„Zamykanie się UE na sprzęt z USA osłabia bezpieczeństwo NATO”
Co musisz wiedzieć:
- Program SAFE jest obarczony mechanizmem warunkowości.
- SAFE to długoterminowa pożyczka, którą Polska będzie musiała spłacać przez ponad kolejne 45 lat.
- Ambasadorzy podkreślają, że zamknięcie się UE na sprzęt amerykański osłabia bezpieczeństwo NATO.
Sojusz transatlantycki NATO od dziesięcioleci stanowi podstawę bezpieczeństwa europejskiego i amerykańskiego. Dziś, gdy świat stoi przed złożonymi i bezprecedensowymi wyzwaniami w zakresie bezpieczeństwa, Stany Zjednoczone i Europa muszą współpracować, aby utrzymać i wzmocnić to partnerstwo. Ograniczenie udziału amerykańskiego przemysłu zbrojeniowego w europejskich programach zamówień publicznych zagraża temu partnerstwu i osłabia nasze wzajemne bezpieczeństwo
– czytamy w przesłanej do gazety opinii.
Dyplomaci przyznają, że sojusznicy NATO odpowiedzieli na wezwanie prezydenta Donalda Trumpa do zwiększenia inwestycji obronnych, zobowiązując się do podniesienia wydatków na obronę do 5 procent PKB. Jednak w większości te zobowiązania nie zostały jeszcze wypełnione, co oznacza, że Stany Zjednoczone nadal ponoszą nieproporcjonalnie dużą część kosztów bezpieczeństwa Europy i zapewniają sojusznikom z NATO techniczne i obronne możliwości produkcyjne, których brakuje.
- Gen. Wroński: Niemcy budują parasol dla siebie
- Nie żyje 23-letni polski żołnierz. Służby badają sprawę
- Ważny komunikat dla mieszkańców Torunia
- Komunikat dla mieszkańców woj. wielkopolskiego
- PKO BP wydał pilny komunikat
- Burza po niedzielnej „Familiadzie”. Widzowie podzieleni
- Marcin Bąk: Zajdel miał rację. Niestety...
- Weber mówi o wspólnej unijnej armii. "Musimy być gotowi na to, że Kaczyński wróci do władzy"
USA muszą zaspokoić nie tylko własne potrzeby
W miarę trwania wojny na Ukrainie amerykańskie linie produkcyjne muszą działać z możliwością dostarczania amunicji, której inne kraje nie są w stanie dostarczyć, takiej jak amerykańskie systemy obrony powietrznej i ich rakiety przechwytujące oraz amunicja i części zamienne F-16. Jest to szczególnie prawdziwe, ponieważ Stany Zjednoczone starają się zaspokoić własne potrzeby w zakresie produkcji obronnej, a także potrzeby naszych sojuszników na całym świecie. Aby Stany Zjednoczone mogły kontynuować dostawy uzbrojenia potrzebnego Ukrainie i krajom członkowskim NATO, potrzebne są zamówienia wystarczające do uzasadnienia ich produkcji oraz środki na ich opłacenie
– zauważają ambasadorzy.
Obawy USA
Mając to na uwadze, dyplomaci wskazują, że Stany Zjednoczone wyraziły obawy dotyczące tego, w jaki sposób inicjatywy obronne UE, takie jak program SAFE i Europejski Program Przemysłu Obronnego (EDIP), ograniczają dostęp amerykańskich firm do rynku.
Takie wykluczające środki podważają naszą zbiorową obronę, ograniczając konkurencję, tłumiąc innowacyjność i pozbawiając te firmy zamówień, których potrzebują, aby utrzymać produkcję na poziomie niezbędnym do zaspokojenia potrzeb naszych sojuszników
– zauważają.
EDIP i SAFE nakazują UE utrzymanie kontroli nad projektowaniem, konfiguracją i przyszłymi modyfikacjami systemów obronnych. Wymagania te zagrażają prawom własności intelektualnej, ograniczają łańcuchy dostaw i utrudniają interoperacyjność transatlantycką. Ponadto programy te nakładają 35-procentowy limit na udział przemysłu USA, ograniczając możliwość wspólnych przedsięwzięć obronnych USA i UE
– dodają.
Niepokojące plany KE
Dyplomaci są szczególnie zaniepokojeni planem Komisji dotyczącym włączenia „preferencji europejskich” do dyrektywy w sprawie zamówień publicznych w dziedzinie obronności w 2026 r. Zmiany w dyrektywie mają kluczowe znaczenie, ponieważ będą miały bezpośredni wpływ na sposób, w jaki kraje UE wydają swoje pieniądze krajowe na zamówienia w dziedzinie obronności.
Naszym zdaniem kraje UE powinny mieć pełną suwerenną autonomię w podejmowaniu decyzji dotyczących zamówień w dziedzinie obronności – w tym miejsca dokonywania zakupów – bez narzucania przez UE dodatkowych kryteriów kwalifikowalności podobnych do tych obecnych w SAFE i EDIP
– oceniają.
Zdaniem dyplomatów – jeśli celem proponowanej przez Komisję Europejską pożyczki dla Ukrainy w wysokości 90 miliardów euro jest pokonanie Rosji przez Ukrainę – UE powinna pozwolić Ukrainie na zakup tego, czego potrzebuje, tak szybko, jak to możliwe. W przeciwnym razie pożyczka wydaje się służyć raczej inicjatywie rozwoju gospodarczego, która faworyzuje przemysł zbrojeniowy niektórych krajów UE.
Zmniejszenie efektywności
Powiedzmy sobie jasno: z zadowoleniem przyjmujemy wysiłki krajów członkowskich mające na celu zwiększenie ich budżetów obronnych oraz wykorzystanie przez UE dźwigni finansowych w celu zachęcenia do większych wydatków na obronę. Ale nie kosztem dziesięcioleci współpracy poprzez fragmentację rynku obronnego i zmniejszenie efektywności wspólnych wysiłków
– stwierdzają.
Wyliczają przy tym konsekwencje gospodarcze, gdyż – jak podkreślają – amerykańskie firmy obronne nie są jedynie dostawcami; są partnerami, którzy zainwestowali w gospodarki europejskie, stworzyli dziesiątki tysięcy dobrze płatnych europejskich miejsc pracy i dostarczyli zaawansowaną technologię, która wzmacnia NATO.
„Stawka jest wysoka”
Nasz transatlantycki przemysł obronny jest najskuteczniejszy, gdy narody są wolne od polityki protekcjonistycznej i mogą wybierać sprzęt i możliwości najlepiej dostosowane do ich potrzeb. Wspólne przedsięwzięcia i transatlantyckie łańcuchy dostaw umożliwiły współpracę w zakresie technologii nowej generacji, w tym obrony przeciwrakietowej i cyberobrony. Wykorzystując wiedzę specjalistyczną i zasoby amerykańskiego przemysłu, Europa może podzielić się ciężarem inwestycji obronnych i zapewnić dostęp do najlepszego możliwego sprzętu
– zauważają.
Stany Zjednoczone konsekwentnie z zadowoleniem przyjmują europejskie inwestycje i konkurencję na naszym własnym rynku obronnym, w tym poprzez wzajemne umowy o zamówieniach obronnych (PRDPA) z 19 (na 27) krajów UE. Wzajemna otwartość jest niezbędna do utrzymania zaufania i zapewnienia obu stronom korzyści ze wspólnych inwestycji. Środki ograniczające stoją w bezpośredniej sprzeczności z zobowiązaniami państw członkowskich wynikającymi z tych porozumień i utrudniają dostęp do naszej wspólnej, transatlantyckiej bazy przemysłu obronnego.
W ich ocenie stawka jest wysoka. Dobrobyt i bezpieczeństwo Europy leżą w najlepszym interesie zarówno UE, jak i Stanów Zjednoczonych. Europejski potencjał obronny wzmacnia NATO i umożliwia obu stronom skuteczniejsze stawianie czoła globalnym wyzwaniom.
Tworzenie barier dla przemysłu amerykańskiego spowolni wysiłki Europy w zakresie przezbrajania i podważy zarówno gotowość, jak i interoperacyjność NATO poprzez odcięcie dostępu do zintegrowanych transatlantyckich łańcuchów dostaw
– konstatują.
Spór o pożyczkę SAFE
Program SAFE zakłada zaciągnięcie dodatkowego zadłużenia na potrzeby obronności. Według krytyków projekt wiąże się z szybkim zwiększeniem długu publicznego – mowa o kwocie sięgającej blisko 200 mld zł – oraz ryzykiem kursowym.
Ustawa w tej sprawie została przyjęta przez Sejm w ciągu 48 godzin. Odrzucono poprawki zgłoszone przez klub Prawa i Sprawiedliwości. W Senacie wprowadzono korekty zgłoszone przez większość koalicyjną.
Minister Przydacz z kolei zwrócił uwagę na to, że rządzący, choć mówią publicznie, że 90 proc. środków z programu SAFE będzie lokowanych w polskim przemyśle, to nie chcieli przyjąć takiej poprawki, która ustawowo do tego by ich zobowiązywała.




