Afery gospodarcze socjaldemokratów. Polityczne trzęsienie ziemi na Litwie

Trwające właśnie polityczne trzęsienie ziemi na Litwie przywraca w Europie dyskusję na temat kondycji partii socjaldemokratycznych w krajach byłego Bloku Wschodniego, których politycy – najczęściej w taki czy inny sposób związani z sowiecką i postsowiecką nomenklaturą działacze byłych partii komunistycznych i socjalistycznych, czasem tajni współpracownicy komunistycznej bezpieki, a po upadku Bloku Wschodniego wzięci ludzie biznesu, których początki majątków owiane są niejasnościami – stają się bohaterami miliardowych afer gospodarczych.
/ fot. pixabay.com

Co musisz wiedzieć:

  • Ujawnione w związku z aferą dane dotyczące majątku Gintautasa Paluckasa szybko pokazały, że jest nie tylko jednym z najpopularniejszych, ale również najbogatszych polityków na Litwie.

  • Palcuckas to nie pierwszy biznesmen socjaldemokrata odchodzący z urzędu w związku z aferą korupcyjną.

  • Andrej Babisz jest nie tylko politykiem – to również czeski miliarder, właściciel jednej z największych firm w państwie.

W pierwszym tygodniu sierpnia Gintautas Paluckas, dotychczas socjaldemokratyczny premier Litwy i lider Litewskiej Partii Socjaldemokratycznej, która przebojem wygrała ostatnie wybory do litewskiego Sejmu, złożył rezygnację z urzędu, podając się do dymisji z całym litewskim rządem. Prezydent kraju Gitanas Nausėda dymisję przyjął natychmiast, niemal w tym samym czasie, kiedy Litewska Partia Socjaldemokratyczna opublikowała oświadczenie Paluckasa o podjęciu decyzji o rezygnacji z funkcji premiera.

 

Wątpliwa uczciwość premiera

W lipcu media litewskie opublikowały materiały na temat domniemanych nieprawidłowości, których miał dopuścić się Paluckas, prowadząc działalność biznesową i piastując funkcje publiczne w bliższej i dalszej przeszłości. Niedługo po tych publikacjach gigantyczne śledztwo w tej sprawie wszczęły litewskie organy antykorupcyjne, potwierdzając, że premier nie zapłacił znacznej części kary wysokości 16,5 tys. euro zasądzonej mu w procesie karnym z 2012 r. Skazano go wówczas za to, że jako dyrektor administracyjny wileńskiego ratusza nadużył swoich pełnomocnictw w przetargu na usługę deratyzacyjną w Wilnie, nielegalnie uznając za zwycięzcę firmę, która przedstawiła najdroższą ofertę. W tym samym procesie Paluckasa skazano także na dwa lata więzienia w zawieszeniu na rok.

Na liście zarzutów wobec byłego już premiera pojawiły się również powiązania biznesowe z należącą do jego bratowej firmą Dankora, w której od ponad tygodnia trwają rewizje policji i litewskich służb antykorupcyjnych. Dankora nie raz pojawiała się w interesach z administracją publiczną w Wilnie.

Jakich? Należąca do lidera socjaldemokratów spółka Garnis sprzedawała baterie elektryczne firmie Dankor – wszystko w ramach transakcji finansowanej przez agencję rządową i z wykorzystaniem funduszy unijnych – informowała litewska agencja BNS.

Ujawnione w związku z aferą dane dotyczące majątku Gintautasa Paluckasa szybko pokazały, że jest nie tylko jednym z najpopularniejszych, ale również najbogatszych polityków na Litwie. Paluckas i jego żona posiadają majątek o wartości około 2,298 mln euro i długi w wysokości 37 tys. euro. Większość majątku rodziny stanowią akcje o wartości 1,716 mln euro. I nie jest to majątek zdobyty w ostatnich latach – od 2023 roku jego majątek wzrósł o ponad 50 tys. euro. Choć w porównaniu z całością wydaje się to niewiele, kwota ta wciąż przekracza przychody Paluckasa z tytułu pełnionego urzędu.

Partia Socjaldemokratyczna od początku zaprzeczała, by Paluckas dopuścił się jakichkolwiek nieprawidłowości w swoich licznych biznesach. Atak na działalność biznesową byłego premiera oraz krytykę pod jego adresem określiła jako „skoordynowany atak” przeciwników politycznych. Jednak partnerzy koalicyjni zagrozili pod koniec lipca wystąpieniem z koalicji, jeśli Paluckas nie poda się do dymisji.

 

Miliarder z Czech

Palcuckas to nie pierwszy biznesmen socjaldemokrata odchodzący z urzędu w związku z aferą korupcyjną. Po burzliwych wyborach w 2021 roku drugi najbogatszy człowiek w państwie Andrej Babisz, lider partii Ano 2011 (w której programie jest – o ironio – uczciwość i walka z korupcją), przekazywał fotel premiera Czech osobie z konkurencyjnej partii politycznej. Kilka lat wcześniej dwukrotnie zostawał premierem koalicyjnego rządu Ano, Czeskiej Partii Socjaldemokratycznej oraz Komunistycznej Partii Czech i Moraw (formalnie komuniści byli poza koalicją, ale udzielali poparcia rządowi) i jako pierwszy premier swojego kraju doczekał się rekordowych protestów społecznych, w których udział wzięło ponad ćwierć miliona osób.

Babisz jest nie tylko politykiem – to również czeski miliarder, właściciel jednej z największych firm w państwie, spółki Agrofert, którą zakładał zaraz po tym, jak rozpadła się Czechosłowacja. Najgłośniejsza afera z udziałem Babisza dotyczy jego reprezentacyjnej, prywatnej rezydencji, za której remont i rozbudowę zapłaciła... Unia Europejska. Zdaniem prokuratury w Pradze Babisz wyłudził unijne pieniądze i nigdy ich nie rozliczył.

Historia majątku Babisza podobna jest do historii innych komunistycznych działaczy z Europy Środkowej i Wschodniej. Pracę zaczynał w kontrolowanej przez władze komunistyczne centrali handlu zagranicznego – szybko awansował na przedstawiciela centrali w Maroku, jednocześnie będąc tajnym współpracownikiem czechosłowackiej służby bezpieczeństwa ŠtB. Dzisiaj z majątkiem 2 mld dolarów czeka na wyrok czeskiego Sądu

Najwyższego, który ma zapaść w najbliższych tygodniach – prokuratorzy i czeski IPN domagają się dożywotniego zakazania Babiszowi pełnienia funkcji publicznych. Proces w sprawie wyłudzenia unijnych pieniędzy na remont prywatnej rezydencji również będzie miał swój finał w najbliższym czasie.

 

Pożyczki, darowizny, kredyty

Afery gospodarcze socjaldemokratów znamy również z polskiego podwórka. To koordynowana przez Mieczysława Rakowskiego i Leszka Millera (co wiemy z odtajnionych akt śledztwa) tzw. moskiewska pożyczka. Żyli z niej politycy byłej PZPR, m.in. Jerzy Urban, który za część pożyczki zbudował swój tygodnik „NIE”.

To także niewyjaśniona afera potocznie nazywana „Trójkątem Buchacza”, która wybuchła za czasów rządu Waldemara Pawlaka, Józefa Oleksego i Włodzimierza Cimoszewicza – w jej wyniku Skarb Państwa utracił kontrolę nad majątkiem, którego wartość szacuje się (według wyceny z różnych lat) na 500–800 mln zł.

To także wciąż niewyjaśniona afera Rywina czy afera Laboratorium Frakcjonowania Osocza. Kryją się za nią wydarzenia związane z rozpoczętą w 1995 roku inwestycją, którą miało być Laboratorium Frakcjonowania Osocza w Mielcu. To miejsce nigdy jednak nie powstało, a w 2001 prokuratura w Tarnobrzegu rozpoczęła śledztwo w sprawie wyłudzenia kredytu na jego budowę. Inwestycja otrzymała z konsorcjum banków (główny Kredyt Bank) kredyt w wysokości 34 mln dolarów poręczony przez rząd Włodzimierza Cimoszewicza. W 1998 roku LFO podpisało umowę licencyjną z australijską firmą CSL. Rok później bank wstrzymał kredytowanie inwestycji, a kolejne 12 miesięcy później CSL wycofało się z niej. W 2000 roku LFO podpisało nową umowę licencyjną z firmą Octapharma, bank zaś ostatecznie zerwał umowę z LFO. Sprawą zajęła się prokuratura, ale do dzisiaj jej nie wyjaśniono do końca.

Każda z tych afer doprowadzała do upadku rządu – wszystko jedno gdzie: w Polsce, w Czechach czy na Litwie. Afera na Litwie ma największe szanse na pełne wyjaśnienie – jest bowiem najlepiej udokumentowana, determinacja Litwinów zaś wydaje się największa. Jej bohater – Gintautas Paluckas – stracił poparcie społeczne i pomimo mocnej pozycji w partii oraz dość pokaźnego majątku w swoim kraju kariery już nie zrobi. Gdyby okazało się, że litewskie sądy będą zbyt zdeterminowane, może liczyć na poparcie socjaldemokratów z całej Europy, którzy coraz głośniej mówią o konieczności obrony polityka.


 

POLECANE
Sąd wydał wyrok ws. Jarosława Kaczyńskiego z oskarżenia Krzysztofa Brejzy z ostatniej chwili
Sąd wydał wyrok ws. Jarosława Kaczyńskiego z oskarżenia Krzysztofa Brejzy

Stołeczny sąd rejonowy umorzył we wtorek sprawę prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego z oskarżenia europosła KO Krzysztofa Brejzy ze względu na znikomą społeczną szkodliwość czynu. „Dla mnie ten wyrok jest wewnętrznie sprzeczny i niezrozumiały” - ocenił Brejza i zapowiedział złożenie apelacji.

Wylał gnojowicę przed posesją Krajewskiego. Sąd podtrzymał postanowienie o areszcie z ostatniej chwili
Wylał gnojowicę przed posesją Krajewskiego. Sąd podtrzymał postanowienie o areszcie

„Sąd Okręgowy w Łomży utrzymał postanowienie o zastosowaniu tymczasowego aresztu dla rolnika, który wylał gnojowicę przed domem Ministra Rolnictwa” - poinformowała na platformie X mec. Magdalena Majkowska, pełnomocnik oskarżonego.

Szokujące doniesienia z Iranu. W protestach mogło zginąć 36,5 tys. osób z ostatniej chwili
Szokujące doniesienia z Iranu. W protestach mogło zginąć 36,5 tys. osób

W irańskich protestach mogło zginąć 36,5 tys. ludzi; to najkrwawszy od lat konflikt w regionie - napisał we wtorek portal Iran International, jeden z ośrodków starających się ustalić liczbę ofiar. Iran jest objęty blokadą informacyjną, co utrudnia zdobycie pełnych informacji.

W Międzynarodowym Dniu Pamięci o Ofiarach Holokaustu pamiętajmy o Polakach ratujących Żydów tylko u nas
W Międzynarodowym Dniu Pamięci o Ofiarach Holokaustu pamiętajmy o Polakach ratujących Żydów

27 stycznia to dzień, w którym świat obchodzi Międzynarodowy Dzień Pamięci o Ofiarach Holokaustu. W tym dniu należy pamiętać nie tylko o mordowanych Żydach, ale i Polakach – ofiarach Auschwitz-Birkenau a także tych, którzy z narażeniem życia swojego i swoich rodzin ratowali swoich żydowskich sąsiadów.

Wpadka drogowa ministra Żurka. Policja wydała oświadczenie z ostatniej chwili
Wpadka drogowa ministra Żurka. Policja wydała oświadczenie

Z uwagi na możliwość zaistnienia wykroczenia, policjanci wydziału ruchu drogowego Komendy Miejskiej Policji w Krakowie podjęli z urzędu czynności wyjaśniające w tej sprawie – brzmi komunikat policji wydany ws. nagrania wideo z ministrem Waldemarem Żurkiem, które w poniedziałek trafiło do sieci. Polityk podczas jazdy samochodem miał nie ustąpić pierwszeństwa pieszej na pasach.

Kto i dlaczego zdjął polskie flagi na moście w Słubicach tylko u nas
Kto i dlaczego zdjął polskie flagi na moście w Słubicach

Na początku stycznia z mostu granicznego w Słubicach zniknęły polskie flagi wywieszone kilka miesięcy wcześniej przez inicjatywę obywatelską. Decyzja o ich usunięciu, uzasadniana przepisami administracyjnymi, wywołała pytania o kompetencje władz po obu stronach granicy oraz o szerszy kontekst napięć w relacjach polsko-niemieckich.

81. rocznica wyzwolenia więźniów Auschwitz–Birkenau. Karol Nawrocki: Za każdą zbrodnię trzeba zapłacić i przeprosić z ostatniej chwili
81. rocznica wyzwolenia więźniów Auschwitz–Birkenau. Karol Nawrocki: Za każdą zbrodnię trzeba zapłacić i przeprosić

Dziś obchodzona jest 81. rocznica wyzwolenia więźniów niemieckiego obozu koncentracyjnego i zagłady Auschwitz–Birkenau. W uroczystościach upamiętniających udział bierze Prezydent RP Karol Nawrocki.

Kolejna żółta kartka dla von der Leyen. „Nie ma zgody na ukrywanie kluczowych dokumentów” z ostatniej chwili
Kolejna żółta kartka dla von der Leyen. „Nie ma zgody na ukrywanie kluczowych dokumentów”

„Parlament Europejski znów przywołuje von der Leyen do porządku” - napisała na platformie X eurodeputowana Jadwiga Wiśniewska (PiS) komentując sprawozdanie, jakie we wtorek zostało przyjęte w Komisji Wolności Obywatelskich, Sprawiedliwości i Spraw Wewnętrznych (LIBE).

Andrzej Duda dołącza do jednego z najpotężniejszych think tanków w USA. Jest komunikat Heritage Foundation z ostatniej chwili
Andrzej Duda dołącza do jednego z najpotężniejszych think tanków w USA. Jest komunikat Heritage Foundation

Były prezydent RP Andrzej Duda dołączył do amerykańskiego think tanku The Heritage Foundation. To jedna z najbardziej wpływowych i prestiżowych konserwatywnych instytucji w USA. 

USA przeznaczą 500 tys. dolarów na wystawę w Muzeum Auschwitz-Birkenau gorące
USA przeznaczą 500 tys. dolarów na wystawę w Muzeum Auschwitz-Birkenau

„Stany Zjednoczone z dumą przeznaczają 500 000 dolarów na wsparcie utworzenia wystawy sztuki w Muzeum Auschwitz-Birkenau, umożliwiającej zaprezentowanie 4000 szkiców, rysunków i obrazów stworzonych przez więźniów oraz ocalałych z niemieckiego nazistowskiego obozu koncentracyjnego i zagłady Auschwitz” – poinformowała Ambasada Stanów Zjednoczonych w Polsce.

REKLAMA

Afery gospodarcze socjaldemokratów. Polityczne trzęsienie ziemi na Litwie

Trwające właśnie polityczne trzęsienie ziemi na Litwie przywraca w Europie dyskusję na temat kondycji partii socjaldemokratycznych w krajach byłego Bloku Wschodniego, których politycy – najczęściej w taki czy inny sposób związani z sowiecką i postsowiecką nomenklaturą działacze byłych partii komunistycznych i socjalistycznych, czasem tajni współpracownicy komunistycznej bezpieki, a po upadku Bloku Wschodniego wzięci ludzie biznesu, których początki majątków owiane są niejasnościami – stają się bohaterami miliardowych afer gospodarczych.
/ fot. pixabay.com

Co musisz wiedzieć:

  • Ujawnione w związku z aferą dane dotyczące majątku Gintautasa Paluckasa szybko pokazały, że jest nie tylko jednym z najpopularniejszych, ale również najbogatszych polityków na Litwie.

  • Palcuckas to nie pierwszy biznesmen socjaldemokrata odchodzący z urzędu w związku z aferą korupcyjną.

  • Andrej Babisz jest nie tylko politykiem – to również czeski miliarder, właściciel jednej z największych firm w państwie.

W pierwszym tygodniu sierpnia Gintautas Paluckas, dotychczas socjaldemokratyczny premier Litwy i lider Litewskiej Partii Socjaldemokratycznej, która przebojem wygrała ostatnie wybory do litewskiego Sejmu, złożył rezygnację z urzędu, podając się do dymisji z całym litewskim rządem. Prezydent kraju Gitanas Nausėda dymisję przyjął natychmiast, niemal w tym samym czasie, kiedy Litewska Partia Socjaldemokratyczna opublikowała oświadczenie Paluckasa o podjęciu decyzji o rezygnacji z funkcji premiera.

 

Wątpliwa uczciwość premiera

W lipcu media litewskie opublikowały materiały na temat domniemanych nieprawidłowości, których miał dopuścić się Paluckas, prowadząc działalność biznesową i piastując funkcje publiczne w bliższej i dalszej przeszłości. Niedługo po tych publikacjach gigantyczne śledztwo w tej sprawie wszczęły litewskie organy antykorupcyjne, potwierdzając, że premier nie zapłacił znacznej części kary wysokości 16,5 tys. euro zasądzonej mu w procesie karnym z 2012 r. Skazano go wówczas za to, że jako dyrektor administracyjny wileńskiego ratusza nadużył swoich pełnomocnictw w przetargu na usługę deratyzacyjną w Wilnie, nielegalnie uznając za zwycięzcę firmę, która przedstawiła najdroższą ofertę. W tym samym procesie Paluckasa skazano także na dwa lata więzienia w zawieszeniu na rok.

Na liście zarzutów wobec byłego już premiera pojawiły się również powiązania biznesowe z należącą do jego bratowej firmą Dankora, w której od ponad tygodnia trwają rewizje policji i litewskich służb antykorupcyjnych. Dankora nie raz pojawiała się w interesach z administracją publiczną w Wilnie.

Jakich? Należąca do lidera socjaldemokratów spółka Garnis sprzedawała baterie elektryczne firmie Dankor – wszystko w ramach transakcji finansowanej przez agencję rządową i z wykorzystaniem funduszy unijnych – informowała litewska agencja BNS.

Ujawnione w związku z aferą dane dotyczące majątku Gintautasa Paluckasa szybko pokazały, że jest nie tylko jednym z najpopularniejszych, ale również najbogatszych polityków na Litwie. Paluckas i jego żona posiadają majątek o wartości około 2,298 mln euro i długi w wysokości 37 tys. euro. Większość majątku rodziny stanowią akcje o wartości 1,716 mln euro. I nie jest to majątek zdobyty w ostatnich latach – od 2023 roku jego majątek wzrósł o ponad 50 tys. euro. Choć w porównaniu z całością wydaje się to niewiele, kwota ta wciąż przekracza przychody Paluckasa z tytułu pełnionego urzędu.

Partia Socjaldemokratyczna od początku zaprzeczała, by Paluckas dopuścił się jakichkolwiek nieprawidłowości w swoich licznych biznesach. Atak na działalność biznesową byłego premiera oraz krytykę pod jego adresem określiła jako „skoordynowany atak” przeciwników politycznych. Jednak partnerzy koalicyjni zagrozili pod koniec lipca wystąpieniem z koalicji, jeśli Paluckas nie poda się do dymisji.

 

Miliarder z Czech

Palcuckas to nie pierwszy biznesmen socjaldemokrata odchodzący z urzędu w związku z aferą korupcyjną. Po burzliwych wyborach w 2021 roku drugi najbogatszy człowiek w państwie Andrej Babisz, lider partii Ano 2011 (w której programie jest – o ironio – uczciwość i walka z korupcją), przekazywał fotel premiera Czech osobie z konkurencyjnej partii politycznej. Kilka lat wcześniej dwukrotnie zostawał premierem koalicyjnego rządu Ano, Czeskiej Partii Socjaldemokratycznej oraz Komunistycznej Partii Czech i Moraw (formalnie komuniści byli poza koalicją, ale udzielali poparcia rządowi) i jako pierwszy premier swojego kraju doczekał się rekordowych protestów społecznych, w których udział wzięło ponad ćwierć miliona osób.

Babisz jest nie tylko politykiem – to również czeski miliarder, właściciel jednej z największych firm w państwie, spółki Agrofert, którą zakładał zaraz po tym, jak rozpadła się Czechosłowacja. Najgłośniejsza afera z udziałem Babisza dotyczy jego reprezentacyjnej, prywatnej rezydencji, za której remont i rozbudowę zapłaciła... Unia Europejska. Zdaniem prokuratury w Pradze Babisz wyłudził unijne pieniądze i nigdy ich nie rozliczył.

Historia majątku Babisza podobna jest do historii innych komunistycznych działaczy z Europy Środkowej i Wschodniej. Pracę zaczynał w kontrolowanej przez władze komunistyczne centrali handlu zagranicznego – szybko awansował na przedstawiciela centrali w Maroku, jednocześnie będąc tajnym współpracownikiem czechosłowackiej służby bezpieczeństwa ŠtB. Dzisiaj z majątkiem 2 mld dolarów czeka na wyrok czeskiego Sądu

Najwyższego, który ma zapaść w najbliższych tygodniach – prokuratorzy i czeski IPN domagają się dożywotniego zakazania Babiszowi pełnienia funkcji publicznych. Proces w sprawie wyłudzenia unijnych pieniędzy na remont prywatnej rezydencji również będzie miał swój finał w najbliższym czasie.

 

Pożyczki, darowizny, kredyty

Afery gospodarcze socjaldemokratów znamy również z polskiego podwórka. To koordynowana przez Mieczysława Rakowskiego i Leszka Millera (co wiemy z odtajnionych akt śledztwa) tzw. moskiewska pożyczka. Żyli z niej politycy byłej PZPR, m.in. Jerzy Urban, który za część pożyczki zbudował swój tygodnik „NIE”.

To także niewyjaśniona afera potocznie nazywana „Trójkątem Buchacza”, która wybuchła za czasów rządu Waldemara Pawlaka, Józefa Oleksego i Włodzimierza Cimoszewicza – w jej wyniku Skarb Państwa utracił kontrolę nad majątkiem, którego wartość szacuje się (według wyceny z różnych lat) na 500–800 mln zł.

To także wciąż niewyjaśniona afera Rywina czy afera Laboratorium Frakcjonowania Osocza. Kryją się za nią wydarzenia związane z rozpoczętą w 1995 roku inwestycją, którą miało być Laboratorium Frakcjonowania Osocza w Mielcu. To miejsce nigdy jednak nie powstało, a w 2001 prokuratura w Tarnobrzegu rozpoczęła śledztwo w sprawie wyłudzenia kredytu na jego budowę. Inwestycja otrzymała z konsorcjum banków (główny Kredyt Bank) kredyt w wysokości 34 mln dolarów poręczony przez rząd Włodzimierza Cimoszewicza. W 1998 roku LFO podpisało umowę licencyjną z australijską firmą CSL. Rok później bank wstrzymał kredytowanie inwestycji, a kolejne 12 miesięcy później CSL wycofało się z niej. W 2000 roku LFO podpisało nową umowę licencyjną z firmą Octapharma, bank zaś ostatecznie zerwał umowę z LFO. Sprawą zajęła się prokuratura, ale do dzisiaj jej nie wyjaśniono do końca.

Każda z tych afer doprowadzała do upadku rządu – wszystko jedno gdzie: w Polsce, w Czechach czy na Litwie. Afera na Litwie ma największe szanse na pełne wyjaśnienie – jest bowiem najlepiej udokumentowana, determinacja Litwinów zaś wydaje się największa. Jej bohater – Gintautas Paluckas – stracił poparcie społeczne i pomimo mocnej pozycji w partii oraz dość pokaźnego majątku w swoim kraju kariery już nie zrobi. Gdyby okazało się, że litewskie sądy będą zbyt zdeterminowane, może liczyć na poparcie socjaldemokratów z całej Europy, którzy coraz głośniej mówią o konieczności obrony polityka.



 

Polecane