Zanim Królewiec został Kaliningradem

360 lat temu Królestwo Polskie straciło władzę zwierzchnią nad Prusami Książęcymi. Otworzyło to drogę do budowy potężnego państwa pruskiego. Nigdy już polskie chorągwie nie wisiały nad Królewcem – który od ponad pół wieku jest Kaliningradem.
/ Wikipedia
Leszek Masierak

Historyczna kraina pruska to ziemie pomiędzy dolną Wisłą a Niemnem. Zamieszkiwały je plemiona posługujące się językiem z rodziny bałtyckich, zbliżonym do litewskiego. Kilkanaście plemion nigdy nie stworzyło wspólnej organizacji państwowej. Ich ludność pozostała też przy swojej religii, żyła przede wszystkim z rolnictwa i rybołówstwa – lecz nie gardziła też łupami z wypraw na ziemie sąsiadów – przede wszystkim na Mazowsze i Pomorze. Sąsiednie państwa też łakomie patrzyły na pruskie ziemie, a miały do tego znakomity pretekst w postaci walki z pogaństwem. Podporządkować sobie Prusy próbował już Bolesław Chrobry – choćby poprzez ekspedycję biskupa Wojciecha zakończoną śmiercią misjonarza, rychło ogłoszonego świętym. Wyprawy na ziemie pruskie przygotowywali kolejni polscy książęta, pożądliwie na Prusy patrzyli też Rusini i Duńczycy – ci ostatni kilkakrotnie bez skutku próbowali opanować Półwysep Sambijski.

Strażnicy z ambicjami
Na początku XIII wieku wyprawy przeciw Prusom zyskały rangę krucjat, co spowodowało wzrost zainteresowania wszystkich okolicznych władców. Do gry włączyły się też zakony rycerskie – początkowo hiszpański zakon Calatrava i specjalnie stworzony zakon braci dobrzyńskich. W 1226 roku władca Mazowsza Konrad sprowadził na pogranicze pruskie rycerzy Zakonu Szpitala Najświętszej Marii Panny Domu Niemieckiego w Jerozolimie – według planów książęcych mieli być strażnikami płonącego bez przerwy obszaru nadgranicznego. Lecz wielki mistrz Hermann von Salza miał znacznie szersze plany. Od lat poszukiwał miejsca dla stworzenia państwa zakonnego – próbował wcześniej tego w Siedmiogrodzie, gdzie zaprosił Krzyżaków król Węgier Andrzej II. Mieli tam walczyć z koczowniczym plemieniem Kumanów, lecz natychmiast spróbowali uniezależnić się od królewskiej władzy. Andrzej II przejrzał tę grę i, nie zważając na cesarskie i papieskie protesty, wygnał nieposłusznych zakonników. Lecz Konrad Mazowiecki albo nie wiedział o tych wydarzeniach, albo sądził, że będzie w stanie podporządkować rycerzy zakonnych swojej władzy. Przeliczył się srogo.

Podbój Prus przez Zakon Krzyżacki przebiegał błyskawicznie. Działając niezwykle metodycznie i skutecznie, zakonni rycerze opanowali całe terytorium pruskie już do roku 1283. Prusowie próbowali przeciwstawiać się zbrojnie, wybuchły trzy wielkie powstania, wszystkie zostały jednak krwawo stłumione – według badaczy poległo w nich około stu tysięcy Prusów. Niektórzy z ocalonych uciekli – na Mazowsze, Żmudź, Pomorze. Pozostali natomiast rozpłynęli się w morzu osadników, sprowadzonych przez Krzyżaków z wielu stron – przede wszystkim z księstw niemieckich. Język pruski ostatecznie wymarł na przełomie XVII i XVIII wieku. Natomiast państwo zakonne rosło w siłę – rychło stało się największą potęgą gospodarczą i militarną w rejonie południowego Bałtyku. Krzyżacy podbili nie tylko Prusy – sięgnęli po Pomorze Gdańskie, ziemie chełmińską, dobrzyńską i michałowską, a nawet Kujawy. Złamanie potęgi krzyżackiej stało się koniecznością dla przetrwania Królestwa Polskiego – które po unii z Wielkim Księstwem Litewskim zyskało wreszcie potrzebne do tego środki. Pierwszy wielki cios zadał Krzyżakom Władysław Jagiełło w wojnie lat 1409-11, jego syn Kazimierz Jagiellończyk po trwającej trzynaście lat wojnie (którą toczyło wyłącznie Królestwo, bez pomocy litewskiej) odzyskał w 1466 roku Pomorze, przyłączył do Korony również część dawnych ziem pruskich – Warmię (razem z dawną stolicą krzyżacką – Malborkiem). Pozostałe terytorium państwa krzyżackiego stać się miało polskim lennem; wielki mistrz Zakonu był zobowiązany do hołdu wobec polskiego króla. Nową stolicą zakonnego państwa został Królewiec – miasto założone przez Krzyżaków w ujściu Pregoły w roku 1255, a nazwane na cześć czeskiego króla Przemysła Ottokara II, sojusznika zakonnego w jednej z krucjat antypruskich.
#REKLAMA_POZIOMA#
#NOWA_STRONA#
Zmarnowana szansa
Na początku XVI wieku kolejni wielcy mistrzowie Zakonu odmawiali złożenia królom Polski hołdu lennego. Sytuacja zaogniła się mocno po objęciu urzędu przez Albrechta Hohenzollerna – prywatnie siostrzeńca króla Zygmunta I. W 1519 roku wybuchła ostatnia wojna polsko-krzyżacka. Po dwóch latach zawarto rozejm, który obowiązywać miał przez kolejne cztery lata. W tym czasie Albrecht gorączkowo poszukiwał sojuszników, lecz czasy zakonów rycerskich minęły już bezpowrotnie. Hohenzollern zdecydował się wówczas na bezprecedensowe posunięcie – zmianę wyznania na protestanckie i sekularyzację pruskiej części Zakonu. Zygmunt Stary okazał serce – nie chciał pozbawiać siostrzeńca władzy. 8 kwietnia 1525 roku w Krakowie podpisano traktat, na mocy którego powstało Księstwo Pruskie, jako lenno Królestwa Polskiego, nadane Albrechtowi – stawał się on jednocześnie senatorem koronnym. Władza książęca miała być dziedziczna dla potomków Albrechta – jednak po ewentualnym wygaśnięciu tej linii Prusy Książęce miały być włączone do Korony. W Prusach coraz mocniejszy był żywioł polski – w drugiej połowie XVI wieku w Królewcu i Ełku wydano więcej książek w języku polskim niż we wszystkich pozostałych miastach Rzeczpospolitej. Przedstawiciele stanów pruskich mieli prawo w sporach z księciem odwoływać się do sądu królewskiego – i często z tego prawa korzystali.

Linia pruska Hohenzollernów miała jednak tylko dwóch przedstawicieli. Syn Albrechta I, Albrecht Fryderyk okazał się chory umysłowo – od 1578 roku jego kuratorami i namiestnikami Prus Książęcych byli przedstawiciele brandenburskiej linii dynastii. W 1611 roku Jan Zygmunt Hohenzollern – elektor Brandenburgii, uzyskał od Zygmunta III Wazy obietnicę przejęcia dziedzictwa po szalonym kuzynie – a decyzję tę zatwierdził również polski Sejm. W 1618 roku zmarł Albrecht Fryderyk i książęta brandenburscy objęli we władanie Prusy Książęce – choć nadal w charakterze lenników Korony. Lecz związki Polski z Prusami zaczęły słabnąć. W czasie wojen ze Szwecją następca Jana Zygmunta Jerzy Wilhelm zachowywał neutralność, choć formalnie był zobowiązany do udzielenia Polsce pomocy. Doprowadziło to nawet do przejściowego zaognienia stosunków – w 1635 roku namiestnikiem księstwa został podskarbi nadworny koronny Jerzy Ossoliński. Lecz rozejm ze Szwecją w Sztumskiej Wsi pozwolił elektorowi na powrót do władania nad Prusami.
#REKLAMA_POZIOMA#
#NOWA_STRONA#
Zdrada i jej skutki

Następca Jerzego Wilhelma Fryderyk Wilhelm złożył wprawdzie w 1641 roku hołd królowi Władysławowi IV, lecz niemal od początku dążył do uniezależnienia się od Korony. Doskonałą okazją była kolejna wojna polsko-szwedzka. Już w listopadzie 1655 roku wojska elektorskie obsadziły niemal całe Prusy Królewskie, zaś w styczniu roku następnego Fryderyk uznał się za wasala króla szwedzkiego Karola Gustawa. Posiłki elektorskie wzmocniły znacznie siły szwedzkie, pozwoliły Karolowi Gustawowi na odniesienie zwycięstwa w bitwie pod Warszawą latem 1656 roku. Elektor był także jednym z uczestników traktatu w Radnot – planu rozbioru Rzeczpospolitej, na mocy którego miał przyłączyć do swych ziem Wielkopolskę i Prusy Królewskie. Jednak pogarszająca się sytuacja militarna Szwedów skłoniła Fryderyka Wilhelma do szukania porozumienia z Polską. Nie zamierzał jednak na nim tracić. Wytrwały i uparty negocjator doprowadził do korzystnego dla siebie rozwiązania – na mocy dwóch traktatów, zwanych następnie welawsko-bydgoskimi, dynastia Hohenzollernów uzyskała 6 listopada 1657 roku suwerenną władzę nad Prusami Książęcymi. Jedynym śladem dawnej przynależności tego kraju do Królestwa miała być odtąd przysięga, składana przez stany pruskie i nowo obejmującego władzę księcia, głosząca, iż po ewentualnym wygaśnięciu rodu panującego Prusy powrócą pod polskie władanie. Ostatnia taka ceremonia odbyła się w 1698 roku.

Suwerenna władza elektorska w Prusach z początku nie zyskała jednak poparcia ani miejscowej szlachty, ani mieszczaństwa. Na czele oporu w miastach stanął ławnik dzielnicy Królewca – Knipawy – Hieronim Roth, zaś przywódcą oporu szlachty został pułkownik litewskiego komputu Ludwik Krystian Kalkstein-Stoliński. Fryderyk Wilhelm ani myślał rezygnować z nowo nabytych praw, a opór łamał siłą. W 1662 roku Roth został aresztowany i osadzony w brandenburskiej twierdzy Peitz. Zmarł w 1678 roku. Natomiast Ludwik Krystian Kalkstein został porwany przez elektorskich agentów z Warszawy do Królewca w 1670 roku i dwa lata później skazany na śmierć i ścięty w twierdzy w Kłajpedzie.

Finis Prussiae

Prusy Książęce stały się Prusami Wschodnimi – lecz Polska przez cały czas przypominała o ich historii. Po odzyskaniu niepodległości w piętnastu powiatach Powiśla, Warmii i Mazur przeprowadzono plebiscyty, mające zdecydować o ich przynależności państwowej. Odbyły się one 11 lipca 1920 roku – w trakcie apogeum wojny polsko-radzieckiej, gdy odziały Armii Czerwonej maszerowały ku Warszawie. Zakończyły się niepowodzeniem strony polskiej. Ostatecznie w skład II Rzeczpospolitej weszło zaledwie osiem wsi z terenów objętych głosowaniem.

Po wybuchu II wojny światowej włączenie ziem dawnych Prus do Polski było postulatem wysuwanym wspólnie przez wszystkie ugrupowania polityczne – od komunistów do narodowców. Pomysł ten poparła Wielka Trójka – wstępnie uzgodniono go na konferencji w Teheranie w 1943 roku. Lecz w trakcie odbywającej się już po kapitulacji Niemiec konferencji poczdamskiej Stalin zmienił zdanie – Rosja od stuleci marzyła o uzyskaniu portu na środkowym Bałtyku, położonego znacznie bliżej wyjścia na otwarty ocean niż Zatoka Fińska. Żądania radzieckie zostały uwzględnione – do Polski włączono około dwóch trzecich dawnych ziem pruskich – pozostała część przypadła Związkowi Radzieckiemu. Kłajpedę przywrócono republice litewskiej, zaś Królewiec z okręgiem stał się „obwodem kaliningradzkim”. Samo miasto przemianowano 4 lipca 1946 roku – nowym patronem został zmarły miesiąc wcześniej Michaił Kalinin – oficjalna głowa państwa radzieckiego.

Artykuł pochodzi z najnowszego numeru "TS" (44/2017) do kupienia w wersji cyfrowej tutaj.

#REKLAMA_POZIOMA#

 

POLECANE
Dzieci zatruły się trutką w przedszkolu. Dramatyczne zdarzenie na Pomorzu Wiadomości
Dzieci zatruły się trutką w przedszkolu. Dramatyczne zdarzenie na Pomorzu

Dwoje sześcioletnich dzieci trafiło do szpitala po spożyciu trutki na gryzonie w przedszkolu w Krokowej. Służby natychmiast podjęły interwencję, a sprawą zajęła się policja.

Szef CPAC Matt Schlapp do Tuska: Zadzierasz z nami wszystkimi z ostatniej chwili
Szef CPAC Matt Schlapp do Tuska: Zadzierasz z nami wszystkimi

Spór wokół zerwania kontaktów USA z marszałkiem Sejmu Włodzimierzem Czarzastym wychodzi poza relacje dyplomatyczne. Po reakcji Donalda Tuska głos zabrał Matt Schlapp, szef CPAC, kierując do premiera Polski jednoznaczne ostrzeżenie.

Prokuratura uderza w wiceszefa Kancelarii Prezydenta. Karol Nawrocki reaguje pilne
Prokuratura uderza w wiceszefa Kancelarii Prezydenta. Karol Nawrocki reaguje

Po latach śledztwa bez zarzutów i mimo jednoznacznych opinii grafologicznych prokuratura wzywa wiceszefa KPRP Adama Andruszkiewicza w charakterze podejrzanego. Sprawa wywołała ostrą reakcję prezydenta Karola Nawrockiego.

Ambasador USA studzi Tuska: Pańska wiadomość trafiła do mnie chyba przez pomyłkę z ostatniej chwili
Ambasador USA studzi Tuska: Pańska wiadomość trafiła do mnie chyba przez pomyłkę

Decyzja Stanów Zjednoczonych o zerwaniu kontaktów z marszałkiem Sejmu Włodzimierzem Czarzastym wywołała polityczną burzę. Po wpisie Donalda Tuska głos zabrał ambasador USA Tom Rose, odpowiadając premierowi w zdecydowanym tonie.

MKOl dopuścił Rosjan do zimowej olimpiady. Politycy alarmują: weryfikacja była fikcją z ostatniej chwili
MKOl dopuścił Rosjan do zimowej olimpiady. Politycy alarmują: weryfikacja była fikcją

Dwudziestu sportowców z Rosji i Białorusi wystąpi w igrzyskach olimpijskich Mediolan–Cortina d’Ampezzo 2026 jako zawodnicy neutralni. Decyzja MKOl wywołała spór - część polityków uważa, że weryfikacja była zbyt pobieżna, inni przekonują, że obecne zasady są wystarczająco restrykcyjne.

Tusk staje murem za Czarzastym po decyzji ambasadora USA z ostatniej chwili
Tusk staje murem za Czarzastym po decyzji ambasadora USA

Po zerwaniu kontaktów przez stronę amerykańską z marszałkiem Sejmu Włodzimierzem Czarzastym głos zabrał Donald Tusk. Premier publicznie skomentował decyzję ambasadora USA, stając w obronie polityka Lewicy.

Sytuacja niemieckiej gospodarki w niektórych sektorach krytyczna. Analiza Bundestagu tylko u nas
Sytuacja niemieckiej gospodarki w niektórych sektorach krytyczna. Analiza Bundestagu

Wysokie ceny energii, spadające inwestycje i rosnące koszty pracy coraz mocniej uderzają w niemiecką gospodarkę. Najnowsza analiza Bundestagu pokazuje, że w kluczowych sektorach Niemcy tracą konkurencyjność na tle USA, Chin i innych państw G7, a część problemów ma już charakter strukturalny.

Pouczał Polskę o praworządności, a sam miał brać pieniądze od Epsteina i utrzymywać z nim kontakty gorące
Pouczał Polskę o praworządności, a sam miał brać pieniądze od Epsteina i utrzymywać z nim kontakty

Mowa o byłym premierze Norwegii i byłym przewodniczącym Rady Europy Thorbjornie Jaglandzie. Jak poinformowała norweska gazeta VG, Jagland nie tylko że miał intensywne kontakty z Jeffreyem Epsteinem, ale... miał wziąć od niego pieniądze na kupno mieszkania. Polityk nie odniósł się jeszcze do stawianych mu zarzutów.

Rekordowa liczba cudzoziemców na polskim rynku pracy. ZUS podaje liczby Wiadomości
Rekordowa liczba cudzoziemców na polskim rynku pracy. ZUS podaje liczby

Mimo pogorszenia sytuacji na rynku pracy i wzrostu bezrobocia, liczba cudzoziemców legalnie zatrudnionych w Polsce osiągnęła historyczny rekord. Dane ZUS pokazują wyraźny trend, który zmienia strukturę zatrudnienia w kluczowych branżach.

Tusk w Kijowie zapowiada wsparcie ukraińskiego przemysłu z polskiej części programu SAFE z ostatniej chwili
Tusk w Kijowie zapowiada wsparcie ukraińskiego przemysłu z polskiej części programu SAFE

Bliższą współpracę dotyczącą rozwoju produkcji i technologii obronnych zapowiedzieli w czwartek w Kijowie premier Donald Tusk i prezydent Ukrainy Wołodymir Zełenski. Premier Polski zadeklarował, że zbada możliwość wsparcia ukraińskich żołnierzy sprzętem przeciwlotniczym.

REKLAMA

Zanim Królewiec został Kaliningradem

360 lat temu Królestwo Polskie straciło władzę zwierzchnią nad Prusami Książęcymi. Otworzyło to drogę do budowy potężnego państwa pruskiego. Nigdy już polskie chorągwie nie wisiały nad Królewcem – który od ponad pół wieku jest Kaliningradem.
/ Wikipedia
Leszek Masierak

Historyczna kraina pruska to ziemie pomiędzy dolną Wisłą a Niemnem. Zamieszkiwały je plemiona posługujące się językiem z rodziny bałtyckich, zbliżonym do litewskiego. Kilkanaście plemion nigdy nie stworzyło wspólnej organizacji państwowej. Ich ludność pozostała też przy swojej religii, żyła przede wszystkim z rolnictwa i rybołówstwa – lecz nie gardziła też łupami z wypraw na ziemie sąsiadów – przede wszystkim na Mazowsze i Pomorze. Sąsiednie państwa też łakomie patrzyły na pruskie ziemie, a miały do tego znakomity pretekst w postaci walki z pogaństwem. Podporządkować sobie Prusy próbował już Bolesław Chrobry – choćby poprzez ekspedycję biskupa Wojciecha zakończoną śmiercią misjonarza, rychło ogłoszonego świętym. Wyprawy na ziemie pruskie przygotowywali kolejni polscy książęta, pożądliwie na Prusy patrzyli też Rusini i Duńczycy – ci ostatni kilkakrotnie bez skutku próbowali opanować Półwysep Sambijski.

Strażnicy z ambicjami
Na początku XIII wieku wyprawy przeciw Prusom zyskały rangę krucjat, co spowodowało wzrost zainteresowania wszystkich okolicznych władców. Do gry włączyły się też zakony rycerskie – początkowo hiszpański zakon Calatrava i specjalnie stworzony zakon braci dobrzyńskich. W 1226 roku władca Mazowsza Konrad sprowadził na pogranicze pruskie rycerzy Zakonu Szpitala Najświętszej Marii Panny Domu Niemieckiego w Jerozolimie – według planów książęcych mieli być strażnikami płonącego bez przerwy obszaru nadgranicznego. Lecz wielki mistrz Hermann von Salza miał znacznie szersze plany. Od lat poszukiwał miejsca dla stworzenia państwa zakonnego – próbował wcześniej tego w Siedmiogrodzie, gdzie zaprosił Krzyżaków król Węgier Andrzej II. Mieli tam walczyć z koczowniczym plemieniem Kumanów, lecz natychmiast spróbowali uniezależnić się od królewskiej władzy. Andrzej II przejrzał tę grę i, nie zważając na cesarskie i papieskie protesty, wygnał nieposłusznych zakonników. Lecz Konrad Mazowiecki albo nie wiedział o tych wydarzeniach, albo sądził, że będzie w stanie podporządkować rycerzy zakonnych swojej władzy. Przeliczył się srogo.

Podbój Prus przez Zakon Krzyżacki przebiegał błyskawicznie. Działając niezwykle metodycznie i skutecznie, zakonni rycerze opanowali całe terytorium pruskie już do roku 1283. Prusowie próbowali przeciwstawiać się zbrojnie, wybuchły trzy wielkie powstania, wszystkie zostały jednak krwawo stłumione – według badaczy poległo w nich około stu tysięcy Prusów. Niektórzy z ocalonych uciekli – na Mazowsze, Żmudź, Pomorze. Pozostali natomiast rozpłynęli się w morzu osadników, sprowadzonych przez Krzyżaków z wielu stron – przede wszystkim z księstw niemieckich. Język pruski ostatecznie wymarł na przełomie XVII i XVIII wieku. Natomiast państwo zakonne rosło w siłę – rychło stało się największą potęgą gospodarczą i militarną w rejonie południowego Bałtyku. Krzyżacy podbili nie tylko Prusy – sięgnęli po Pomorze Gdańskie, ziemie chełmińską, dobrzyńską i michałowską, a nawet Kujawy. Złamanie potęgi krzyżackiej stało się koniecznością dla przetrwania Królestwa Polskiego – które po unii z Wielkim Księstwem Litewskim zyskało wreszcie potrzebne do tego środki. Pierwszy wielki cios zadał Krzyżakom Władysław Jagiełło w wojnie lat 1409-11, jego syn Kazimierz Jagiellończyk po trwającej trzynaście lat wojnie (którą toczyło wyłącznie Królestwo, bez pomocy litewskiej) odzyskał w 1466 roku Pomorze, przyłączył do Korony również część dawnych ziem pruskich – Warmię (razem z dawną stolicą krzyżacką – Malborkiem). Pozostałe terytorium państwa krzyżackiego stać się miało polskim lennem; wielki mistrz Zakonu był zobowiązany do hołdu wobec polskiego króla. Nową stolicą zakonnego państwa został Królewiec – miasto założone przez Krzyżaków w ujściu Pregoły w roku 1255, a nazwane na cześć czeskiego króla Przemysła Ottokara II, sojusznika zakonnego w jednej z krucjat antypruskich.
#REKLAMA_POZIOMA#
#NOWA_STRONA#
Zmarnowana szansa
Na początku XVI wieku kolejni wielcy mistrzowie Zakonu odmawiali złożenia królom Polski hołdu lennego. Sytuacja zaogniła się mocno po objęciu urzędu przez Albrechta Hohenzollerna – prywatnie siostrzeńca króla Zygmunta I. W 1519 roku wybuchła ostatnia wojna polsko-krzyżacka. Po dwóch latach zawarto rozejm, który obowiązywać miał przez kolejne cztery lata. W tym czasie Albrecht gorączkowo poszukiwał sojuszników, lecz czasy zakonów rycerskich minęły już bezpowrotnie. Hohenzollern zdecydował się wówczas na bezprecedensowe posunięcie – zmianę wyznania na protestanckie i sekularyzację pruskiej części Zakonu. Zygmunt Stary okazał serce – nie chciał pozbawiać siostrzeńca władzy. 8 kwietnia 1525 roku w Krakowie podpisano traktat, na mocy którego powstało Księstwo Pruskie, jako lenno Królestwa Polskiego, nadane Albrechtowi – stawał się on jednocześnie senatorem koronnym. Władza książęca miała być dziedziczna dla potomków Albrechta – jednak po ewentualnym wygaśnięciu tej linii Prusy Książęce miały być włączone do Korony. W Prusach coraz mocniejszy był żywioł polski – w drugiej połowie XVI wieku w Królewcu i Ełku wydano więcej książek w języku polskim niż we wszystkich pozostałych miastach Rzeczpospolitej. Przedstawiciele stanów pruskich mieli prawo w sporach z księciem odwoływać się do sądu królewskiego – i często z tego prawa korzystali.

Linia pruska Hohenzollernów miała jednak tylko dwóch przedstawicieli. Syn Albrechta I, Albrecht Fryderyk okazał się chory umysłowo – od 1578 roku jego kuratorami i namiestnikami Prus Książęcych byli przedstawiciele brandenburskiej linii dynastii. W 1611 roku Jan Zygmunt Hohenzollern – elektor Brandenburgii, uzyskał od Zygmunta III Wazy obietnicę przejęcia dziedzictwa po szalonym kuzynie – a decyzję tę zatwierdził również polski Sejm. W 1618 roku zmarł Albrecht Fryderyk i książęta brandenburscy objęli we władanie Prusy Książęce – choć nadal w charakterze lenników Korony. Lecz związki Polski z Prusami zaczęły słabnąć. W czasie wojen ze Szwecją następca Jana Zygmunta Jerzy Wilhelm zachowywał neutralność, choć formalnie był zobowiązany do udzielenia Polsce pomocy. Doprowadziło to nawet do przejściowego zaognienia stosunków – w 1635 roku namiestnikiem księstwa został podskarbi nadworny koronny Jerzy Ossoliński. Lecz rozejm ze Szwecją w Sztumskiej Wsi pozwolił elektorowi na powrót do władania nad Prusami.
#REKLAMA_POZIOMA#
#NOWA_STRONA#
Zdrada i jej skutki

Następca Jerzego Wilhelma Fryderyk Wilhelm złożył wprawdzie w 1641 roku hołd królowi Władysławowi IV, lecz niemal od początku dążył do uniezależnienia się od Korony. Doskonałą okazją była kolejna wojna polsko-szwedzka. Już w listopadzie 1655 roku wojska elektorskie obsadziły niemal całe Prusy Królewskie, zaś w styczniu roku następnego Fryderyk uznał się za wasala króla szwedzkiego Karola Gustawa. Posiłki elektorskie wzmocniły znacznie siły szwedzkie, pozwoliły Karolowi Gustawowi na odniesienie zwycięstwa w bitwie pod Warszawą latem 1656 roku. Elektor był także jednym z uczestników traktatu w Radnot – planu rozbioru Rzeczpospolitej, na mocy którego miał przyłączyć do swych ziem Wielkopolskę i Prusy Królewskie. Jednak pogarszająca się sytuacja militarna Szwedów skłoniła Fryderyka Wilhelma do szukania porozumienia z Polską. Nie zamierzał jednak na nim tracić. Wytrwały i uparty negocjator doprowadził do korzystnego dla siebie rozwiązania – na mocy dwóch traktatów, zwanych następnie welawsko-bydgoskimi, dynastia Hohenzollernów uzyskała 6 listopada 1657 roku suwerenną władzę nad Prusami Książęcymi. Jedynym śladem dawnej przynależności tego kraju do Królestwa miała być odtąd przysięga, składana przez stany pruskie i nowo obejmującego władzę księcia, głosząca, iż po ewentualnym wygaśnięciu rodu panującego Prusy powrócą pod polskie władanie. Ostatnia taka ceremonia odbyła się w 1698 roku.

Suwerenna władza elektorska w Prusach z początku nie zyskała jednak poparcia ani miejscowej szlachty, ani mieszczaństwa. Na czele oporu w miastach stanął ławnik dzielnicy Królewca – Knipawy – Hieronim Roth, zaś przywódcą oporu szlachty został pułkownik litewskiego komputu Ludwik Krystian Kalkstein-Stoliński. Fryderyk Wilhelm ani myślał rezygnować z nowo nabytych praw, a opór łamał siłą. W 1662 roku Roth został aresztowany i osadzony w brandenburskiej twierdzy Peitz. Zmarł w 1678 roku. Natomiast Ludwik Krystian Kalkstein został porwany przez elektorskich agentów z Warszawy do Królewca w 1670 roku i dwa lata później skazany na śmierć i ścięty w twierdzy w Kłajpedzie.

Finis Prussiae

Prusy Książęce stały się Prusami Wschodnimi – lecz Polska przez cały czas przypominała o ich historii. Po odzyskaniu niepodległości w piętnastu powiatach Powiśla, Warmii i Mazur przeprowadzono plebiscyty, mające zdecydować o ich przynależności państwowej. Odbyły się one 11 lipca 1920 roku – w trakcie apogeum wojny polsko-radzieckiej, gdy odziały Armii Czerwonej maszerowały ku Warszawie. Zakończyły się niepowodzeniem strony polskiej. Ostatecznie w skład II Rzeczpospolitej weszło zaledwie osiem wsi z terenów objętych głosowaniem.

Po wybuchu II wojny światowej włączenie ziem dawnych Prus do Polski było postulatem wysuwanym wspólnie przez wszystkie ugrupowania polityczne – od komunistów do narodowców. Pomysł ten poparła Wielka Trójka – wstępnie uzgodniono go na konferencji w Teheranie w 1943 roku. Lecz w trakcie odbywającej się już po kapitulacji Niemiec konferencji poczdamskiej Stalin zmienił zdanie – Rosja od stuleci marzyła o uzyskaniu portu na środkowym Bałtyku, położonego znacznie bliżej wyjścia na otwarty ocean niż Zatoka Fińska. Żądania radzieckie zostały uwzględnione – do Polski włączono około dwóch trzecich dawnych ziem pruskich – pozostała część przypadła Związkowi Radzieckiemu. Kłajpedę przywrócono republice litewskiej, zaś Królewiec z okręgiem stał się „obwodem kaliningradzkim”. Samo miasto przemianowano 4 lipca 1946 roku – nowym patronem został zmarły miesiąc wcześniej Michaił Kalinin – oficjalna głowa państwa radzieckiego.

Artykuł pochodzi z najnowszego numeru "TS" (44/2017) do kupienia w wersji cyfrowej tutaj.

#REKLAMA_POZIOMA#


 

Polecane