Samotni wobec korporacji? Jak wsparcie Sekcji branżowej NSZZ „Solidarność” zmieniło układ sił w MOWI Poland SA

Z okazji mijającego 35-lecia Krajowej Sekcji Przemysłu Mleczarskiego Spirytusowego i Koncentratów Spożywczych NSZZ „Solidarność” publikujemy tekst, w którym przedstawiciele Solidarności odpowiadają na pytanie, dlaczego istnienie nadrzędnych struktur branżowych jest w dzisiejszych realiach absolutnie kluczowe. „Odpowiedzią niech będzie historia Organizacji Związkowej NSZZ «Solidarność» w firmie MOWI POLAND S.A. To klasyczne studium przypadku, które udowadnia, że w starciu z międzynarodową korporacją lokalny związek potrzebuje silnego zaplecza, aby przetrwać i skutecznie walczyć o prawa załogi!” – pisze autor.
Protest pracowników MOWI Poland - zdjęcie poglądowe
Protest pracowników MOWI Poland - zdjęcie poglądowe / fot. tysol.pl

Co musisz wiedzieć:

  • Autor zadaje pytanie, dlaczego istnienie nadrzędnych struktur branżowych jest w dzisiejszych realiach absolutnie kluczowe?
  • „Odpowiedzią niech będzie historia Organizacji Związkowej NSZZ «Solidarność» w firmie MOWI POLAND S.A.” – pisze.
  • Przekonuje, że to klasyczne studium przypadku, które udowadnia, że w starciu z międzynarodową korporacją lokalny związek potrzebuje silnego zaplecza, aby przetrwać i skutecznie walczyć o prawa załogi.

 

Skandynawowie wchodzą do gry

Decyzja o powołaniu związku zawodowego rodzi się przeważnie z jednej, fundamentalnej przyczyny – narastającego niezadowolenia. Frustracja pracowników wynika zazwyczaj z niewłaściwego traktowania załogi przez pracodawcę i kadrę zarządzającą. Nie inaczej było w MOWI POLAND S.A. Gdy norweski inwestor przejmował zakład, załoga wiązała z tym ogromne nadzieje na poprawę standardów i wprowadzenie słynnej, skandynawskiej kultury pracy. Rzeczywistość jednak brutalnie zweryfikowała te oczekiwania – z biegiem czasu okazało się, że powody do zadowolenia z nowej sytuacji ma wyłącznie właściciel.


Powstanie NSZZ „S”

Wraz z firmą przejął on bowiem nie tylko budynki produkcyjne, lecz przede wszystkim bezcenny kapitał ludzki – pracowników, którzy doskonale znając się na swoim rzemiośle, od pierwszego dnia generowali dla niego zyski. W zamian narzucono im chłodny, korporacyjny system pracy, dając z siebie bardzo niewiele. Kiedy stało się jasne, że pojedyncze głosy i indywidualne wnioski są całkowicie ignorowane, miarka się przebrała. Grupka zdeterminowanych pracowników postanowiła wziąć sprawy w swoje ręce, powołując do życia organizację zakładową NSZZ „Solidarność”.

Początki działalności wymagały od obu stron odnalezienia się w nowej rzeczywistości. Związek dynamicznie rósł w siłę – z początkowej grupy kilkudziesięciu członków szybko przerodził się w potężną, kilkusetosobową reprezentację. Pracownicy chcieli jednego: by ktoś wreszcie upomniał się o ich godność.

Pierwszym poważnym sukcesem OZ było wyegzekwowanie od pracodawcy respektowania zapisów Kodeksu pracy dotyczących tzw. postojowego. Zarząd nie potrafił jednak pogodzić się z faktem, że nowa organizacja patrzy mu na ręce. Zamiast konstruktywnego dialogu wybrał konfrontację i działania destrukcyjne. Gdy to nie przyniosło skutku, firma zmieniła taktykę na skrajnie pasywną – zaczęło się maksymalne przeciąganie każdej, nawet najprostszej sprawy i niekończąca się, bezproduktywna wymiana pism. To właśnie ten moment okazał się kluczowy w historii naszej organizacji. Zrozumieliśmy, że jako osamotniona grupa możemy po prostu ugrzęznąć w korporacyjnej biurokracji. Szukając szerszego wsparcia, Komisja Zakładowa podjęła strategiczną decyzję o wejściu w struktury branżowe NSZZ „Solidarność”.

 

Wejście w struktury branżowe

Przystąpienie do Krajowej Sekcji Przemysłu Mleczarskiego Spirytusowego i Koncentratów Spożywczych NSZZ „Solidarność”, a tym samym do Krajowego Sekretariatu Przemysłu Spożywczego i Rolnictwa NSZZ „Solidarność” przeniosło naszą działalność na zupełnie nowy, wyższy poziom profesjonalizacji. Udział w szkoleniach branżowych, bezcenna wymiana doświadczeń z innymi przewodniczącymi i profesjonalne wsparcie prawne sprawiły, że członkowie Komisji Zakładowej nabrali ogromnej pewności siebie. Przestaliśmy być odizolowanym problemem jednego zakładu – staliśmy się częścią potężnej, ogólnopolskiej machiny.

Uzbrojeni w wiedzę i wsparcie Sekcji nie obawialiśmy się już trudnych rozmów. Napięcie stale rosło, aż w końcu doszło do otwartej konfrontacji, do której pracodawca zdawał się dążyć. Co najbardziej absurdalne, kością niezgody wcale nie stały się żądania podwyżek czy łamanie prawa pracy, lecz… pomoc socjalna, jakiej Organizacja Związkowa chciała udzielić własnym członkom.

Zarząd firmy mocno się jednak przeliczył. Gdybyśmy działali sami, ta sprawa prawdopodobnie zginęłaby w gąszczu lokalnych procedur. Absolutnie nie spodziewano się jednak, że dzięki naszej determinacji i zapleczu, jakie dawała nam przynależność do szerszych struktur, stanowczy sprzeciw załogi odbije się głośnym echem w całej Europie. Sprawa dotarła bezpośrednio na biurka głównych właścicieli Mowi w Norwegii.

Efekt tej bezprecedensowej sytuacji był natychmiastowy. Po całej akcji nastąpiła totalna zmiana w relacjach pomiędzy zarządem firmy a Komisją Zakładową. Skończyło się ignorowanie postulatów i przedłużanie spraw w nieskończoność. W ich miejsce na nowo nawiązano normalny, konstruktywny dialog, oparty na wzajemnym szacunku. Pracodawca zrozumiał, że ma przed sobą poważnego partnera, z którym trzeba się liczyć. Nie ulega najmniejszej wątpliwości, że ten przełom i ustabilizowanie sytuacji zawdzięczamy właśnie wsparciu struktur branżowych.

 

Wnioski

Warto w tym miejscu zaznaczyć jeszcze jedną, absolutnie fundamentalną rzecz. Struktury, prawo i wsparcie branżowe to nasza tarcza, ale sercem związku zawsze są ludzie. Najlepszym i najbardziej poruszającym tego dowodem jest postawa obecnej przewodniczącej naszej Organizacji Związkowej. Od kilku miesięcy zmaga się ona z ciężką nowotworową chorobą, a mimo to – nieprzerwanie i z pełnym zaangażowaniem pracowała na rzecz załogi i związku. Nawet dziś, nie mogąc być fizycznie w biurze, wciąż trzyma rękę na pulsie, na bieżąco analizując raporty z działalności OZ. To właśnie tacy niezłomni ludzie, wspierani przez silne struktury branżowe, budują prawdziwą potęgę naszego związku i sprawiają, że korporacje muszą się z nami liczyć

Historia MOWI POLAND S.A. to najlepszy dowód na to, jak ważną rolę pełni nasza Sekcja. Od 35 lat dostarcza ona lokalnym organizacjom tlen do działania, narzędzia prawne i pewność, że w starciu z gigantami nigdy nie musimy walczyć w pojedynkę.

(rch)


 

POLECANE
Komunikat Straży Granicznej. Pilne doniesienia z granicy z ostatniej chwili
Komunikat Straży Granicznej. Pilne doniesienia z granicy

Straż Graniczna opublikowała najnowsze dane dotyczące sytuacji na granicach Polski. 17 marca 2026 r. Straż Graniczna skontrolowała łącznie ponad 8 tys. osób na granicach z Litwą i Niemcami. Poinformowano też o sytuacji na granicy z Białorusią.

Opluł ołtarz i cisnął krzyżem. Policja opublikowała szokujące nagranie z ostatniej chwili
Opluł ołtarz i cisnął krzyżem. Policja opublikowała szokujące nagranie

W Białymstoku zatrzymano 33-latka, który opluł ołtarz i rzucił krzyżem w tabernakulum. Mężczyzna usłyszał dwa zarzuty, za które grozi mu poważna kara.

Żurek straci immunitet? Jest wniosek do Sądu Najwyższego z ostatniej chwili
Żurek straci immunitet? Jest wniosek do Sądu Najwyższego

Jest wniosek o uchylenie immunitetu prokuratorowi generalnemu Waldemarowi Żurkowi – poinformował w środę rano mec. Bartosz Lewandowski. Stało się to po skierowaniu prywatnego aktu oskarżenia przeciwko Waldemarowi Żurkowi do Sądu Najwyższego.

Ogromny meteoryt eksplodował nad Ohio. Nagrania obiegły sieć z ostatniej chwili
Ogromny meteoryt eksplodował nad Ohio. Nagrania obiegły sieć

Ważący około 7 ton meteoryt przeleciał nad Ohio z prędkością ponad 72 tys. km/godz. i rozpadł się z potężnym hukiem. Nagrania ze zdarzenia obiegły sieć.

Dwutonowe bomby. Potężny atak w pobliżu cieśniny Ormuz z ostatniej chwili
Dwutonowe bomby. Potężny atak w pobliżu cieśniny Ormuz

Dowództwo Centralne USA (CENTCOM) poinformowało, że we wtorek amerykańskie siły przeprowadziły atak z wykorzystaniem dwutonowych bomb penetrujących na irańskie, podziemne składy pocisków przeciwokrętowych w pobliżu cieśniny Ormuz.

Media: Rosja dzieli się z Iranem zdjęciami satelitarnymi i technologią dronową z ostatniej chwili
Media: Rosja dzieli się z Iranem zdjęciami satelitarnymi i technologią dronową

„Moskwa rozszerza zakres wymiany informacji wywiadowczych i współpracy wojskowej z Iranem, dostarczając mu zdjęcia satelitarne i udoskonaloną technologię dronową” – napisał we wtorek dziennik „Wall Street Journal”. Ma to pomóc Teheranowi w atakowaniu amerykańskich sił na Bliskim Wschodzie.

USA otworzyły archiwa z pełnymi kartotekami członków NSDAP pilne
USA otworzyły archiwa z pełnymi kartotekami członków NSDAP

Jak poinformował portal dw.com, Amerykańskie Archiwum Narodowe udostępnia w sieci pełne kartoteki członków NSDAP. Tymczasem te same materiały w archiwach niemieckich nadal pozostają tajne, oficjalnie ze względu na ochronę danych.

Angela Merkel wywołała wściekłość Niemców, apelując do migrantów, aby głosowali przeciwko AfD z ostatniej chwili
Angela Merkel wywołała wściekłość Niemców, apelując do migrantów, aby głosowali przeciwko AfD

Jak poinformował brytyjski portal Daily Mail, Angela Merkel wywołała gniew w Niemczech po tym, jak apelowała do migrantów, aby głosowali przeciwko skrajnie prawicowej partii AfD.

„Teraz Holland może nazywać polskich żołnierzy «s…synami»”. Oświadczenie Zbigniewa Ziobry po wyroku sądu z ostatniej chwili
„Teraz Holland może nazywać polskich żołnierzy «s…synami»”. Oświadczenie Zbigniewa Ziobry po wyroku sądu

Były minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro wydał na platformie X oświadczenie w związku z wyrokiem nakazującym mu przeproszenie reżyser Agnieszki Holland za wypowiedzi porównujące jej film „Zielona granica” do nazistowskiej propagandy, a także przekazanie 50 tys. zł na Stowarzyszenie „Dzieci Holocaustu”.

Blokada cieśniny Ormuz. USA poradzą sobie bez Europy, ale czy Europa poradzi sobie bez USA? tylko u nas
Blokada cieśniny Ormuz. USA poradzą sobie bez Europy, ale czy Europa poradzi sobie bez USA?

Apel prezydenta Donald Trump o wsparcie dla operacji w rejonie Cieśnina Ormuz spotkał się z chłodną reakcją Europy. W tle rośnie napięcie wokół konfliktu z Iran i pytania o przyszłość współpracy w ramach NATO oraz bezpieczeństwo energetyczne kontynentu.

REKLAMA

Samotni wobec korporacji? Jak wsparcie Sekcji branżowej NSZZ „Solidarność” zmieniło układ sił w MOWI Poland SA

Z okazji mijającego 35-lecia Krajowej Sekcji Przemysłu Mleczarskiego Spirytusowego i Koncentratów Spożywczych NSZZ „Solidarność” publikujemy tekst, w którym przedstawiciele Solidarności odpowiadają na pytanie, dlaczego istnienie nadrzędnych struktur branżowych jest w dzisiejszych realiach absolutnie kluczowe. „Odpowiedzią niech będzie historia Organizacji Związkowej NSZZ «Solidarność» w firmie MOWI POLAND S.A. To klasyczne studium przypadku, które udowadnia, że w starciu z międzynarodową korporacją lokalny związek potrzebuje silnego zaplecza, aby przetrwać i skutecznie walczyć o prawa załogi!” – pisze autor.
Protest pracowników MOWI Poland - zdjęcie poglądowe
Protest pracowników MOWI Poland - zdjęcie poglądowe / fot. tysol.pl

Co musisz wiedzieć:

  • Autor zadaje pytanie, dlaczego istnienie nadrzędnych struktur branżowych jest w dzisiejszych realiach absolutnie kluczowe?
  • „Odpowiedzią niech będzie historia Organizacji Związkowej NSZZ «Solidarność» w firmie MOWI POLAND S.A.” – pisze.
  • Przekonuje, że to klasyczne studium przypadku, które udowadnia, że w starciu z międzynarodową korporacją lokalny związek potrzebuje silnego zaplecza, aby przetrwać i skutecznie walczyć o prawa załogi.

 

Skandynawowie wchodzą do gry

Decyzja o powołaniu związku zawodowego rodzi się przeważnie z jednej, fundamentalnej przyczyny – narastającego niezadowolenia. Frustracja pracowników wynika zazwyczaj z niewłaściwego traktowania załogi przez pracodawcę i kadrę zarządzającą. Nie inaczej było w MOWI POLAND S.A. Gdy norweski inwestor przejmował zakład, załoga wiązała z tym ogromne nadzieje na poprawę standardów i wprowadzenie słynnej, skandynawskiej kultury pracy. Rzeczywistość jednak brutalnie zweryfikowała te oczekiwania – z biegiem czasu okazało się, że powody do zadowolenia z nowej sytuacji ma wyłącznie właściciel.


Powstanie NSZZ „S”

Wraz z firmą przejął on bowiem nie tylko budynki produkcyjne, lecz przede wszystkim bezcenny kapitał ludzki – pracowników, którzy doskonale znając się na swoim rzemiośle, od pierwszego dnia generowali dla niego zyski. W zamian narzucono im chłodny, korporacyjny system pracy, dając z siebie bardzo niewiele. Kiedy stało się jasne, że pojedyncze głosy i indywidualne wnioski są całkowicie ignorowane, miarka się przebrała. Grupka zdeterminowanych pracowników postanowiła wziąć sprawy w swoje ręce, powołując do życia organizację zakładową NSZZ „Solidarność”.

Początki działalności wymagały od obu stron odnalezienia się w nowej rzeczywistości. Związek dynamicznie rósł w siłę – z początkowej grupy kilkudziesięciu członków szybko przerodził się w potężną, kilkusetosobową reprezentację. Pracownicy chcieli jednego: by ktoś wreszcie upomniał się o ich godność.

Pierwszym poważnym sukcesem OZ było wyegzekwowanie od pracodawcy respektowania zapisów Kodeksu pracy dotyczących tzw. postojowego. Zarząd nie potrafił jednak pogodzić się z faktem, że nowa organizacja patrzy mu na ręce. Zamiast konstruktywnego dialogu wybrał konfrontację i działania destrukcyjne. Gdy to nie przyniosło skutku, firma zmieniła taktykę na skrajnie pasywną – zaczęło się maksymalne przeciąganie każdej, nawet najprostszej sprawy i niekończąca się, bezproduktywna wymiana pism. To właśnie ten moment okazał się kluczowy w historii naszej organizacji. Zrozumieliśmy, że jako osamotniona grupa możemy po prostu ugrzęznąć w korporacyjnej biurokracji. Szukając szerszego wsparcia, Komisja Zakładowa podjęła strategiczną decyzję o wejściu w struktury branżowe NSZZ „Solidarność”.

 

Wejście w struktury branżowe

Przystąpienie do Krajowej Sekcji Przemysłu Mleczarskiego Spirytusowego i Koncentratów Spożywczych NSZZ „Solidarność”, a tym samym do Krajowego Sekretariatu Przemysłu Spożywczego i Rolnictwa NSZZ „Solidarność” przeniosło naszą działalność na zupełnie nowy, wyższy poziom profesjonalizacji. Udział w szkoleniach branżowych, bezcenna wymiana doświadczeń z innymi przewodniczącymi i profesjonalne wsparcie prawne sprawiły, że członkowie Komisji Zakładowej nabrali ogromnej pewności siebie. Przestaliśmy być odizolowanym problemem jednego zakładu – staliśmy się częścią potężnej, ogólnopolskiej machiny.

Uzbrojeni w wiedzę i wsparcie Sekcji nie obawialiśmy się już trudnych rozmów. Napięcie stale rosło, aż w końcu doszło do otwartej konfrontacji, do której pracodawca zdawał się dążyć. Co najbardziej absurdalne, kością niezgody wcale nie stały się żądania podwyżek czy łamanie prawa pracy, lecz… pomoc socjalna, jakiej Organizacja Związkowa chciała udzielić własnym członkom.

Zarząd firmy mocno się jednak przeliczył. Gdybyśmy działali sami, ta sprawa prawdopodobnie zginęłaby w gąszczu lokalnych procedur. Absolutnie nie spodziewano się jednak, że dzięki naszej determinacji i zapleczu, jakie dawała nam przynależność do szerszych struktur, stanowczy sprzeciw załogi odbije się głośnym echem w całej Europie. Sprawa dotarła bezpośrednio na biurka głównych właścicieli Mowi w Norwegii.

Efekt tej bezprecedensowej sytuacji był natychmiastowy. Po całej akcji nastąpiła totalna zmiana w relacjach pomiędzy zarządem firmy a Komisją Zakładową. Skończyło się ignorowanie postulatów i przedłużanie spraw w nieskończoność. W ich miejsce na nowo nawiązano normalny, konstruktywny dialog, oparty na wzajemnym szacunku. Pracodawca zrozumiał, że ma przed sobą poważnego partnera, z którym trzeba się liczyć. Nie ulega najmniejszej wątpliwości, że ten przełom i ustabilizowanie sytuacji zawdzięczamy właśnie wsparciu struktur branżowych.

 

Wnioski

Warto w tym miejscu zaznaczyć jeszcze jedną, absolutnie fundamentalną rzecz. Struktury, prawo i wsparcie branżowe to nasza tarcza, ale sercem związku zawsze są ludzie. Najlepszym i najbardziej poruszającym tego dowodem jest postawa obecnej przewodniczącej naszej Organizacji Związkowej. Od kilku miesięcy zmaga się ona z ciężką nowotworową chorobą, a mimo to – nieprzerwanie i z pełnym zaangażowaniem pracowała na rzecz załogi i związku. Nawet dziś, nie mogąc być fizycznie w biurze, wciąż trzyma rękę na pulsie, na bieżąco analizując raporty z działalności OZ. To właśnie tacy niezłomni ludzie, wspierani przez silne struktury branżowe, budują prawdziwą potęgę naszego związku i sprawiają, że korporacje muszą się z nami liczyć

Historia MOWI POLAND S.A. to najlepszy dowód na to, jak ważną rolę pełni nasza Sekcja. Od 35 lat dostarcza ona lokalnym organizacjom tlen do działania, narzędzia prawne i pewność, że w starciu z gigantami nigdy nie musimy walczyć w pojedynkę.

(rch)



 

Polecane