„To wygląda bardzo źle”. Lewica rozważa zawieszenie Andrzeja Szejny
Co musisz wiedzieć:
- Andrzej Szejna znalazł się w centrum sporu w Lewicy po doniesieniach o luksusowym zegarku niewykazanym w oświadczeniu majątkowym.
- Klub oczekuje od posła pilnych wyjaśnień, a w przypadku ich braku rozważane jest zawieszenie go w prawach członka klubu.
- Problemem nie jest sam luksusowy przedmiot, lecz brak jego ujęcia w dokumentach wymaganych od parlamentarzystów.
- Jeśli zegarek okaże się oryginalny i jego wartość przekracza próg 10 tys. zł, sprawa może mieć nie tylko konsekwencje polityczne, ale również prawne, ponieważ złożenie fałszywego oświadczenia majątkowego jest przestępstwem.
Burza w klubie Lewicy
Jak podaje radio RMF FM, klub parlamentarny Lewicy oczekuje pilnych wyjaśnień od posła Andrzeja Szejny. Jeśli nie przedstawi on przekonujących argumentów, grozi mu zawieszenie w prawach członka klubu.
Powodem zamieszania jest luksusowy zegarek widoczny na ręku polityka, który nie został ujęty w jego oświadczeniu majątkowym.
- IMGW wydał komunikat. Oto co nas czeka w najbliższych dniach
- Komunikat dla mieszkańców woj. kujawsko-pomorskiego
- Pierwsze ułaskawienie. Prezydent ujawnił, kogo może dotyczyć
- Komunikat Straży Granicznej. Pilne doniesienia z granicy
- Wyłączenia prądu. Ważny komunikat dla mieszkańców woj. pomorskiego
- Davos: Trump dziś założy Radę Pokoju. Przystąpi do niej około 35 przywódców
- Komunikat dla mieszkańców woj. podkarpackiego
Zegarek i oświadczenie majątkowe
Sprawa nabrała tempa po pytaniach dziennikarzy dotyczących marki zegarki. Poseł początkowo potwierdził, że zegarek wygląda jak luksusowy model znanej firmy Omega, by później zaprzeczyć, że posiada oryginał.
To kluczowe, ponieważ posłowie mają obowiązek wpisywać do oświadczeń majątkowych ruchomości o wartości przekraczającej 10 tys. zł. Zegarki tej klasy często znacznie przewyższają ten próg.
„To wygląda bardzo źle”
Jak relacjonują rozmówcy RMF FM, temat był szeroko komentowany podczas ostatniego posiedzenia klubu Lewicy. Politycy nie kryją irytacji, podkreślając, że problemem nie jest sam fakt posiadania drogiego zegarka, lecz brak jego wykazania w dokumentach.
Tu nie chodzi o luksus, tylko o wiarygodność. Jeśli zegarek powinien znaleźć się w oświadczeniu, a go tam nie ma, sprawa robi się bardzo poważna
– mówi jeden z parlamentarzystów Lewicy, prosząc o anonimowość.
Złożenie fałszywego oświadczenia majątkowego jest przestępstwem
W klubie jasno postawiono sprawę: Andrzej Szejna musi wykazać, że nie istniał obowiązek wpisania zegarka do oświadczenia majątkowego. W przeciwnym razie grozi mu nie tylko zawieszenie w klubie, ale także poważniejsze konsekwencje.
Złożenie fałszywego oświadczenia majątkowego jest przestępstwem zagrożonym karą od 6 miesięcy do nawet 8 lat pozbawienia wolności. Jeśli okaże się, że zegarek jest oryginalny i przekracza ustawowy próg wartości, sprawa może wykraczać poza polityczny spór.
Komentarz Andrzeja Szejny
Sam zainteresowany zabrał głos w mediach społecznościowych, zapewniając, że „wszystko jest zgodne z przepisami”. Nie przedstawił jednak dokumentów ani szczegółowych wyjaśnień.




