Zielony Ład już nie taki dobry

Leśnictwo i przemysł drzewny jak w soczewce pokazują, do czego prowadzi radosna twórczość ideologów zielonej religii. Zielony Ład już doprowadził do likwidacji w Polsce tysięcy miejsc pracy. Na szczęście las się budzi.
Las, pocięte drewno, zdjęcie podglądowe
Las, pocięte drewno, zdjęcie podglądowe / Pixabay

Co musisz wiedzieć?

  • Zielony Ład burzy dotychczasowy porządek ekonomiczny i społeczny w Europie.
  • Wskutek nieodpowiedzialnej polityki klimatycznej w marcu tego roku wyszło na jaw, że Lasy Państwowe mają wygenerować 700 mln zł straty.
  • Wprowadzana z żelazną konsekwencją przez UE dekarbonizacja stawia pod znakiem zapytania pozyskiwanie materiału na opał.

 

Zdrowy rozsądek przegrywa często z ideologią. Na dłuższą metę trudno jednak wygrać ideologii, nawet gdy ma zapędy do bycia religią, jak zielona transformacja, z biologią. Tak zaczyna być z tzw. Zielonym Ładem, czyli pakietem przepisów i ustaw, które mają wywrócić cały dotychczasowy porządek nie tylko ekonomiczny w Europie, ale także społeczny i polityczny poprzez coraz trudniejsze zaspokajanie podstawowych potrzeb biologicznych Europejczyków. 

 

Zielona bieda

– Skutkiem Zielonego Ładu będzie nowa koncepcja aksjologiczna, która dokona się poprzez deformowanie i dekonstrukcję duchowego, intelektualnego, logicznego i psychicznego dziedzictwa wyrosłego z wartości chrześcijańskich. W UE od dawna przygotowywany jest grunt pod pozbawienie ludzi logicznego i krytycznego myślenia po to, by bez zastanowienia godzili się na absurdy związane m.in. z Zielonym Ładem. Nie ma propozycji ani modelu w Unii realizacji transformacji energetycznej, której celem byłaby redukcja ceny energii według normalnego modelu biznesowego – mówił w rozmowie z „Tygodnikiem Solidarność” ekonomista prof. Zbigniew Krysiak w ubiegłym roku. Skutkiem braku samofinansowania się tego przedsięwzięcia będzie, według naukowca, pojawienie się różnych poręczycieli, u których będą zadłużały się kolejne sektory gospodarki, aż dojdzie do tego, że w końcu wszystko, włącznie z gospodarstwami domowymi, zacznie bankrutować. 

Ale może właśnie dlatego, że ta mroczna wizja sięga podstawowych egzystencjalnych potrzeb, pojawia się świadomość nadchodzącego wielkiego buntu i niezgody. Politycy i podległe im służby jak zwykle wiedzą o takich rzeczach pierwsi i choć Zielony Ład nie doprowadził jeszcze do powszechnej biedy, to jego szkodliwość na tyle daje się już we znaki, że ludzie pokroju Ursuli von der Leyen czy nawet Donalda Tuska zaczynają pobrzękiwać, że coś trzeba tu będzie łagodzić, bo inaczej nie ma żadnej mowy o konkurencyjnej czy bezpiecznej Europie. Dział do czołgów nie da się robić z przetworzonych plastikowych butelek. W Badenii-Wirtembergii policja nie była w stanie radiowozami elektrycznymi ścigać przestępców z powodu rozładowanych baterii. 

I właśnie szeroko rozumiane bezpieczeństwo to jedna z podstawowych potrzeb człowieka, ba – jego pierwsza potrzeba. Dlatego zapewne polski premier Donald Tusk, polityk EPL, w rzadkim jak na niego przypływie szczerości, szczególnie wobec europejskich planów Niemiec, wezwał do „przeglądu wszystkich aktów prawnych, w tym tych w ramach Zielonego Ładu” [...] atakując w szczególności opłatę węglową od paliw kopalnych [...] która wejdzie w życie w 2027 r. Wypowiedzi Tuska zostały przyjęte z zadowoleniem przez konserwatywnego premiera Czech Petra Fialę” – podaje Politico. 

 

Upiorny ETS2 Tuska

Tusk przyznał nawet w Parlamencie Europejskim, gdy Polska przejmowała prezydencję: – Konsekwencje zbyt szybkiego wprowadzenia regulacji ETS2 będą upiorne. Ceny energii mogą zmieść niejeden demokratyczny rząd w Unii Europejskiej.

Z drugiej strony sam Tusk i jego rząd doprowadzili do sytuacji bez precedensu w stuletniej historii Lasów Państwowych, gdy wskutek nieodpowiedzialnej polityki klimatycznej w marcu tego roku wyszło na jaw, że LP mają wygenerować pierwszy raz 700 mln zł straty. 

To właśnie leśnictwo i przemysł drzewny jak w soczewce pokazują, do czego prowadzi radosna twórczość ideologów zielonej religii. Zielony Ład doprowadził do wyłączenia w Polsce około 17% lasów z działalności gospodarczej. Do tego dochodzą tzw. lasy społeczne, które mają nie być użytkowane gospodarczo w takim stopniu jak lasy gospodarcze. Według ekspertów z leśnej Solidarności nawet 1/3 lasów państwowych może być wyłączona z użytkowania. – Ma to swoje konsekwencje już obecnie, gdyż upadają małe firmy przetwórstwa drzewnego, zakłady usług leśnych, a i Lasy Państwowe przewidują w tym roku stratę ponad 700 mln zł. To pierwszy raz w stuletniej historii LP – mówił w rozmowie z „Tygodnikiem Solidarność” przewodniczący Rady Sekretariatu Zasobów Naturalnych i Ochrony Środowiska NSZZ „S” Zbigniew Kuszlewicz.

Jednak okazuje się, że w obliczu gigantycznej dziury budżetowej i rosnącego bezrobocia rząd zmienia filozofię ws. branży drzewnej. Krzysztof Paszyk z PSL, minister rozwoju i technologii, ogłosił w marcu tego roku podczas I Kongresu Przemysłu Drzewnego inicjatywę legislacyjną, której celem jest uznanie drewna za surowiec strategiczny dla polskiej gospodarki. – Drewno to już nie tylko surowiec, to strategiczny zasób. Europa i świat zaczynają traktować je na równi z ropą, gazem czy metalami ziem rzadkich. Polska, mająca jedne z największych zasobów leśnych w Europie, nie może ograniczać się do roli dostawcy surowca dla zagranicznych fabryk – przekonywał.

Z jednej strony ekspertami obecnego rządu ws. leśnych są ekolodzy koczujący w lasach w celu ich chronienia, z drugiej twarde dane podawane również przez Ministerstwo Rozwoju i Technologii wskazujące, że branża leśniczo-drzewna zatrudnia ponad 136 tys. osób i odpowiada za istotną część naszego PKB. Polska należy do liderów w Unii Europejskiej w eksporcie mebli, z udziałem wynoszącym 19 proc. Wraz z rodzinami sektor daje utrzymanie kilkuset tysiącom Polaków. 

 

Drewno jest ekologiczne

– Drewno to uniwersalny surowiec o wielu zastosowaniach i możliwościach wykorzystania, a jednocześnie w pełni odnawialny. Ograniczenie dostępu gospodarki do drewna dla społeczeństwa do produktów z tego surowca doprowadzić musi do pojawienia się w to miejsce substytutów, którymi będą metale i tworzywa sztuczne, a w sektorze budowlanym – beton. Oznacza to, że miejsce surowca kumulującego w sobie węgiel w ilości ok. 490 kg węgla na 1 tonę zajmą produkty o poważnym śladzie węglowym, jak np. beton, stal i plastik. Ponadto należy pamiętać, że cykl życia produktów z drewna wynosi zwykle od kilkunastu do kilkudziesięciu lat i w tym czasie węgiel pozostaje w nich uwięziony, a równocześnie w miejscu drzew, z których to drewno pochodzi, rośnie nowy las, wiążąc kolejne tony CO2. Należy więc z naciskiem podkreślić, iż intensyfikacja wykorzystania drewna i zastępowania nim innych materiałów ma zdecydowanie proekologiczny charakter, a ograniczenie tych możliwości jest działaniem szkodzącym klimatowi i przyrodzie – mówi w rozmowie z „Tygodnikiem Solidarność” Jacek Cichocki, przewodniczący Krajowej Sekcji Pracowników Leśnictwa NSZZ „Solidarność”. 

Do tego dochodzi jeszcze jeden aspekt, już dziś wiadomo, że w naszym klimacie nie ogrzeje się milionów gospodarstw domowych i osiedli mieszkalnych odnawialnymi źródłami energii. Wprowadzana z żelazną konsekwencją przez UE dekarbonizacja stawia pod znakiem zapytania pozyskiwanie materiału na opał. Naukowcy zajmujący się branżą leśną mówią, że popyt na drewno opałowe będzie rósł i nie można go odmawiać społeczeństwu. Wprawdzie Komisja Europejska w dokumencie pod nazwą „Kompas konkurencyjności” stwierdza: „Przejście na gospodarkę zdekarbonizowaną musi być przyjazne dla konkurencyjności i neutralne technologicznie”, jednak w praktyce wygląda to tak jak w Niemczech, gdzie są czasowe wyłączenia w dostawach energii elektrycznej. 

– Niestety pod obecnym kierownictwem Ministerstwa Klimatu i Środowiska, przez nieprzemyślane decyzje wyłączające coraz większe obszary lasów państwowych z użytkowania, organizacja Lasy Państwowe może nie podołać w przyszłości oczekiwaniom przemysłu w dostarczaniu odpowiedniej ilości i jakości drewna określanego mianem „surowca przyszłości”. Rząd serwuje dziś nam prawdziwy „rollercoaster” pomysłów i decyzji. Z jednej strony wprowadza się zupełne ograniczenia w użytkowaniu zasobów leśnych oraz tworzy rezerwaty w szaleńczym pędzie okraszonym ideologią, wbrew nauce, a z drugiej strony padają szumne zapowiedzi prawnego usankcjonowania drewna jako surowca strategicznego. Jak będzie? Zobaczymy. Miejmy nadzieję, że Zielony Ład odejdzie szybko w zapomnienie – mówi szef leśnej Solidarności Jacek Cichocki.


 

POLECANE
Ukraina: 710 tys. mieszkańców Kijowa wciąż bez prądu po rosyjskich atakach. z ostatniej chwili
Ukraina: 710 tys. mieszkańców Kijowa wciąż bez prądu po rosyjskich atakach.

710 tys. mieszkańców Kijowa w dalszym ciągu nie ma prądu po ubiegłotygodniowych atakach rosyjskich na obiekty energetyczne – poinformował we wtorek pierwszy wicepremier, minister energetyki Ukrainy Denys Szmyhal na platformach społecznościowych.

Ostre spięcie Olejnik z Hołownią. „Nie czuje pan, że ośmiesza tę partię?” z ostatniej chwili
Ostre spięcie Olejnik z Hołownią. „Nie czuje pan, że ośmiesza tę partię?”

W programie Kropka nad i doszło do spięcia między Szymonem Hołownią a Moniką Olejnik. Iskrą okazało się zerwane posiedzenie Rady Krajowej Polski 2050 oraz zarzuty o „obrażanie się” i „ośmieszanie partii”.

Rosja traci bazę w Syrii. Putin oberwał amerykańskim odłamkiem z ostatniej chwili
Rosja traci bazę w Syrii. Putin oberwał amerykańskim odłamkiem

Rosja znów traci pozycje na Bliskim Wschodzie, i to pośrednio za sprawą USA. Ofensywa syryjskich sił rządowych przeciwko Kurdom (aprobowana przez sprzymierzonych dotąd z Kurdami Amerykanów) zmusiła Rosjan do ewakuacji ich jedynej bazy wojskowej w północno-wschodniej Syrii.

Karol Nawrocki zaprosił na rozmowy przedstawicieli klubów i kół parlamentarnych. Jest odpowiedź KO z ostatniej chwili
Karol Nawrocki zaprosił na rozmowy przedstawicieli klubów i kół parlamentarnych. Jest odpowiedź KO

Rzecznik rządu Adam Szłapka poinformował, że przewodniczący klubu KO Zbigniew Konwiński nie będzie uczestniczył w spotkaniu prezydenta Karola Nawrockiego z przedstawicielami klubów i kół parlamentarnych.

Organizacje pro-life alarmują po decyzji PE. Chodzi o finansowanie aborcji z budżetu UE z ostatniej chwili
Organizacje pro-life alarmują po decyzji PE. Chodzi o finansowanie aborcji z budżetu UE

„Zmierza ona do narzucenia krajom członkowskim prawa legalizującego zabójstwo dziecka w okresie prenatalnym poprzez utworzenie dobrowolnego, solidarnościowego mechanizmu finansowego (pokrywanego z budżetu Unii Europejskiej). Ma on umożliwiać państwom członkowskim, które wyrażą na to zgodę, zapewnienie dostępu do aborcji dla tych osób, które taki dostęp mają ograniczony lub niemożliwy (bez harmonizacji prawa krajowego)” – jednoznaczną dezaprobatę wobec rezolucji Parlamentu Europejskiego z 17 grudnia 2025 r. „My Voice, My Choice: For Safe and Accessible Abortion” („Mój głos, mój wybór: za bezpieczną i dostępną aborcją”) wyrazili przedstawiciele Europejskiej Federacji dla Życia i Godności ONE OF US i Polskiej Federacji Ruchów Obrony Życia.

Była oficer ABW alarmuje: Białoruś masowo wysyła agentów do Polski z ostatniej chwili
Była oficer ABW alarmuje: Białoruś masowo wysyła agentów do Polski

Władze Białorusi masowo werbują agentów i wysyłają ich do Polski, ale nie jest to dla naszego kraju poważne zagrożenie – oceniła w wywiadzie dla Biełsatu była funkcjonariuszka kontrwywiadu ABW, wykładowczyni Wydziału Stosunków Międzynarodowych Uniwersytetu w Białymstoku mjr dr Anna Grabowska-Siwiec.

Ważny komunikat dla mieszkańców Łodzi z ostatniej chwili
Ważny komunikat dla mieszkańców Łodzi

Ważny komunikat dla mieszkańców Łodzi. Miasto wchodzi w kluczową fazę przygotowań do budowy tunelu Kolei Dużych Prędkości. To inwestycja, która ma całkowicie zmienić sposób podróżowania z Łodzi, ale wcześniej przyniesie poważne utrudnienia w ruchu i codziennym funkcjonowaniu miasta. Urząd apeluje o cierpliwość i zapowiada spotkania z mieszkańcami.

Sąd podjął decyzję ws. Jarosława Kaczyńskiego z oskarżenia Krzysztofa Brejzy z ostatniej chwili
Sąd podjął decyzję ws. Jarosława Kaczyńskiego z oskarżenia Krzysztofa Brejzy

Stołeczny sąd rejonowy umorzył we wtorek sprawę prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego z oskarżenia europosła KO Krzysztofa Brejzy ze względu na znikomą społeczną szkodliwość czynu. „Dla mnie ten wyrok jest wewnętrznie sprzeczny i niezrozumiały” - ocenił Brejza i zapowiedział złożenie apelacji.

Wylał gnojowicę przed posesją Krajewskiego. Sąd podtrzymał postanowienie o areszcie z ostatniej chwili
Wylał gnojowicę przed posesją Krajewskiego. Sąd podtrzymał postanowienie o areszcie

„Sąd Okręgowy w Łomży utrzymał postanowienie o zastosowaniu tymczasowego aresztu dla rolnika, który wylał gnojowicę przed domem Ministra Rolnictwa” - poinformowała na platformie X mec. Magdalena Majkowska, pełnomocnik oskarżonego.

Szokujące doniesienia z Iranu. W protestach mogło zginąć 36,5 tys. osób z ostatniej chwili
Szokujące doniesienia z Iranu. W protestach mogło zginąć 36,5 tys. osób

W irańskich protestach mogło zginąć 36,5 tys. ludzi; to najkrwawszy od lat konflikt w regionie - napisał we wtorek portal Iran International, jeden z ośrodków starających się ustalić liczbę ofiar. Iran jest objęty blokadą informacyjną, co utrudnia zdobycie pełnych informacji.

REKLAMA

Zielony Ład już nie taki dobry

Leśnictwo i przemysł drzewny jak w soczewce pokazują, do czego prowadzi radosna twórczość ideologów zielonej religii. Zielony Ład już doprowadził do likwidacji w Polsce tysięcy miejsc pracy. Na szczęście las się budzi.
Las, pocięte drewno, zdjęcie podglądowe
Las, pocięte drewno, zdjęcie podglądowe / Pixabay

Co musisz wiedzieć?

  • Zielony Ład burzy dotychczasowy porządek ekonomiczny i społeczny w Europie.
  • Wskutek nieodpowiedzialnej polityki klimatycznej w marcu tego roku wyszło na jaw, że Lasy Państwowe mają wygenerować 700 mln zł straty.
  • Wprowadzana z żelazną konsekwencją przez UE dekarbonizacja stawia pod znakiem zapytania pozyskiwanie materiału na opał.

 

Zdrowy rozsądek przegrywa często z ideologią. Na dłuższą metę trudno jednak wygrać ideologii, nawet gdy ma zapędy do bycia religią, jak zielona transformacja, z biologią. Tak zaczyna być z tzw. Zielonym Ładem, czyli pakietem przepisów i ustaw, które mają wywrócić cały dotychczasowy porządek nie tylko ekonomiczny w Europie, ale także społeczny i polityczny poprzez coraz trudniejsze zaspokajanie podstawowych potrzeb biologicznych Europejczyków. 

 

Zielona bieda

– Skutkiem Zielonego Ładu będzie nowa koncepcja aksjologiczna, która dokona się poprzez deformowanie i dekonstrukcję duchowego, intelektualnego, logicznego i psychicznego dziedzictwa wyrosłego z wartości chrześcijańskich. W UE od dawna przygotowywany jest grunt pod pozbawienie ludzi logicznego i krytycznego myślenia po to, by bez zastanowienia godzili się na absurdy związane m.in. z Zielonym Ładem. Nie ma propozycji ani modelu w Unii realizacji transformacji energetycznej, której celem byłaby redukcja ceny energii według normalnego modelu biznesowego – mówił w rozmowie z „Tygodnikiem Solidarność” ekonomista prof. Zbigniew Krysiak w ubiegłym roku. Skutkiem braku samofinansowania się tego przedsięwzięcia będzie, według naukowca, pojawienie się różnych poręczycieli, u których będą zadłużały się kolejne sektory gospodarki, aż dojdzie do tego, że w końcu wszystko, włącznie z gospodarstwami domowymi, zacznie bankrutować. 

Ale może właśnie dlatego, że ta mroczna wizja sięga podstawowych egzystencjalnych potrzeb, pojawia się świadomość nadchodzącego wielkiego buntu i niezgody. Politycy i podległe im służby jak zwykle wiedzą o takich rzeczach pierwsi i choć Zielony Ład nie doprowadził jeszcze do powszechnej biedy, to jego szkodliwość na tyle daje się już we znaki, że ludzie pokroju Ursuli von der Leyen czy nawet Donalda Tuska zaczynają pobrzękiwać, że coś trzeba tu będzie łagodzić, bo inaczej nie ma żadnej mowy o konkurencyjnej czy bezpiecznej Europie. Dział do czołgów nie da się robić z przetworzonych plastikowych butelek. W Badenii-Wirtembergii policja nie była w stanie radiowozami elektrycznymi ścigać przestępców z powodu rozładowanych baterii. 

I właśnie szeroko rozumiane bezpieczeństwo to jedna z podstawowych potrzeb człowieka, ba – jego pierwsza potrzeba. Dlatego zapewne polski premier Donald Tusk, polityk EPL, w rzadkim jak na niego przypływie szczerości, szczególnie wobec europejskich planów Niemiec, wezwał do „przeglądu wszystkich aktów prawnych, w tym tych w ramach Zielonego Ładu” [...] atakując w szczególności opłatę węglową od paliw kopalnych [...] która wejdzie w życie w 2027 r. Wypowiedzi Tuska zostały przyjęte z zadowoleniem przez konserwatywnego premiera Czech Petra Fialę” – podaje Politico. 

 

Upiorny ETS2 Tuska

Tusk przyznał nawet w Parlamencie Europejskim, gdy Polska przejmowała prezydencję: – Konsekwencje zbyt szybkiego wprowadzenia regulacji ETS2 będą upiorne. Ceny energii mogą zmieść niejeden demokratyczny rząd w Unii Europejskiej.

Z drugiej strony sam Tusk i jego rząd doprowadzili do sytuacji bez precedensu w stuletniej historii Lasów Państwowych, gdy wskutek nieodpowiedzialnej polityki klimatycznej w marcu tego roku wyszło na jaw, że LP mają wygenerować pierwszy raz 700 mln zł straty. 

To właśnie leśnictwo i przemysł drzewny jak w soczewce pokazują, do czego prowadzi radosna twórczość ideologów zielonej religii. Zielony Ład doprowadził do wyłączenia w Polsce około 17% lasów z działalności gospodarczej. Do tego dochodzą tzw. lasy społeczne, które mają nie być użytkowane gospodarczo w takim stopniu jak lasy gospodarcze. Według ekspertów z leśnej Solidarności nawet 1/3 lasów państwowych może być wyłączona z użytkowania. – Ma to swoje konsekwencje już obecnie, gdyż upadają małe firmy przetwórstwa drzewnego, zakłady usług leśnych, a i Lasy Państwowe przewidują w tym roku stratę ponad 700 mln zł. To pierwszy raz w stuletniej historii LP – mówił w rozmowie z „Tygodnikiem Solidarność” przewodniczący Rady Sekretariatu Zasobów Naturalnych i Ochrony Środowiska NSZZ „S” Zbigniew Kuszlewicz.

Jednak okazuje się, że w obliczu gigantycznej dziury budżetowej i rosnącego bezrobocia rząd zmienia filozofię ws. branży drzewnej. Krzysztof Paszyk z PSL, minister rozwoju i technologii, ogłosił w marcu tego roku podczas I Kongresu Przemysłu Drzewnego inicjatywę legislacyjną, której celem jest uznanie drewna za surowiec strategiczny dla polskiej gospodarki. – Drewno to już nie tylko surowiec, to strategiczny zasób. Europa i świat zaczynają traktować je na równi z ropą, gazem czy metalami ziem rzadkich. Polska, mająca jedne z największych zasobów leśnych w Europie, nie może ograniczać się do roli dostawcy surowca dla zagranicznych fabryk – przekonywał.

Z jednej strony ekspertami obecnego rządu ws. leśnych są ekolodzy koczujący w lasach w celu ich chronienia, z drugiej twarde dane podawane również przez Ministerstwo Rozwoju i Technologii wskazujące, że branża leśniczo-drzewna zatrudnia ponad 136 tys. osób i odpowiada za istotną część naszego PKB. Polska należy do liderów w Unii Europejskiej w eksporcie mebli, z udziałem wynoszącym 19 proc. Wraz z rodzinami sektor daje utrzymanie kilkuset tysiącom Polaków. 

 

Drewno jest ekologiczne

– Drewno to uniwersalny surowiec o wielu zastosowaniach i możliwościach wykorzystania, a jednocześnie w pełni odnawialny. Ograniczenie dostępu gospodarki do drewna dla społeczeństwa do produktów z tego surowca doprowadzić musi do pojawienia się w to miejsce substytutów, którymi będą metale i tworzywa sztuczne, a w sektorze budowlanym – beton. Oznacza to, że miejsce surowca kumulującego w sobie węgiel w ilości ok. 490 kg węgla na 1 tonę zajmą produkty o poważnym śladzie węglowym, jak np. beton, stal i plastik. Ponadto należy pamiętać, że cykl życia produktów z drewna wynosi zwykle od kilkunastu do kilkudziesięciu lat i w tym czasie węgiel pozostaje w nich uwięziony, a równocześnie w miejscu drzew, z których to drewno pochodzi, rośnie nowy las, wiążąc kolejne tony CO2. Należy więc z naciskiem podkreślić, iż intensyfikacja wykorzystania drewna i zastępowania nim innych materiałów ma zdecydowanie proekologiczny charakter, a ograniczenie tych możliwości jest działaniem szkodzącym klimatowi i przyrodzie – mówi w rozmowie z „Tygodnikiem Solidarność” Jacek Cichocki, przewodniczący Krajowej Sekcji Pracowników Leśnictwa NSZZ „Solidarność”. 

Do tego dochodzi jeszcze jeden aspekt, już dziś wiadomo, że w naszym klimacie nie ogrzeje się milionów gospodarstw domowych i osiedli mieszkalnych odnawialnymi źródłami energii. Wprowadzana z żelazną konsekwencją przez UE dekarbonizacja stawia pod znakiem zapytania pozyskiwanie materiału na opał. Naukowcy zajmujący się branżą leśną mówią, że popyt na drewno opałowe będzie rósł i nie można go odmawiać społeczeństwu. Wprawdzie Komisja Europejska w dokumencie pod nazwą „Kompas konkurencyjności” stwierdza: „Przejście na gospodarkę zdekarbonizowaną musi być przyjazne dla konkurencyjności i neutralne technologicznie”, jednak w praktyce wygląda to tak jak w Niemczech, gdzie są czasowe wyłączenia w dostawach energii elektrycznej. 

– Niestety pod obecnym kierownictwem Ministerstwa Klimatu i Środowiska, przez nieprzemyślane decyzje wyłączające coraz większe obszary lasów państwowych z użytkowania, organizacja Lasy Państwowe może nie podołać w przyszłości oczekiwaniom przemysłu w dostarczaniu odpowiedniej ilości i jakości drewna określanego mianem „surowca przyszłości”. Rząd serwuje dziś nam prawdziwy „rollercoaster” pomysłów i decyzji. Z jednej strony wprowadza się zupełne ograniczenia w użytkowaniu zasobów leśnych oraz tworzy rezerwaty w szaleńczym pędzie okraszonym ideologią, wbrew nauce, a z drugiej strony padają szumne zapowiedzi prawnego usankcjonowania drewna jako surowca strategicznego. Jak będzie? Zobaczymy. Miejmy nadzieję, że Zielony Ład odejdzie szybko w zapomnienie – mówi szef leśnej Solidarności Jacek Cichocki.



 

Polecane