[wywiad] Czy Jezus urodził się w Betlejem? Czy istniała tajemnicza gwiazda? Skąd sprzeczności w Ewangeliach?

Czy ewangeliczne opisy okoliczności narodzenia Jezusa można uznać za historyczne? Jak rozumieć sprzeczności między ewangelistami? Czy tradycje kolędy w swoich treściach odzwierciedlają prawdę o Bożym Narodzeniu? Kwestie te w rozmowie z KAI wyjaśnia dr hab. Marcin Majewski - teolog, biblista, wykładowca na UPJPII i UJ w Krakowie.
/ pixabay.com/ELG21

Dawid Gospodarek: Dlaczego ewangeliści nie byli za bardzo zainteresowani okolicznościami narodzenia Jezusa i Jego dzieciństwem? Temat podejmuje tylko dwóch z nich. W dodatku w tych relacjach Mateusza i Łukasza można doszukać się pewnych rozbieżności… 

Marcin Majewski: Warto zwrócić uwagę, że w ogóle pierwsze pisma chrześcijańskie nie są zainteresowane szczegółami o narodzinach Jezusa. Cztery ewangelie kanoniczne właściwy początek mają w wystąpieniu Jana Chrzciciela i rozpoczęciu misji przez dorosłego Jezusa. To samo widzimy w pierwszych przemowach (Dzieje Apostolskie), w listach św. Pawła czy najstarszych chrześcijańskich pismach niekanonicznych.

Zainteresowanie okolicznościami narodzin Jezusa ma wyraźnie wtórny charakter. Tym niemniej musiało się pojawić prędzej czy później, gdyż w mentalności starożytnych urodzeniu każdej wielkiej i wybitnej postaci towarzyszyły cudowne okoliczności. Tak też zapewne zrodziło się pytanie o okoliczności narodzin Jezusa i dwaj ewangeliści dają na nie odpowiedź – każdy według własnego klucza teologicznego.

- Skąd różnice u Mateusza i Łukasza? Czy te sprzeczności nie podważają historyczności i wiarygodności samego wydarzenia? 

- Rzeczywiście uważna lektura obu ewangelii dzieciństwa – Mt 1-2 oraz Łk 1-2 – ukazuje nie tylko różnice, ale i rozbieżności. W Ewangelii Mateusza rodzice Jezusa, Maryja i Józef, mieszkają w Betlejem, nie muszą do niego przybywać i szukać miejsca. Inaczej, jak wiemy, jest w Ewangelii Łukasza, gdzie rodzice wędrują z Nazaretu do Betlejem na spis ludności. Mateusz nie wspomina o żadnym spisie. Podobna rozbieżność dotyczy faktów po narodzeniu Jezusa. W Ewangelii Mateusza rodzice ostrzeżeni przez anioła uciekają do Egiptu. Łukasz stwierdza coś przeciwnego: „A gdy wypełnili wszystko według Prawa Pańskiego, wrócili do Galilei, do swego miasta – Nazaret” (Łk 2,39). Czyli według Łukasza po obrzezaniu i ofiarowaniu Jezusa w świątyni rodzice wrócili z Nim prosto do Nazaretu. 

Rozbieżności te dobrze pokazują, że obaj ewangeliści nie rekonstruują historycznych szczegółów narodzin Jezusa, ale tworzą opowiadanie – bibliści nazywają je midraszem lub haggadą – które ma ujawnić głębszy sens. Ma odpowiedzieć na podstawowe pytanie: Kim jest Jezus? Obaj ewangeliści wykorzystają tu zapowiedzi mesjańskie ze Starego Testamentu – jak ta o możnych, którzy przybędą ze wschodu, by w Izraelu rozpoznać Mesjasza Króla (Iz 60,3-6 czy Ps 72,10-11) czy o gwieździe (Lb 24,17) – by ukazać, że oto rodzi się wyczekiwany przez narody Mesjasz i Wybawiciel, zapowiadany przez Boga Król świata.

Oczywiście, co do podstawowych faktów – że Jezus narodził się z Maryi zaślubionej Józefowi, że narodził się w Betlejem za panowania Heroda Wielkiego i że począł się w sposób cudowny – obaj ewangeliści są zgodni. To mogło stanowić pierwotną katechezę chrześcijańską o narodzinach Jezusa, która potem została rozbudowana o kolejne opowiadania.

- Opowieści o narodzeniu Jezusa powstały kilka dziesięcioleci po tym, jak On przyszedł na świat. Spisali je już ludzie Kościoła, widzący w Nim Mesjasza, Syna Bożego, może nawet Boga. Rzeczywiście widać w tych opisach dużo nawiązań do pism Pierwszego Testamentu, zwłaszcza do proroctw, które mają się w życiu Jezusa wypełnić. Na ile te teksty Mateusza i Łukasza są historyczne, a na ile są raczej teologiczną, może jakoś apologetyczną opowieścią? 

- Podstawowe fakty, co do których obie ewangelie się zgadzają – narodziny Jezusa w Betlejem za panowania Heroda w rodzinie Józefa i Maryi – należy uznać za najstarsze, wiarygodne przekazy pochodzące być może od świadków. Co do pozostałych opowiadań – o spisie ludności, o gwieździe, o mędrcach, o rzezi niewiniątek i ucieczce do Egiptu – można przyjąć różne stanowiska. Można poszukiwać śladów ich historyczności (wyjaśniać pochodzenie gwiazdy czy szukać takiego spisu ludności), jednak bibliści już dawno zauważyli, że takie próby spełniają raczej nasze oczekiwania, co do tekstu, niż próbują go zrozumieć na jego własnych prawach. O spisie, gwieździe czy rzezi niewiniątek nie wspominają inni ewangeliści ani żaden ze starożytnych historyków czy to żydowskich czy rzymskich. Tekst ewangelii dzieciństwa jest uroczystym prologiem chrystologicznym, który nie rekonstruuje faktów, ale formułuje – przez opowieść – zasadnicze przesłanie nt. osoby Jezusa Chrystusa. Oba teksty pisane są już z perspektywy popaschalnej i tworzone są dla zbudowania wiary w Jezusa jako Chrystusa i Pana.

- Gdy czytamy rodowody Jezusa, też widzimy pewne raczej teologiczne czy nawet symboliczne zamysły autorów. No i znowu są różnice i Łukasza i Mateusza. Czy ta genealogia jest wiarygodna i co nam mówi o Jezusie? 

- Także rodowody Jezusa zamieszczone u Mateusza i Łukasza różnią się między sobą. W obu pojawia się nie tylko różna liczba pokoleń, ale i zupełnie inne imiona przodków Jezusa. U Mateusza ojcem Józefa jest Jakub (Mt 1,16), zaś u Łukasza – Heli (Łk 3,23). To dwa zupełnie różne rodowody, zatem oba nie mogą być prawdziwe. Z drugiej strony w obu zauważamy wyraźne motywy teologiczne, jak chęć ukazania Jezusa jako potomka mesjańskiego króla Dawida (Mt) czy potomka Adama, pierwszego człowieka i Syna Bożego (Łk). Próby objaśniania, że jeden rodowód jest rodowodem Józefa, a drugi Maryi niewiele dają i są niezgodne z tekstem obu ewangelii. Należy w nich widzieć raczej teologiczne przesłanie. Obaj ewangeliści pracują na źródłach – gł. starotestamentowych genealogiach – ale owe źródła spożytkowują we właściwy im sposób. Znów kluczowa będzie odpowiedź na pytanie: Kim jest Jezus.

- Przejdźmy do konkretów. Czy możemy mieć pewność, że Jezus rzeczywiście urodził się w Betlejem? 

- Upieranie się obu ewangelistów co do faktu, iż Jezus urodził się w Betlejem – mimo wyraźnie innych okoliczności wyjściowych u obu ewangelistów – każą widzieć tu opieranie się na starszej, znanej szerzej tradycji. Jest to zatem prawdopodobne. Gdyby mieli tu wolność tworzenia, wydaje się, że wskazaliby Jerozolimę jako miejsce narodzenia Mesjasza. W Pierwszym Testamencie znajdziemy znacznie więcej proroctw mesjańskich, które wiążą pojawienie się Mesjasza z Jerozolimą (prawdziwym miastem Dawidowym), niż takich, które mówią o Betlejem.

- Jak to było ze znanymi z kolęd ubóstwem, stajenką, wołem i osiołkiem? 

- To jest wytwór tradycji ludowej, która nie ma żadnego pokrycia w tekstach ewangelii. U Mateusza Jezus rodzi się w domu Józefa i Maryi. U Łukasza zaś mowa jest o żłobie (termin może być różnie rozumiany) – i stąd tradycja dopowiedziała sobie stajenkę, sianko, osiołka i niegościnnych mieszkańców Betlejem.

- To jeszcze tajemnicza gwiazda. Co o niej wiemy? 

- Poza tym, co jest u Mateusza – nic. O gwieździe nie wspominają ani inni ewangeliści, ani – jak wspomniałem – historycy tamtego okresu i miejsca. Za to gwiazda występuje powszechnie jako symbol narodzin osoby wybitnej, zwłaszcza króla. Nowa gwiazda pojawia się np. w opowiadaniu o narodzinach Aleksandra Wielkiego czy cezara Oktawiana Augusta, jest też wybijana nad głowami królów na monetach starożytnych. Generalnie starożytnym towarzyszyła idea, iż wraz z narodzinami władcy pojawia się na niebie „jego gwiazda”. Porównajmy to z tekstem ewangelii: „Ujrzeliśmy jego gwiazdę na wschodzie” (Mt 2,2). Mateusz zdaje się mówić nie tyle o zjawisku astronomicznym, ale poprzez ten czytelny symbol o narodzinach prawdziwego „króla żydowskiego” – w kontrze do nieprawdziwego króla Żydów, czyli Heroda Wielkiego.

- Teraz poważniejsza kwestia. Co to wszystko nam mówi o Bogu? Chrześcijanie chcą tu widzieć nieskończone miłosierdzie Tego, który tak umiłował świat, że dał swojego Syna by nas wszystkich zbawić. Ale co najmniej od Oświecenia powracają krytyczne głosy, dostrzegające w tym okrucieństwo – przecież miłosierny Bóg nie zesłałby swojego niewinnego Syna jako ofiarę na ziemskie niewygody i w końcu pewną, straszliwą śmierć…

- Tu dotykamy paradoksu przesłania Ewangelii. To nie są sprawy, które da się prosto, logicznie i historycznie objaśnić tak, że każdy powie: „Aha!”. Wcielenie Boga i Jego ofiara krzyżowa należą do istoty depozytu wiary chrześcijańskiej, nad którymi pochylają się kolejne pokolenia chrześcijan. I de facto każdy chrześcijanin jest wezwany, by pochylać się nad tymi tajemnicami wiary wciąż na nowo. Do tego mają nas zachęcać właśnie obchodzone corocznie święta…

Dawid Gospodarek, dg


 

POLECANE
Biały Dom: Trump nie weźmie udziału w tegorocznej konferencji CPAC z ostatniej chwili
Biały Dom: Trump nie weźmie udziału w tegorocznej konferencji CPAC

Prezydent USA Donald Trump nie weźmie udziału w tegorocznej konferencji środowisk konserwatywnych CPAC w Teksasie – przekazał w środę Biały Dom. Oznacza to, że Trump nie spotka się w Dallas z prezydentem RP Karolem Nawrockim, który w sobotę wystąpi na konferencji.

Samuel Pereira: Ten proces, to Wasz proces, Koalicjo Obywatelska tylko u nas
Samuel Pereira: Ten proces, to Wasz proces, Koalicjo Obywatelska

Mężczyzna spotykał się z dziewczynkami pod pretekstem badań nad wadami postawy. Miał im kazać się rozbierać, dotykać je oraz fotografować. Twierdził, że zdjęcia są po prostu elementem dokumentacji medycznej. Śledczy zajęli się sprawą po tym, jak matka jednej z ofiar złożyła zawiadomienie. Szefa złotowskiej Platformy Obywatelskiej i działacza sportowego Piotra P. zatrzymano pod zarzutem pedofilii 1 grudnia 2023 roku.

Copa-Cogeca: Ustępstwa poczynione przez KE wobec Australii są nie do przyjęcia z ostatniej chwili
Copa-Cogeca: Ustępstwa poczynione przez KE wobec Australii są nie do przyjęcia

„Ogłoszenie zawarcia umowy o wolnym handlu między UE a Australią w Canberze przez przewodniczącą Komisji Europejskiej von der Leyen i premiera Australii Albanese budzi liczne i poważne obawy dotyczące europejskiego rolnictwa, które jest wyraźnie i po raz kolejny kartą przetargową strategii UE mającej na celu zabezpieczenie szerszych celów handlowych i politycznych” – stwierdzają Copa-Cogeca.

Uzależniła się od mediów internetowych. Meta i YouTube mają jej wypłacić 3 mln dol. z ostatniej chwili
Uzależniła się od mediów internetowych. Meta i YouTube mają jej wypłacić 3 mln dol.

Ława przysięgłych w sądzie w Los Angeles uznała, że Meta i YouTube są odpowiedzialne za szkody dla zdrowia psychicznego 20-letniej kobiety, która oskarżyła je o przyczynienie się do uzależnienia, kiedy była dzieckiem. Firmy mają wypłacić kobiecie 3 mln dol. odszkodowania.

Biały Dom: Trump rozpęta piekło, jeśli Iran nie zawrze porozumienia z ostatniej chwili
Biały Dom: Trump "rozpęta piekło", jeśli Iran nie zawrze porozumienia

– Jeśli Iran nie zawrze porozumienia i nie zrozumie, że został pokonany, prezydent Donald Trump gotowy jest rozpętać piekło – zapowiedziała rzeczniczka Białego Domu Karoline Leavitt. Potwierdziła, że doniesienia o 15-punktowej propozycji USA są tylko częściowo prawdziwe.

Warszawa przegrała konkurs na siedzibę Urzędu Celnego UE z ostatniej chwili
Warszawa przegrała konkurs na siedzibę Urzędu Celnego UE

W środę Parlament Europejski i Rada UE podjęły decyzję o utworzeniu przyszłego Urzędu Celnego UE w Lille we Francji. O lokalizację unijnej instytucji ubiegała się Warszawa.

Nawrocki odpowiedział Tuskowi zdjęciem. W sieci zawrzało z ostatniej chwili
Nawrocki odpowiedział Tuskowi zdjęciem. W sieci zawrzało

Węgry zapowiadają zakręcanie kurka z gazem dla Ukrainy. Donald Tusk postanowił powiązać tę decyzję z niedawną wizytą Karola Nawrockiego na Węgrzech. Polski prezydent odpowiedział mu zdjęciem.

Sławomir Nowak złożył zawiadomienie na prokuratora, który wcześniej stawiał mu zarzuty z ostatniej chwili
Sławomir Nowak złożył zawiadomienie na prokuratora, który wcześniej stawiał mu zarzuty

Jak poinformował TVN24, Sławomir Nowak złożył zawiadomienie o możliwości popełnienia serii przestępstw przez prokuratora Jana Drelewskiego, który prowadził śledztwa przeciwko niemu.

ZUS wydał pilny komunikat z ostatniej chwili
ZUS wydał pilny komunikat

ZUS zapowiada poradnik dla kobiet w ciąży i uruchamia specjalny adres mailowy dla przyszłych mam. Instytucja podkreśla też, że nadal prowadzi kontrole zgodnie z obowiązującymi przepisami.

ONZ: Konflikt USA i Izraela z Iranem wymyka się spod kontroli z ostatniej chwili
ONZ: Konflikt USA i Izraela z Iranem wymyka się spod kontroli

Sekretarz generalny ONZ Antonio Guterres oświadczył w środę, że konflikt na Bliskim Wschodzie wymyka się spod kontroli i może się rozwinąć w jeszcze większą wojnę. Wezwał też USA i Izrael do zakończenia tego konfliktu zbrojnego, a Iran - do zaprzestania ataków na inne kraje.

REKLAMA

[wywiad] Czy Jezus urodził się w Betlejem? Czy istniała tajemnicza gwiazda? Skąd sprzeczności w Ewangeliach?

Czy ewangeliczne opisy okoliczności narodzenia Jezusa można uznać za historyczne? Jak rozumieć sprzeczności między ewangelistami? Czy tradycje kolędy w swoich treściach odzwierciedlają prawdę o Bożym Narodzeniu? Kwestie te w rozmowie z KAI wyjaśnia dr hab. Marcin Majewski - teolog, biblista, wykładowca na UPJPII i UJ w Krakowie.
/ pixabay.com/ELG21

Dawid Gospodarek: Dlaczego ewangeliści nie byli za bardzo zainteresowani okolicznościami narodzenia Jezusa i Jego dzieciństwem? Temat podejmuje tylko dwóch z nich. W dodatku w tych relacjach Mateusza i Łukasza można doszukać się pewnych rozbieżności… 

Marcin Majewski: Warto zwrócić uwagę, że w ogóle pierwsze pisma chrześcijańskie nie są zainteresowane szczegółami o narodzinach Jezusa. Cztery ewangelie kanoniczne właściwy początek mają w wystąpieniu Jana Chrzciciela i rozpoczęciu misji przez dorosłego Jezusa. To samo widzimy w pierwszych przemowach (Dzieje Apostolskie), w listach św. Pawła czy najstarszych chrześcijańskich pismach niekanonicznych.

Zainteresowanie okolicznościami narodzin Jezusa ma wyraźnie wtórny charakter. Tym niemniej musiało się pojawić prędzej czy później, gdyż w mentalności starożytnych urodzeniu każdej wielkiej i wybitnej postaci towarzyszyły cudowne okoliczności. Tak też zapewne zrodziło się pytanie o okoliczności narodzin Jezusa i dwaj ewangeliści dają na nie odpowiedź – każdy według własnego klucza teologicznego.

- Skąd różnice u Mateusza i Łukasza? Czy te sprzeczności nie podważają historyczności i wiarygodności samego wydarzenia? 

- Rzeczywiście uważna lektura obu ewangelii dzieciństwa – Mt 1-2 oraz Łk 1-2 – ukazuje nie tylko różnice, ale i rozbieżności. W Ewangelii Mateusza rodzice Jezusa, Maryja i Józef, mieszkają w Betlejem, nie muszą do niego przybywać i szukać miejsca. Inaczej, jak wiemy, jest w Ewangelii Łukasza, gdzie rodzice wędrują z Nazaretu do Betlejem na spis ludności. Mateusz nie wspomina o żadnym spisie. Podobna rozbieżność dotyczy faktów po narodzeniu Jezusa. W Ewangelii Mateusza rodzice ostrzeżeni przez anioła uciekają do Egiptu. Łukasz stwierdza coś przeciwnego: „A gdy wypełnili wszystko według Prawa Pańskiego, wrócili do Galilei, do swego miasta – Nazaret” (Łk 2,39). Czyli według Łukasza po obrzezaniu i ofiarowaniu Jezusa w świątyni rodzice wrócili z Nim prosto do Nazaretu. 

Rozbieżności te dobrze pokazują, że obaj ewangeliści nie rekonstruują historycznych szczegółów narodzin Jezusa, ale tworzą opowiadanie – bibliści nazywają je midraszem lub haggadą – które ma ujawnić głębszy sens. Ma odpowiedzieć na podstawowe pytanie: Kim jest Jezus? Obaj ewangeliści wykorzystają tu zapowiedzi mesjańskie ze Starego Testamentu – jak ta o możnych, którzy przybędą ze wschodu, by w Izraelu rozpoznać Mesjasza Króla (Iz 60,3-6 czy Ps 72,10-11) czy o gwieździe (Lb 24,17) – by ukazać, że oto rodzi się wyczekiwany przez narody Mesjasz i Wybawiciel, zapowiadany przez Boga Król świata.

Oczywiście, co do podstawowych faktów – że Jezus narodził się z Maryi zaślubionej Józefowi, że narodził się w Betlejem za panowania Heroda Wielkiego i że począł się w sposób cudowny – obaj ewangeliści są zgodni. To mogło stanowić pierwotną katechezę chrześcijańską o narodzinach Jezusa, która potem została rozbudowana o kolejne opowiadania.

- Opowieści o narodzeniu Jezusa powstały kilka dziesięcioleci po tym, jak On przyszedł na świat. Spisali je już ludzie Kościoła, widzący w Nim Mesjasza, Syna Bożego, może nawet Boga. Rzeczywiście widać w tych opisach dużo nawiązań do pism Pierwszego Testamentu, zwłaszcza do proroctw, które mają się w życiu Jezusa wypełnić. Na ile te teksty Mateusza i Łukasza są historyczne, a na ile są raczej teologiczną, może jakoś apologetyczną opowieścią? 

- Podstawowe fakty, co do których obie ewangelie się zgadzają – narodziny Jezusa w Betlejem za panowania Heroda w rodzinie Józefa i Maryi – należy uznać za najstarsze, wiarygodne przekazy pochodzące być może od świadków. Co do pozostałych opowiadań – o spisie ludności, o gwieździe, o mędrcach, o rzezi niewiniątek i ucieczce do Egiptu – można przyjąć różne stanowiska. Można poszukiwać śladów ich historyczności (wyjaśniać pochodzenie gwiazdy czy szukać takiego spisu ludności), jednak bibliści już dawno zauważyli, że takie próby spełniają raczej nasze oczekiwania, co do tekstu, niż próbują go zrozumieć na jego własnych prawach. O spisie, gwieździe czy rzezi niewiniątek nie wspominają inni ewangeliści ani żaden ze starożytnych historyków czy to żydowskich czy rzymskich. Tekst ewangelii dzieciństwa jest uroczystym prologiem chrystologicznym, który nie rekonstruuje faktów, ale formułuje – przez opowieść – zasadnicze przesłanie nt. osoby Jezusa Chrystusa. Oba teksty pisane są już z perspektywy popaschalnej i tworzone są dla zbudowania wiary w Jezusa jako Chrystusa i Pana.

- Gdy czytamy rodowody Jezusa, też widzimy pewne raczej teologiczne czy nawet symboliczne zamysły autorów. No i znowu są różnice i Łukasza i Mateusza. Czy ta genealogia jest wiarygodna i co nam mówi o Jezusie? 

- Także rodowody Jezusa zamieszczone u Mateusza i Łukasza różnią się między sobą. W obu pojawia się nie tylko różna liczba pokoleń, ale i zupełnie inne imiona przodków Jezusa. U Mateusza ojcem Józefa jest Jakub (Mt 1,16), zaś u Łukasza – Heli (Łk 3,23). To dwa zupełnie różne rodowody, zatem oba nie mogą być prawdziwe. Z drugiej strony w obu zauważamy wyraźne motywy teologiczne, jak chęć ukazania Jezusa jako potomka mesjańskiego króla Dawida (Mt) czy potomka Adama, pierwszego człowieka i Syna Bożego (Łk). Próby objaśniania, że jeden rodowód jest rodowodem Józefa, a drugi Maryi niewiele dają i są niezgodne z tekstem obu ewangelii. Należy w nich widzieć raczej teologiczne przesłanie. Obaj ewangeliści pracują na źródłach – gł. starotestamentowych genealogiach – ale owe źródła spożytkowują we właściwy im sposób. Znów kluczowa będzie odpowiedź na pytanie: Kim jest Jezus.

- Przejdźmy do konkretów. Czy możemy mieć pewność, że Jezus rzeczywiście urodził się w Betlejem? 

- Upieranie się obu ewangelistów co do faktu, iż Jezus urodził się w Betlejem – mimo wyraźnie innych okoliczności wyjściowych u obu ewangelistów – każą widzieć tu opieranie się na starszej, znanej szerzej tradycji. Jest to zatem prawdopodobne. Gdyby mieli tu wolność tworzenia, wydaje się, że wskazaliby Jerozolimę jako miejsce narodzenia Mesjasza. W Pierwszym Testamencie znajdziemy znacznie więcej proroctw mesjańskich, które wiążą pojawienie się Mesjasza z Jerozolimą (prawdziwym miastem Dawidowym), niż takich, które mówią o Betlejem.

- Jak to było ze znanymi z kolęd ubóstwem, stajenką, wołem i osiołkiem? 

- To jest wytwór tradycji ludowej, która nie ma żadnego pokrycia w tekstach ewangelii. U Mateusza Jezus rodzi się w domu Józefa i Maryi. U Łukasza zaś mowa jest o żłobie (termin może być różnie rozumiany) – i stąd tradycja dopowiedziała sobie stajenkę, sianko, osiołka i niegościnnych mieszkańców Betlejem.

- To jeszcze tajemnicza gwiazda. Co o niej wiemy? 

- Poza tym, co jest u Mateusza – nic. O gwieździe nie wspominają ani inni ewangeliści, ani – jak wspomniałem – historycy tamtego okresu i miejsca. Za to gwiazda występuje powszechnie jako symbol narodzin osoby wybitnej, zwłaszcza króla. Nowa gwiazda pojawia się np. w opowiadaniu o narodzinach Aleksandra Wielkiego czy cezara Oktawiana Augusta, jest też wybijana nad głowami królów na monetach starożytnych. Generalnie starożytnym towarzyszyła idea, iż wraz z narodzinami władcy pojawia się na niebie „jego gwiazda”. Porównajmy to z tekstem ewangelii: „Ujrzeliśmy jego gwiazdę na wschodzie” (Mt 2,2). Mateusz zdaje się mówić nie tyle o zjawisku astronomicznym, ale poprzez ten czytelny symbol o narodzinach prawdziwego „króla żydowskiego” – w kontrze do nieprawdziwego króla Żydów, czyli Heroda Wielkiego.

- Teraz poważniejsza kwestia. Co to wszystko nam mówi o Bogu? Chrześcijanie chcą tu widzieć nieskończone miłosierdzie Tego, który tak umiłował świat, że dał swojego Syna by nas wszystkich zbawić. Ale co najmniej od Oświecenia powracają krytyczne głosy, dostrzegające w tym okrucieństwo – przecież miłosierny Bóg nie zesłałby swojego niewinnego Syna jako ofiarę na ziemskie niewygody i w końcu pewną, straszliwą śmierć…

- Tu dotykamy paradoksu przesłania Ewangelii. To nie są sprawy, które da się prosto, logicznie i historycznie objaśnić tak, że każdy powie: „Aha!”. Wcielenie Boga i Jego ofiara krzyżowa należą do istoty depozytu wiary chrześcijańskiej, nad którymi pochylają się kolejne pokolenia chrześcijan. I de facto każdy chrześcijanin jest wezwany, by pochylać się nad tymi tajemnicami wiary wciąż na nowo. Do tego mają nas zachęcać właśnie obchodzone corocznie święta…

Dawid Gospodarek, dg



 

Polecane