Wjechał na taflę i lód się załamał. Groźny incydent nad Jeziorem Żywieckim
Co musisz wiedzieć:
- Auto wjechało na zamarzniętą taflę jeziora
- Lód załamał się pod ciężarem pojazdu
- Sprawą zajmuje się policja
Nieodpowiedzialny wjazd na zamarznięte jezioro
Do zdarzenia doszło w nocy z soboty na niedzielę na Jeziorze Żywieckim. Kierowca zignorował ostrzeżenia i wjechał samochodem na zamarzniętą taflę zbiornika.
Lód nie wytrzymał ciężaru pojazdu i załamał się, w wyniku czego auto znalazło się w wodzie na głębokości około jednego metra. Informację o zdarzeniu przekazała Komenda Powiatowa Państwowej Straży Pożarnej w Żywcu.
- Pilne doniesienia z granicy. Jest komunikat Straży Granicznej
- Komunikat RCB dla woj. opolskiego i dolnośląskiego
- Komunikat dla mieszkańców woj. lubelskiego
- IMGW wydał komunikat. Oto, co nas czeka
- Wybory w Polsce 2050. Będzie II tura
Interwencja straży pożarnej
Po dotarciu służb na miejsce okazało się, że w pojeździe nie ma żadnych osób. Strażacy przeprowadzili akcję polegającą na wyciągnięciu samochodu na brzeg jeziora.
Pojazd został następnie przekazany policji. Działania ratunkowe trwały ponad godzinę i zakończyły się bez osób poszkodowanych.
Apel strażaków o rozwagę
Strażacy z PSP w Żywcu apelują o zachowanie szczególnej ostrożności w okresie zimowym. Zamarznięte zbiorniki wodne mogą stanowić śmiertelne zagrożenie.
Lód na Jeziorze Żywieckim ma nierówną grubość i w niektórych miejscach osiąga jedynie kilka centymetrów. Eksperci wskazują, że bezpieczna grubość lodu dla pieszych to 10-15 cm, a dla pojazdów 30-40 cm.
Policja prowadzi dochodzenie
Policja wszczęła dochodzenie w sprawie nieodpowiedzialnego zachowania kierowcy. Sprawa może zakończyć się zarzutami dotyczącymi narażenia na niebezpieczeństwo.
Służby podkreślają, że podobne sytuacje mogłyby mieć tragiczne konsekwencje.




