze smutną twarzą Ushy jaskrawo kontrastuje promienne i rumiane lico Eriki. Co będzie dalej? Show must go on.

Oglądałoby się to jak wciągający serial w rodzaju „Gry o tron”, jest to jednak rzeczywistość polityczna największego światowego mocarstwa. Jeśli ruch MAGA straci wiarygodność – a jest na jak najlepszej do tego drodze – ręce mogą zacierać nie tylko Demokraci, ale i polityczni radykałowie, tym razem z lewicowej flanki. Zwiastunem tych zmian jest wygrana w wyborach na burmistrza Nowego Jorku Zohrana Mamdaniego, który łączy w sobie chyba wszystko to, z czym walczył ruch MAGA – skrajną lewicowość, poglądy komunistyczne, wyznawanie islamu, proaborcyjność oraz pełne wsparcie dla operacji zmiany płci dla pragnących tego nastolatków i finansowanie ich z budżetu państwa. Jeśli wygrana Mamdaniego to nie „wypadek przy pracy”, ale faktyczny zwiastun zmian (na co niestety ruch MAGA, a głównie jego prominentni beneficjenci, tacy jak Donald Trump i J.D. Vance, ciężko „zapracowali”), czas na zmianę hasła amerykańskich konserwatystów. Darujmy już sobie „Make America Great Again” i módlmy się z pokorą: „God Save America”.

 



 

Polecane