Rzecznik prezydenta odpowiada Sikorskiemu: „Panu znowu wszystko się pomieszało”
Co musisz wiedzieć:
- Sikorski uderza w prezydenta.
- Pałac Prezydencki odpowiada przepisami.
- Szefernaker mówi o „denializmie prawniczym”.
Sikorski: Prezydent bez kompetencji
Szef MSZ Radosław Sikorski w ostrych słowach odniósł się do roli prezydenta w polityce europejskiej. W jego ocenie głowa państwa nie powinna zajmować się tym obszarem.
Prezydent nie ma ani uprawnień konstytucyjnych ani wiedzy, tak urzędniczej jak osobistej, do zajmowania się polityką europejską. Patriotyzmem byłoby dobre sprawowanie urzędu a nie kolejne próby zagarniania władzy. Kierownicy placówek wojennych w Teheranie, ZEA i Kijowie nadal czekają na nominacje ambasadorskie
– napisał Radosław Sikorski.
Prezydentowi Nawrockiemu wyraźnie uwiera gorset nałożony przez Konstytucję. Chciałby być rządem, sądem i prokuratorem. Cóż Pan Prezydent musi przywyknąć do niewygód. Nikt nie stoi ponad Konstytucją
– napisał z kolei szef MSWiA Marcin Kierwiński.
- Nie żyje były reprezentant Polski i bramkarz znanych klubów
- Wraz z wetem prezydenta ws. SAFE posypie się plan KE rabunku i neutralizacji Polski
- „Plan B” dla Ukrainy? Niech Zełenski sięgnie po pieniądze oligarchów
- Telus o sytuacji rolników: Drogie paliwo, drogie nawozy, tanie zboże i brak pomocy tego rządu
- TVN w cieniu wielkiej transakcji. Chińczycy wracają do gry
Szybka odpowiedź Pałacu Prezydenckiego
Na słowa szefa MSZ zareagował rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz, wskazując na konkretne przepisy regulujące współpracę w sprawach unijnych.
Panu ministrowi Sikorskiemu znowu się wszystko pomieszało
– napisał Rafał Leśkiewicz.
Zachęcam do uważnej lektury ustawy z 8 października 2010 r. o współpracy Rady Ministrów z Prezydentem RP oraz Sejmem i Senatem w sprawach związanych z członkostwem RP w UE
– dodał.
Rzecznik przypomniał także zapisy Konstytucji dotyczące roli prezydenta w polityce zagranicznej.
Warto, żeby Pan Minister sięgnął także, od czasu do czasu, po Konstytucję, bowiem Prezydent RP zgodnie z Konstytucją współdziała w zakresie polityki zagranicznej z Premierem i ministrem spraw zagranicznych (art. 133 ust. 3). Zgodnie zaś z art 133 ust. 1 pkt 2) Konstytucji Prezydent mianuje i odwołuje pełnomocnych przedstawicieli RP w innych państwach i przy organizacjach międzynarodowych. Szczegółowy tryb reguluje art. 39 ustawy z 21 stycznia 2021 r. o służbie zagranicznej. Tyle fakty
– podkreślił Rafał Leśkiewicz.
Na koniec dodał:
I jeszcze jedno Panie Ministrze, skuteczności w polityce nie mierzy się liczbą manipulacyjnych wpisów w mediach społecznościowych, tylko konkretnymi działaniami
– napisał Rafał Leśkiewicz.
Szefernaker: „denializm prawniczy”
Do sprawy odniósł się także szef gabinetu prezydenta Paweł Szefernaker, który wprost skrytykował podejście szefa dyplomacji.
U ministra Sikorskiego głęboko postępuje denializm prawniczy. Coraz częściej nie uznaje rzeczywistości, bo jest ona niewygodna, sprzeczna z jego interesami
– napisał Paweł Szefernaker.
Polityk wskazał również konkretne przepisy i zasugerował ich lekturę.
Polecam zapoznanie się z art. 4a ustawy o współpracy Rady Ministrów z Prezydentem RP oraz Sejmem i Senatem w sprawach związanych z członkostwem RP w UE, szczególnie ustęp 4 (załączam, żeby nie musiał Pan szukać). Nie musi Pan dziękować, a zamiast tego powinien szybko uwzględnić stanowisko Prezydenta RP w sprawie EU ETS, co pomoże szybko skończyć z wysokimi cenami energii w Polsce
– napisał Paweł Szefernaker.
W tle spór o ETS
Wypowiedzi te nawiązują do stanowiska prezydenta przedstawionego przed unijnym szczytem w liście do premiera Donalda Tuska.
Najbardziej racjonalnym rozwiązaniem z punktu widzenia interesu gospodarczego i strategicznego Europy byłoby odejście od systemu EU ETS. Pozwoliłoby to natychmiast ograniczyć presję kosztową na przemysł, przywrócić bardziej zrównoważone warunki globalnego handlu oraz zatrzymać postępujący proces deindustrializacji
– napisał prezydent Karol Nawrocki.
W liście wskazano również inne możliwe kierunki działań, które – jak zaznaczono – nie są wiążące, ale mają wyznaczać dalszą debatę.




