Były oficer CIA: „Podjęto decyzję o ataku na Iran”
Co musisz wiedzieć:
- Możliwa data ataku: 23 lub 24 lutego
- 700 ton broni w drodze na Bliski Wschód
- Podziały w administracji Donalda Trumpa
Były agent CIA: decyzja już zapadła
Szanse na pokojowe rozwiązanie konfliktu USA - Iran wyraźnie maleją. W podcaście Juliana Doreya były oficer CIA John Kiriakou ujawnił, że w Białym Domu miała zapaść decyzja o możliwym ataku na Iran.
Mam przyjaciela, byłego oficera CIA, który był dziś rano w Białym Domu. Powiedział, że podjęto decyzję o ataku na Iran w poniedziałek lub wtorek
- mówił były agent.
Według przekazanych informacji operacja mogłaby rozpocząć się 23 lub 24 lutego. Pierwotne 10 dni, które USA dały Iranowi na zaakceptowanie "propozycji pokojowych", mogą być jedynie zasłoną dymną.
- Władimir Siemirunnij odda medal. To już pewne
- Pilne doniesienia z granicy. Jest komunikat Straży Granicznej
- Ważny komunikat dla mieszkańców Krakowa
- Niemcy niezadowoleni z decyzji Nawrockiego. Obietnica Tuska "zagrożona"
- PKO BP wydał pilny komunikat
Największa koncentracja sił od 2003 roku
Od kilkunastu godzin samoloty transportowe C-17 przewożące około 700 ton broni zmierzają nad Europą w kierunku Bliskiego Wschodu, co potwierdzają wskazania flightradarów. Eksperci oceniają, że jest to największa koncentracja sił zbrojnych USA w regionie od 2003 roku.
Równolegle kumuluje się presja militarna i dyplomatyczna. Według analiz do Iranu przerzucono dodatkowe systemy obrony powietrznej.
Podziały w Białym Domu
Choć prezydent Donald Trump dał Teheranowi czas na rozważenie propozycji pokojowych, w jego administracji nie ma pełnej zgody co do dalszych działań.
Wiceprezydent J.D. Vance oraz Tulsi Gabbard wyrażają sprzeciw wobec planu inwazji, natomiast sekretarz stanu Marco Rubio ma popierać zdecydowane działania.
Teheran: „Nie pochylimy głów”
Władze Iranu odpowiadają twardą retoryką. Prezydent Masud Pezeszkian zapowiedział, że kraj nie ulegnie presji.
Moce świata ustawiają się w kolejce, żeby zmusić nas do pochylenia głów... ale my nie pochylimy głów, mimo wszystkich problemów, jakie nam stwarzają
- stwierdził w państwowej telewizji.
Do napięć odniósł się także Steve Witkoff.
Prezydent jest ciekaw, dlaczego Iran nie skapitulował. Dlaczego, pod presją i przy takiej prezentacji potęgi morskiej USA, nie przyszli do nas i nie powiedzieli, że deklarują, iż nie chcą broni nuklearnej
- powiedział.
Mimo możliwości wstrzymania wzbogacania uranu przez Iran, co mogłoby przynieść korzyści dyplomatyczne, oferta ta nie satysfakcjonuje strony amerykańskiej. Urzędnicy USA pozostają sceptyczni wobec intencji Teheranu, co dodatkowo podsyca obecne napięcia.




